Chrystianizacja władzy

Chrystianizacja władzy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Cieszy postępująca chrystianizacja władzy w Polsce
 
Przed tysiącem lat było tak, że władcy Mieszko I i Bolesław Chrobry siłą zaprowadzali rzymski katolicyzm wśród pogańskich mas. Teraz odwrotnie - wierzący naród wywiera coraz większe ciśnienie na pogańskich władców - Aleksandra Smukłego i Leszka Cudnego - by stosowali się do dziesięciu przykazań. Podczas wizyty Ojca Świętego ci niedawni bezbożnicy, latami kwestionujący podstawowe wartości chrześcijańskiej Europy, łasili się do Gościa jak ministranci do proboszcza. Wszędzie ich było pełno, tuż obok, za plecami, przed ołtarzem, na lotnisku, na Błoniach... Nieustające czuwanie Aleksandra i Leszka wraz z rodzinami miało coś z gorliwości neofitów. Niewykluczone, że są bliscy nawrócenia.
Aleksander już podczas niedawnej wizyty w Stanach Zjednoczonych zaskoczył opinię publiczną, kończąc przemówienie przed Białym Domem słowami: "God bless America". Człowiek niewierzący nie życzyłby przecież Bożego błogosławieństwa gospodarzom. Brzmiałoby to fałszywie. Widocznie już wtedy w sercu naszego Pierwszego Obywatela kiełkowało pragnienie dotknięcia metafizycznej istoty Stworzyciela nieba i ziemi.
Pewien kłopot na drodze ku duchowej przemianie obu przywódców mogą sprawiać dworacy w rodzaju Urbana Plugawego. Ten główny szaman pogańskiej ideologii nigdy się nie pogodzi z utratą wpływów, jaką niesie nowa orientacja dworu. Jego rozpaczliwy atak na Pielgrzyma z Rzymu stanowi próbę powstrzymania Aleksandra Smukłego i Leszka Cudnego przed ich zbliżeniem do Zachodu. Porównajmy kilka fragmentów powitalnego przemówienia prezydenta i powitalnego artykułu redaktora.
A.K.: "Witam w imieniu wszystkich przepełnionych uczuciem miłości i wdzięczności mieszkańców naszego kraju".
J.U.: "Kochany staruszku! Połóż się do łóżka. Przykryj kołderką".
A.K.: "Polacy potrzebują wsparcia, potrzebują siły i nadziei, którymi Wasza Świątobliwość z tak wielką konsekwencją i szczodrością od dziesiątek lat nas obdarza".
J.U.: "Dla wzbudzenia metafizycznych emocji nie trzeba żywego trupa obwozić po świecie, wlec po ulicach i stadionach".
Wyrażone tak drastycznie różnice poglądów w ramach rządzącego obozu mają zbyt wielkie znaczenie dla przyszłości kraju, by je ignorować.

Więcej możesz przeczytać w 35/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0