Laboratorium krawców

Laboratorium krawców

Dodano:   /  Zmieniono: 
Współczesne haute couture pogrążone jest w kryzysie - twierdzą krytycy strategii domów mody zrzeszonych we francuskiej Izbie Wielkiego Krawiectwa
Wieści o śmierci haute couture są przesadzone 

Kreatorzy mody znad Sekwany od lat cierpią na brak pomysłów - dodają. Ich specjalnością stało się tworzenie wariacji na temat trendów lansowanych w mniej lub bardziej odległej przeszłości. Kolekcje nawiązują więc do mody lat 70., hipisowskiego stylu etno, a na przykład dom mody Givenchy oddał w tym roku hołd strojom rockmanów sprzed dwudziestu lat. Haute couture doskonale potrafiło się odnaleźć na rynku - zauważają dla odmiany branżowi eksperci - stało się częścią kultury masowej.

Miliard euro przychodu
Współczesne haute couture nie odkrywa dla mody nowych przestrzeni, w odróżnieniu na przykład od Diora w złotym okresie wielkiego francuskiego krawiectwa tuż po II wojnie światowej. W kolekcji zwanej New Look stworzył on nową sylwetkę kobiety, m.in. nadając spódnicy kształt dzwonu. Dzieła dzisiejszych projektantów mody znad Sekwany nie wywołują takiego pożądania milionów kobiet, jakie budziły stroje szyte przez Huberta de Givenchy z myślą o Audrey Hepburn i Jackie Kennedy.
Na początku lat 50. XX wieku wielkie krawiectwo zatrudniało 35 tys. pracowników, a ubrania "szyte na miarę" trafiały aż do 15 tys. stałych klientów. Obecnie w domach mody haute couture pracuje około 4,5 tys. osób, a liczba stałych klientów skurczyła się dziesięciokrotnie, do około 1500. Trudno byłoby jednak wymowę tych statystyk utożsamiać z gwałtownym spadkiem formy i inwencji francuskich mistrzów. To raczej znak czasów. To, co niegdyś uchodziło za ekskluzywne, dziś staje się coraz bardziej powszechne.
Haute couture w dalszym ciągu jest ważnym działem francuskiej gospodarki, przynoszącym ponad miliard euro przychodu rocznie. Przy czym aż 94 proc. obrotów przypada na kolekcje ubrań gotowych do noszenia (pr×t-ť-porter) i akcesoriów (torebek, butów, krawatów itd.). Do tego wiele firm krawieckich czerpie większe zyski z innych form działalności. Dior, jeden z największych domów mody, prawie trzy razy większe przychody osiąga ze sprzedaży kosmetyków i perfum (800 mln euro rocznie) niż z działu krawieckiego (296 mln euro rocznie). Sprzedaż "JAdore" przynosi niemal równowartość połowy wpływów Dior Couture - 140 mln euro.

Po pierwsze, promocja
Haute couture coraz wyraźniej służy medialnej promocji marki produktów luźno związanych z modą, za to przynoszących ogromne wpływy, spychając lansowanie nowych trendów na drugi plan. Ważniejsze od samej kolekcji staje się więc zatrudnienie znanych modelek, o których bajecznych honorariach nie mogły marzyć gwiazdy wybiegów z czasów New Look - Capucine, Sophie Litwak czy Bettina, a zamiast tworzenia ponadczasowych strojów, wymyśla się przykuwające wzrok, często szokujące gadżety. Kto na przykład pamięta choć jedną kreację z "myśliwskiej" kolekcji Johna Galiano? Za to o wypchanych bażantach, którymi przyozdobił głowy modelek, mówi się do dzisiaj.
Sami kreatorzy muszą być dziś osobowościami medialnymi. Zarządy domów mody niechętnie widzą na stanowiskach dyrektorów artystycznych refleksyjnych introwertyków, jak Christian Dior czy Yves Saint Laurent. Wolą zatrudniać młodych, przebojowych, otoczonych często aurą skandalu projektantów, którzy gwarantują duże zainteresowanie mediów, jak Alexander McQueen (twórca słynnej kolekcji "Gwałt w górach" z ociekającymi krwią modelkami). Doświadczył tego na przykład Gianfranco Ferré, który u szczytu swych możliwości twórczych musiał ustąpić miejsca w domu mody Dior Johnowi Galiano, absorbującemu uwagę dredami i ubraniami typu "Al Capone".

Amerykańskie wyzwanie
Młodzi kreatorzy osiągają dzisiaj szczyt kariery w wieku, w którym dawni dyktatorzy, jak Dior, Hubert de Givenchy czy Armani, nosili szpilki za Lucienem Lelongiem, Elsą Schiaparelli, Balenciagą czy Nino Ceruttim.
Współcześni projektanci, uwolnieni od bagażu terminowania u starych mistrzów, nie czują się związani z tradycją haute couture i częściej niż ich poprzednicy przybliżają swoje krawiectwo do sztuki abstrakcyjnej. Znaczy to, że moda lansowana na paryskich pokazach stała się dziwaczna i często niezrozumiała, co ma duży wpływ na postrzeganie kolekcji pr×t-ť-porter francuskich domów mody i sprzyja dominacji amerykańskiej szkoły projektowania strojów, ukształtowanej przez Calvina Kleina i Ralpha Laurena, a kontynuowanej przez Toma Forda, Tommyego Hilfigera czy Donnę Karan. Ich celem jest tworzenie strojów dla młodych ludzi, którzy są najlepszymi klientami sklepów odzieżowych.

Haute couture na jesień i zimę
Upadek haute couture wieszczony jest od ponad trzydziestu lat. Pierwszy raz koniec wielkiego krawiectwa ogłoszono w roku 1968 po zamknięciu domu mody Balenciaga. Dzisiaj do podobnych deklaracji prowokuje rezygnacja Yvesa Saint Laurenta z tworzenia mody. Wciąż jednak powstają nowe kolekcje, które stają się wydarzeniami medialnymi i mogą wpływać na modę masową. Christian Lacroix na jesień i zimę lansuje czerwone rajstopy i buty oraz wizualnie ciężkie "andaluzyjskie" kapelusze. Julien McDonald z domu mody Givenchy podkreśla urok kobiecych nóg za pomocą wysokich, przylegających do ciała sznurowanych butów, sandałów do kolan i skąpego mini. Zaleca też noszenie wszystkiego, co obcisłe i wykonane z czarnej skóry. Według Stéphanea Rollanda z domu mody Scherrer, w tym sezonie kobiety powinny również pomyśleć o strojach z motywami meksykańskimi, a mężczyźni o stylu "argentyński macho". Z kolei John Galiano z Diora dostrzegł urok hollywoodzkiego stylu Marilyn Monroe, skór z krokodyla i afrykańskich węży oraz strusich piór.
Współczesne haute couture przemawia wieloma językami, zmagając się z globalnym upodobnieniem gustów. Szukanie nowych dróg w modzie i eksperymenty estetyczne kreatorów sprawiają jednak, że niewiele strojów z kolekcji na jesień i zimę 2002 r. przejdzie do historii mody. Za to duża ich część ma szansę trafić do muzeum osobliwości. 


Wielcy kreatorzy
  • Christian Lacroix (ur. 1951). Pierwszą kolekcję haute couture zaprezentował w 1987 r. Jego styl charakteryzuje się śmiałymi zestawieniami kolorystycznymi, odważnym łączeniem deseni i barokowymi dodatkami.
  • Gianfranco Ferré (ur. 1944). Rozpoczynał karierę od projektowania i wytwarzania biżuterii. Od 1978 r. prezentuje kolekcje ubrań sygnowane jego nazwiskiem. W latach 1989-1996 był dyrektorem artystycznym domu mody Dior. Projektuje stroje klasyczne i funkcjonalne.
  • Christian Dior (1905-1957). Od końca lat 30. projektował stroje dla wielkich domów mody. W 1947 r. założył własny dom mody. Jego pierwsza kolekcja o nazwie New Look stała się jednym z najważniejszych wydarzeń w świecie mody w XX wieku.
  • Coco Chanel (1883-1971). Jej koncepcje wywołały rewolucyjne zmiany nie tylko w świecie mody, lecz także w obyczajowości. Wyzwoliła kobiety z gorsetu, zaczęła skracać spódnice, odkryła dla wyrafinowanej mody dżersej i zaprojektowała słynną sukienkę, którą nazwano "małą czarną".
  • Paco Rabanne (ur. 1934). Zaistniał w wieku 32 lat kolekcją 12 sukien z metalu i plastiku. Poza strojami haute couture projektuje meble, zastawy stołowe, jednorazowe ubrania z papieru, pisze książki. Firmuje własnym nazwiskiem popularne perfumy.
  • Yves Saint Laurent (ur. 1936). Był asystentem Christiana Diora, a po jego śmierci w 1957 r. został głównym projektantem domu mody Dior. W 1962 r. przedstawił kolekcję haute couture, która odniosła ogromny sukces. Jego kolekcje inspirowane były muzyką oraz malarstwem Warhola i Picassa.

Ceny strojów z kolekcji haute couture
kostium damski 16-20 tysięcy dolarów
suknia wieczorowa 20-60 tysięcy dolarów

Francuskie domy mody haute couture: Balmain, Pierre Cardin, Carven, Chanel, Christian Dior, Louis Féraud, Givenchy, Lecoanet Hemant, Christian Lacroix, Lapidus, Guy Laroche, Hanae Mori, Paco Rabanne, Nina Ricci, Yves Saint Laurent, Jean-Louis Scherrer, Torrente, Emanuel Ungaro.
Dom mody haute couture powinien zatrudniać w atelier co najmniej 15 osób, a także prezentować dwa razy w roku kolekcję sezonową (wiosna-lato, jesień-zima), składającą się co najmniej z 35 kreacji; muszą być wśród nich zarówno stroje wieczorowe, jak i ubrania do noszenia w ciągu dnia.
Więcej możesz przeczytać w 35/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0