Luksusowe dożywocie

Luksusowe dożywocie

Kontrakty menedżerskie rujnują finanse korporacji


Jack Welch, do niedawna uznawany za wzór dyrektora generalnego, stworzył również wzór kontraktu menedżerskiego. W umowie, którą podpisał w 1996 r. jako dyrektor generalny General Electric, przewidziano wiele przywilejów, z których nadal korzysta, choć jest na emeryturze. Zdaniem ekspertów zorientowanych w wynagrodzeniach menedżerów najwyższego szczebla, kontrakt ten szybko stał się wzorem dla innych dyrektorów negocjujących własne umowy.

Milion dolarów emerytury
Wielu innym emerytowanym dyrektorom generalnym duże korporacje - podobnie jak Welchowi - bezpłatnie udostępniają gabinety, opłacają sekretarki i umożliwiają częste darmowe podróże firmowymi samolotami. Przywileje zazwyczaj przyznawane są byłym dyrektorom w zamian za usługi doradcze. Johnowi Bryanowi, byłemu dyrektorowi generalnemu korporacji Sara Lee, firma będzie opłacać samochód z kierowcą do 2008 r., bezpłatnie udostępniać gabinet do końca 2009 r. i do końca 2011 r. utrzyma dwa etaty dla asystentów.
Geraldowi Levinowi, byłemu dyrektorowi generalnemu, a obecnie doradcy, AOL Time Warner wypłaca milion dolarów rocznie. Koncern opłaca ponadto jego biuro na Manhattanie. Hugh McColl, który odszedł z Bank of America na emeryturę w kwietniu ubiegłego roku, korzysta z biura, bezpłatnej pomocy personelu administracyjnego oraz ma prawo latać firmowym samolotem 150 godzin w roku. General Electric rezerwuje też Welchowi najlepsze miejsca na widowni podczas międzynarodowych mistrzostw tenisowych US Open.

Rozwód Welcha
O niektórych dodatkowych przywilejach Welcha dowiedziano się niedawno, gdy jego żona Jane wystąpiła o rozwód. Zabiega ona bowiem o wyższe alimenty, aby po rozwodzie móc żyć na dotychczasowym poziomie. Sprawa rozwodowa Welcha dała wyjątkową sposobność, aby się zorientować, jakie są uposażenia emerytowanych dyrektorów, ponieważ ustawy dotyczące publikacji danych finansowych spółek giełdowych zobowiązują firmy tylko do podawania ogólnikowych informacji o ich dodatkowych przywilejach.
W wypadku pięciu najwyższych stanowisk należy ujawnić rodzaj świadczenia - na przykład, że firma pokrywa koszty transportu lub oferuje pomoc personelu administracyjnego - informuje Scott Olsen, szef działu uposażeń menedżerskich
w firmie doradczej Towers Perrin.
Część inwestorów i specjalistów z firm gromadzących informacje o szczegółach zarządzania globalnymi korporacjami krytykuje praktykę przyznawania dyrektorom dodatkowych świadczeń. Ich zdaniem, jest to kolejny dowód, że rady nadzorcze koncernów zbyt często troszczą się o zamożność szefów zamiast o portfele inwestorów.

Wieczny kontrakt
Przyznawanie dodatkowych przywilejów dyrektorom odchodzącym na emeryturę stało się powszechnie stosowaną praktyką w okresie, kiedy ich wynagrodzenia wzrastały w szybkim tempie, a wartość wielu akcji zwiększała się o 20 proc. rocznie. W ostatnich miesiącach, kiedy notowania giełdowe sporej liczby firm znacznie spadły, a kilka koncernów zbankrutowało w atmosferze skandalu, część polityków i inwestorów zaczęła tworzyć lobby, by zmusić rady nadzorcze do obniżenia wynagrodzeń dyrektorów.
Niektóre rady stawiają teraz twardsze warunki, negocjując odprawy dyrektorów, którzy nie przyczynili się do rozwoju firmy. Na przykład latem tego roku członkowie rady Tyco International zmusili Marka H. Swartza, byłego dyrektora działu finansów, do rezygnacji z 91 mln USD odprawy. Rada Worldcomu rozważała z kolei, czy można zmienić warunki podpisanego wcześniej kontraktu dotyczącego odprawy należnej Bernardowi J. Ebbersowi, byłemu dyrektorowi generalnemu.
Prawnicy i doradcy twierdzą jednak, że rady nadzorcze nie zmieniły sposobu zawierania kontraktów z nowymi dyrektorami i nadal zapewniają im podobne przywileje po przejściu na emeryturę oraz sowite odprawy. - Nie sądzę, by można mówić o zmianach w sposobie prowadzenia negocjacji dotyczących odpraw - mówi Robert J. Stucker, prawnik z firmy Vedder, Price, Kaufman & Kammholz z Chicago, negocjującej kontrakty w imieniu kandydatów na stanowiska dyrektorskie. - Niemal nic się nie zmieniło.





Najlepiej wynagradzani menedżerowie:
Ameryka

Lawrence J. Ellison
706,1 mln USD
Oracle Corporation

Michael S. Dell
201,3 mln USD
Dell Computer

Jozed Straus
150,8 mln USD
JDS Uniphase

Howard Solomon
148,5 mln USD
Forest Laboratories

Richard D. Fairbank
142,2 mln USD
Capital One Financial


Europa

Lindsay Owen - Jones
4,6 mln USD
LOreal, Francja

Marcel Ospel
5,0 mln USD
UBS, Szwajcaria

Hasso Plattner
7,1 mln USD
SAP, Niemcy

Jurgen E. Schrempp
10,5 mln USD
Daimler Chrysler, Niemcy

Rolf E. Breuer
18,6 mln USD
Deutsche Bank, Niemcy
Okładka tygodnika WPROST: 39/2002
Więcej możesz przeczytać w 39/2002 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0