W Polsce nie ma mafii

W Polsce nie ma mafii

Dodano:   /  Zmieniono: 
Spotkanie z KRZYSZTOFEM JANIKIEM, ministrem spraw wewnętrznych i administracji


Andrzej Kropiwnicki: Jak chce pan zmusić policjantów, by byli uczciwi, skoro nikomu wcześniej się to nie udało?
Krzysztof Janik: Różnymi metodami: od łagodnej perswazji po radykalne rozwiązania dotyczące zasad wykonywania służby.
Bazan: A może trzeba im zaszyć kieszenie jak krupierom w kasynach?
- Stare powiedzenie mówi, że mundury policyjne nie powinny w ogóle mieć kieszeni. A mówiąc serio, nam chodzi o obronę dobrego imienia policji, choć oczywiście zdajemy sobie sprawę, że nie wyeliminujemy całkowicie zachowań niedopuszczalnych.
Marto: Kto ma kontrolować potencjalnych naciągaczy w mundurach? Inni policjanci? Skąd pan wie, że oni się nie dogadają?
- Inspekcja komendanta głównego policji to najbardziej zaufani i najuczciwsi ludzie, jakich mamy. Tam naprawdę trafia elita.
m_przyrow: Zabranianie policjantom posiadania gotówki to absurdalny nakaz, który łatwo można obejść.
- Takie projekty są realizowane w różnych krajach - w ten sposób zaczynano tam walkę z korupcją. Może uda się to także w Polsce.
Wojtek: Komendant Kowalczyk mówił rok temu, że policjanci już nie chowają się w krzakach, żeby polować na kierowców. A oni ciągle się chowają!
- No właśnie! Niektórzy policjanci nadal to robią. I co? Mamy udawać, że nic się nie dzieje?
Sal: A co z korupcją w administracji publicznej? Nie tylko policja bierze w łapę.
- Kończymy prace nad ustawą o lobbingu, będzie obowiązek wypełniania oświadczeń majątkowych, rozszerzamy zasady służby cywilnej na administrację samorządową.
Bazyl: Ma pan jakiś wpływ na straż miejską? Tak nie lubianej i nieskutecznej formacji mundurowej nigdy w Polsce nie było.
- Straż miejska pozostaje w gestii samorządów. Trudno nie dostrzec, że coś jest na rzeczy. Straż czasem bez sensu ściga się z policją i za bardzo dokucza mieszkańcom.
Jaro: To eufemizmy. Straż miejska to wręcz modelowy przykład korupcji. A pan czepia się drogówki!
- Spokojna głowa - strażnikom też dobierzemy się do kieszeni.
miś: Co ze śledztwem w sprawie zabójstwa generała Papały?
- Nadal trwa. Poganianie policjantów i prokuratorów uważam za niepotrzebne.
Marynos: Czy w Polsce są struktury mafijne, czy tylko zorganizowana przestępczość?
- Na pewno nie ma mafii. Jest dobrze zorganizowana i nadmiernie pewna siebie przestępczość.
Danka: To dlaczego w procesie "Pruszkowa" tyle mówi się o politykach?
- Politycy mieszani są do tej sprawy, bo gangsterzy łapią się każdej szansy na uniewinnienie.
Lucek: Gang pruszkowski to temat zastępczy. Groźny jest ten, który ich wam wystawił. Czy to tak trudno zrozumieć?
- Niestety, nie mam takiej wiedzy jak pan. Liczę, że kiedyś podzieli się pan swoimi informacjami z prokuraturą.
Ludwik: Na początku każdego roku mówi się, że policji wystarczy benzyny najwyżej na dwa kwartały, a tu wrzesień mija, a oni ciągle jeżdżą. Cud?
- Nie jest tak źle. W tym roku benzyny wystarczy do końca grudnia, a w przyszłym będzie jeszcze lepiej, choć niektóre komendy rzeczywiście mają pewne zaległości finansowe.
Baśka: Co ze Stadionem Dziesięciolecia w Warszawie - siedliskiem piractwa, przemytu i szarej strefy?
- Nie ma sensu go likwidować. Oprócz przestępców żyje z niego kilkadziesiąt tysięcy uczciwych ludzi. Przestępców natomiast będziemy ścigać.
Zenz: Należy pan w SLD do frakcji prezydenta czy premiera? Bo że frakcje są, każdy widzi.
- W takim razie ja jestem ślepy.
Więcej możesz przeczytać w 40/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0