Państwo krezusi

Państwo krezusi

25 najbogatszych ludzi Europy Środkowej i Wschodniej


Tuzin najbogatszych Rosjan zgromadził już majątek wart łącznie prawie 20 mld dolarów! Miejsce Borysa Bieriezowskiego, pierwszego rekina postsowieckiego kapitalizmu, którego fortunę w 1997 r. amerykański magazyn "Forbes" wycenił na 3 mld dolarów, zajmują coraz młodsi i agresywniejsi gracze: Michaił Chodorkowski, Roman Abramowicz, Oleg Dieripaska. W naszej części Europy mogą się z nimi równać nieliczni Ukraińcy, Bułgarzy i - przede wszystkim - dwaj Polacy: Jan Kulczyk (3. na naszej liście 25 najbogatszych ludzi Europy Środkowej i Wschodniej) i Aleksander Gudzowaty (11. miejsce). Wszystkich ich łączy jedno - interesy robią (lub robili) przede wszystkim z państwem, bo to na razie najpewniejsza przepustka do elity biznesu w Europie Środkowej i Wschodniej.

Syndykowie masy upadłościowej ZSRR
Średnia wieku rosyjskich krezusów wynosi około 40 lat. Zaledwie trzydziestoośmioletni Michaił Chodorkowski (1. na liście) za kilka lat będzie już "starikiem" wśród oligarchów. Obecny prezes i właściciel kompanii naftowej Jukos w końcu lat 80. w państwowym instytucie technicznym dorabiał handlem komputerami i... sprzedażą drewnianych matrioszek z podobizną Gorbaczowa. Nomen omen, obsługę wielkich pieniędzy na usuwanie skutków katastrofy w Czarnobylu Gorbaczow powierzył później bankowi Menatep, należącemu do Chodorkowskiego. Dziś jego majątek wyceniany jest na ponad 3,7 mld dolarów. Ujut, pierwsza firma trzydziestopięcioletniego Romana Abramowicza (2. miejsce), produkowała plastikowe zabawki. 10 lat później biznesmen kontrolował już 70 proc. rosyjskiego rynku aluminium.
Rosjanie przodują wśród najzamożniejszych w naszym regionie. Na liście 25 najbogatszych w Europie Środkowej i Wschodniej tygodnika "Wprost" - pierwszej tego rodzaju - znaleźli się królowie nafty, aluminium, niklu i gazu. Kombinacja młodości, przebojowości i koneksji rodziców bądź bliskich znajomych - sowieckich aparatczyków i dygnitarzy - połączona z chronicznym brakiem gotówki w rosyjskim budżecie i rozmiarami masy upadłościowej po ZSRR pozwalały im zarabiać miliardy w ekspresowym tempie. Najpierw zakładali prywatne firmy, banki albo handlowali, czym się dało (Bieriezowski - 16. na naszej liście - zaczynał od sprzedaży aut Żiguli). Zarobione w ten sposób pieniądze pożyczali następnie Kremlowi wedle patentu Władimira Potanina (5. na liście): w jego Oneksim-Banku państwo zastawiło w zamian za kredyty akcje ogromnych kombinatów. W ten sposób powoli przejmowali kontrolę nad gigantycznym sektorem surowcowym - Potanin stał się z czasem współwłaścicielem największych na świecie zakładów produkcji niklu w Norylsku, Oleg Dieripaska (13. miejsce) kontroluje Rosyjskie Aluminium. Rodziny Rema Wiachiriewa i Wiktora Czernomyrdina, bonzów sektora energetycznego jeszcze z czasów sowieckich, zdobyły prawie jedną piątą akcji największej w Rosji kompanii gazowej - państwowego Gazpromu. Sam Gazprom "namaszcza" dziś bogaczy w innych krajach postkomunistycznych. Aleksander Gudzowaty dzięki handlowi barterowemu z Rosją i udziałowi w polskich przedsięwzięciach gazowego giganta zgromadził ponad 1,25 mld dolarów. Na Litwie do krezusów należy Rosjanin z litewskim paszportem Wiktor Uspaskich, poseł, właściciel koncernu spożywczego i przedstawiciel importera gazu Itery Lietuva (spółki-córki Gazpromu), a wśród najzamożniejszych Białorusinów znajdujemy Uładzimira Aleksandrowicza, reprezentanta Itery w Mińsku. Na Węgrzech za miliardera uchodzi Rosjanin Megdet Rachimkułow zarządzający bankiem AEB, który pośredniczy w handlu surowcami z Rosją i należy do Gazpromu.
Z miliarderami z Rosji mogą konkurować tylko nieliczni biznesmeni z pozostałych krajów postkomunistycznych - ekspansywni i wszechstronni, jak Polak Jan Kulczyk czy Bułgar Ilija Pawłow (8. na liście), szef rodzinnego trustu MG Asset Management, który kupuje dziś wszystko, jak leci - od kopalni cynku w Bułgarii począwszy, na hotelach w Słowenii i Czarnogórze skończywszy.

Przecięta pępowina
Dziś trudno znaleźć Węgrów i Czechów wśród najbogatszych ludzi, choć nacje te uchodzą za jedne z najbardziej przedsiębiorczych w naszym regionie. Nad Dunajem sławą najzamożniejszego cieszy się Gabor Varszegi, były gwiazdor rocka i członek legendarnej grupy Omega (jedyny Madziar, który pojawiał się na zachodnioeuropejskich listach milionerów). Założony przez niego w 1984 r. zakład fotograficzny Foteks rozrósł się do rozmiarów wielobranżowego koncernu dysponującego siecią 500 placówek (sprzedaje m.in. meble i kosmetyki), ale majątek Varszegiego, szacowany na ponad 200 mln dolarów, nie wystarcza, by się znaleźć w awangardzie multimilionerów.
W 1997 r. aż trzech Czechów znalazło się - według "Forbesa" - wśród 400 najbogatszych mieszkańców globu. Na 200 mln USD wyceniono majątek Wiktora Kozenego, który na początku lat 90. uczestniczył w dwóch największych czeskich prywatyzacjach. Raz na liście pojawili się też praski milioner Antonin Charouz (dealer Forda i właściciel fabryki porcelany), posiadający majątek wart 135 mln dolarów, oraz wyceniany na 90 mln dolarów Martin Kratochvil, doktor filozofii i pianista jazzowy, założyciel największego w Czechach koncernu medialnego Bonton. To jednak wciąż znacznie mniej, niż zgromadziła czołówka najbogatszych obywateli Europy Środkowej i Wschodniej. Dlaczego? Po prostu Czechy i Węgry najszybciej "znormalniały" - słabną w nich związki świata prywatnego biznesu i polityki. Zamożniejsza i liczniejsza niż gdzie indziej za dawną żelazną kurtyną jest tam dla odmiany klasa średnia.

Władza pieniędzy, pieniądze władzy
Gdy rok temu w jednej z ankiet zapytano Bułgarów, kto jest najbogatszy w ich kraju, respondenci wskazali przede wszystkim na polityków. W pierwszej dziesiątce znalazło się ich aż siedmiu, m.in. były premier Iwan Kostow, wicepremier Aleksander Bożkow, obecny szef rządu i były car Symeon II oraz prezydent Petyr Stojanow.
Najbogatszym Litwinem jest Bronislovas Lubys, właściciel fabryki nawozów sztucznych Achema, współudziałowiec największego morskiego przewoźnika Klasco i były socjaldemokratyczny premier, który zgromadził majątek oceniany na 50 mln dolarów. Na Łotwie listę otwiera Andris Skele (55 mln dolarów), również były premier. Za najbogatszego człowieka na Bałkanach uważa się byłego premiera Serbii i prezydenta Jugosławii Milana Panicia (12. na liście "Wprost").
Na Ukrainie za najzamożniejszego uchodzi prezydent Leonid Kuczma. Sensacji nie wzbudził nawet fakt, że jeden z wicepremierów podarował prezydentowi na urodziny jacht wart 10 mln USD. Kuczma jest uważany za człowieka, który "rozdaje konfitury". To o jego względy walczą królowie branży energetycznej, przy okazji zwalczając siebie nawzajem. Renat Achmetow (majątek wart 1,7 mld dolarów, co zapewnia mu 6. miejsce na naszej liście), uznawany za lidera przemysłowego klanu z Doniecka, w zeszłym roku "przejął" trzy największe elektrownie z dóbr Wiktora Pinczuka (majątek 1,3 mld dolarów, 10. na liście), zięcia prezydenta Kuczmy, kontrolującego zagłębie dniepropietrowskie. Zwaśnionych oligarchów rozdzielał sam prezydent, a ofiarą konfliktu padł zdymisjonowany minister sprawiedliwości. Trzeci z ukraińskich bonzów, Wiktor Medwedczuk (18. na liście), szef partii socjaldemokratycznej, majątek zawdzięcza tylko przysługom wyświadczonym prezydentowi. Podobnie jest na Słowacji, gdzie do elity finansowej od kilku lat zaliczani byli obecni lub dawni faworyci byłego premiera Vladimira Meciara - Jozef Majsky, właściciel holdingu przemysłowo-handlowego Sipox, oraz zmarły w czerwcu tego roku Alexander Rezes, były minister gospodarki, przez chwilę właściciel koszyckiej huty VSZ, później zarządzający kilkoma jej spółkami-córkami (majątki obu szacowano na 300 mln dolarów każdy).

Zarobić na wojnie lub zginąć
W krajach byłej Jugosławii wiele fortun zrodziła w ostatniej dekadzie wojna. Bośniaka Fikreta Abdicia wyniosła od posady dyrektora skromnej firmy przetwórstwa owocowego do roli jednego z najważniejszych komendantów polowych i bliskiego współpracownika prezydenta Aliji Izetbegovicia. Król kontrabandy przeholował pod koniec wojny w Bośni, gdy sprzymierzył się z Serbami i na czele swej prywatnej armii zajął enklawę Bihać. Dziś w chorwackim więzieniu odsiaduje wyrok 20 lat więzienia za zbrodnie wojenne i czeka na możliwość skorzystania z odłożonych na zagranicznych kontach pieniędzy - zza krat startował nawet w ostatnich wyborach do parlamentu Bośni i Hercegowiny. Miliony dolarów zgromadził dzięki przemytowi broni, paliwa, wojennym łupom i hazardowi słynny watażka Zeljko Raznatović (pseudonim Arkan), niegdyś ścigany za rozboje i napady na banki, m.in. w Belgii, Holandii, Szwajcarii i Szwecji, potem agent jugosłowiańskich służb specjalnych, a podczas wojen w Chorwacji i Bośni szef wsławionych okrucieństwem paramilitarnych bojówek, tzw. tygrysów, serbski poseł i "biznesmen". Arkan, jeden z najmajętniejszych Serbów, został zastrzelony w lutym 2000 r. - pozostawił po sobie kiczowaty pałac w stolicy i bogatą wdowę, jugosłowiańską gwiazdę disco Cecę. Zoran Todorović, inny miejscowy krezus, przyjaciel i "bankier" rodziny Miloseviciów, a zarazem szef państwowego koncernu paliwowego Beopetrol i współwłaściciel spółki T&M Trade, która m.in. handlowała ropą, chińskim jedwabiem i dzierżawiła 3,5 tys. ha ziemi w Banacie, zginął w zamachu trzy lata wcześniej.
Za rządów Slobodana Milosevicia wyrosła też licząca setki milionów dolarów fortuna Serba Bogoljuba Karicia (22. na liście), właściciela telewizji Braća Karić, banku Astra i udziałów w telefonii komórkowej Mobtel. Równie szybkie i barwne kariery są udziałem biznesmenów z Bułgarii. Około pół miliarda dolarów ma Wasił Bożkow (21. miejsce), prezes wpływowego klubu przedsiębiorców Wyzrażdane, król bułgarskich nocnych klubów i kasyn. Michaela Cziornego (jest właścicielem operatora GSM, klubu piłkarskiego Levski i kilku gazet), Rosjanina z izraelskim paszportem, wydalono z Bułgarii za namową CIA. Podejrzewanemu o kontakty z mafią Cziornemu to nie przeszkadza - rezydując w Tel Awiwie, stara się o kupno bułgarskiego koncernu tytoniowego Bulgartabac.
"Wielkie kariery w biznesie zaczynają się przy okazji dużego zamieszania - wojny, rewolucji, krwawej bądź bezkrwawej, to naturalne. To naturalne, że gdy wali się stary porządek, większość jest zagubiona, jednostki zaś potrafią wyostrzyć wszystkie zmysły, nade wszystko zmysł posiadania. A pieniądze nie mają narodowości" - stwierdził niegdyś Aristotelis Onasis. Czytając biogramy 25 najbogatszych Europy Środkowej i Wschodniej, należy przyznać rację Onasisowi, który podwaliny swego imperium stworzył, szmuglując alkohol dla żołnierzy tureckich okupujących jego ojczyznę.




1.MICHAIŁ CHODORKOWSKI
(Rosja)
3,7 mld USD
Lat 38. Mimo młodego wieku był notowany na listach magazynu "Forbes" od 1997 r. Interesy prowadzi od końca lat 80. Zaczynał od handlu komputerami. W 1988 r. był inicjatorem otwarcia Innowacyjnego Banku Postępu Naukowo-Technicznego, przemianowanego później na Menatep. Poważne zyski pojawiły się, gdy Michaił Gorbaczow powierzył bankowi Chodorkowskiego obsługę rachunków Funduszu na rzecz Likwidacji Skutków Katastrofy w Czarnobylu. W 1992 r. Chodorkowski zaczął działać w branży paliwowo-energetycznej. Piastował stanowisko wiceministra paliw i energetyki Federacji Rosyjskiej. Później zasiadał w radzie dyrektorów kompanii Rosprom, a następnie w kompanii naftowej Jukos, kontrolującej m.in. złoża naftowe w zachodniej Syberii. W 1995 r. "okazyjnie" kupił tę firmę od państwa.

2.ROMAN ABRAMOWICZ
(Rosja)
3,0 mld USD
Lat 35. Interesy zaczął prowadzić jeszcze na studiach. Założył firmę produkującą plastikowe zabawki. Błyskotliwą karierę zawdzięcza kontaktom z Borysem Bieriezowskim. Razem stworzyli Syberyjską Kompanię Naftową (Sibnieft), Abramowicz ma w niej 36 proc. akcji. W 2000 r. przejął kontrolę nad 70 proc. rosyjskiej produkcji aluminium. O wpływy na tym rynku rywalizował z nim inny miliarder - Oleg Dieripaska. Szybko jednak zaprzestali walki i utworzyli holding Rosyjskie Aluminium. Ostatnio Abramowicz przekazał swoje aktywa (m.in. udziały w kompanii Sibnieft, Rosyjskim Aluminium i telewizji ORT) zarejestrowanemu w Wielkiej Brytanii holdingowi Millhouse Capital. Sam został gubernatorem Czukotki. Media uważają, że chciał zejść z oczu prezydentowi Władimirowi Putinowi, u którego popadł w niełaskę.

3.JAN KULCZYK
(Polska)
2,9 mld USD
52 lata. Pierwszy Polak, który znalazł się na liście magazynu "Forbes" (w 1997 r.). Na tegorocznej liście 400 najbogatszych Europejczyków londyńskiego miesięcznika "EuroBusiness" zajął 64. miejsce, pierwszy na liście 100 najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost". Utworzony przez Kulczyka w 1991 r. Kulczyk Holding SA jest największą polską prywatną grupą kapitałową. W latach 1991-2001 zainwestowała ona w Polsce ponad 2 mld USD, głównie w telekomunikację, ubezpieczenia, energetykę i infrastrukturę. Należą do niego m.in. Telekomunikacja Polska SA (13,57 proc. kapitału akcyjnego), Euro Agro Centrum SA (100 proc.), Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta SA (57,7 proc.), PTE Dom SA (50 proc.), Skoda Auto Polska SA (49 proc.), Autostrada Wielkopolska SA (29 proc.), Autostrada Eksploatacja SA (45 proc.), Polenergia (33 proc.), Energia SA (100 proc.), Kompania Piwowarska SA (28 proc) oraz Mobitel sp. z o.o. (99 proc.).

4.MICHAIŁ FRIDMAN
(Rosja)
2,2 mld USD
37 lat. Jest uznawany za najbardziej agresywnego rosyjskiego biznesmena. W młodości był działaczem Komsomołu. W 1988 r. założył wraz z kolegami ze studiów Grupę Alfa. Zajmował się handlem (podpisał m.in. kontrakt barterowy z Kubą - ropa za cukier). Przełomowym momentem w karierze Fridmana było utworzenie w 1990 r. Alfa-Banku. Od tego momentu jego majątek systematycznie się zwiększał. W 1997 r. za 810 mln USD kupił 50 proc. akcji Tiumeńskiej Kompanii Naftowej (trzeciej co do wielkości w Rosji). Prokurator generalny Rosji próbował unieważnić tę transakcję. Nie udało mu się, mimo że udowodnił, iż udziały sprzedano po zaniżonej cenie. Fridman wygrał wyścig z British Petroleum i przejął kontrolę nad największymi polami naftowymi w Rosji. Inwestuje w telefonię komórkową (Vimpelcom) i telewizję. Robi interesy w bankowości, handluje herbatą, cukrem i cementem.

5.WŁADIMIR POTANIN
(Rosja)
1,8 mld USD
Lat 40. To on wymyślił oligarchów - mówią o nim w Rosji. Zaczynał od handlu, później był prezesem banku Międzynarodowa Kompania Finansowa (MFK) i szefem Oneksim-Banku. W 1996 r. w nagrodę za finansowanie kampanii Jelcyna został pierwszym wicepremierem. Wtedy namówił Jelcyna do podpisania dekretu o zarządzie powierniczym akcji prywatyzowanych firm. Sam został właścicielem Norylskiego Niklu, Sidanko i udziałowcem Swiazinwestu. Sprzedał już większość naftowych interesów i obecnie inwestuje w sektor rolniczy.

6.RENAT ACHMETOW
(Ukraina)
1,7 mld USD
Oficjalnie jest tylko szefem klubu piłkarskiego Szachtar Donieck, nieoficjalnie - głównym nadzorcą tzw. grupy donieckiej. Trzyma się z dala od wielkiej polityki, ale wpływy ma potężne. Na początku 2002 r. Ukraina znalazła się na krawędzi kryzysu energetycznego. W budżecie (po raz kolejny) nie było pieniędzy na zakup paliwa do elektrowni (także atomowych). Achmetow zawarł umowę z prezydentem Kuczmą - miał znaleźć ludzi, którzy skredytują zakup paliwa, a w zamian jego klan dostanie wszystkie najważniejsze funkcje w sektorze paliwowo-energetycznym. Kontroluje m.in. przemysłowy związek Donbas i jego spółki-córki (1,8 mld USD przychodu), Azowstal (0,7 mld USD przychodu), Kompanię APC (0,5 mld USD przychodu), Ałczewski Kombinat Metalurgiczny (0,35 mld USD przychód) oraz właściwie wszystkie zakłady produkcji maszyn w okręgu donieckim.

7.WŁADIMIR BOGDANOW
(Rosja)
1,6 mld USD
Lat 50. Im mniej o tobie wiedzą, tym lepiej - to życiowe motto Bogdanowa. Tylko dwa razy w życiu rozmawiał z dziennikarzami. Nigdy nie był za granicą. Trzyma się z dala od polityki. Od upadku Związku Radzieckiego zarządza Surgutnieftiegazem, czwartą pod względem wielkości rosyjską kompanią naftową. Z tą firmą związane jest całe jego życie. Przeszedł w niej przez wszystkie szczeble - od robotnika do dyrektora generalnego. Kieruje nią od 18 lat.

8.ILIJA PAWŁOW
(Bułgaria)
1,5 mld USD
42 lata. Stoi na czele należącego do "rodzinnego trustu" MG Asset Management, który do niedawna nosił nazwę MG Corporation, a jeszcze wcześniej Multigroup. W młodości uprawiał zapasy. Ukończył Wyższą Szkołę Wychowania Fizycznego w Sofii, a następnie dziennikarstwo. Biznes zaczynał od kilkuosobowej spółdzielni. Po 14 latach przedsiębiorstwo zatrudniało już około 10 tys. osób, miało przedstawicielstwa, spółki zależne i inwestycje na kilku kontynentach. W 1997 r. przychody konglomeratu wynosiły 1,5 mld dolarów, a wartość produkcji należących do niego firm 700-800 mln USD. MG AM działa dziś głównie w następujących branżach: energetyka, infrastruktura, górnictwo, turystyka, nieruchomości i przemysł spożywczy. Inwestuje na Słowenii, Czarnogórze i Chorwacji. W rejonie Dubrownika Pawłow zamierza rozpocząć budowę hoteli, przedsięwzięcie ma pochłonąć 100 mln euro. Imperium Pawłowa współtworzą wytwórnie win, cukrownia, fabryka kabli i wiele innych.

9.WAGIT ALEKPIEROW
(Rosja)
1,4 mld USD
Lat 50. W 1990 r. został wiceministrem przemysłu naftowego i gazowego ZSRR. Rok później objął stanowisko szefa Łukoilu, które piastuje do dzisiaj. To pierwszy rosyjski oligarcha, który przyznał się do posiadania majątku - ma 10,38 proc. akcji Łukoilu (wartych 1,3 mld USD). Do niedawna był także mniejszościowym udziałowcem należącej do Borysa Bieriezowskiego stacji telewizyjnej TV-6. Doprowadził jednak do likwidacji stacji, czym zyskał sobie wdzięczność Władimira Putina. Ostatnio zakupił sieć stacji benzynowych Getty w USA.

10.WIKTOR PINCZUK
(Ukraina)
1,3 mld USD
Lat 42. Karierę w wielkim biznesie rozpoczął, gdy stał się zięciem prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmy - "dostał" okręg dniepropietrowski. Działa w branży finansowej i ubezpieczeniowej. Kontroluje m.in.: Interpajp (holding przemysłowy, 0,73 mld USD przychodu), Prywatbank, drugi pod względem wielkości bank na Ukrainie (aktywa warte 0,8 mld USD), Kriworożstal (miliard USD przychodu), Nyżniodniprowską Fabrykę Rur (0,25 mld USD przychodu), a także telewizje ICTV, STB i Nowyj Kanał, gazetę "Fakty" oraz agencję informacyjną Ukrainśki Nowyny.

11.ALEKSANDER GUDZOWATY
(Polska)
1,25 mld USD
64 lata. "Wejdę w każdy biznes z Polską, który Olek uwiarygodni" - mówił kilka lat temu szef Gazpromu Rem Wiachiriew. Aleksander Gudzowaty w wielkim biznesie działa od 12 lat. Pod koniec 1990 r. założył PHZ Bartimpex. Firma rozwinęła się dzięki wymianie barterowej z rosyjskim gigantem Gazpromem i rządem Moskwy. Gudzowaty jest także właścicielem kontrolnego pakietu towarzystwa ubezpieczeniowego Cigna STU. Bartimpex dysponuje pakietem 43,4 proc. akcji Banku Współpracy Europejskiej, ma również 36,17 proc. akcji spółki Gas Trading, która jest częścią EuRoPol Gazu powołanego do budowy i eksploatacji polskiego odcinka gazociągu jamalskiego. Zajmuje drugie miejsce na tegorocznej liście 100 najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost".

12.MILAN PANIĆ
(Serbia)
1,2 mld USD
Były premier Serbii i były prezydent Jugosławii. Fortuny dorobił się w USA. Pod koniec lat 80. wrócił do ojczyzny i zaczął robić karierę polityczną. Fabryka leków Galenika, której jest właścicielem, jest warta około miliarda dolarów. Obecnie Panić wycofał się z pierwszej ligi politycznej. Udzielił oficjalnego poparcia Vojislavowi Kostunicy.

13.OLEG DIERIPASKA
(Rosja)
1,1 mld USD
Ma zaledwie 33 lata. Zaczynał od handlu metalami. Jego żoną jest córka Walentina Jumaszewa - dziennikarza, który spisał wspomnienia prezydenta Jelcyna. Jumaszew pod koniec lat 90. był szefem administracji prezydenta, ostatnio ożenił się z córką Jelcyna, Tatianą. Dieripaska przetrwał wojnę gangów w przemyśle metalowym i przejął kontrolę nad Rosyjskim Aluminium - największym producentem aluminium w kraju. Jego holding Basic Element kontroluje producenta samolotów Aviacor, fabrykę samochodów, tartaki, kopalnie węgla i instytucje finansowe.

14.REM WIACHIRIEW
(Rosja)
1,1 mld USD
Lat 68. Były szef Gazpromu. U szczytu swojej potęgi prowadził własną politykę zagraniczną, sprzedając tanio (poniżej ceny rynkowej!) gaz do krajów przyjaznych Rosji (i Gazpromowi) oraz karząc wyższymi cenami państwa, które uważał za wrogie. Po dojściu Putina do władzy ustąpił ze stanowiska prezesa koncernu, a ostatnio zrezygnował także z członkostwa w radzie nadzorczej Gazpromu.

15.WIKTOR CZERNOMYRDIN
(Rosja)
1,0 mld USD
Lat 63. Były minister ropy i gazu w ZSRR, były premier Rosji i były szef Gazpromu. Obecnie jest ambasadorem na Ukrainie. Oficjalnie posiada jedynie mieszkania w Moskwie i Petersburgu, daczę i dwa samochody marki Chevrolet Blazer oraz Mitsubishi Pajero. Rosyjskie media oceniają jego majątek na miliard dolarów. Wątpliwości biorą się z faktu, że większość majątku zapisana jest na jego rodzinę. Familia Czernomyrdinów ma akcje Gazpromu, Itery i Siburu.

16.BORYS BIERIEZOWSKI
(Rosja)
1,0 mld USD
56 lat. Najbardziej wpływowy oligarcha epoki Jelcyna. Szara eminencja administracji tego prezydenta. Kontrolował państwowe i prywatne fabryki aut, linie lotnicze, media. Magazyn "Forbes" wycenił wówczas jego majątek na 3 mld dolarów. Po dojściu Putina do władzy skonfiskowano mu większość firm, ale zdołał zachować przynajmniej jedną trzecią gigantycznej fortuny. Bieriezowski uciekł do USA i mieszka w Nowym Jorku.

17.WŁADIMIR GUSINSKI
(Rosja)
1,0 mld USD
52 lata. Karierę rozpoczął w roku 1989, kiedy założył Most Bank. Do niedawna był właścicielem największego w Rosji koncernu medialnego Media-Most, do którego należały stacje radiowe i telewizyjne. W 2000 r. został zmuszony przez Władimira Putina do ucieczki z Rosji. Dziś mieszka w Tel Awiwie.

18.WIKTOR MEDWEDCZUK
(Ukraina)
0,8 mld USD
Lat 48. Przywódca socjaldemokratów na Ukrainie. Jako jeden z nielicznych polityków w deklaracji majątkowej wykazuje roczny dochód przekraczający milion hrywien. Kontrolowany przez niego "klan socjaldemokratów" zarabia na elektroenergetyce, metalurgii, ropie i produkcji maszyn, a także na inwestycjach w sektorze finansowym. Razem z grupą kontroluje m.in. Oszczadbank (aktywa warte 0,56 mld USD), klub Dynamo Kijów, Ukraiński Bank Kredytowy (aktywa warte 100 mln USD) oraz siedem elektrowni. Ma duże wpływy w telewizji UT-1 (państwowy kanał pierwszy), Inter, 1+1 oraz Tet.

19.ZYGMUNT SOLORZ-ŻAK
(Polska)
0,7 mld USD
Lat 47. Prowadzi interesy od lat 80. Pierwsze większe pieniądze zarobił na imporcie samochodów - niemieckich wartburgów i rumuńskich oltcitów. Na początku lat 90. zainwestował w media. 5 grudnia 1992 r. telewizja Polsat, w której ma 98 proc. udziałów, rozpoczęła nadawanie programu z Holandii. Solorz jest udziałowcem sieci kablowej TV Dami, stacji telewizyjnych na Litwie i Estonii oraz właścicielem platformy cyfrowej Polsat, grupy firm producenckich i reklamowych, kontrolnych pakietów Polisy Życie i Towarzystwa Emerytalnego Polsat. Jest głównym akcjonariuszem InvestBanku (75,3 proc. głosów na walnym zgromadzeniu). Trzeci na liście najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost".

20.RYSZARD KRAUZE
(Polska)
0,63 mld USD
Lat 46. Do perfekcji opanował umiejętność niebycia osobą publiczną. Twórca grupy firm Prokom, z których najbardziej znaną jest notowana na giełdzie spółka Prokom Software. Umiejętnie zjednuje sobie poparcie polityków mających władzę, dzięki czemu otrzymał wiele intratnych kontraktów na informatyzację instytucji sektora publicznego, m.in. Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Krauze działa także w branży nieruchomości. W Sopocie buduje park wodny. Jest zaangażowany w projekt Miasteczka Wilanów. Czwarty na liście 100 najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost".

21.WASIŁ BOŻKOW
(Bułgaria)
0,5 mld USD
46 lat. Z wykształcenia matematyk. Znany powszechnie pod pseudonimem Czerep (Czaszka). Od połowy września stoi na czele wpływowego klubu przedsiębiorców Wyzrażdane (Odrodzenie). Uchodzi za króla bułgarskiego hazardu. Jest prezesem holdingu Nove, do którego należą m.in. kasyna, towarzystwo ubezpieczeniowe Bulins, totalizator piłkarski Eurofootball i firma bukmacherska. Bożkow jest ponadto prezesem i głównym akcjonariuszem klubu piłkarskiego CSKA. Posiada znaczne pakiety akcji w ponad 70 spółkach.

22.BOGOLJUB KARIĆ
(Serbia)
0,5 mld USD
Właściciel popularnej stacji telewizyjnej Braća Karić. Ma również bank Astra, a także udziały w telefonii komórkowej Mobtel. Miesięczny dochód z działalności Mobtelu wynosi około 7 mln dolarów. Dopóki rządził Milosević, Karić był jego zwolennikiem. Błyskawicznie zareagował na zmiany polityczne po 5 października 2001 r. - najpierw poparł prezydenta Jugosławii Vojislava Kostunicę, a następnie premiera Serbii Zorana Dzindzicia.

23.ALEKSANDR SMOLENSKI
(Rosja)
0,5 mld USD
Właściciel grupy kapitałowej SBS-Agro. Jego rodzina mieszka na stałe w Wiedniu. Na odbudowę cerkwi Chrystusa Zbawiciela w Moskwie podarował 50 kg złota.

24.JAN BOHDAN WEJCHERT
(Polska)
0,48 mld USD
52 lata. Interesy prowadził jeszcze w czasach PRL. W 1984 r. z Mariuszem Walterem założył International Trading and Investments Holdings. Początkowo firma zajmowała się handlem. Dziś grupa ITI, której Wejchert jest głównym udziałowcem (należy do niego tzw. złota akcja), to liczący się koncern multimedialny. ITI kontroluje stację telewizyjną TVN, ma 50 proc. udziałów w firmie Multikino - największej w Polsce sieci kin wieloekranowych. W ubiegłym roku grupa ITI uruchomiła całodobowy kanał informacyjny TVN24, a także wykupiła stację telewizyjną RTL7, która nadaje program jako TVN7. Grupa zatrudnia ponad 1600 pracowników, jest notowana na giełdzie w Luksemburgu. Ostatnio poniósł dotkliwą porażkę - nie udała się próba debiutu ITI na warszawskiej giełdzie. Piąty na liście 100 najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost".

25.PETR KELLNER
(Czechy)
0,47 mld USD
39 lat. W 1990 r. miał w kieszeni zaledwie kilkanaście koron. Teraz ma kilkanaście miliardów. Przygodę z wielkim biznesem zaczął od udziału w prywatyzacji. Jest założycielem i większościowym udziałowcem grupy kapitałowej PPF (Pierwszy Fundusz Prywatyzacyjny), która skupia 25 przedsiębiorstw, m.in. Czeską Ubezpieczalnię (największy ubezpieczyciel w kraju), bank internetowy eBanka i firmę leasingową Home Credit. Jako jeden z nielicznych Czechów zarobił na prywatyzacji w Rosji. Niezwykle ceni prywatność. Od siedmiu lat nie udzielił wywiadu. Prasa zamieszcza jego stare zdjęcia, bo innych nie ma. Jest znany z tego, że potrafi prowadzić twarde, dwudziestogodzinne biznesowe negocjacje.


W środę 16 października o godzinie 15.00 w Cafe Wprost na Czytelników czekać będą autorzy artykułu "Państwo krezusi". Zapraszamy do rozmowy.



Opracowali: Jan Piński, Krzysztof Trębski
Współpraca: Orest Sochar (Kijów), Dominika Ćosić, Milos Vasić (Belgrad), Marek Suchowijko (Sofia), Włodzimierz Pac (Mińsk), Grzegorz Ślubowski (Moskwa)
Więcej możesz przeczytać w 42/2002 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0