10 zawodow dla naszych dzieci

10 zawodow dla naszych dzieci

Dodano:   /  Zmieniono: 
Kilkaset popularnych dziś i prestiżowych zawodów nie istniało w Polsce jeszcze przed dziesięcioma laty
Nie było doradców inwestycyjnych, maklerów giełdowych czy specjalistów public relations. Jednocześnie gwałtownie skurczył się rynek pracy dla wielu inżynierów oraz nauczycieli, których "nadprodukcję" szacuje się w najbliższych latach prawie na sto tysięcy. Zanikają tradycyjne zawody. Co ciekawe, kłopoty ze znalezieniem pracy mieli w ubiegłym roku - chyba po raz pierwszy - lekarze, bankowcy, specjaliści marketingu i zarządzania, plastycy, a nawet graficy komputerowi. Ukończenie specjalistycznych studiów przestało więc być gwarancją powodzenia na rynku pracy.
Także w Polsce nadchodzi czas - jak to określił Peter Drucker - "robotnika umysłowego", czyli wszechstronnie przygotowanego absolwenta uczelni, który kilka razy w życiu zmienia zawód. Kto może liczyć na sukces na rynku pracy w najbliższej dekadzie?
Analitycy rynku pracy są zgodni - sukces będą mogli odnieść ludzie doskonale wykształceni, mobilni, kreatywni i błyskawicznie reagujący na zmiany. - Premiowana będzie umiejętność przystosowania się do zmieniającego się świata. Wiedzę szkolną trzeba będzie wciąż poszerzać. Ceniona będzie umiejętność pracy w grupie, ale także indywidualizm - zapowiada Marcin Ciemniewski z firmy Arthur Andersen. - Firmy będą premiowały pracowników wykazujących się dużą intensywnością pracy, przydatnych w realizacji podstawowych celów przedsiębiorstwa, czyli przynoszących mu zysk i przyczyniających się do jego rozwoju - dodaje Maciej Gajewski z Burson-Marsteller.

E-commerce oraz e-banking
Na naszych oczach zmienia się wyobrażenie o handlu i usługach bankowych. Amerykańscy analitycy przewidują, że za dziesięć lat ponad 80 proc. klientów banków będzie przeprowadzać transakcje przez Internet, a handel sieciowy obejmie prawie trzy czwarte klientów. Potrzeba będzie kilkuset tysięcy specjalistów. Część tradycyjnych handlowców i bankowców straci pracę, ale znacznie poszerzy się obszar handlu i bankowości, co wygeneruje nowe miejsca pracy, również dla zwalnianych z posad urzędników bankowych i sprzedawców. Już obecnie kilka polskich banków umożliwiło swoim klientom dysponowanie pieniędzmi za pośrednictwem Internetu. Szybko rozwija się też w Polsce sieciowy handel książkami i płytami. E-commerce oraz e-banking spowodują wzrost zapotrzebowania na specjalistów łączących kwalifikacje ekonomisty, fachowca do spraw marketingu i public relations oraz operatora sieci. Oznacza to konieczność zmiany profilu kształcenia na kierunkach informatycznych i ekonomicznych, tworzenie studiów międzywydziałowych czy wręcz likwidację tradycyjnych wydziałów, co już zrobiono na przykład w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej.

Doradca domowy
W Polsce mamy ok. 24 mln podatników i ok. 35 mln osób objętych różnego rodzaju ubezpieczeniami. Dotychczas jednak zaledwie co siódmy podatnik korzystał z usług doradców podatkowych. Tymczasem na świecie, a szczególnie w Stanach Zjednoczonych, doradztwem podatkowym zajmuje się ponad 300 tys. fachowców. Jeszcze więcej jest doradców ubezpieczeniowych i inwestycyjnych. Rynek ten będzie się u nas powiększał wraz z bogaceniem się społeczeństwa, rozwojem dobrowolnych ubezpieczeń zdrowotnych i emerytalnych, w miarę tworzenia funduszy inwestycyjnych i rozwoju rynku papierów wartościowych oraz giełdy. Przy tym rynek doradztwa będzie się cały czas zmieniał, gdyż powstaną nowe narzędzia inwestowania, nowe formy ubezpieczeń, a system podatkowy będzie nie tylko dostosowywany do rozwiązań europejskich, ale także reformowany i upraszczany. A to oznacza stworzenie ponad stu tysięcy nowych miejsc pracy.

Permanentne szkolenie
"Przy nieustannych i radykalnych zmianach rynku maleje znaczenie pozycji, a wzrasta - elastyczności i zdolności manewru" - twierdzą Alvin i Heidi Tofflerowie w książce "Budowa nowej cywilizacji". Świetne wykształcenie to nie wszystko. Szacuje się, że osoba wchodząca na rynek zawodowy w końcu XX wieku sześć, siedem razy zmieni specjalność lub całkiem się przekwalifikuje. - Celem powinna być gotowość do wielokrotnej zmiany pracy, a nie sam fakt zatrudnienia. Ludzie nie mogą się spodziewać, że będą związani z jednym pracodawcą przez całe życie. Powinni się skoncentrować na wybieraniu najlepszych firm oraz pogłębianiu doświadczenia i podnoszeniu kwalifikacji - uważa Peter Ferrigno z firmy Arthur Andersen. Kto im w tym pomoże? Szkoleniowcy. Przeciętny Amerykanin podczas swej kariery zawodowej uczestniczy w 40 kursach dokształcających. Do udziału w szkoleniach i kursach gwarantujących podniesienie zawodowych kwalifikacji przyznało się aż 65 proc. najlepiej wykształconych Polaków. Szkoleniowych placówek jest u nas ponad 2 tys. Permanentne kształcenie będzie w XXI wieku dominującą formą zdobywania kwalifikacji. Zawód szkoleniowca łączy umiejętności menedżera, psychologa, pedagoga, specjalisty do spraw jakości i public relations czy eksperta.

Psychologia, socjologia i psychoterapia
W erze wyrównanej konkurencji ogromną rolę zaczną odgrywać tzw. soft skills, czyli wrodzone bądź nabyte cechy osobowości. - Soft skills będą cenione na równi z kwalifikacjami i wiedzą akademicką - przekonuje Wojciech Borsucki z firmy doradczej Hill International. Niekonwencjonalność myślenia, odporność na stres, wielopłaszczyznowe widzenie problemu, otwartość, kreatywność, umiejętność współpracy w grupie (zwłaszcza wielonarodowej), sztuka wywierania pozytywnego wpływu na ludzi i motywacji zespołu - tego wszystkiego można i trzeba się nauczyć już dzisiaj. Przy podnoszeniu zawodowych kwalifikacji niezbędny okaże się psycholog bądź socjolog. Na popularności zyska też specjalizacja psychoterapeuty. Praca w warunkach silnej konkurencji, duże tempo życia, rozpad tradycyjnie pojmowanych więzi rodzinnych i coraz powszechniejszy syndrom wypalenia (charakterystyczny zwłaszcza dla osób z "premiowanym" typem osobowości "A": ambitnych i zaangażowanych) sprawią, że niezbędne będzie nawet profilaktyczne korzystanie z usług psychologów i psychoterapeutów. Już dziś na wizytę u najlepszych fachowców trzeba czekać w kolejce ponad pół roku. Popyt na psychologów, socjologów i psychoterapeutów wzrasta też w miarę osłabiania więzi religijnych, co w Polsce obserwujemy od początku lat 90., zaś w zachodniej Europie - od końca lat 60.

Informacja
"Pieniądze poruszają się z szybkością światła. Informacja musi się rozchodzić jeszcze szybciej" - twierdzi DuWayne Peterson, jeden z szefów Merrill Lynch. Globalna sieć liczy dziś około miliarda stron internetowych. Liczby ogólnodostępnych baz danych i archiwów nie sposób określić - jest ich znacznie więcej niż miliard. Za pięć, dziesięć lat każdy, kto posiądzie umiejętność poruszania się w tym gąszczu szybko i skutecznie, będzie mógł liczyć na sukces. Firmy będą potrzebowały błyskawicznych informacji o swoich partnerach, w tym wiadomości objętych tajemnicą. Już teraz w cenie jest profesjonalnie przygotowane dossier osób, z którymi prowadzi się negocjacje lub nawiązuje współpracę. W cenie są i będą informacje niejawne, dotyczące szczegółów z życia osobistego, zainteresowań i sposobu spędzania wolnego czasu. Wiadomości będą zdobywać researcherzy, opracowywać - menedżerowie informacji.
- Wyszukiwanie na zlecenie rozmaitych informacji to profesja przeżywająca dynamiczny rozwój. Jej przedstawiciel musi jednak mieć ogromną i usystematyzowaną wiedzę o systemach komputerowych i bazach danych - twierdzi Marek Borzestowski z Wirtualnej Polski. - Ludzie wyszukujący informacje będą wkrótce niezbędni zarządzającym gospodarką i politykom na wysokim szczeblu. W natłoku informacji od ich sprawności zależeć będzie szybkość i skuteczność podejmowanych decyzji - dodaje Wiesław Rajewski, szef "Teleexpressu".

Turystyka i rekreacja
Wolny rynek i lepsza organizacja pracy wymuszają większą wydajność i produktywność, a jednocześnie skłaniają do korzystania z wypoczynku i racjonalnego wykorzystania czasu wolnego. Dużo czasu wolnego, a w przyszłości również coraz większe środki, mają także emeryci (w Polsce - łącznie z rencistami - ponad 7 mln). Właśnie potrzeby osób pracujących najintensywniej oraz emerytów wpływają na rozwój usług turystycznych, bazy wypoczynku weekendowego, powstawanie dziesiątków obiektów rozrywkowo-rekreacyjnych. Na Zachodzie profesja organizatora czasu wolnego należy do najszybciej się rozwijających. Z kolei przemysł turystyczny jest drugą lub trzecią gałęzią gospodarki pod względem wielkości przychodów. Specjaliści do spraw turystyki i rekreacji oraz organizatorzy czasu wolnego bez trudu powinni więc znaleźć pracę.
Już obecnie wzrasta popyt na tzw. travel managerów, czyli organizatorów podróży, w tym służbowych. Niewiele osób w Polsce zdaje sobie sprawę, że system wynagradzania agentów zajmujących się sprzedażą biletów jest tak skonstruowany, iż najwięcej pieniędzy zarabiają oni wówczas, gdy sprzedają najdroższe bilety. - Profesjonalny travel manager uważnie studiuje oferty i wie, że czasem taniej jest podzielić lot, innym razem połączyć dwa oddzielne przeloty - przekonują pierwsi wykonujący ten zawód fachowcy. Dziś polskie firmy rzadko zatrudniają
organizatorów podróży. W przyszłości będą to jednak robić, bo tak będzie nakazywał rachunek ekonomiczny. Podróży służbowych będzie tak dużo, że pracodawcy szybko uświadomią sobie, jakie korzyści finansowe wiążą się z zatrudnieniem travel managera, potrafiącego rozmawiać z agentami i liniami lotniczymi.

Usługi teleinformatyczne
Ponad 4 mln Polaków kupiło w ostatnich latach telefony komórkowe. Prawie 70 proc. gospodarstw domowych korzysta z telewizji kablowej. W 1998 r. liczba internautów w Polsce wyniosła około miliona, a za dwa lata z Internetu będzie korzystał co dziesiąty z nas. Gwałtownie rośnie zatem zapotrzebowanie na fachowców w dziedzinie usług teleinformatycznych, zwłaszcza na webmasterów, czyli twórców stron WWW, którzy będą je także uaktualniać. - Nie tylko ten zawód będzie jednym z najpopularniejszych zawodów informatycznych w przyszłości, także zawody pokrewne. Przypuszczam, że już wkrótce szkoły wyższe, na przykład Akademia Sztuk Pięknych, zaczną kształcić grafików stron WWW - przekonuje Wacław Iszkowski, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. - Zawód webmastera będzie podlegał ewolucji i specjalizacji. Pojawią się fachowcy od redagowania treści zawartych na stronie, specjaliści od grafiki i programiści.
- W przyszłości webmasterzy będą znacznie bardziej kreatywni niż dziś. Będą tworzyli narzędzia, które pozwolą dostosowywać pewne treści do sieci - dodaje Juliusz Donajski z WebLab.

Negocjatorzy
Brak ludzi potrafiących błyskawicznie podejmować właściwe decyzje, organizować pomoc czy skutecznie reagować w sytuacjach nadzwyczajnych często kończy się tragicznie. Nie tylko wówczas, gdy dochodzi do fatalnego w skutkach "polowania na tygrysa". Coraz bardziej potrzebni będą ludzie umiejący negocjować z porywaczami, demonstrantami, strajkującymi, a także fachowcy negocjujący kontrakty, umowy czy programy. Negocjatorzy pracują już w policji i służbach specjalnych, ale powinni też być do dyspozycji wojewody czy komendanta straży granicznej, służyć firmom i instytucjom rządowym. Specjaliści do spraw zarządzania w sytuacjach kryzysowych powinni umieć zorganizować akcję ratunkową w wypadku powodzi, pożaru w metrze lub awarii centralnego komputera w szpitalu. - Taki profesjonalista będzie niezbędny w każdym powiecie i instytucji. Będzie musiał wiedzieć, jakie służby i w jakiej liczbie mu podlegają oraz ile jest wolnych łóżek w pobliskim szpitalu - twierdzi Marcin Trzciński z MSWiA. - Dobry koordynator musi umieć błyskawicznie organizować wokół siebie grupę ekspertów, których wiedza jest niezbędna do właściwej oceny sytuacji. Decyzje powinien jednak podejmować sam i ponosić za nie odpowiedzialność - zauważa Zenon Kuchciak, ekspert OBWE i ONZ.

Zarządzanie kulturą i ochroną zdrowia
Rolę sponsora kultury przejął wielki biznes. Na Zachodzie ponad 90 proc. wydarzeń kulturalnych sponsorowanych jest przez prywatnych przedsiębiorców. W Polsce wzrośnie zapotrzebowanie na ludzi, którzy będą pośrednikami między artystami i właścicielami firm. Tacy koordynatorzy muszą się doskonale orientować w problematyce rynkowej, wiedzieć, które firmy są skłonne zainwestować w dane przedsięwzięcie - przekonuje Halina Frańczak z Neumann Consulting Group. Zawód menedżera kultury, od lat niezwykle popularny na Zachodzie, w Polsce zaledwie raczkuje. Dopiero produkcja "Ogniem i mieczem" i "Pana Tadeusza" uświadomiła potrzebę profesjonalnego podejścia do mecenatu i sponsoringu.
Podobnie jest w polskiej służbie zdrowia. Dopiero powstanie kas chorych umożliwiło kierowanie instytucjami ochrony zdrowia menedżerom, a nie - jak dotychczas - lekarzom. Teraz menedżerowie zdrowia powinni trafić do szpitali, przychodni, pogotowia ratunkowego i sanatoriów. Jednostki obracające ogromnymi sumami z budżetu nie mogą być zarządzane przez amatorów.

Służba socjalna
Wydatki na cele socjalne są od końca lat 50., czyli od narodzin tzw. państwa dobrobytu, największą pozycją w budżecie wielu krajów rozwiniętych. W latach 1960-1980 w USA wydano na te cele 4 bln dolarów, a mimo to obszar biedy nie zmniejszył się ani na jotę. Powodem tego marnotrawstwa było powierzenie zarządzania funduszami socjalnymi placówkom pomocy, a nie menedżerom, którzy wydawaliby pieniądze zgodnie z rachunkiem ekonomicznym. Dopiero w latach 90. w wielu krajach powstała profesjonalna służba społeczna, która nie ogranicza się do wypłacania zasiłków, lecz znajduje pracę, wspiera małe firmy rodzinne, załatwia stypendia czy preferencyjne kredyty.
Profesjonalna służba społeczna zajmuje się też osobami starymi. Jest to o tyle ważne, że obecnie osoby powyżej 65. roku życia stanowią 7 proc. mieszkańców globu, a w roku 2020 stanowić będą 20 proc. Przy tym ludzie starsi żyją coraz dłużej: WHO szacuje, że w 2050 r. mężczyźni w krajach rozwiniętych będą żyć 82 lata, a kobiety - 90 lat. Jak przewidują demografowie, w Polsce już wkrótce emerytów będzie więcej niż dzieci i młodzieży w wieku szkolnym. W najbliższych latach wzrośnie zapotrzebowanie na geriatrów, rehabilitantów, fizykoterapeutów, neurologów, kardiologów i dietetyków. - Niezbędni będą specjaliści, którzy osobom w wieku 60-70 lat pomogą być pełnowartościowymi członkami społeczeństwa - mówi prof. Tadeusz Bielicki z Zakładu Antropologii PAN we Wrocławiu.

Więcej możesz przeczytać w 19/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0