Zabojcze diety

Zabojcze diety

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Tylko kilka procent ludzi z nadwagą dzięki odpowiedniemu odżywianiu się na stałe uzyskuje idealną wagę
Większość bezskutecznie testuje coraz to nowsze i często pozbawione podstaw medycznych diety cud. Lekarze biją na alarm. Zwłaszcza teraz, przed wakacjami, osoby chcące szybko stracić zbędne kilogramy sięgają po radykalne środki. Mało kto zdaje sobie sprawę, że odchudzanie bez nadzoru specjalisty może prowadzić do poważnych zaburzeń pracy serca, nerek czy wątroby.
Dwudziestokilkuletnia kobieta zasłabła na ulicy i trafiła do szpitala, gdzie stwierdzono wycieńczenie organizmu. W wywiadzie lekarskim podała, że od dwóch miesięcy jadła tylko grahamki i piła wodę mineralną. - Takie jednoskładnikowe diety są szczególnie niebezpieczne dla zdrowia. Jeśli przez jeden dzień będziemy jeść tylko jabłka, ryż czy kapustę, to nic nam nie grozi. Ale już po kilku tygodniach takiej diety wystąpią u nas poważne niedobory witamin, mikroelementów i białka - ostrzegają lekarze.
Groźne jest to zwłaszcza dla młodych kobiet jeszcze w okresie wzrostu. Wiele z nich, nawet te o prawidłowej wadze, w pogoni za idealną w swoim mniemaniu sylwetką przechodzi z jednej ryzykownej diety na inną. Może to doprowadzić nawet do nieodwracalnych zmian chorobowych. Na przykład brak w pożywieniu odpowiedniej ilości wapnia prowadzi do słabego uwapnienia kości i wystąpienia osteoporozy w wieku okołomenopauzalnym.
Podczas niewłaściwego odchudzania się najszybciej dochodzi do niedoborów witamin z grupy B, zwłaszcza tianiny (witaminy B1). Sprzyja temu dodatkowo palenie papierosów i picie kawy, często stosowane jako idealne środki na "zabicie" uczucia głodu. Witamina B1 jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania między innymi układu nerwowego, mięśni i serca. Jej niedobór jest przyczyną przyspieszenia akcji serca, uczucia mrowienia w kończynach, drżenia rąk, zaparć. W Stanach Zjednoczonych niedobory tianiny są trzecią przyczyną demencji.
Do najpopularniejszych metod odchudzania należy tzw. dieta doktora Mayo. Zgodnie z jej zaleceniami, w ciągu dnia można zjeść befsztyk, kilka jajek, sałatę i pić kawę. W minimalnej ilości spożywa się produkty zbożowe oraz owoce. Dieta ta pokrywa dobowe zapotrzebowanie na witaminę B1 tylko w 21 proc., na witaminę E w 24 proc., na wapń w 33 proc., na żelazo w 43 proc., a na magnez - w 36 proc. Stosujący tę dietę, oprócz symptomów charakterystycznych dla niedoboru witaminy B1, cierpią między innymi na kurcze w łydkach, obniżenie nastroju, anemię czy drżenie powiek.
Podstawą "diety optymalnej" opracowanej przez lekarza Jana Kwaśniewskiego jest spożywanie wysokotłuszczowych i wysokokalorycznych pokarmów, między innymi mięsa wieprzowego, smalcu, słoniny oraz śmietany (do 0,5 l na dobę), a także codziennie czterech lub więcej jajek, przy równoczesnym unikaniu węglowodanów i produktów roślinnych. Komitet Terapii Polskiej Akademii Nauk ocenił tę dietę jako wybitnie szkodliwą dla zdrowia. - Spożywanie bardzo jednorodnych pokarmów sprawia, że zanika apetyt na jedzenie. Stosujący tę dietę nie jedzą dużo i rzeczywiście chudną. Jest ona jednak skomponowana wbrew zasadom racjonalnego żywienia. Zaburza równowagę fizjologiczną organizmu i sprzyja rozwojowi miażdżycy. Nie zawiera niezbędnego w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu błonnika, pektyn i wielu witamin - mówi dr Magdalena Białkowska z Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie.
W diecie Diamondów zaleca się, by do południa jeść same owoce i pić soki. W posiłkach nie wolno łączyć produktów białkowych z węglowodanowymi, na przykład ziemniaków z mięsem. Zdaniem prof. Bogdana Szostaka z Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie, niełączenie w posiłku różnych grup pokarmowych nie ma żadnego naukowego uzasadnienia. Aby składniki odżywcze były dobrze przyswajane, należy przyjmować mieszane posiłki. Na przykład żelazo zawarte w mięsie czy chlebie razowym dobrze się przyswaja wówczas, gdy jest zjadane wraz z warzywami i owocami bogatymi w witaminę C.
Od pewnego czasu dużą popularnością cieszy się w Polsce tzw. dieta kapuściana, nazywana również prezydencką. Przez pierwsze trzy dni kuracji spożywa się tylko postną zupę ze świeżej kapusty z dodatkiem innych warzyw i pije soki owocowe. Od czwartego do szóstego dnia je się również białko zwierzęce. Siódmego dnia znowu powraca się do samej zupy i soków owocowych. - Dieta ta, choć mało drastyczna, jest kolejnym przykładem nieracjonalnego żywienia. Nie zawiera produktów zbożowych, jest w niej za mało żelaza, witaminy B1, B12, PP i białka. Osoba zdrowa, stosująca tę dietę przez tydzień, nie poniesie uszczerbku na zdrowiu. Odżywianie się w ten sposób przez kilka tygodni może już być niebezpieczne - mówi dr Białkowska. I ta dieta nie nadaje się do dłuższego stosowania. Metoda walki z nadwagą powinna być wzorem postępowania w przyszłości. Dbanie o prawidłową wagę ciała to zadanie na całe życie.
Chcąc się odchudzać, trzeba przede wszystkim ograniczyć ilość spożywanych kalorii i zwiększyć wydatki energetyczne (więcej ruchu). Dobra jest każda dieta niskokaloryczna, która jednocześnie dostarcza wszystkich potrzebnych składników pokarmowych. Zła metoda odchudzania się prowadzi do niedoborów zaburzających funkcjonowanie organizmu. Pojawia się osłabienie, anemia, zmniejszenie odporności na infekcje. Dieta niskokaloryczna, ale pełnowartościowa, nie powoduje żadnych skutków ubocznych. Powinna być podstawą odchudzania. Od niej należy zacząć kurację. Jeśli jednak pacjent ma już za sobą wiele nieudanych prób utraty wagi i przyjmowanie 1000 kcal na dobę daje niewielkie efekty, można zastosować dietę Cambridge. Dostarcza ona 400-500 kcal w ciągu dnia. Gotowe preparaty proszkowe wystarczy rozpuścić w letniej wodzie. Spożycie saszetki odżywczego proszku w porach posiłków zastępuje śniadanie, obiad i kolację. Dostarczają one wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Produkowane są w różnych smakach, na przykład truskawkowym, grzybowym czy rosołowym. Dieta taka trwa do trzech tygodni i umożliwia utratę 6-8 kg wagi. Jeśli to nie wystarcza, po dwóch tygodniach stosowania niskokalorycznej diety, zawierającej ok. 1200 kcal, można powrócić do diety Cambrigde. Przez cały czas kuracji można do woli pić niskokaloryczne płyny.
Nie każdy może jednak stosować dietę Cambridge, dlatego potrzebna jest kontrola lekarska. Przeciwwskazaniem jest niewydolność nerek, zaburzenia rytmu serca, uszkodzenie wątroby, skłonność do alergii pokarmowych, ciąża. Drastyczne ograniczenie kalorii może zaostrzać istniejącą kamicę pęcherzyka żółciowego. Diety tej nie wolno stosować u dzieci i młodzieży.
Preparaty wykorzystywane w tej diecie kupuje się u przeszkolonych konsultantów. Cała kuracja kosztuje ok. 300 zł. W niektórych krajach zachodnioeuropejskich, na przykład w Wielkiej Brytanii, stosuje się ją nawet w szpitalach. Diety typu Cambridge przeznaczone są jednak tylko dla kilku procent Polaków, nie poddających się innym kuracjom. Pozostali powinni stosować - także pod okiem specjalisty - diety ograniczające wartość energetyczną posiłków do 1500 kcal na dobę.
Dieta odchudzająca musi zawierać odpowiednią ilość wszystkich potrzebnych składników odżywczych. Obok witamin i mikroelementów codziennie musimy dostarczyć organizmowi ok. 13 g różnych aminokwasów egzogennych, co oznacza, że należy spożyć 0,8 g białka na kilogram wagi ciała. Bardzo ważne jest też zjadanie ok. 20 g tłuszczów roślinnych, zawierających niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Ważnym składnikiem diety jest błonnik. Dieta uboga weń prowadzi do zaparć, co grozi rozwojem raka jelita grubego. Należy jeść chude produkty mleczarskie, małą ilość chudego mięsa lub wędliny, dużo warzyw, umiarkowaną ilość mało słodkich owoców i razowego pieczywa. Każdy, kto zamierza się dłużej odchudzać, powinien robić to tylko pod okiem specjalisty.

Więcej możesz przeczytać w 19/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1