Czy dojdzie do liberalizacji handlu artykułami rolnymi między Polską a Unią Europejską?

Czy dojdzie do liberalizacji handlu artykułami rolnymi między Polską a Unią Europejską?

Dodano:   /  Zmieniono: 


ROMAN JAGIELIŃSKI przewodniczący Partii Ludowo-Demokratycznej
Impas w rozmowach z UE wynika z braku strategii rządu w odniesieniu do rynku rolnego. Podczas negocjacji przyjęto złą taktykę uporczywego trzymania się ceł wprowadzonych na wybrane produkty, podczas gdy ta sprawa ma znaczenie drugorzędne wobec spadku kursu złotego. Jeśli UE godzi się na zniesienie ceł i dopłat eksportowych do wielu artykułów, my też powinniśmy to uczynić. Liberalizacja handlu umożliwiłaby naszym producentom wejście na zachodnie rynki, a i na polskim rynku zwiększyłaby się konkurencyjność ich artykułów w stosunku do importowanych. Najpierw trzeba jednak mieć co eksportować. Najważniejszym zadaniem jest więc wypracowanie koncepcji polityki eksportowej w miejsce stosowanego obecnie przez rząd bilansowania poziomu produkcji rolnej i konsumpcji. Wstrzymanie negocjacji w sprawie tzw. podwójnego zera niekorzystnie wpływa na przebieg naszych rozmów akcesyjnych, które powinniśmy zakończyć jeszcze w tym roku. Inni kandydaci porozumieli się już z Komisją Europejską i grozi nam utrata unijnych rynków na rzecz producentów z tych krajów.

JERZY PLEWA podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa
Należy pamiętać o tym, że to Komisja Europejska zaproponowała przerwę w negocjacjach w celu przeanalizowania stanowisk. Z naszej strony jest wola porozumienia w sprawie liberalizacji w możliwie krótkim terminie. Kwestia zniesienia polskich ceł na niektóre artykuły rolne nie była jedynym problemem podczas rozmów. Polska nie subsydiuje objętych negocjacjami towarów, które są eksportowane do UE, i cła są dla nas jedynym instrumentem ochrony krajowego rynku. Unia tymczasem nie chce zrezygnować z dopłat do eksportu. Komisja chciała na przykład wprowadzić kontyngenty preferencyjne na wieprzowinę, na czym zyskaliby tylko unijni producenci, gdyż polscy nie mogą jej sprzedawać w krajach piętnastki. Podpisanie porozumienia w sprawie tzw. podwójnego zera ograniczyłoby import - po zniesieniu dopłat unijne produkty stałyby się mniej konkurencyjne na polskim rynku. Nasi producenci uzyskaliby z kolei łatwiejszy dostęp do rynków unijnych. Nie możemy się więc zgodzić na zniesienie ceł, nie uzyskując w zamian odpowiednich ustępstw ze strony UE.
Więcej możesz przeczytać w 21/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0