Wprost od czytelników

Wprost od czytelników

Prawo do przestępstwa
Wielkie brawa dla panów Olejnika i Łuczaka. Ich artykuł "Prawo do przestępstwa" (nr 21) dotyka sedna problemu przestępczości. Niestety, głupota decydentów w Polsce raz jeszcze przebrała miarę. Piszę te słowa z USA, gdzie mam okazję obserwować profesjonalizm tutejszej policji. Czuję się tu rzeczywiście bezpiecznie i z satysfakcją obserwuję spadek przestępczości, choć trzeba przyznać, że bezwzględność organów ścigania nie jest tu jedyną przyczyną spadku przestępczości. Ważną rolę odgrywa wzrost gospodarczy i najniższe od 30 lat bezrobocie. Jestem wielkim zwolennikiem programu "Zero tolerancji dla zła" i mam nadzieję, że przyjmie się on w Polsce. Chciałbym jednak, żeby organy ścigania nie były jedynym wykonawcą tego trudnego zadania. To rodzina i szkoła przede wszystkim powinny być odpowiedzialne za wychowanie w myśl zasady "zero tolerancji dla zła".

ANDRZEJ DAMKOWSKI
Calhan (Kolorado)


Rząd przyszłości?
Premier - Leszek Miller, wicepremier - Jarosław Kalinowski, minister obrony - Danuta Waniek, minister finansów - Jacek Buchacz, minister pracy - Piotr Ikonowicz, minister transportu - Jan Zaborowski, minister rolnictwa - Andrzej Lepper, przewodniczący UKIE - Jan Łopuszański itd. Czy o taki rząd dla Rzeczypospolitej walczą Leszek Balcerowicz i Marian Krzaklewski?

ALEKSANDER KUSZNIR
Dar es Salaam (Tanzania)

Wydmuszki
Chcę wyznać prof. Nałęczowi ("Wydmuszki", nr 22), że w sprawie warszawskiej gminy Centrum oczekiwałam takiej właśnie decyzji pana premiera, jaką podjął. W środowisku, w którym się obracam, pogląd mój nie jest odosobniony. Chciałabym zachęcić do spaceru po naszej stolicy. I co tu widzimy po dziesięciu latach gminnej samorządności? Brak dyscypliny urbanistycznej, chory system komunikacyjny, zalew tandety, brak troski o bezpieczeństwo mieszkańców - jednym słowem chaos. Wstrętne bazary w samym środku miasta budzą konsternację przybyszów. W prasie pojawiają się głosy o nadużyciach, nieuzasadnionych prowizjach pobieranych przez urzędników, kłótniach, przepychankach, walce o wpływy i stanowiska. Wysokie wypłaty pobierane przez radnych - a liczba radnych jest tu absurdalna - kontrastują z chorym systemem stolicy.

EWA KLUZKA
Warszawa


Járosy na raty
Współtwórcę przedwojennych kabaretów przypomina wystawa "Zawsze ten sam... Fryderyk Járosy", o której informowano w "Menu" (nr 19). Można ją obejrzeć w Muzeum Teatralnym w Teatrze Wielkim w Warszawie od wtorku do piątku w godz. 10.00-14.00. Jeżeli nie jesteś emerytem, bezrobotnym czy studentem mającym w ciągu dnia chwilę wolnego czasu, masz szansę zobaczyć ekspozycję godzinę przed rozpoczęciem spektaklu lub w jego przerwie . Masz na to 15 minut, bo po dzwonku sygnalizującym koniec antraktu obsługa gasi światło w sali muzeum. Drogi przyjacielu, jeśli tak jak ja ukochałeś Fryderyka Járosego i atmosferę przedwojennej warszawskiej bohemy, nie daj się zniechęcić. Zawsze można obejrzeć wystawę na raty. Czynna jest do 30 czerwca. Powodzenia.

MONIKA DWORAK
Warszawa
Okładka tygodnika WPROST: 24/2000
Więcej możesz przeczytać w 24/2000 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0