Know-how

Know-how

Dodano:   /  Zmieniono: 

Ultradźwiękowy opatrunek

W przyszłości lekarze prawdopodobnie będą mogli wykorzystywać fale ultradźwiękowe do tamowania krwotoków wewnątrz organizmu bez interwencji chirurgicznej. Obecnie poza operacją nie istnieje żadna metoda zatrzymywania wewnętrznych krwotoków. Dlatego naukowcy mają nadzieję, że technika ultradźwiękowa pozwoli na zlokalizowanie, podgrzanie i przyżeganie wewnętrznych ran. Metoda ta może być jednak niebezpieczna, jeśli krwotok występuje na przykład w mózgu lub gdy źródło krwawienia jest trudne do zlokalizowania. Zespół naukowców z uniwersytetu w Seattle odkrył, że skupiona wiązka promieni ultradźwiękowych o dużej intensywności jest w stanie przyspieszyć naturalne krzepnięcie i zatamować krew, nie zwiększając temperatury tkanek. Podczas badań laboratoryjnych udało się za pomocą fal dźwiękowych zaktywizować płytki krwi tak, by się szybko łączyły, co stanowi najważniejszy etap tworzenia się skrzepu. Odkryto również, że skrzepy powstają szybciej w obecności mikrogranulek wypełnionych gazem, czyli środków kontrastowych, które są często wstrzykiwane do tkanek w celu uzyskania lepszego obrazu podczas badań diagnostycznych. Metoda ta wkrótce zostanie przetestowana na zwierzętach.

Piętno stresu

Ośmioletnie badania przeprowadzane przez amerykańskich naukowców na małpach dowodzą, że ryzyko nadużywania alkoholu jest większe u osób, które jako dzieci często były narażone na stres. Co więcej, naukowcy są zdania, że wysoki poziom hormonu stresu możne świadczyć o podatności na alkoholizm. Jak wykazały badania, dorośli prowadzący stresujący tryb życia częściej spożywają alkohol w nadmiarze. Dee Higley z amerykańskiego Krajowego Instytutu Nadużywania Alkoholu i Alkoholizmu sprawdził, czy pojawienie się tych skłonności ma swe źródło w dzieciństwie. 97 nowo narodzonych małp podzielono na dwie grupy. W pierwszej małpy wychowywały się z matkami, w drugiej dorastały w izolacji. Te drugie w wieku sześciu miesięcy reagowały na stres, wydzielając średnio o 25 proc. kortyzolu (hormon stresu) więcej niż zwierzęta, które wychowywały się z matkami. Małpom w wieku trzech-pięciu lat dawano tyle słodzonego roztworu 8,5-procentowego alkoholu, ile tylko chciały. Okazało się, że większość małp piła w ilości odpowiadającej dwóm, trzem kieliszkom wina. 20 proc. małp nie piło nic lub bardzo niewiele. 20 proc. zwierząt, u których kilka lat wcześniej zanotowano wysoki poziom kortyzolu, spowodowany rozdzieleniem z matką, upijało się. Higley sądzi, że wyniki te można w pewien sposób odnieść do ludzi. Dzieci z wysokim poziomem kortyzolu mogłyby skorzystać z pomocy polegającej na przykład na uczeniu ich technik skuteczniejszego radzenia sobie ze stresem. Istnienie ścisłego związku między alkoholizmem a wydzielaniem kortyzolu nie jest jeszcze do końca potwierdzone.

Barwy ostrzegawcze

Uniknięcie poparzenia słonecznego będzie łatwiejsze dzięki niewielkiemu plastrowi, który poprzez zmianę koloru ostrzega przed nadmiernym nasłonecznieniem. Można go nosić na skórze lub ubraniu. Opracowała go izraelska firma Skyrad, współpracując z politechniką Technion. W ostatnich latach ochronna warstwa ozonowa Ziemi znacznie się zmniejszyła z powodu zanieczyszczenia powietrza. Promieniowanie ultrafioletowe nie jest w dostateczny sposób zatrzymywane przez górne warstwy atmosfery. Skóra bardziej narażona jest na przedwczesne starzenie się i zmiany nowotworowe. Należy się więc chronić przed niebezpiecznym działaniem słońca. Plaster mierzy całkowitą dawkę promieni UV padających na skórę. Dotychczasowe dozymetry mierzyły intensywność promieniowania, ale nie jego zakumulowaną dawkę, a to głównie ona powoduje oparzenia i nowotwory skóry. Opracowano dwie wersje plastra - do użytku z kremem ochronnym i bez niego. Plastry dostosowane są też do różnych karnacji - od bardzo jasnej do bardzo śniadej. Pod wpływem dłuższego działania promieni UV składniki fotochromowe plastra stopniowo zmieniają kolor z niebieskiego na srebrny lub z fioletowego na żółty. Po takim ostrzeżeniu trzeba się schronić przed słońcem lub nałożyć kolejną warstwę kremu ochronnego. Plaster osiąga kolor ostrzegawczy już przy minimalnej niebezpiecznej dawce promieniowania. Dlatego nawet jeśli ktoś źle oznaczy swój typ karnacji lub po prostu się pomyli, nie dozna poważnego poparzenia słonecznego. Należy jednak pamiętać, że chwilowe usunięcie się w cień nie powoduje zmiany koloru plastra. Twórcy tego słonecznego czujnika zwracają uwagę, że będzie on miał również zastosowanie zimą, szczególnie podczas uprawiania sportów zimowych. Intensywność promieniowania wzrasta na dużych wysokościach i jest dodatkowo wzmocniona odbiciem od śniegu. W Australii, Nowej Zelandii, Brazylii i Argentynie plaster ten pojawi się w sprzedaży już w listopadzie tego roku, a w Stanach Zjednoczonych - na wiosnę 2001 r.

Więcej możesz przeczytać w 25/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Opracował:
 0