Przywracanie pamięci

Przywracanie pamięci

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nie sądzę, żeby jeszcze w tym roku Polacy mogli zajrzeć do swoich teczek
- Prezes Instytutu Pamięci Narodowej jest odpowiedzialny za stworzenie jego struktury organizacyjnej. Przede wszystkim trzeba uruchomić trzy podstawowe komórki instytutu: Główną Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, biuro edukacji oraz biuro udostępniania i archiwizacji dokumentów. Pierwsze decyzje będą zapewne dotyczyły spraw kadrowych, finansowych (budżet na ten rok wynosi 78,5 mln zł) oraz majątkowych. Trzeba też zorganizować oddziały i delegatury i w ciągu trzech miesięcy przygotować statut. Wiadomo już, że instytut będzie miał siedzibę w pałacu sprawiedliwości w Warszawie.

Wraz z kolegium instytutu zastanawiamy się, jak sprawnie przejąć dokumenty dotyczące zbrodni hitlerowskich i stalinowskich (szczególnie tych, za którymi stoją służby specjalne PRL), zbrodni przeciwko narodowi polskiemu oraz przeciwko ludzkości. Wiemy, kto ma obowiązek udostępnić te dokumenty, ale jeszcze nie wiemy, ile ich jest i jakiego są rodzaju. Nie wiemy też, czy wszystkie zobowiązane instytucje posiadają kompletne materiały. W pierwszej kolejności chciałbym odtworzyć Główną Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Komisję działającą dotychczas zlikwidowano - pozostało tylko kilkunastu pracowników. Prokurator generalny musi teraz powołać prokuratorów, a z ich grona premier wybierze dyrektora komisji. Potem trzeba będzie szybko rozpocząć nowe oraz wznowić zawieszone śledztwa.
Zdaję sobie sprawę, że największe zainteresowanie będą budzić teczki, które udostępni instytut. W ciągu 60 dni wszystkie wskazane w ustawie instytucje mają obowiązek przygotowania stosownych archiwaliów, a prezes instytutu wyznaczy potem termin ich przejęcia. W tej chwili trudno mówić o konkretnej dacie, gdyż na razie nie wiadomo, gdzie te archiwa będą przechowywane. Dlatego trzeba uruchomić procedury nabywania odpowiednich nieruchomości. Obowiązuje nas ustawa o zamówieniach publicznych - konieczne więc będą przetargi. Nie sądzę zatem, żeby do swoich teczek Polacy mogli zajrzeć jeszcze w tym roku.
Postaram się również szybko powołać trzech zastępców. Najprawdopodobniej będą to osoby pochodzące z ugrupowań politycznych, które wspierały ustawę o utworzeniu Instytutu Pamięci Narodowej, a więc po jednej z AWS, UW i PSL. Zgadzam się na takie rozwiązanie, jednak zastrzegam, iż będzie to jedyny obszar politycznego oddziaływania na obsadę kadrową instytutu. Wyraźnie powiedziałem, że rezerwuję sobie prawo do ostatecznej decyzji w sprawie zatrudnienia przedstawionych mi kandydatów na zastępców.
Chciałbym, aby działalność instytutu nie przysparzała ludziom cierpień, choć zdaję sobie sprawę, że nie da się tego całkowicie uniknąć. Ktoś może dopiero teraz dowiedzieć się, dlaczego w latach młodości załamała się na przykład jego kariera zawodowa albo spotkały go nieszczęścia, które wcześniej uznawał za przypadkowe.
Więcej możesz przeczytać w 25/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0