Rak w odwrocie

Rak w odwrocie

Rak w odwrocie Zaawansowany rak płuca i czerniak, wyjątkowo złośliwy nowotwór skóry, być może przestaną oznaczać wyrok śmierci w krótkim czasie. Są nowe leki powstrzymujące rozwój tych chorób nawet u pacjentów, którym dawano szanse na przeżycie jedynie kilku miesięcy. Wstępne wyniki badań przedstawiono podczas kongresu Amerykańskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (ASCO) w Chicago.
– Efekty leczenia, które uzyskaliśmy u chorych z zaawansowanym rakiem płuc, są wręcz zdumiewające – mówił dr Yung-Jue Bang z Uniwersytetu Narodowego w Seulu, który spotkał się z dziennikarzami podczas zakończonegow ubiegłym tygodniu kongresu w Chicago. Większość chorych zwykle nie ma żadnych szans na ratunek. Tradycyjna chemioterapia pomaga jedynie w 5-10 proc. przypadków. W Polsce 70 proc. chorych z rakiem płuca zgłasza się do lekarza dopiero wtedy, gdy ma już przerzuty do  innych narządów, i tylko 5 proc. z nich udaje się utrzymać przy życiu przez pięć lat. Trudno się więc dziwić, żepodczas największego kongresu onkologicznego tak entuzjastycznie przyjęto wyniki badań z użyciem leku nowej generacji o nazwie crizotinib. Z dotychczasowych obserwacji wynika, że radykalnie zmienia on niekorzystne rokowania. Aż u 64 proc. chorych powoduje cofanie się guza, a u 90 proc. dochodzi przynajmniej do  zahamowania rozwoju choroby.

Badania prowadzono u 76 chorych cierpiących na rzadką, ale wyjątkowo podstępną odmianę raka płuca występującą najczęściej u osób, które nigdy nie paliły papierosów. U wszystkich nowotwór był już zbyt duży, żeby można było go usunąć operacyjnie. Niektóre osoby miały przerzuty do  innych narządów. – A mimo to udaje się nam utrzymać przy życiu chorych, którym dawano jedynie trzy, najwyżej cztery miesiące życia. Wszystkim tłumaczono, że to, co mogą jeszcze zrobić, to jedynie spisać testament i  uporządkować swoje życie – mówi dr Mark Kris, onkolog z Memorial Sloan-Kettering Cancer Center w Nowym Jorku.

U 47-letniego Andy Hilla z  Redmond (stan Waszyngton), który nigdy nie trzymał w ustach papierosa, wykryto guza płuc w marcu 2009 r. Choroba była tak zaawansowana, że nie mógł złapać tchu, gdy wchodził po schodach na piętro swego domu. Stracił głos i schudł, bo nie mógł normalnie jeść z powodu powikłań po radio- i  chemioterapii.Wszystko się zmieniło, gdy w październiku 2009 r. lekarze włączyli go do badań klinicznych z użyciem nowego leku wytwarzanego przez koncern farmaceutyczny Pfizer. Hill już po dwóch tygodniach odzyskał głos, a po trzech zaczął uprawiać jogging. Dziś bardziej optymistycznie patrzy w przyszłość, choć zdaje sobie sprawę, z tego że to  nie koniec walki z chorobą.

Crizotinib jest jednym z leków immunoterapeutycznych nowej generacji. To lek „celowany" – niszczy wyłącznie komórki, w których doszło do mutacji genetycznej wywołującej nowotwór. W wypadku raka płuc atakującego osoby, które nie były palaczami, taka mutacja jest skutkiem „sklejenia się" dwóch prawidłowych genów. Lek hamuje wzrost guza, bo blokuje wytwarzanie białka, bez którego komórki te nie mogą się rozmnażać. Takie leczenie, nazywane też immunoterapią, może zahamować rozwój choroby albo spowodować nawet długotrwałe zmniejszenie guzów nowotworowych. To coraz częściej stosowana metoda leczenia nowotworów złośliwych – oprócz chirurgii, radioterapii i chemioterapii. I daje coraz większe szanse na przedłużenie życia chorych na różne typy raka.

Immunoterapia po raz pierwszy może też zwiększyć skuteczność leczenia zaawansowanego czerniaka. Ta choroba rozwija się wyjątkowo szybko. Nowotwór wydostaje się poza skórę i powoduje przerzuty do węzłów chłonnych, płuc, kości i mózgu. Chorzy żyją zwykle nie dłużej niż pół roku. Dotychczas nie pomagały im żadne leki, nawet te najnowszej generacji, takie jak szczepionki terapeutyczne mobilizujące układ odpornościowy do walki z rakiem. Tak miał działać preparat gp100, z  którym jeszcze do niedawna wiązano ogromne nadzieje. Okazał się niewypałem, bo jest niewiele bardziej skuteczny niż placebo (terapia pozorowana). Leczeni nim chorzy żyli średnio 6,5 miesiąca, czyli tak długo jak ci, którzy nie otrzymują żadnego leczenia.

Szanse na  wydłużenie życia się zwiększyły, gdy u chorych na zaawansowanego czerniaka zastosowano eksperymentalny lek o nazwie ipilimumab firmy Bristol-Myers Squibb. Działa on inaczej niż testowany w raku płuc crizotinib. Nie blokuje bezpośrednio komórek rakowych, ale wzmacnia aktywność limfocytów T, które atakują nowotwór. Z pierwszych badań przeprowadzonych na 670 chorych wynika, że robi to dość skutecznie –  średnio przedłuża życie o 10 miesięcy. U części chorych udało się nawet jeszcze bardziej zahamować rozwój choroby: co czwarty chory żył nawet dwa lata. – To największe osiągnięcie w leczeniu czerniaka od ponad 30 lat – twierdzi prof. Steven O’Day, szef ośrodka zajmującego się leczeniem czerniaka University of Southern California Keck School of  Medicine.

Dla chorych na czerniaka jest jeszcze jedna dobra wiadomość. W  leczeniu tego nowotworu z powodzeniem testowany jest też inny eksperymentalny lek oznaczony na razie jedynie symbolem PLX4032 koncernu Roche. Szanse na pomyślne leczenie tym preparatem są duże. Blokuje on komórki rakowe zawierające mutację, która występuje u co drugiego chorego na czerniaka. Podobnie działające preparaty testuje kilka koncernów farmaceutycznych.

W komórkach nowotworowych mogą powstać kolejne mutacje, a wtedy nawet leki najnowszej generacji po pewnym czasie przestają działać. Aby  ratować życie chorego, trzeba często stosować kolejny farmaceutyk, czasami kilka jednocześnie.

Chory na czerniaka 43-letni Christopher Nelson początkowo znakomicie reagował na lek PLX4032, który onkolodzy z  University of Pennsylvania zastosowali u niego w 2009 r. Już po kilku tygodniach choroba się cofnęła. Niestety, dziewięć miesięcy później znowu pojawiły się przerzuty w mózgu, płucach i okolicach szyi. Nelson otrzymał wtedy podobnie działający lek firmy Glaxo. Po dwóch tygodniach, w listopadzie 2009 r., guzy na karku i w płucach zniknęły. Ale i ten lek po kilku miesiącach przestał działać. Christopher Nelson zmarł w styczniu 2010 r. Dla niego zbyt późno pojawiły się kolejne leki. – Nie udało się go uratować, bo zabrakło nam czasu, ale jestem przekonany, że przedłużyliśmy mu życie co najmniej o rok – twierdzi dr Keith Flahery, specjalizujący się w leczeniu czerniaka onkolog z  University of Pennsylvania.

Więcej szczęścia miała 63-letnia Janet Battaile, wieloletnia fotoreporterka dziennika „The New York Times", która od dziesięciu lat walczy ze szpiczakiem mnogim, nowotworem szpiku kostnego. W 2000 r. lekarze stwierdzili u niej wyjątkowo agresywną postać tej choroby. Wtedy dawano jej najwyżej dwa, trzy lata życia. Żyje wyłącznie dzięki postępowi w medycynie. Przez pierwsze trzy lata chorobę udało się u niej zahamować, stosując talidomid, lek pobudzający układ odpornościowy, a jednocześnie blokujący rozwój komórek nowotworowych. Po  nawrocie choroby przeprowadzono u niej przeszczep komórek macierzystych szpiku kostnego. To pomogło, ale po roku doszło do drugiego nawrotu szpiczaka. Na szczęście wtedy był już dostępny bortezomib,lek „celowany" w leczeniu szpiczaka. Hamował on wzrost nowotworu przez dwa lata. Niestety, doszło do kolejnego nawrotu choroby. Janet Battaile otrzymała następny lek – lenalidomid, który zatrzymywał postęp choroby przez trzy lata. Dziś amerykańska reporterka ma czwarty nawrót szpiczaka, ale nadal nie jest bez szans. Wkrótce ma być leczona najnowszej generacji lekiem na szpiczaka o nazwie pomalidomine.

Onkolodzy mają nadzieję, że dzięki „koktajlom" leków immunoterapeutycznych niektóre rodzaje nowotworów przestaną być chorobami śmiertelnymi. Staną się schorzeniami przewlekłymi, jak cukrzyca czy nadciśnienie tętnicze krwi. Jeśli nawet są to zbyt optymistyczne oczekiwania, badania sugerują, że przy odpowiednim leczeniu wielu chorym coraz częściej udaje się przedłużyć życie.

Niestety, w Polsce chorzy na raka na ogół nie mogą korzystać z postępów w leczeniu nowotworów złośliwych. Jedynie w ograniczonym zakresie są one dostępne w ramach programów terapeutycznych i tzw. niestandardowej chemioterapii (czyli jedynie na indywidualne wnioski), choć w większości krajów europejskich są standardem. Nikt nie chce otwarcie powiedzieć, że  polskiejsłużby zdrowia nie stać na leczenie immunoterapią. Wiceminister zdrowia Marek Twardowski powiedział pod koniec maja 2010 r., że Polska nie jest aż tak bogatym krajem, by za każdą cenę oferowaną przez koncerny farmaceutyczne natychmiast wdrażać leczenie. Terapia tymi lekami jest faktycznie bardzo droga. Leczenie jednego chorego na raka jelita grubego z użyciem cetuximabu kosztuje w USA 10 tys. dolarów miesięcznie. Niewiele mniej kosztuje terapia bewacizumabem w raku płuca – 8,8 tys. dolarów.

Ile pieniędzy należy zatem przeznaczyć na to, by  przedłużyć życie chorego, a przynajmniej poprawić jakość jego życia?

Internetowe pismo „Health Affairs" przed kilkoma dniami opublikowało wyniki sondażu przeprowadzonego wśród 1379 amerykańskich onkologów. 58 proc. ankietowanych lekarzy stwierdziło, że chorzy na raka powinni mieć dostęp do leczenia, jeśli jego koszty są współmierne do osiąganych efektów. A co można uznać za „akceptowalne koszty" leczenia? 49 proc., najwięcej spośród badanych, stwierdziło, że rok życia chorego na raka może kosztować od 50 tys. do 100 tys. dolarów. Takie są oceny w USA. Ktoś wreszcie powinien policzyć, ile jest warte życie chorego na raka w  Polsce.

Okładka tygodnika WPROST: 25/2010
Więcej możesz przeczytać w 25/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 14
  • Karina HICKS, W-wa IP
    Prze każdej chorobie wybieram: INDEKS ŻYWIENIOWY, TJ. IŻ PRODUKTU. Tyle mogę, bo reszta należy do mojego układu immunologicznego i mojego lekarza !! *****♥
    • Karol M. IP
      INFORMACJA dot.dr.Gordona Kliniki w Niemczech !
      jest do uzyskania porada dalszego leczenia ambulatoryjnego z niemieckimi preparatami przepisanymi przez dr.Gordona.Terapia jest do wykonania w Polsce.
      Jeste teraz w trakcie takiej terapii raka jelita grubego
      Dr.Gordon leczy wszystkie typy raka.
      A temat jest zawsze aktualny.
      • Adam B. IP
        Hallo Rodacy !to jest niestety prawda,klinika dr.Gordona
        w Niemczech jest od 1.1.O11 nieczynna,ale to co wiem,to
        dr.Gordon nie zostawia chorych \"na lodzie\" i udziela
        telefonicznie pod Nr.kom.O173 74 34 O76 dalszych porad
        wszystkim zainteresowanym leczeniem biologicznym raka.
        Moi znajomi tam telefonowali i dostali odpowiednie
        instrukcje dalszego leczenia w Polsce.Dostali lekarstwa
        z Niemiec(zastrzyki i inne leki) i teraz to wszystko
        robi im dalej brat tego chorego(jest lekarzem).
        Ten indiwidualny plan dalszego leczenia w Polsce ustawia
        Wam pisemnie sam dr.Gordon.Jestem pewien,ta moja NOWINA
        ucieszy niejednego chorego na raka,to jest jeszcze
        nadzieja na wyleczenie.
        • nie mam złudzeń IP
          W ciągu 20 lat o 200% wzrosła zachorowalność na raka piersi, prostaty. Temat leży i kwiczy.
          • Ryszard Chmielnicki-Architekt IP
            Ciekawe tylko jaki lekarz w Polsce przepisze ten lek
            Crizotinib ?ile ten lek kosztuje i czy jest do nabycia w
            Polsce ?
            W roku 2OO6 stwierdzono u mnie raka oskrzeli/zaawansowany
            leczenie operacyjne nie do wykonania,czyli wyrok SMIERCI !
            Przyjaciele z Niemiec przekazali mnie adres polskiego
            lekarza medycyny komplementarnej w Duesseldorfie.
            Lekarz ten praktykuje od roku 1974 w Niemczech,prowadzi
            z bardzo dobrymi wynikami leczenie raka przed i poopera
            cyjnego,czytajcie w internecie komentarze pisane po
            polsku przez wyleczonych z raka.Pisali te komentarze
            polscy pacjenci dr.Gordona.Ciekawe przypadki wyleczenia.
            W internecie pod: \"Dr.Gordon Theodor,komentarze\".
            Ja bylem leczony u dr.Gordona,wynik tego leczenia jest
            do sprawdzenia,dzisiaj nie mam raka-jestem zdrowy!
            Wszyscy moi znajomi zaliczyli to wyleczenie do kategorii
            CUDU,do zjawisk niewytlumaczalnych.Nie bardzo to twierdze
            nie do mnie przemawia,bo dr.Gordon wyleczyl przez 36 lat
            wielu ludzi,nie tylko mnie.Dlatego polecam wszystkim
            rakowcom naszego polskiego genialnego lekarza,bo o ile
            on robi te CUDA,to jest bardzo wiele warte takie
            \"cudowne \" wyleczenie,poprostu mamy po raz drugi urodzi
            ny.Dr.Gordon posiada specjalizacje leczenia raka uzyska
            ne w U.S.A. w Cancer Institut/Maryland,oraz an the
            University of Wisconsin-Madison.
            Polecam doktora wszystkim chorym na raka!

            Spis treści tygodnika Wprost nr 25/2010 (1428)

            • Finał ligi oldbojów 13 cze 2010, 12:00 Jak nasze wybory prezydenckie mają się do światowej polityki? Tak jak niedawny finał piłkarskiego Pucharu Polski do odbywającego się tego samego dnia finału Ligi Mistrzów. Tam wielkie widowisko, u nas nędzna gra, mało widzów, niska stawka. Tam wielki świat, u nas bida z nędzą.... 4
            • Operacja Marta 13 cze 2010, 12:00 Można by o niej powiedzieć: tajna broń, gdyby nie to, że jest wszędzie 9
            • Atak klonów 13 cze 2010, 12:00 I PO, i PiS traktują wybory prezydenckie jak próbę generalną. Prawdziwa batalia to dla nich wybory parlamentarne w 2011 r. A droga do zwycięstwa nie wiedzie przez Pałac Prezydencki. Pewnie dlatego mamy najnudniejszą kampanię wyborczą dwudziestolecia. 14
            • Nabrałem was 13 cze 2010, 12:00 Janusz Palikot nie wytrzymał długo w swojej nowej roli. Okulary, stonowane koszule – to był pomysł tylko na chwilę. Teraz okulary lądują w koszu, a wraca prawdziwy Palikot. Bo trzeba ratować kampanię Platformy. 19
            • Kobiety kontra szklany sufit 13 cze 2010, 12:00 Zbliżające się wybory prezydenckie to porażka kobiet. Wśród dziesięciu kandydatów na prezydenta nie ma żadnej kobiety, a główni pretendenci, Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński, to – delikatnie mówiąc – marni entuzjaści walki o równość płci. Ale kobiety nie... 23
            • Prezydent uśpiony 13 cze 2010, 12:00 Jako obywatel życzę sobie zwycięstwa Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Jako polityk PiS robię w tym kierunku, co tylko możliwe. 28
            • Prezydent antypaństwowy 13 cze 2010, 12:00 „Wprost” pyta mnie, czego obawiałbym się najbardziej, gdyby Jarosław Kaczyński został prezydentem. Streszczenie moich obaw zawiera się w tytule tego tekstu. Prezydent antypaństwowy? Brzmi to paradoksalnie, by nie rzec – absurdalnie. Toż prezydent to głowa... 31
            • Belka, kampania i Carla Bruni 13 cze 2010, 12:00 - Hipokrytą jest ten, kto twierdzi, że po wygraniu prezydentury nie będzie dążył do zwycięstwa parlamentarnego – mówi były prezydent Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z Barbarą Hrybacz. 34
            • Matka gastronomiczna i wybory 13 cze 2010, 12:00 Gdybym na podstawie spotów wyborczych dwóch głównych kandydatów miała określić ich tożsamość polityczną, powiedziałabym, że jest ta sama: „martyrologiczny konserwatyzm tradycyjny”. 38
            • Absurdy demokracji arytmetycznej 13 cze 2010, 12:00 Konrad Adenauer i Wojciech Jaruzelski zostali wybrani jednym głosem, rząd Hanny Suchockiej jednym głosem upadł, a prezydent George W. Bush arytmetycznie de facto przegrał wybory. 40
            • Mundial, że aż strach 13 cze 2010, 12:00 Mundial, że aż strach Warto tu być, żeby zobaczyć, jak Diego Maradona wraz z piłkarzami, którzy przegrali właśnie w meczu treningowym, ustawia się w bramce, wypina tyłek i dzielnie przyjmuje ciosy piłkami kopanymi przez zwycięzców. 42
            • Obama tonie w ropie 13 cze 2010, 12:00 Menedżerowie paliwowego koncernu BP są dziś najbardziej znienawidzonymi ludźmi w USA. Reżyser i zdeklarowany ekolog James Cameron nazywa ich „kretynami”, a prezydent USA Barack Obama z chęcią „skopałby im tyłki”. Ale to właśnie Obama może utonąć w ropie... 49
            • Upadek pierwszej damy 13 cze 2010, 12:00 „Niech Żydzi idą w cholerę z Palestyny” i „wrócą do domu”. Czyli dokąd? „Do Polski, Niemiec... i Ameryki, i wszędzie indziej”. Te słowa złamały karierę legendarnej amerykańskiej dziennikarki, 89-letniej Helen Thomas. 52
            • Wallander v. zły świat 13 cze 2010, 12:00 Wallander v. zły świat Użyteczny idiota Hamasu? Tak szwedzkiego pisarza Henninga Mankella nazywa kolega po fachu. Przed tygodniem autor bestsellerowych kryminałów znów dał świadectwo swojego zaangażowania, gdy popłynął z transportem do Strefy Gazy. 56
            • Mundur budzi strach 13 cze 2010, 12:00 Historia żołnierzy, którzy okradali ofiary smoleńskiej katastrofy, wstrząsnęła Polakami. Ale w Rosji wydaje się normalna. 58
            • Pani kanclerz w klinczu 13 cze 2010, 12:00 Wczoraj uwielbiana przez rodaków „Mutter der tion” i podziwiana na świecie „Mrs Europa”, dziś ogniu krytyki ze strony Niemców, opozycyjnej SPD, a nawet własnej partii. 60
            • Na Marsa na niby 13 cze 2010, 12:00 Przez osiemnaście miesięcy sześciu śmiałków będzie żyć w całkowitej izolacji w kapsule monitorowanej przez naukowców. Wszystko po to, by sprawdzić, czy ludzka psychika byłaby w stanie wytrzymać wyjątkowo długi lot na Czerwoną Planetę. 62
            • Rak w odwrocie 13 cze 2010, 12:00 Rak w odwrocie Zaawansowany rak płuca i czerniak, wyjątkowo złośliwy nowotwór skóry, być może przestaną oznaczać wyrok śmierci w krótkim czasie. Są nowe leki powstrzymujące rozwój tych chorób nawet u pacjentów, którym dawano szanse na przeżycie jedynie kilku miesięcy. Wstępne... 66
            • Pożądanie w pigułce 13 cze 2010, 12:00 Po viagrze dla mężczyzn przyszedł czas na pigułkę dla kobiet. Jeszcze w tym miesiącu w sprzedaży ma się pojawić „rozpalacz pożądania”, jak nazywana jest flibanseryna, pierwszy na świecie lek zwiększający popęd seksualny u kobiet. Już budzi kontrowersje. 70
            • Złoty cierpi, gdy świat ucieka od ryzyka 13 cze 2010, 12:00 Złoty cierpi, gdy świat ucieka od ryzyka Kiedy Węgrzy poinformowali o swych finansowych tarapatach, kurs forinta, a za nim złotego poleciał w dół. Wartość naszej waluty od niemal dwóch lat bardzo się zmienia, ale wahania mają niewiele wspólnego z kondycją naszej gospodarki.... 73
            • Cohen Barbarzyńca 13 cze 2010, 12:00 Cohen Barbarzyńca Koniec kariery jednego z największych finansowych rekinów ostatnich lat? Steven A. Cohen wciąż zarabia miliony, wciąż potrafi przerazić nawet największych tuzów Wall Street. Ale teraz ma na głowie byłą żonę oraz FBI. Być może dlatego właśnie ogłosił, że nie... 77
            • Fiskus ściga dopalacze 13 cze 2010, 12:00 Twórca sieci sklepów z dopalaczami nie zapłacił 3 mln zł podatku VAT. Tropi go urząd skarbowy. Może w ten sposób uda się rozwiązać problem z syntetycznymi narkotykami. 80
            • Metal klasy średniej 13 cze 2010, 12:00 16 czerwca w Warszawie wystąpi Metallica. Nie należy się jednak spodziewać tłumu nastolatków w czarnych koszulkach i glanach. Większość fanów to panowie w wieku 30-50 lat, którzy co prawda marynarkę od garnituru zostawią w samochodzie, ale raczej nie zamienią jej na czarną... 82
            • Realizm na trudne czasy 13 cze 2010, 12:00 W Berlinie wystartowało biennale sztuki współczesnej. To ujmujący manifest realizmu: tu nie ma rozrywki, sztuki, która przenosi widzów w inny, lepszy świat. Przeciwnie, nasza uwaga nieustannie kierowana jest ku temu, co widzimy na co dzień – za oknem, na ulicy, w... 86
            • Gry uliczne 13 cze 2010, 12:00 Od kiedy w centrum Warszawy stanęła sztuczna palma Joanny Rajkowskiej, zmienił się charakter przestrzeni publicznej stolicy. Nie ustaje dyskusja nad tym, komu, jak i do czego powinna służyć. Coraz częściej podejmują ją artyści. Miasto w ich rękach nie tylko ożywa, ale i... 88
            • Tęsknota za Disneyem 13 cze 2010, 12:00 Słabe wyniki najnowszej, czwartej części przygód Shreka to znak, że dekada animacji mających zadowolić jak najszerszą widownię właśnie się skończyła. 90
            • Wybrałem! Nie idę na wybory 13 cze 2010, 12:00 Od kilkudziesięciu lat patrzę na Polskę jak na niezwykłe zjawisko atmosferyczne. Jak na zorzę, tęczę i huragan jednocześnie. Jest to dla mnie obraz fascynujący i niepojęty. Kiedyś się go bałem, teraz mnie hipnotyzuje. 94
            • Szparagi – białe złoto 13 cze 2010, 12:00 Moja przygoda ze szparagami zaczęła się wiele lat temu w Hiszpanii, kiedy mój kilkuletni wówczas syn połknął śrubkę. Zrozpaczona zadzwoniłam do lekarza i ten poradził mi nakarmienie Tadka szparagami z puszki. Miałam ich nie kroić, tylko dać mu je do zjedzenia w całości. Pomysł... 96
            • Wskaźnik dzikości 13 cze 2010, 12:00 Wskaźnik dzikości Krzysztof Skiba W Tatrzańskim Parku Narodowym obrońcy przyrodybadają wskaźnik dzikości przyrody, licząc kozy górskie, świstaki i niedźwiedzie. Park narażony jestna inwazję turystów, którzy depczą przyrodę, w związku z czym poziom dzikości Tatr stale się... 98

            ZKDP - Nakład kontrolowany