Piękna, mądra, trochę nudna

Piękna, mądra, trochę nudna

W niczym nie pasuje do Hollywood, ale wiele wskazuje na to, że już w lutym Hollywood da jej Oscara.
Natalie Portman uważana jest za nudną gwiazdę. Nazywają ją kujonem i  mądralą. Komu bowiem imponują dziś studia psychologiczne na  Uniwersytecie Harvarda? Nuda! Od gwiazd oczekujemy kierowania pod  wpływem alkoholu, detoksu i jakichś amatorskich filmów z sypialni. Natomiast Portman to gwiazda, która przerwała karierę, aby ukończyć prestiżową uczelnię, a prowadzone na studiach badania psychologiczne publikowała w pismach naukowych. W jednym z wywiadów tłumaczyła, że  pójdzie na uniwerek, choćby miało to zrujnować jej karierę: – Wolę być mądra, niż być gwiazdą filmową. Zaprzeczała jednak, że jest typem kujona: – Oczywiście, potrafię być pretensjonalna i godzinami debatować o książkach, ale nie jestem jakimś mózgowcem i hiperintelektualistką. Jestem raczej ckliwą istotką! To nie koniec jej „nudnej" osobowości: z  troski o los zwierząt została najpierw wegetarianką, potem weganką. Z  troski o ubogich w Trzecim Świecie angażuje się w działania organizacji FINCA udzielającej mikropożyczek początkującym bizneswomen w krajach rozwijających się. Z kolei w 2008 r. obdzwaniała Amerykanów, przekonując ich, żeby w nadchodzących wyborach głosowali na Baracka Obamę.

Dzięki Bogu ma też poczucie humoru i czasami potrafi się śmiać z własnego wizerunku. Dowiodła tego w programie rozrywkowym „Saturday Night Live", gdzie zaśpiewała utwór, który w YouTube obejrzycie jako „Natalie Portman Uncensored Rap” (ponad 6 milionów wejść!). Używa w nim kilkakrotnie słowa „motherfucker” i wyznaje, że „potrzebuje pić, bić się i piep... całą noc”, a wszystkie dzieciaki, które uważają ją za wzór do  naśladowania, mogą jej – delikatnie rzecz ujmując – naskoczyć. Zuch dziewczynka!

Nie jestem pruderyjna

Urodzona w Jerozolimie jako Natalie Hershlag, w wieku trzech lat przeprowadziła się z ojcem Żydem i matką Amerykanką do USA. Hebrajskiego nauczyła się, zanim potrafiła mówić po angielsku. Jej dziadek był polskim Żydem, który wyemigrował do Palestyny i zakładał pierwsze kibuce (rodzaj socjalistycznej wspólnoty rolniczej).

Oczywiście rodzice starali się wychować ją na „żydowską księżniczkę", jak w USA określa się panny z  dobrych i bogatych żydowskich domów. Jej rodzina nie należała jednak do  burżuazji. – Nie byliśmy bogaci – mówi Portman w „Marie Claire”. – Tata za długo kształcił się na lekarza, dyplom specjalisty od niepłodności zdobył dopiero w wieku 40 lat. Na wakacje jeździliśmy zatem używanym chevroletem do Ohio, odwiedzić babcię. Byłam co prawda rozpieszczoną jedynaczką, ale bez fury pieniędzy.

Zadebiutowała w wieku 12 lat filmie Luca Bessona „Leon Zawodowiec" w roli Matyldy, nowojorskiej nastolatki wychowywanej przez płatnego mordercę. Na potrzeby filmu przyjęła nazwisko Portman po babce, chcąc zapewnić rodzinie prywatność. Po  sukcesie filmu wyznała w brytyjskim „Elle”, że choć rodzice starali się ją uchronić przed zboczeńcami, dostawała potem listy od facetów, którzy zakochali się w filmowym dziecku, co ją przygnębiło. Przez lata jako nastolatka odmawiała więc grania w filmach takich jak np. „Lolita”. –  Nie wydaje mi się, żeby warto było kręcić filmy, w których dziecko uprawia seks z dorosłym – mówiła.

Gdy dorosła, dalej nie chciała grać rozbieranych scen. – Nie jestem pruderyjna – tłumaczyła. – Ale nie chcę robić czegoś, co będzie przyciągało zboków do stron pornograficznych. Zmieniła to dopiero przy filmie „Bliżej" (2004), w którym zagrała striptizerkę tańczącą w klubie na rurze (zresztą bardzo efektownie). –  Teraz już jestem dostatecznie dorosła, by sobie z tym poradzić –  wyjaśniała. – Nie muszę już iść następnego dnia do szkoły, gdzie koledzy krzyczą: „Widziałem cię w tym filmie!”.

Kiedy jeszcze chodziła do  szkoły, zagrała za to królową Amidalę w filmie „Gwiezdne wojny: Mroczne widmo" (1999). Oczywiście nie pojawiła się na uroczystej premierze, bo  zakuwała właśnie do egzaminów kończących ogólniak. Film był raczej spektakularnym upadkiem, ale nie jej osobistym, lecz marki „Gwiezdne wojny”.

Portman zawsze była wybredna w wyborze ról. Nic więc dziwnego, że lista scenariuszy, które odrzuciła, jest dłuższa od tych, które jej się spodobały. Nie przyjęła roli w „Burzy lodowej" Anga Lee (którą ostatecznie zagrała Christina Ricci), bo scenariusz wydał jej się „zbyt mroczny”. Nie interesował jej występ u boku Leonarda DiCaprio w „Romeo i  Julii”, bo uważała, że jest za młoda na jego partnerkę.

Balerina z rozdwojeniem jaźni

Jak teraz Portman wybiera role? Co chce grać, a co ją zniechęca? W  „Elle" tłumaczyła: – Dostaję 20 scenariuszy o Holoc auście miesięcznie, ale nienawidzę tego gatunku filmów i nie chcę grać Żydówek. Nie  przyjęłabym też obraźliwej roli dziewczyny, która w komedii romantycznej musi zdobyć pracę w przemyśle modowym, żeby mieć dostęp do ładnych ciuchów, a jej jedynym celem jest małżeństwo.

Zagrała za to w  antyutopijnym filmie na podstawie komiksu „V jak vendetta" (2006), a  niedawno skończyła zdjęcia do filmu „Thor” Kennetha Branagha, gdzie będzie towarzyszką życia bohatera nordyckich legend.

Najświeższy powód, żeby uznać Portman za niezmiernie ciekawą aktorkę, to „Czarny łabędź" Darrena Aronofsky’ego, który w najbliższy weekend trafi do polskich kin. Gra w nim Ninę – balerinę z rozdwojeniem jaźni, która musi w „Jeziorze łabędzim” Czajkowskiego zagrać dwie przeciwstawne role: Czarnego i  Białego Łabędzia. To film o dążeniu do artystycznej perfekcji, która z  czasem zamienia się w szaleństwo. Nina to osobowość obsesyjno-kompulsywna, której rzeczywistość zaczyna się mieszać z chorą wyobraźnią.

To thriller psychologiczny, mroczny, gotycki, a do tego seksowny, i to nie tylko dlatego, że Portman gra w scenie lesbijskiej z  koleżanką z baletu. Z przymrużeniem oka Portman tłumaczyła w  „Entertainment Weekly", dlaczego ta scena znalazła się w filmie: – Jak przyciągnąć facetów na film o balecie? Sceną lesbijską! A jak przyciągnąć kobiety na horror? Sceną lesbijską!

Istotne, że w tym filmie Portman sama zatańczyła wszystkie wymagające układy. Ćwiczyła co prawda taniec od czwartego roku życia, ale w wieku 13 lat przerwała. Teraz przez rok trenowała z The New York City’s Ballet, po 5-8 godzin dziennie! Intensywne treningi przypłaciła ogromną stratą wagi i  przesuniętym żebrem. Zresztą nie tylko trenowała. Jest w ciąży z  choreografem Benjaminem Millepied, którego poznała na planie.

Wiele wskazuje na to, że pod koniec lutego Portman odbierze pierwszego Oscara. Będzie to kolejna ważna nagroda w jej życiu. Wcześniej stowarzyszenie PETA, walczące z zabijaniem i torturowaniem zwierząt, uznało ją za  najseksowniejszą wegetariankę świata. Trudno się z tym werdyktem spierać.

Okładka tygodnika WPROST: 3/2011
Więcej możesz przeczytać w 3/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 3/2011 (1458)

  • Hańba domowa 16 sty 2011, 15:00 To dopiero odwrócenie sojuszy! Rosjanie z MAK, a najpewniej z dużo wyższego szczebla, dostarczyli amunicji Jarosławowi Kaczyńskiemu. 4
  • Na skróty 16 sty 2011, 15:00 Santo Subito Beatyfikacja Jana Pawła II odbędzie się 1 maja. – Wyznaczenie uroczystości na ten dzień ma szczególne znaczenie – powiedział metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. – Tego dnia wypada Niedziela... 6
  • MAKDonald 16 sty 2011, 15:00 Rosjanie przedstawili swój raport w sprawie katastrofy smoleńskiej. Polskie władze były nie tylko zaskoczone jego treścią, ale też nagłym terminem publikacji. Złośliwcy mówią, że zamiast strawnego raportu mamy MAKDonald.Według... 8
  • To nie jest krem dla starych ludzi 16 sty 2011, 15:00 Dopóki Monika Jarosińska nie dostała w gębę od Dody i nie pochwaliła się tym na Facebooku, nie miałem pojęcia, kto zacz. Teraz już, niestety, wiem. Monika Jarosińska próbuje śpiewać, grywać ogony w serialach i brzydko zaczepiać... 11
  • Pułk w bagnie 16 sty 2011, 15:00 Mówią o sobie: klub z Ostroroga. Mieli latać z najważniejszymi osobami w państwie. I latali. A przy okazji fałszowali dokumenty i okradali armię. Dziś jeden z nich bada katastrofę smoleńską, a część nadal lata z VIP-ami. 14
  • Decydujące starcie 16 sty 2011, 15:00 W politycznej wojnie wywołanej raportem MAK nie chodzi tylko, a nawet przede wszystkim o prawdę o katastrofie smoleńskiej. Dla Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego to batalia o wynik najbliższych wyborów. 19
  • Drżenie na Platformie 16 sty 2011, 15:00 Samolot, którego pilotem jest Donald Tusk, wpadł w turbulencje. Premier wciąż kontroluje sytuację, ale coraz więcej ludzi wokół niego zastanawia się, czy po turbulencjach nie zacznie się lot koszący. 22
  • Trzeba mieć jaja 16 sty 2011, 15:00 Platforma ma chwalipiętę alfę Tuska, pracusia alfę Schetynę oraz ukrytą alfę Komorowskiego. Albo wyrżną i zagryzą połowę stada, albo zagryzą siebie – prorokuje Włodzimierz Czarzasty, szef Stowarzyszenia Ordynacka. 26
  • Szpitalny przegląd mediów 16 sty 2011, 15:00 Można się domyślić, że zaraz po beatyfikacji Polskę zaleją legalne i nielegalne relikwie „z” papieża, co zapewne poważnie odciąży służbę zdrowia i pozwoli przetrwać jej reformę. 29
  • Odróżniajmy 16 sty 2011, 15:00 W sprawie smoleńskiej tragedii wszystkim najbardziej przydałoby się teraz dokładnie to, o co najtrudniej – spokój, chłód i racjonalizm. 30
  • Zabili go i im uciekł 16 sty 2011, 15:00 …a potem sypnie nam solą w oczy. Reżyser Cezary Pazura krzyczy: „Nie strzelać do mojej komedii gangsterskiej!”. I zapowiada dalsze widowiska, a po nich moment prawdy. 32
  • Rozważni, nie romantyczni 16 sty 2011, 15:00 Heroiczne czyny powstańców to lekkomyślność, a cierpiący z miłości Werter to „rozmemłany” mięczak. Tak literackich bohaterów oceniają dzisiejsze nastolatki. W życiu nie rozumieją też wielkich gestów ani patriotycznych symboli. Są po prostu niezwykle… praktyczni. 36
  • Nowa warszawka 16 sty 2011, 15:00 Mają dość słuchania, że ich miasto to betonowa dżungla, brzydka i bez charakteru. Wyszukują w nim fascynujące zaułki, zbierają miejskie legendy i odkurzają uliczne piosenki. I śpiewają, że „nie ma cwaniaka na warszawiaka”. 40
  • Dopaść Rydzyka 16 sty 2011, 15:00 Rafał Maszkowski żałuje tylko jednego: że Radia Maryja nie może słuchać jeszcze więcej. Bo wtedy szybciej zbliżyłby się do upragnionego celu – zamknięcia toruńskiej rozgłośni. 42
  • Wojownik nie pęka 16 sty 2011, 15:00 We wrześniu ma się bić we Wrocławiu z potężnym Ukraińcem Władimirem Kliczką. Wygra, jeśli Bóg pomoże. – Chcę pokazać, że jestem mały Polak, co potrafi zbić wielkiego chłopa – zapowiada Tomasz Adamek. 44
  • Słoń (i osioł) a sprawa polska 16 sty 2011, 15:00 W Ameryce trwa narodowy rachunek sumienia. Po zamachu na kongresmenkę Gabrielle Giffords z Tucson w Arizonie każdy czuje się trochę odpowiedzialny. Poza tymi, którzy naprawdę są odpowiedzialni. 48
  • Sporo lizusów, mało buntowników 16 sty 2011, 15:00 Dlaczego u nas biorą media za pysk, a u was się nie udało? 52
  • Pociąg do śmierci 16 sty 2011, 15:00 To nie śmiertelna turystyka. To turystyka śmierci. Śmierć nie towarzyszy jej przez przypadek. Jest celem. Centrum tej turystyki mogą stać się Niemcy. 54
  • Kto pierwszy, ten gorszy 16 sty 2011, 15:00 Tydzień temu prezydent Sarkozy przedstawił w Białym Domu Barackowi Obamie pomysł nowego ładu monetarnego na świecie. Trzy ulice dalej w swym gabinecie siedział szef MFW Dominique Strauss-Kahn, który w przyszłym roku może wysłać Sarkozy’ego na emeryturę. 56
  • Wodzu, rządź! 16 sty 2011, 15:00 Naród prosi, ale władca się zastanawia. W końcu pewnie się zgodzi i będzie rządził niepodzielnie przez kolejne lata, co najmniej do 2020 r. Świat popiera satrapę. Liczy się święty spokój i ropa naftowa. 58
  • Oswajanie bogactwa 16 sty 2011, 15:00 „Kocham luksus” – mawiała Coco Chanel. Polacy w luksusie dopiero się zakochują, ale jak dotąd bez wielkiej wzajemności. Na naszym rynku obecna jest niewiele ponad połowa najcenniejszych marek świata. 60
  • Raj utracony 16 sty 2011, 15:00 Z polskiego systemu podatkowego legalnie wycieka za granicę nawet 3-4 mld dol. rocznie. Rząd chce to ukrócić. Ale czy oprócz wezwania do patriotyzmu podatkowego zaoferuje coś więcej? 64
  • Diabeł pije kawę w Starbucksie 16 sty 2011, 15:00 Słynna sieć amerykańskich kawiarni wkracza w piątą dekadę działalności, zmienia logo i ofertę. Czy to wystarczy, aby odnosić sukcesy w czasach, gdy moda na globalne sieci przemija? 66
  • Trup w szafie Tepsy 16 sty 2011, 15:00 Duńska spółka chce od TP SA w sumie 700 mln euro za inwestycję, w którą włożyła 30 mln euro. Czy to nie przesada? Nawet biorąc pod uwagę błędy, jakie nasz telekomunikacyjny gigant popełnił w trakcie przegranej sprawy w austriackim sądzie arbitrażowym. 68
  • Bogini i stopy Leo 16 sty 2011, 15:00 Właśnie jako najmłodszy w historii zdobył złotą piłkę dla najlepszego piłkarza świata drugi rok z rzędu. Wielu mówi, że jest większy niż Pele i Maradona. Leo Messi nie przestaje zadziwiać. 70
  • Źródło na pustyni 16 sty 2011, 15:00 Na pustynnych obrzeżach Abu Zabi powstaje ekologiczne miasto przyszłości. Architektoniczna ekstrawagancja za wielkie pieniądze czy śmiały naukowy eksperyment? 74
  • Pracoholik z misją 16 sty 2011, 15:00 Był już politycznym buntownikiem, ulubieńcem Andrzeja Wajdy, potem gwiazdorem paryskiej komedii francuskiej. Dziś przyznaje się do pracoholizmu i konserwatyzmu. Czy Andrzej Seweryn uratuje warszawski Teatr Polski? 76
  • Piękna, mądra, trochę nudna 16 sty 2011, 15:00 W niczym nie pasuje do Hollywood, ale wiele wskazuje na to, że już w lutym Hollywood da jej Oscara. 80
  • Antybajki o nowym średniowieczu 16 sty 2011, 15:00 Naczelny rosyjski skandalista literacki? Władimir Sorokin sprawia raczej wrażenie człowieka, który z uporem realizuje swój pisarski plan, by nie dopuścić do odrodzenia totalitaryzmu. 82
  • Krzyk 16 sty 2011, 15:00 Jedyne, co z występu pani Anodiny zapamiętam po kres swojej pamięci, to krzyk. Półtorej sekundy przerażającego, rozdzierającego krzyku, który nagle zgasł. 86
  • Przegląd finansowy 16 sty 2011, 15:00 Rolnictwo i energetyka zyskowne Ceny pszenicy, cukru, kawy i ryżu (tzw. soft commodities) będą rosły. Trend wzrostowy został zapoczątkowany już w drugiej połowie zeszłego roku. Warto wybrać fundusz, który inwestuje w papiery... 88
  • Dwóch z charyzmą 16 sty 2011, 15:00 Grzegorz Leszczyński i jego biznesowy partner Rafał Abratański po sukcesie domu maklerskiego IDMSA rozpoczęli budowę polskiej grupy finansowej, dołączając sukcesywnie kolejne biznesy: pośrednictwa finansowego, TFI, obrotu wierzytelnościami. Teraz kupili bank, a na tym nie koniec. 90
  • Między brawurą a zyskiem 16 sty 2011, 15:00 Gdy nie mamy naprawdę dużych pieniędzy, nie rozdzielajmy ich między liczne instytucje finansowe. Zyski mogą pochłonąć prowizje, opłaty i podatek. Lepiej się zdecydować na jedną, dwie inwestycje dopasowane do naszej osobowości i sytuacji życiowej. 92
  • Iguana na talerzu 16 sty 2011, 15:00 Iguana w smaku jest łudząco podobna do kurczaka, choć to, co nam podano, przypominało raczej indyka w maladze. Przy stole nikt się nie zorientował, że je jaszczurkę. 95
  • Dwa to mniej niż jeden, czyli Robin i Robin 16 sty 2011, 15:00 Opis: Gdzieś daleko w dole błyskają światła samochodów. Ledwo jednak je widać, bo jesteśmy na dachu najwyższego wieżowca Warszawy. W ciemnościach nocy na jednej z anten siedzi dwóch mężczyzn. Jeden w obcisłych trykotach, drugi w... 96
  • Wytęż wzrok 16 sty 2011, 15:00 Przegląd wydarzeń dla tych, którzy nie mają czasu śledzić doniesień mediów. Uwaga, zagadka. Jedno z tych doniesień jest nieprawdziwe! Kto odnajdzie i wskaże nieprawdziwą wiadomość, może wysłać SMS (dowolnej treści do dowolnego odbiorcy). 96
  • Uprzejmość szkolona 16 sty 2011, 15:00 Tysiące pracowników urzędów będzie się szkolić z „uprzejmej i sprawnej obsługi klienta”. „Uprzejma obsługa” w urzędach może być jednak dla petentów szokiem kulturowym. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany