Przyrost PKB: pięć z plusem?

Przyrost PKB: pięć z plusem?

Henryka Bochniarz kontra Wiesław Kaczmarek

HENRYKA BOCHNIARZ
prezes Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych

Przyrost produktu krajowego brutto może być w roku 2000 wyższy niż 6 proc., większy, niż zakłada rząd. Poprawia się koniunktura na naszych największych rynkach zbytu, w tym w Niemczech. Wszystko wskazuje więc na to, że ta dobra tendencja się utrzyma. Polskie firmy, szczególnie prywatne, na taki rozwój sytuacji są dobrze przygotowane. Rok 1999 był dla nich czasem racjonalizacji zatrudnienia, polepszania wskaźników produktywności, redukcji kosztów. Zapłaciliśmy za to wzrostem bezrobocia, ale w ostateczności - choć to paradoks - kryzys umocnił wiele przedsiębiorstw. Poprawa koniunktury w Europie pozwoli zebrać owoce zaciskania pasa w tym roku. Już pod koniec 1999 r. znacznie wzrosła produkcja, przy czym wstępne analizy wykazują, że nie powiększyły się zapasy. Oznacza to, że produkcja i eksport już się ożywiły, że polska gospodarka znów się szybko rozwija. Powinniśmy zrobić wszystko, by polepszenie koniunktury zewnętrznej wykorzystać jak najlepiej i nie zmarnować tej szansy.



WIESŁAW KACZMAREK
poseł SLD, były minister przekształceń


Dobrze będzie, jeżeli w roku 2000 przyrost PKB utrzyma się na ubiegłorocznym poziomie - 3,5 proc. Rząd zakłada, że wzrost będzie wyższy niż 5 proc., ale - jeśli nie stanie się cud - tych założeń nie uda się zrealizować, tak jak nie 
wypełniono planów na rok 1999. Budżet na 2000 r. nie wprowadza instrumentów dynamizujących produkcję i eksport. Przypomnę, że PKB w 1999 r. podwyższył się dzięki wzrostowi handlu i usług przy spadku produkcji. W ten sposób można osiągać małe, a nie znaczące przyrosty PKB. Ponadto w 2000 r. będziemy zbierać plony tego, co posialiśmy rok wcześniej, a w 1999 spadło tempo przyrostu nakładów inwestycyjnych. Trudno też będzie wykorzystać pozytywne efekty przełamywania kryzysu w Rosji - bogatsza od nas konkurencja lepiej przetrwała recesję i zdołała wyprzeć polskie firmy z rynku. Utrzymująca się nadwyżka importu nad eksportem to kolejny rgument przemawiający za tym, by nie rzesadzać zoptymizmem, oceniając szanse rozwoju polskiej gospodarki.
Okładka tygodnika WPROST: 1/2000
Więcej możesz przeczytać w 1/2000 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0