Garść postaci politycznych

Garść postaci politycznych

Dodano:   /  Zmieniono: 
fragmenty niechcianej noworocznej szopki telewizyjnej
CHÓR (w strojach AWS-owskich na melodię "10 w skali Beauforta")
Kołysał nas entuzjazm mas i komuch gdzieś w tyle został. To teraz, kurde, my! Do kas! Szturm do 
systemu podstaw. A prostak nie docenił nas i zaczął... się wyrażać. - Nie daję Akcji żadnych szans.
Dziesięć procent w sondażach.
(na melodię "Czy te oczy mogą kłamać")
BUZEK Czy sondaże mogą kłamać?
KRZAKLEWSKI Chyba nie.
BUZEK Wykorzysta ktoś nasz blamaż?
KRZAKLEWSKI SLD.
BUZEK Czy prawica uzna sama jakiś błąd? Czy reforma już przegrana?

WAŁĘSA Ależ skąd! (mówi)
Ja, mimo zasług, też w sondażach przepadałem,
a jednak prezydentem o włos nie zostałem.
Dziś chcę, nie musząc, lecz na zjeędzie słyszę kpiny,
że poprą tylko tego, który jest jedyny.
(śpiewa na melodię "Tak bardzo się starałem")
A kto przez płot skakał skocznie?
Kto do walki zebrał stocznię?
Kto, no powiedz, kto?

CHÓR (w strojach etosowych)
Kto na górze robił wojnę,
lewą nogę wspierał hojnie,
kto, no powiedz, kto?

WAŁĘSA
Ja zdrowie swe sterałem, a tu nie chcą poprzeć mnie.

CHÓR
Za bardzo rozrabiałeś, więc na cokół zapraszamy cię.

BALCEROWICZ
Ale jedna tradycja po panu zostanie:
Gdy w Sejmie rząd poddaje coś pod głosowanie,
pańscy wychowankowie - liderzy związkowi - 
są "za", a nawet "przeciw" własnemu rządowi.

WAŁĘSA
Nie przeciwko rządowi, a przeciwko tobie.

CHÓR
Ktoś musi brać na siebie prostych ludzi fobie.
(śpiewa na melodię "Gdy mi ciebie zabraknie")
Gdy nam ciebie zabraknie, lud zakrzyknie radośnie, lecz złotówka znów spadnie, a inflacja znów
wzrośnie. Lecz gdy którejś niedzieli wrócisz kończyć swój plan, znowu będą wrzeszczeli: - Musi odejść
ten pan!

BALCEROWICZ
(śpiewa na melodię "Nie płacz, kiedy odjadę")
Nie płacz, kiedy odejdę,
duchem będę wciąż u nas,
mą jedyną strategię
wprowadza nawet komuna.
Prosi mnie o doradztwo
niejedna dawna kolonia,
więc nie płacz, bo zamiast kozy
tam podarują mi słonia.

KRZAKLEWSKI
W charakterze doradcy pan się gdzieś wybiera?
Strój ministra finansów? Czy wicepremiera?
Wywiad dla telewizji czy "Washington Post"?
A może się pan śpieszy do szopki we WPROST?
Nie za dużo tych wcieleń?

BALCEROWICZ
Po co te numery?
Pan sam jest w trzech osobach...

KRZAKLEWSKI
Lecz reform jest cztery.

(śpiewa na melodię "Kuligu" Skaldów)
Ciągnie, ciągnie Maniek
naraz cztery sanie.
Hej, z lewej Janosiki,
z prawej chrześcijanie.
Hej, ciągnie jak po grudzie,
bo hamują ludzie.
Każdy krzyczy - Ciągnij!
Lecz się reform boi.
Hej, jawnie opozycja,
a po cichu swoi.

CHÓR
Hej, ciągnie sanie Maniek...
Choć sam kiepsko stoi.

PAŁUBICKI
Ćśś... Wyczuwam tu spisek. Chyba coś się święci.
W krąg od GROM-a podsłuchów i wszędzie agenci.

MILLER
To chyba tylko u was. Nikt z nas się nie boi.
Wy inwigilujecie i niszczycie swoich,
ciągle ich roztrzaskując na lustracji rafie...
Ja do ukrycia nie mam nic.

LABUDA
Prócz trupa w szafie.

(śpiewa na melodię "Ballady z trupem" Starszych Panów)
Ballada z trupem. Trupa - Labuda
myślała, że wyświęcić się uda.
Lecz rozdrapała zbyt świeży strup.
Ţe trupa w szafie brak, krzyknął trup.
Ach, strach, kwach, kadry w Moskwie
zetempowskie!...

MILLER
A owszem. Zetempowskie. Ţaden wstyd. W narodzie,
jeśli chce się mieć władzę, to trzeba mieć młodzież.

CHÓR
(w strojach zetempowskich na melodię "O Nowej to Hucie piosenka")
O nowej to partii piosenka, o młodej mas gwardii to słowa. O przyszłość niech się nie lęka tak młoda
jak Huta jest nowa.

MILLER
(na melodię "Młodym być i więcej nic")
Bo srebro i złoto to nic - cały wic, by 
młodzieżą być i więcej nic!
I kasa, i władza w ten stan nas wprowadza:
Młodzieżą być i więcej nic!
A jeszcze do tego mieć Olka swojego
i poprzeć go - i więcej nic.
Gospodarkę mieć, banków całą sieć,
po wyborach przejąć ster..
. Bo nie straszny stres,
gdy za tobą jest elektorat z PGR.

LEPPER
A wam do PGR-ów co? Ja mówię - Hola!
Znajdą się dla was taczki, znajdą i dla Ola,
dla AWS-u, Unii... Wszystkich wywieęć mogę.
Chyba że mi Serafin zablokuje drogę.

CHÓR
(na melodię "Guantanamera")
Banda Leppera.
Gdzie zbierze się - ruch zamiera.
Ale afera! Popatrzcie, kto ją popiera.

LEPPER
Przyszło na zjazd mej partii więcej ważnych gości
niż na zjazdy największych. W tym "Solidarności".
Wszyscy się do mnie łaszą - prezesi, posłowie,
związkowcy, biznesmeni i generałowie.
Sam prezydent przepraszał, że go boli głowa...

MOCZULSKI
Ja wracam do podziemia. Czas zacząć od nowa.
Tam sam wnet się zlustruję, skończę pamiętniki
i wydam drugą część mej "Geopolityki".

(na melodię "Odrażającego draba" Starszych Panów)
W gospodarce jak należy,
rosną ciągleWIG i WIRR,
lecz za miedzą zęby szczerzy
odrażający ZBiR.
Tam demencja, a tam świr
odrażający ZBiR.

JELCYN
Ty z demencją nie świruj. Nos lepszy niż ty mam.
Tyś postawił na Słomkę, a ja na Putina.

(śpiewa na melodię "Titina")
Putina, ach, Putina.
Spotkałem raz Putina,
co z żarem Rasputina
o sprawy moje dba.
Na kaca da mi klina.
Czytuje mi MacLeana
I wciąż mi przypomina,
że Rosja atom ma...
Tararararaararara...

CHÓR
Lecz ty, Borys, uważaj.
Bo może być cienko.
Wypijesz, a Kreml weęmie
Olek Łukaszenko.

JELCYN
A wy pilnujcie swego. Wasz Olek Polaczek,
też coś bywa "wzruszony" i "trzeęwy inaczej".

MILLER
Ma stresującą pracę. To przez nią to wszystko.

LABUDA
I miał trudne dzieciństwo. Wpadł w złe towarzystwo.

(śpiewają na melodię "Janek Wiśniewski padł")
Chłopcy w szturmówkach. Chłopcy czerwoni.
Każdy Lenina myśli chciał bronić.
I przez to wszystko
w złe towarzystwo
Olek Kwaśniewski wpadł.

W teczce ponieśli go ku awansom,
zejść do podziemia już nie miał szans on...
Sprzeciw miał szczery,
lecz w wir kariery
Olek Kwaśniewski wpadł.

Wciąż się ktoś czepia, nawet poeta,
o głupi dyplom, meble czy weta...
Lecz dość banałów,
jakoby w nałóg
Olek Kwaśniewski wpadł.

KWAŚNIEWSKI
(wznosząc kielich)
Ważne nie w co chłop wpada, ale jak wypada.
A ja wypadam świetnie. Życzenia więc składam
By nam wszystkim starczyło i igrzysk,
i chleba i pracy - według potrzeb. Ile komu trzeba.

AUTOR
Jakbym słyszał Lenina. Lub Marksa samego.

KWAŚNIEWSKI
Wypijmy towarzysze! Prawy do lewego!

CHÓR
(Finał na melodię "Prawy do lewego")
Racja, Kwachu, wypijmy za to.
Kto z nami nie wypije
niech pod stołem zgnije.
Prawy do lewego.
Jak swój do swego.
Przecież dobrze wiemy - jeden wart drugiego. Hej!!!

Więcej możesz przeczytać w 1/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0