Przelewanie z pustego

Przelewanie z pustego

Dodano:   /  Zmieniono: 
Posłowie zgłosili ponad 800 wniosków do ustawy budżetowej
Działania sejmowej Komisji Finansów Publicznych są pozakonstytucyjną próbą zwiększenia deficytu budżetowego państwa powyżej poziomu zaplanowanego przez Radę Ministrów - twierdzi ekspert rządowy. Przez zwiększenie dochodów i zmniejszenie wydatków komisja "wygospodarowała" miliard złotych; jest to jednak miliard "na papierze". To rekordowy wynik. Posłowie jeszcze nigdy aż tak nie "majstrowali" przy budżecie.
Sześćset z ośmiuset wniosków zgłoszonych do projektu przyszłorocznego budżetu dotyczyło zwiększenia wydatków państwa. Żądania posłów zdenerwowały nawet Henryka Goryszewskiego, przewodniczącego komisji,
który powiedział, by "nie traktować państwa jak dojnej krowy". Goryszewski namawiał też posłów, by zamiast dotować jednorazowo nawet ważne przedsięwzięcia, inwestować w przyszłość. - Tegoroczne prace komisji nad budżetem cechowały się dużym profesjonalizmem - ocenia przewodniczący, podkreślając, że nie kwestionowano priorytetów budżetu.
Groźba ruiny wydatków publicznych pojawiła się już na początku listopada ubiegłego roku podczas głosowania ustawy podatkowej, gdy próbowano wprowadzić wiele ulg, znacznie zmniejszających dochody państwa. Na początku prac nad projektem budżetu, po zsumowaniu wszystkich poselskich propozycji, okazało się, że wydatki budżetu państwa będą większe o 40 mld zł.
Ostatecznie komisja "wygospodarowała" miliard złotych. Przesunięto niektóre wydatki, odbierając jednym i dokładając - zdaniem komisji - bardziej potrzebującym. O 50 mln zł zmniejszono dotację do Funduszu Pracy, a środki przewidziane przez rząd na wspieranie aktywnych form przeciwdziałania bezrobociu przeznaczono na zasiłki dla pozostających bez pracy. O 100 mln zł zmniejszono koszty prywatyzacji. Rezerwa rządowa wynosi 100 mln zł (zredukowano ją o 48 mln zł). Najczęściej właśnie w wydatkach rządowych posłowie widzieli źródło sfinansowania swoich pomysłów.
Posłowie chcą też, by NBP o 200 mln zł zwiększył wpłaty ze swojego zysku. Zaproponowali także zwiększenie o 450 mln zł dochodów z ceł, chociaż już założona przez rząd kwota - ok. 6 mld zł - wydaje się zbyt optymistyczna. - Ten wniosek nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia - uważa Piotr Dubno, rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów. Rząd zaplanował, że w 1998 r. wpływy z ceł wyniosą 7,3 mld zł, jednak prawdopodobnie nie przekroczą one 6 mld zł. Wynika to z obniżki ceł, do czego zobowiązują nas międzynarodowe umowy. W 1999 r. stawki celne będą jeszcze niższe. Ponadto Ministerstwo Gospodarki zwiększa pulę towarów sprowadzanych do kraju w ramach bezcłowych kontyngentów. Poseł Goryszewski przyznaje, że w tej sprawie istnieje spór między rządem a komisją, która uważa, iż dochody z ceł są źle oszacowane. Posłowie krytykują mało skuteczną pracę celników i rosnący przemyt, a także zmiany w podatku VAT, korzystne m.in. dla importerów samochodów i papierosów.
Z "wygospodarowanego" miliarda złotych komisja przeznaczyła 300 mln zł na inwestycje centralne, dorzucając dwanaście nowych zadań. Zgodnie z ustaleniami koalicyjnymi rozdzielono też większość pozostałych pieniędzy. 240 mln zł przypadło rolnictwu (Agencji Rynku Rolnego, na kredyty inwestycyjne w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz na kredyty obrotowe), 170 mln zł - oświacie (wdrażanie reformy edukacji, tworzenie gimnazjów, dowożenie uczniów do szkół i zakup podręczników), ponad 104 mln zł - obronie narodowej (czołgi treningowe, symulatory do zgrywania pracy sztabów wojskowych, zakup wkładek do luf armatnich i amunicji małokalibrowej). Resztę - ok. 135 mln zł - przeznaczono na realizację niektórych wniosków posłów.
Zgodnie z postulatem Mieczysława Czerniawskiego (SLD) zwiększono miesięczny ryczałt na prowadzenie biur poselskich (do 7700 zł) i senackich (do 7250 zł). Podwyżki te będą dodatkowo kosztowały budżet ponad 3,7 mln zł. Komisja nie ograniczyła wydatków na płace w Kancelarii Sejmu, mimo że zmniejszyła je w kancelariach prezydenta, Senatu i NSA. Poparcie zyskał ponadto wniosek posłów PSL Mirosława Pietrewicza i Józefa Gruszki o wzrost - z 16 mln zł do 18 mln zł - dotacji państwa do posiłków w barach mlecznych. Na wniosek Andrzeja Woźnickiego (AWS) przyznano 40 mln zł wyższym szkołom na poprawę ich bazy dydaktycznej. Z inicjatywy m.in. posłów AWS Franciszki Cegielskiej i Zbigniewa Zarębskiego Polska Agencja Prasowa otrzymała dodatkowo 1,5 mln zł.
Czy dodatkowe wydatki zostaną zrekompensowane teoretycznie wyższymi dochodami? Artykuł 220 konstytucji RP wyraźnie mówi, że wzrost wydatków lub ograniczenie dochodów planowanych przez Radę Ministrów nie może powodować ustalenia przez Sejm większego deficytu budżetowego niż przewidziany w projekcie ustawy budżetowej.

Więcej możesz przeczytać w 1/1999 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0