Poczta

Poczta

Dodano:   /  Zmieniono: 

Kardiologiczna aura

Wnioski francuskich naukowców z Lille, dotyczące zależności liczby zawałów mięśnia sercowego od zmian pogody („Kardiologiczna aura”, „Know-how”, nr 51), znane są polskim lekarzom od dawna. Studiując medycynę, uczestniczyłem w Konferencji Studenckich Towarzystw Naukowych, na której studentka z Krakowa przedstawiła wyniki analizy zgonów na zawał mięśnia sercowego w szpitalach krakowskich w ciągu 30 lat w zależności od panujących warunków atmosferycznych. Autorka pracy prześledziła 20 tys. wypadków zgonów, przeanalizowała raporty meteorologiczne z ok. 11 tys. dni. Okazało się, że najwięcej przypadków zgonów spowodowanych zawałem mięśnia sercowego odnotowano przy zmianach pogody, czyli przy dużych spadkach temperatury i ciśnienia oraz silnych zimnych wiatrach ze wschodu. Nie natknąłem się na publikację wyników tej pracy w fachowym czasopiśmie być może dlatego, że jeden ze sformułowanych przez autorkę wniosków trącił antyradziecką propagandą. Wygląda jednak na to, że ta praca wyprzedziła odkrycia Francuzów o ponad 20 lat.

Jarosław Krzyżak
Gdynia

Brudna kasa

Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł „Brudna kasa” (nr 51). Szkoda, że jego autor dał się złapać w pułapkę argumentacji producentów muzycznych. Jeśli prawdą jest, że w „cenę płyty wliczane są także tantiemy dla autorów i wykonawców”, nie rozumiem, dlaczego taka różnica jest między ceną kasety a ceną CD. Z tego, co wiem, wynika, że wyprodukowanie płyty kompaktowej jest tańsze niż nagranie kasety magnetofonowej. Dowodzą tego sterty magazynów komputerowych i muzycznych z dołączonymi do nich płytami. Rynek „widzi” tę prawidłowość i odpowiednio reaguje, dążąc do przerwania monopolu i praktyk windowania cen płyt CD. Historia zna podobny przypadek. W latach 50. producenci żyletek nie wprowadzili ostrzy ze stali nierdzewnej, mimo że ta technologia była im znana. Dopiero inicjatywa Wilkinsona, „firmy spoza układów”, producenta broni białej, pokazała, że „król jest nagi”. Pomrukując z niezadowolenie o niepotrzebnych innowacjach psujących dobry interes, inni producenci już po miesiącu czy dwóch wprowadzili do swej oferty żyletki nierdzewne wielokrotnego użytku. Myślę, że podobnie stanie się z płytami kompaktowymi. Nad ich producentami pojawiła się ostatnio kolejna chmura. Wszak reklama Philipsa zachęca „Nagraj sobie płytę”. Przy cenie 20 zł za płytę piractwo umarłoby śmiercią naturalną. Jestem przekonany, że administracyjne formy walki z tym zjawiskiem są skazane na niepowodzenie. Nawet jeśli zlikwidujemy piractwo na Stadionie Dziesięciolecia, pojawi się nowe – piractwo biurowe, wystarczy przecież CD rekorder. Teoretycy mediów znają zasadę, według której dane medium może zaistnieć w kulturze określonego obszaru dopiero wówczas, gdy jego cena  jest taka, że zgubienie go nie stanowi problemu.

Tadeusz Jerzy Korsak
tkorsak@polbox.com

Połączenie z Europą?

Dowiedziałem się z prasy o podwyżce cen rozmów telefonicznych od 1 stycznia 1999 r. W zasadzie rzecz w polskich warunkach normalna, gdyby nie uzasadnienie. Telekomunikacji Polska S.A. przekonuje, że musi swoje ceny dopasować do cen europejskich, a ponadto nadal jest przecież inflacja. I to wszystko. Nie wiem czemu się bardziej dziwić: naiwności konsumenta konsumenta, który takie wyjaśnienie kupuje, czy tupetowi urzędników TP S.A. Każde przedsiębiorstwo na Zachodzie, także niedawny monopolista niemiecki Telekom, uzasadniając podwyżkę cen, stara się wykazać wzrost kosztów lub zapowiada konieczne dla wygody klientów inwestycje. To świadczy o poważnym traktowaniu abonenta i jego pieniędzy. Nawiasem mówiąc minuta rozmowy z Niemiec do Polski kosztuje 0,5 – 0,7 DM, a w odwrotnym kierunku 1,5 – 2 razy więcej.

Zbigniew Markowski
Brema (Niemcy)

Wydech nie kontrolowany

Do publikacji „Wydech nie kontrolowany” (nr 51) chciałbym dodac kilka uwag, które dla ludzi cierpiących na astmę oskrzelową mogą być istotne. Nie jest prawdą, że choroby tej nie można wyleczyć. Można, lecz trzeba leczyć przyczynę schorzenia, czyli nieprawidłowo funkcjonujący układ odpornościowy. Możemy to uzyskać stosując leki o właściwościach korygujących, usprawniających pracę całego układu odpornościowego i tej jego części, która znajduje się w układzie oddechowym. Rutynowa terapia chorych na astmę oskrzelową sprowadza się głównie do usuwania objawów związanych z  przewlekłym zapaleniem błony śluzowej oskrzeli. Metoda ta jest skuteczna i konieczna, ale stosowana przewlekle pogłębia niewydolność układu odpornościowego. Przyspieszając takimi lekami starzenie się tego systemu, utrwalamy układ negatywnych chorobowych przyczyn i skutków, z którego rzeczywiście nie można się wydostać.

Prof. Witold J. Brzosko
Warszawa

Więcej możesz przeczytać w 1/1999 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0