Pole widzenia

Pole widzenia

Już kilkanaście milionów osób z 60 krajów poprawiło swój wzrok dzięki chirurgii laserowej
Mniej więcej za dziesięć lat ponad 90 proc. osób z wadą wzroku nie będzie musiało nosić okularów - uważa tygodnik "Time". Stanie się to możliwe dzięki coraz powszechniejszemu wykorzystaniu w okulistyce laserów excimerowych, skutecznych w leczeniu nadwzroczności, krótkowzroczności i astygmatyzmu. W Polsce działa kilka takich urządzeń. W tym roku przybędą dwa. Już kilkanaście milionów osób z ponad 60 krajów poprawiło swój wzrok dzięki chirurgii laserowej. Najbardziej spektakularne efekty daje chirurgia refrakcyjna, czyli laserowe leczenie wad wzroku. - Zanim biegnący do oka promień światła zostanie odebrany przez mózg, zostaje zogniskowany w siatkówce. Prawidłowy przebieg tego procesu zależy od rogówki, która pełni funkcję podobną do obiektywu w aparacie fotograficznym. W wypadku krótkowzroczności światło ogniskuje się przed siatkówką, przy nadwzroczności - tuż za nią. Odpowiednie wyprofilowanie rogówki, tzn. jej spłaszczenie lub uwypuklenie, pozwala temu zapobiec - mówi prof. Jerzy Szaflik, krajowy konsultant w dziedzinie okulistyki.
Jest wiele rodzajów chirurgii refrakcyjnej, ale najpowszechniejsze i najbezpieczniejsze są zabiegi wykonywane laserem excimerowym. To impulsowy laser gazowy, emitujący falę długości 193 nm. - Zabiegi wykonuje się metodą PRK (photorephractivekeratektomy). Po zdjęciu zewnętrznej warstwy rogówki poddaje się ją modelującemu działaniu lasera. Od jej kształtu zależy dwie trzecie mocy układu optycznego. Inna metoda, tzw. LASIK, polega na nacięciu i chwilowym odchyleniu części wierzchołka rogówki, co umożliwia jej głębszą penetrację przez promienie lasera. Technika ta jest skuteczna w leczeniu poważnych wad wzroku, na przykład minus 15 dioptrii - mówi dr Iwona Grabska-Liberek z Gabinetu Okulistycznego Laser w Warszawie. W obu wypadkach, łącznie ze znieczuleniem, zabieg trwa około trzydziestu minut (laser działa minutę do kilku minut). Po zabiegu pacjent idzie do domu. Jeśli zastosowano metodę PRK, na rogówkę na kilka dni zakłada się sterylny opatrunek. Natomiast w wypadku techniki LASIK jest to niepotrzebne.
Początki chirurgii refrakcyjnej sięgają lat 50., gdy w Los Angeles dr Sato opracował metodę nacięć promienistych rogówki. Umożliwiło to modelowanie jej krzywizny i leczenie wady wzroku. Jego pacjentami były głównie gwiazdy filmowe. Po zabiegu występowało jednak sporo powikłań i dr Sato zaniechał prak-tyki. Technikę tę rozwinął prof. Fiodorow. Opracowana przez niego metoda, nazwana keratotomią radialną, okazała się bezpieczna i skuteczna, lecz miała też sporo ograniczeń - można nią było leczyć tylko krótkowzroczność od minus 2 do minus 11 dioptrii. Efekty nie były jednak zadowalające w wypadku wad mieszanych z astygmatyzmem. Mimo to keratotomię przeprowadzano na całym świecie aż do lat 80., kiedy zabiegi te zaczęto wykonywać za pomocą lasera. W 1989 r. leczenie wad wzroku laserem rozpoczęła w USA Margaret McDonald.
Od tego czasu zabiegom takim poddano prawie trzy miliony pacjentów. Dzięki chirurgii refrakcyjnej możliwa jest zmiana mocy całego układu optycznego gałki ocznej - można w ten sposób leczyć nadwzroczność, krótkowzroczność lub astygmatyzm. Chirurgia refrakcyjna nie jest skuteczna, gdy przyczyną zmniejszenia ostrości widzenia nie jest wada wzroku, lecz konkretne schorzenie, na przykład stany zapalne gałki ocznej, cukrzyca, choroby rogówki, soczewki lub siatkówki czy zaburzenia wydzielania łez. W ostatnich latach wraz z upowszechnieniem się komputerów wzrosła liczba osób z wadami wzroku. Szacuje się, że cierpi na nie dzisiaj prawie połowa ludzi. - Przywiązujemy ogromną wagę do swojego wyglądu. Na operację laserową w celu zlikwidowania wady wzroku decydują się przeważnie młode osoby. Nie chcą nosić okularów ze względów estetycznych i praktycznych - twierdzi prof. Andrzej Marek Stankiewicz z Katedry Okulistyki Akademii Medycznej w Białymstoku. Dużą grupę pacjentów stanowią też policjanci, piloci i przedstawiciele grup zawodowych, w których wymagany jest dobry wzrok. Soczewki kontaktowe nie są przez wszystkich tolerowane. Przeciwwskazaniem do ich noszenia są choroby skóry, alergia, przewlekłe schorzenia oczu i przyjmowanie niektórych leków. U ludzi długo noszących soczewki mogą wystąpić objawy nietolerancji, na przykład uczucie ciała obcego, zmiany w spojówce, przekrwienie gałki ocznej. Zabiegi laserowe wykonuje się u pacjentów w wieku od 21 do 60 lat.
Efekt operacji utrzymuje się aż do późnej starości, ale po czterdziestym roku życia mimo laserowej korekty pogarsza się akomodacja oka i potrzebne stają się okulary do czytania. Przed dwudziestym pierwszym rokiem życia operacji się nie przeprowadza, gdyż oko wciąż rośnie i wada się zmienia.
Leczeniu poddaje się tylko wady stabilne, tzn. postępujące maksymalnie pół dioptrii w ciągu roku. Zabiegu nie powinno się przeprowadzać u ludzi cierpiących na cukrzycę, jaskrę, aktywne zapalne schorzenie oczu, kobiet w ciąży lub ją planujących. Przeciwwskazaniem jest również posiadanie rozrusznika serca - promieniowanie elektromagnetyczne może zakłócić pracę urządzenia. Decyzję o możliwości wykonania zabiegu podejmuje lekarz po pełnym specjalistycznym badaniu. Prof. Mark Mannis z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis przypominał na łamach tygodnika "Time", że operacje laserem to przede wszystkim chirurgia - ze wszystkimi zagrożeniami i powikłaniami, jakie są z nią związane. "Gdybym zdawał sobie sprawę z zagrożeń, nigdy nie zdecydowałbym się na operację, zwłaszcza że moja wada wzroku była nieduża" - mówi jeden z pacjentów (po operacji poprawiło się widzenie tylko w jednym oku chorego, drugim zaś widział nieostro i podwójnie). Nie ma oficjalnych danych na temat powikłań pooperacyjnych. W Stanach Zjednoczonych przyjmuje się, że 10-15 proc. pacjentów musi być ponownie poddanych zabiegowi. W Polsce liczba nieudanych operacji oceniana jest na kilka procent. Nie zawsze jakość widzenia zadowala pacjenta. Mózg przyzwyczaja się do obrazu, jaki jest do niego wysyłany, i zdarza się, że z trudem akceptuje nowy. Wówczas można odczuwać dyskomfort. Po zabiegu niektóre osoby skarżą się na słaby kontrast, co utrudnia na przykład jazdę samochodem. Większość kłopotów pojawia się jednak tuż po operacji i szybko mija. - W pierwszym okresie po zabiegu może wystąpić łzawienie, obrzęk powiek czy niegroźne bóle ustępujące po trzech, pięciu dniach. Do dwóch, trzech tygodni można być nadwrażliwym na światło, a wahania ostrości wzroku mogą się utrzymywać do trzech miesięcy. Przez ten okres pacjent powinien pozostawać pod kontrolą lekarską. Całkowita stabilizacja powierzchni rogówki następuje maksymalnie po sześciu miesiącach - twierdzi prof. Jerzy Szaflik. Przez kilka tygodni po operacji należy unikać wysiłku fizycznego, przebywania na słońcu oraz w zadymionych i zapylonych pomieszczeniach. Do czasu zoperowania drugiego oka możliwe są zakłócenia w zdolności widzenia obuocznego. Z badań wynika, że po 60 proc. zabiegów laserowej korekty wady wzroku pozostaje tylko minimalna resztkowa wada do 0,25 dioptrii, a po 30 proc. zabiegów - resztkowa wada do jednej dioptrii. U 10 proc. pacjentów, zwłaszcza z bardzo dużą wadą, pozostaje wada powyżej dioptrii. Oznacza to, że w grupie dziesięciu pacjentów po zabiegu sześciu z nich okularów nie potrzebuje, trzej korzystają z nich w określonych sytuacjach (jazda samochodem, oglądanie telewizji), a jeden musi nosić znacznie słabsze szkła. Operacja za pomocą lasera jest bezpieczniejsza od tradycyjnej, gdyż bezpośrednio modeluje rogówkę bez wykonywania nacięć (spłaszczając ją w centrum w wypadku krótkowzroczności lub uwypuklając przy nadwzroczności). Dawka promieniowania jest programowana przez komputer. Po zabiegach tych występuje mniej powikłań i zakażeń niż w wypadku tradycyjnych metod. Do zakażenia czy zbliznowacenia rany i pogorszenia widzenia dochodzi bardzo rzadko. Laserowa korekta wad wzroku nigdzie na świecie nie jest refundowana. Uznaje się ją za zabieg kosmetyczny nawet wtedy, gdy wada jest duża. Jej koszt jest dość wysoki w porównaniu z ceną okularów (najprostsze szkła kosztują ok. 100 zł, a specjalistyczne - nawet 600-1000 zł). Operacja laserowa w zależności od metody kosztuje wraz z badaniem kwalifikującym do zabiegu od 1400 zł do 2000 zł.

Okładka tygodnika WPROST: 2/2000
Więcej możesz przeczytać w 2/2000 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 7
  • americano83@o2.pl IP
    szok - kilkanaście milionów? w sumie może na świecie więcej jest klinik itp. u nas najbardziej znana jest chyba klinika laser w wawie
    • tomek IP
      tzn. że skoro tyle już było tych zabiegów i nie ma info o komplikacjach to raczej ta cała korekcja bezpieczna jest
      • fioletowa IP
        Ciekawa jestem ilu pacjentów zoperowano do tej pory. Artykuł jest z 2000 r. i pisali w nim, że trzy miliony, to już 10 lat minęło pewnie liczba osób które taki zabieg miała jest z 10 razy większa...
        • nikko IP
          no korekcja to fajna opcja, niestety w Polsce dosyć jeszcze droga, ale patrząc z drugiej strony to w zasadzie jest to inwestycja w zdrowie, która zwroci sie w przeciągu kilku lat :)
          • bromek2@o2.pl IP
            fajne rozwiązanie taka korekcja laserowa, jednorazowy koszt całkiem spory, ale w sumie duża wygoda no i nie trzeba co chwile latac i kupowac soczewek, czy męczyć sie z okularami :)