Inwazja wstrętnomordych

Inwazja wstrętnomordych

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Elity istnieją nawet w chorych społeczeństwach z wyjątkiem tych, które mają chłopski rodowód nowej klasy średniej.
Istnieją dwie zasady podchodzenia do przeszłości PRL. Pierwsza, można ją nazwać cepeliowską, to wspominanie filmów Stanisława Barei, Kabaretu Starszych Panów czy ironiczne wstawki filmowe lub tekstowe z tamtych czasów pokazujące humorystyczny debilizm władzy i nonsensowne formy propagandy sukcesu. Druga, martyrologiczna, jest domeną przede wszystkim Instytutu Pamięci Narodowej, ale także pojawia się u wielu opozycjonistów, najczęściej tych, którzy niewiele wówczas zdziałali, a teraz sporo pyskują. Jak widać, jest to obraz czarno-biały, zwłaszcza w wydaniu takich ludzi jak Antoni Macierewicz, który nie tak dawno temu powiedział, że w Polsce olbrzymia większość społeczeństwa, z wyjątkiem zdrajców komunistów, czynnie brała udział w opozycji. Boki zrywać. A jak wiadomo, na ogół to, co ciekawe, zawsze jest w strefie szarej.

Dlatego, a nie z racji nostalgii czy naiwnej sympatii do miejsc młodości, ze smutkiem przyjąłem wiadomość o planowanej likwidacji kawiarni Czytelnika, gdzie ma, jak na kretowisku, powstać bank. Oczywiście, nonsensem byłoby zrobić tam muzeum Gustawa Holoubka, Tadeusza Konwickiego, Janusza Głowackiego czy Ireny Szymańskiej i wielu innych (ja też z rzadka bywałem). Podobnie jak nikt nie wróci ani nie ubrązowi SPATiF-u, gdzie bywaliśmy wszyscy, ani kawiarni Lajkonik, gdzie miał w latach 60. i 70. stolik Antoni Słonimski i przychodzili Andrzej Dobosz, sekretarz Słonimskiego Adam Michnik i wielu innych, ani restauracji Kameralnej, w której Jerzy Andrzejewski łapał mnie za nogę przy barze, a ja starałem się jak najdalej odsunąć. Wiele tych wspomnień jest w książkach Janusza Głowackiego i nie mam zamiaru ich powtarzać. Jak jednak na to dzisiaj patrzeć? Czy nie jest to fragment ciągłości niezbędnej do życia społecznego?

Kiedy opowiadam studentom o „dysydentach" i „rewizjonistach”, robią okrągłe oczy, nie tylko nic o tym nie wiedzą, ale trudno to zrozumieć (nawet mnie dzisiaj!). Podobnie jest z historiami o kolosalnej roli „Tygodnika Powszechnego” czy o tym, że dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności miałem świetne studia (Kołakowski, Baczko, Pomian), było niewielu studentów i w latach 60. – o dziwo – znaczna pomoc państwa. Czy wreszcie o książkach, jakie wtedy wychodziły, o roli PiW i Pawła Hertza czy o Bibliotece Klasyków Filozofii PWN, osiągnięciu fenomenalnemu, które dzisiaj byłoby finansowo nie do wyobrażenia (ledwie zipie), a jakościowo – nie ma ani takich tłumaczy, ani takich redaktorek.

Jednak to wszystko należy do sfery ciągłości, dzięki której stały się możliwe rzeczy, jakie – na pozór – nie mają z tym nic wspólnego. Tylko ślepcy i ludzie zasklepieni w nienawiści tego nie widzą, tego, że bez Konrada w wykonaniu Gustawa Holoubka nie byłoby „Solidarności" (bo rok ’68, potem KOR i tak dalej), że bez Biblioteki Klasyków Filozofii nie byłoby już odchodzącego pokolenia humanistów, które dysponowało wiedzą zaskakująco rozległą i głęboką. Filozofia dzisiaj jest na końcu wszystkich priorytetów, zaś kawiarnia Czytelnika i podobne miejsca to dla nienawistników salon czy też fragment przykomunistycznego dworu. Jest to nonsens, gdyż w tej szarej strefie powstawało wszystko to, co dzisiaj cenimy, i w niej działali nasi nauczyciele i mistrzowie – od Kisiela, przez Konwickiego, po Kołakowskiego. Że bywało śmiesznie? A co, czy trzeba wiecznie płakać i wznosić modły o wyzwolenie? Że bywało nieuczciwie? Niech się każdy bije we własną pierś, a nie cudzą. Że to były swoiste salony? A czy możliwe jest życie bez elit intelektualnych i artystycznych, które mają się ku sobie, a które politycznie niewiele znaczą? Otóż, możliwe, tak jak to ma miejsce dzisiaj, ale czy nam nie żal naszej pozornej tylko wyniosłości i braku wszelkich autorytetów, nawet w zakresie żartu?

Elity istnieją w najbardziej nawet chorych społeczeństwach z wyjątkiem tych, które mają w kolosalnym stopniu chłopski rodowód, chłopski rodowód nowej klasy średniej, która wszystkim zazdrości. Członkowie tej klasy nie mogą pojąć istnienia elit (powtarzam: intelektualnych i artystycznych, a nie finansowych i politycznych), gdyż nigdy nie będą do nich należeli, nie kupią wstępu za pieniądze i zawsze będą mieli poczucie poniżenia. Historia nuworyszów jest zawsze taka sama, niezależnie od epoki, i zawsze obrzydliwa. Wiedział to Balzak, a my, na nieszczęście, nie mamy Balzaków, którzy umieliby to opisać, ba, zrozumieć. Nuworysze zawsze tworzą wyrwę w ciągłości, a ciągłość jest bezcenna.

Dlaczego? Dlaczego nawet ciągłość życia społecznego z czasów pogardzanego i opluwanego przez nas PRL? Bo bez ciągłości nas by nie było, nie rozumielibyśmy ani Herberta, ani Holoubka, ani Kisiela, ani Turowicza. Bez pozostawionych przez nich znaków i symboli, bez tej pamięci nie umielibyśmy rozmawiać. Bo będziemy mieli na miejscu kawiarni Czytelnika bank i wstrętnomordych polityków w telewizji.

Więcej możesz przeczytać w 33/2011 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 2
  • nikt_wazny   IP
    Chłopski rodowód może też być powodem do dumy, bo to chłopi przechowali przez lata PRL-u wiele cennych wartości, jak np. patriotyzm. Co z rodowodem \"żoliborskim\", czy to on ma być podstawą nowych elit?
    • Krystyna54   IP
      Mój syn studiuje socjologię i zamiast telewizora ma w swoim pokoju mnóstwo książek. Mam nadzieję, że wielu jego rówiesników wybierze zamiast mieć- być, bo to byłaby nadzieja na lepszą Polskę.

      Spis treści tygodnika Wprost nr 33/2011 (1488)

      • Nowy cholerny świat 14 sie 2011, 12:00 Yes, yes, yes – budzę się, sprawdzam internet i jest dobrze, na czołówkach ani słowa o gospodarce. Bo tak jak szalejące teraz komary żywią się naszą krwią, tak nasz strach żywi się złymi wieściami o stanie giełd i kursów. 4
      • Na skróty 14 sie 2011, 12:00 Kalata rozchwytywana Prezydenci miast zrzeszeni w inicjatywie „Obywatele do Senatu" kończą tworzyć swoją listę wyborczą. Możliwe, że wystawią na nich Annę Kalatę, byłą minister pracy z ramienia Samoobrony, która jeszcze... 6
      • Kampania buraczana 14 sie 2011, 12:00 Ruszyła kampania wyborcza. Widać gołym okiem, jak ten rok wyczerpał mózgi partyjnych strategów. Nie wiem, kto podpowiada kreatywne rozwiązania, ale pomysł zdjęcia państwa Kaczyńskich na lodówce jest przykładem kompletnego bezguścia,... 9
      • Cztery wiadra juchy 14 sie 2011, 12:00 Zespół The Prodigy wystąpił na Przystanku Woodstock, a przy okazji słusznie wkurzył Jerzego Owsiaka. No bo jak to, zażądać ochronnych barierek na koncercie, który ogląda 700 tys. osób, i jeszcze potem twierdzić, że na festiwalu było... 10
      • Potrzebna kuracja odchudzająca 14 sie 2011, 12:00 Lekarstwo okazało się gorsze od choroby. Sztuczny doping dla gospodarek miał pomóc wyjść z kryzysu, ale zamiast tego przyczynił się do kolejnego kryzysu: kryzysu zadłużenia państw – mówi prof. Leszek Balcerowicz, były wicepremier, minister finansów i prezes Narodowego... 13
      • Świat na diabelskiej kolejce 14 sie 2011, 12:00 Akcje wielkich banków w poniedziałek spadły o 20 proc., we wtorek zyskały 15 proc., a w środę znów poleciały w dół. To już nie ekonomia, to huśtawka albo diabelski młyn. W Polsce frank przebił pułap 4 zł. Jest jeszcze jakiś ratunek przed ogólnoświatową recesją? 17
      • Bistro Frank 14 sie 2011, 12:00 Szeregowi pracownicy oszczędzają: biorą samą zupę albo kaszę z surówką, bo mięso drogie. Kadrę zarządzającą zawsze stać na deser, ale i ona w ostatnim czasie skąpi napiwków. A w kolejce do kasy wszyscy rozmawiają o kursie franka. 19
      • Czas zapłaty 14 sie 2011, 12:00 Nauczyciele i emeryci bez podwyżek, dla wszystkich większe podatki. Trudniej będzie o lepiej płatną pracę, za to łatwiej będzie wylądować na bruku. Giełdowy kryzys zapowiada spowolnienie gospodarcze. Po wyborach rząd sięgnie nam do kieszeni. Wszystko jedno, jaki to będzie rząd. 24
      • Cena strachu 14 sie 2011, 12:00 Ekonomia nie jest racjonalna, bo ludzie nie są racjonalni. Przez swoje rozczarowania, paniki, ego i chciwość często podejmują nieracjonalne decyzje. Dlatego mówiąc o kryzysie, nie można się zajmować tylko liczbami – tłumaczy psycholog biznesu Jacek Santorski. 27
      • Bankrut 14 sie 2011, 12:00 Przed świętami do biura Samoobrony przyszedł zaprzyjaźniony biznesmen i spytał: – Panie Andrzeju, ma pan na prezenty? Lepper wziął od niego 50 tys. zł. Kilka miesięcy później przyjął kolejne pieniądze. Tym razem nie miał na paliwo do Zielnowa. 30
      • Ostatni zjazd Samoobrony 14 sie 2011, 12:00 Wrócił tam, skąd ruszył w świat. Będzie znów obok tych, z którymi przez lata żył. Andrzej Lepper pożegnał się z życiem. Teraz ci, co z nim kiedyś byli, pożegnali jego. 34
      • Samobójca nie prosi o pomoc 14 sie 2011, 12:00 Powiesić się wbrew pozorom nie jest łatwo. Należy opracować strategię działania, zbudować konstrukcję, zdobyć linę, sznur czy pas, a potem popróbować, jak leży na szyi i czy nie zawiedzie. 38
      • Co kuma Czuma? 14 sie 2011, 12:00 Członek podobno liberalnej partii, ale zdeklarowany przeciwnik in vitro. Zdolny do robienia politycznych prezentów Kaczyńskiemu i Ziobrze, jednocześnie nazywający rządy PiS czasem półinteligentów. Kim jest Andrzej Czuma? 40
      • Głową w beton 14 sie 2011, 12:00 Z SLD nic już nie będzie. Napieralski wyprowadzi sztandar tej partii. 44
      • Inwazja wstrętnomordych 14 sie 2011, 12:00 Elity istnieją nawet w chorych społeczeństwach z wyjątkiem tych, które mają chłopski rodowód nowej klasy średniej. 48
      • Powtórka z rozrywki? 14 sie 2011, 12:00 Mimo ustawy kwotowej – jedynego novum w tych wyborach – wszystko pozostanie takie samo 49
      • Biznes na wybiegu 14 sie 2011, 12:00 Nieżyczliwi twierdzą, że jest bezwzględna i chorobliwie ambitna. Znajomi wolą ją nazywać perfekcjonistką. Ale wszyscy przyznają, że na swoją pozycję top modelki Anja Rubik zapracowała ciężką, katorżniczą niemal pracą. 51
      • Łapka na motyle 14 sie 2011, 12:00 Takiej afery jeszcze nie było. Dwoje czołowych polskich wspinaczy dowodzi, że nie oszukiwało innych alpinistów ani sponsorów. Powód? Powieść wydana przez Znak, która ich osiągnięcia – mówiąc delikatnie – podważa. 53
      • Zbawiciel 14 sie 2011, 12:00 To bodaj najlepszy obcokrajowiec, jaki kiedykolwiek występował na naszych boiskach. Czy poprowadzi Wisłę Kraków do Ligi Mistrzów? Trener Franciszek Smuda namawia go na grę dla Polski. Nie szkodzi, że Maor Melikson zdobył właśnie dwa gole dla Izraela. 56
      • Zanim wybuchnie wojna 14 sie 2011, 12:00 Gangi rozwydrzonych wyrostków niemal rozpętały w wielokulturowej Wielkiej Brytanii rasową wojnę wszystkich ze wszystkimi. 58
      • Pogromca kojotów 14 sie 2011, 12:00 Gubernator Teksasu Rick Perry to prawdziwy kowboj. Rewolwer w jednej dłoni, biblia w drugiej. Teraz kowboj chce wprowadzić się do Białego Domu i zrobić w Ameryce generalne porządki. 62
      • Dyktator, syn dyktatora 14 sie 2011, 12:00 Baszar Assad chciał być okulistą, jednak musiał wziąć na siebie obowiązek zarządzania folwarkiem, który od 40 lat znajduje się w rękach rodziny. Ten folwark w świecie znany jest jako Syria, a okulista stał się bezwzględnym... 64
      • Wszyscy jesteśmy blokersami 14 sie 2011, 12:00 Przez lata uważaliśmy bloki za przedsionek piekła: architektoniczne zło i wylęgarnię dresiarzy. Wydany właśnie „Przewodnik po warszawskich blokowiskach” przekonuje, że najwyższa pora oswoić PRL-owskie osiedla, a może nawet je polubić. 66
      • Liczenie przerwane w połowie 14 sie 2011, 12:00 Zmarły 6 sierpnia Roman Opałka zostawił ponad 200 obrazów o dokładnie tych samych wymiarach – 135 na 193 cm. Na nich cyfry. Wypełniały nie tylko jego prace, ale również biografię i strategię artystyczną. 70
      • Droga bez powrotu 14 sie 2011, 12:00 Jeszcze kilka lat temu aspirująca klasa średnia uwielbiała obrazy Agaty Bogackiej. Niebawem ta miłość może osłabnąć, bo sztuka Bogackiej staje się coraz bardziej enigmatyczna, a zarazem coraz bardziej wymagająca. Z korzyścią dla artystki. 73
      • Kung-fu karate mistrz 14 sie 2011, 12:00 Nikt tak jak Jan Peszek nie potrafi zagrać postaci, z którymi ma niewiele wspólnego. Grał już kobiety, pedofilów. Teraz zagra Bruce’a Lee. Ale czy z ikoną wschodnich sztuk walki też nic go nie łączy? 76
      • Proces 14 sie 2011, 12:00 Kilka dni temu widziałem w wieczornym dzienniku NBC niezwykłą scenę. Kobieta w mundurze oficera sądowego prowadziła psa na smyczy, piękną sukę o mądrym i łagodnym pysku, skręciła w korytarz wiodący do aresztu i weszła do pokoju... 86
      • Spready spadną 14 sie 2011, 12:00 O złapanych w pułapkę zadłużeniową, o tym, że banki nie zabiją swoich żywicieli, o wysokiej inflacji, niepewnej przyszłości strefy euro i konieczności obniżenia akcyzy na paliwa, mówi Waldemar Pawlak, wicepremier i minister gospodarki. 88
      • Przetrzymać sztorm 14 sie 2011, 12:00 Trzeba przetrzymać sztorm na rynkach finansowych, mimo że może trwać nawet przez kilka kwartałów – radzi Paweł Borys, dyrektor zarządzający ds. strategii i inwestycji w PKO Banku Polskim. 90
      • Nęcąca kasa samorządu 14 sie 2011, 12:00 Gminy są atrakcyjnymi klientami dla banków. Dlatego oferty instytucji finansowych są coraz bogatsze i korzystniejsze. Szlagierem stały się obligacje komunalne. 91
      • Czkawka i drogi frank 14 sie 2011, 12:00 Szwajcarski frank nie będzie już długo się umacniał. Jego kurs ma swoje źródło w kłopotach niektórych państw Unii, jest też przewartościowany przez spekulacje. Nie ma sensu wypatrywać interwencji na rynku walutowym, które nie przynoszą spodziewanych efektów – uważa... 92
      • Londyn – Warszawa wspólna sprawa 14 sie 2011, 12:00 Największy malkontent musi przyznać, że kroczymy od sukcesu do sukcesu. Prezydencja nasza, gruzińska potęga piłkarska na kolanach, Centralne Biuro Śledcze ośmieszyło Narodowy Bank Szwajcarii i uszczęśliwiło polskich kredytobiorców,... 95
      • Pyry z gzikiem 14 sie 2011, 12:00 Poznańska bażanciarnia była piękna, ale okazała się niewypałem. Znów dowiedziałam się, jak wiele zależy od dobrego partnera. Przypomniały mi się stare klisze z ambarasem i obopólną chęcią, nad głową nisko śmignęły jaskółki,... 96
      • Z SLD czołgiem do Europy 14 sie 2011, 12:00 OPIS: Czterej pancerni grają w karty. Czołg ustawiony jest na automat i mknie przez mazowieckie piaski. Szarik właśnie ma trzasnąć asa pik, lecz zamiera z kartą w powietrzu, gdyż przez właz wpycha się do środka Grzegorz Napieralski i Marek Wikiński. Ten ostatni, próbując... 97
      • Po(lityczne)glądy 14 sie 2011, 12:00 Kiedy rusza kampania wyborcza, człowiek w ogóle, a obywatel w szczególności musi świadomie się samookreślić. Ogarnięty powyższą myślą siadłem przed odpowiednim programem komputerowym… 97
      • Portrety odzieżowe 14 sie 2011, 12:00 Jesteśmy świadkami kolejnej, brytyjskiej rewolucji odzieżowej. Dawno temu rewolucje przebiegały pod hasłem „Pracy i chleba". Dziś podpala się domy i samochody pod sztandarem modnych butów. Z wiekiem człowiek parszywieje –... 98