Proces

Proces

Dodano:   /  Zmieniono: 8
Kilka dni temu widziałem w wieczornym dzienniku NBC niezwykłą scenę. Kobieta w mundurze oficera sądowego prowadziła psa na smyczy, piękną sukę o mądrym i łagodnym pysku, skręciła w korytarz wiodący do aresztu i  weszła do pokoju przesłuchań. W środku stał metalowy stół przyspawany do  podłogi, nad nim świeciła lampa. Gestem kazała suce usiąść obok stołu, sama przycupnęła na przyspawanym krześle i czekała na więźnia.

Wprowadzono go po chwili. Miał 18 lat, groźne spojrzenie i skuloną, gotową do bójki sylwetkę. Gdy wszedł – splunął, zanim usiadł na drugim przyspawanym krześle. Nagle zerknął w bok, wyciągnął rękę i pogłaskał sukę. Wkrótce czule tarmosił ją za uchem. Znał ją. Wabiła się Suzie. Przyprowadzono mu ją po raz pierwszy, kiedy zeznawał kilka tygodni wcześniej w sprawie o usiłowanie zabójstwa. Do tamtego dnia nie ufał nikomu, nie miał przyjaciół, nienawidził rodziców, nie szanował dziewczyn, kradł, bił i niszczył. Więc zaryzykowano i przyprowadzono mu psa w ramach dogoterapii, by się z nim zaprzyjaźnił. By mu było łatwiej mówić. Udało się już na pierwszym spotkaniu. Potem podczas każdej konfrontacji ze śledczymi, prokuratorem i adwokatami psina siedziała obok, a on ją głaskał i mówił.

Dziś było ich „być albo nie być". Spotykali się po raz ostatni. Po kwadransie powitania wstali i udali się na salę rozpraw. Gdy zeznawał i wsłuchiwał się w oskarżenia ofiar – pies był bez przerwy pod ręką, mógł go dotykać, drapać za uchem. Dzięki temu przez cały proces zachowywał się jak nigdy – czyli normalnie. I  prawdopodobnie mówił prawdę.

W każdym razie tak ocenił jego postawę sędzia, który najpierw się zgodził na przyprowadzenie psa do aresztu, potem na przesłuchania i na salę sądową, gdzie czworonożna psia psycholożka siedziała przy nodze winowajcy na miejscu dla składających zeznania. Wyrok był surowy, ale z szansami na złagodzenie. Skazaniec przyjął go z ulgą, a przy pożegnaniu z psem rozpłakał się. Pierwszy raz w życiu.

Ile lat musi upłynąć, by jakikolwiek polski sędzia zgodził się na taką procedurę? Ba, ile lat trzeba, by Sejm zezwolił na takie eksperymenty w ustawie? I ile lat trzeba, by takie wydarzenie ogarnął poseł Kłopotek, który twierdzi, że trzymanie psa na łańcuchu (także w  zimie) to jest polska tradycja, którą trzeba uszanować?

Stawałem przed amerykańskim sądem dwukrotnie i za każdym razem doznawałem dziwnego uczucia. Sprawy były błahe, drogowe, ale było mi głupio, bo czułem się jako obcokrajowiec nędznie w tym miejscu. Za każdym razem miałem okazję podziwiać zachowania sędziów. I to nie tylko w swojej sprawie. W  sprawach tak drobnych jak moja wezwani siedzieli na widowni niczym w  teatrze, twarzami do sędziowskiego ołtarza, a sędzia wyczytywał nazwiska, ludzie podchodzili, on rozmawiał z nimi, wysłuchiwał tłumaczeń i wydawał wyrok.

W pewnej chwili wyczytał kilkanaście nazwisk, oni wstali, podeszli do stołu, a sędzia powiedział tak: „Nawet nie chce mi się was słuchać, to są jakieś bzdety, którymi sprawiacie kłopot społeczeństwu tego powiatu. Pójdziecie za oficerem na trzygodzinny film o ofiarach wypadków, popatrzycie, jak się krew leje z ludzkich ciał, może to was nauczy rozumu. I po sto dolarów grzywny. Jakieś pytania?". Odpowiedziała cisza. „Pytam, czy może ktoś chce normalnej rozprawy? Z  adwokatem i tak dalej?". Cisza. Stuknął młotkiem, a oni poszli gęsiego do sali projekcyjnej, która znajdowała się dwa piętra wyżej.

„Steve Jones?". Wstał chłopak, który siedział kilka krzeseł ode mnie. Sędzia przejrzał papiery i odezwał się tak: „Jechałeś po pijanemu, mimo że  odebrano ci prawo jazdy, przekroczyłeś prędkość o 40 mil. Potrąciłeś worki śmieci i rozsypałeś je po ulicy. Stawiałeś opór policjantowi, który chciał cię uspokoić. Powiem ci tak: jesteś w poważnym kłopocie. Moja porada brzmi następująco. Znajdź sobie dobrego adwokata i  przyjdźcie tu za cztery tygodnie. Zdążysz znaleźć prawnika?". Chłopak wyszeptał: „Yes”. „A masz pieniądze? Bo jak nie masz, to my ci znajdziemy obrońcę pro bono”. „Mam pieniądze” – powiedział chłopak. Sędzia stuknął młotkiem.

Widziałem, jak na polskiej sali rozpraw starzec zeznawał na stojąco, ledwo trzymając się barierki, a sędzia go  przywoływała do porządku słowami: „Proszę nam tu nie tańczyć!". W USA by  siedział na krześle, nawet jako oskarżony. Chodzi bowiem o to, by miał możliwie najlepsze warunki do powiedzenia prawdy, a nie przeżywał tortury wielogodzinnego stania ku okazaniu szacunku sądowi. Taki drobiazg. Jak parę innych drobiazgów, z których składa się życie.

Więcej możesz przeczytać w 33/2011 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 8

Spis treści tygodnika Wprost nr 33/2011 (1488)

  • Nowy cholerny świat 14 sie 2011, 12:00 Yes, yes, yes – budzę się, sprawdzam internet i jest dobrze, na czołówkach ani słowa o gospodarce. Bo tak jak szalejące teraz komary żywią się naszą krwią, tak nasz strach żywi się złymi wieściami o stanie giełd i kursów. 4
  • Na skróty 14 sie 2011, 12:00 Kalata rozchwytywana Prezydenci miast zrzeszeni w inicjatywie „Obywatele do Senatu" kończą tworzyć swoją listę wyborczą. Możliwe, że wystawią na nich Annę Kalatę, byłą minister pracy z ramienia Samoobrony, która jeszcze... 6
  • Kampania buraczana 14 sie 2011, 12:00 Ruszyła kampania wyborcza. Widać gołym okiem, jak ten rok wyczerpał mózgi partyjnych strategów. Nie wiem, kto podpowiada kreatywne rozwiązania, ale pomysł zdjęcia państwa Kaczyńskich na lodówce jest przykładem kompletnego bezguścia,... 9
  • Cztery wiadra juchy 14 sie 2011, 12:00 Zespół The Prodigy wystąpił na Przystanku Woodstock, a przy okazji słusznie wkurzył Jerzego Owsiaka. No bo jak to, zażądać ochronnych barierek na koncercie, który ogląda 700 tys. osób, i jeszcze potem twierdzić, że na festiwalu było... 10
  • Potrzebna kuracja odchudzająca 14 sie 2011, 12:00 Lekarstwo okazało się gorsze od choroby. Sztuczny doping dla gospodarek miał pomóc wyjść z kryzysu, ale zamiast tego przyczynił się do kolejnego kryzysu: kryzysu zadłużenia państw – mówi prof. Leszek Balcerowicz, były wicepremier, minister finansów i prezes Narodowego... 13
  • Świat na diabelskiej kolejce 14 sie 2011, 12:00 Akcje wielkich banków w poniedziałek spadły o 20 proc., we wtorek zyskały 15 proc., a w środę znów poleciały w dół. To już nie ekonomia, to huśtawka albo diabelski młyn. W Polsce frank przebił pułap 4 zł. Jest jeszcze jakiś ratunek przed ogólnoświatową recesją? 17
  • Bistro Frank 14 sie 2011, 12:00 Szeregowi pracownicy oszczędzają: biorą samą zupę albo kaszę z surówką, bo mięso drogie. Kadrę zarządzającą zawsze stać na deser, ale i ona w ostatnim czasie skąpi napiwków. A w kolejce do kasy wszyscy rozmawiają o kursie franka. 19
  • Czas zapłaty 14 sie 2011, 12:00 Nauczyciele i emeryci bez podwyżek, dla wszystkich większe podatki. Trudniej będzie o lepiej płatną pracę, za to łatwiej będzie wylądować na bruku. Giełdowy kryzys zapowiada spowolnienie gospodarcze. Po wyborach rząd sięgnie nam do kieszeni. Wszystko jedno, jaki to będzie rząd. 24
  • Cena strachu 14 sie 2011, 12:00 Ekonomia nie jest racjonalna, bo ludzie nie są racjonalni. Przez swoje rozczarowania, paniki, ego i chciwość często podejmują nieracjonalne decyzje. Dlatego mówiąc o kryzysie, nie można się zajmować tylko liczbami – tłumaczy psycholog biznesu Jacek Santorski. 27
  • Bankrut 14 sie 2011, 12:00 Przed świętami do biura Samoobrony przyszedł zaprzyjaźniony biznesmen i spytał: – Panie Andrzeju, ma pan na prezenty? Lepper wziął od niego 50 tys. zł. Kilka miesięcy później przyjął kolejne pieniądze. Tym razem nie miał na paliwo do Zielnowa. 30
  • Ostatni zjazd Samoobrony 14 sie 2011, 12:00 Wrócił tam, skąd ruszył w świat. Będzie znów obok tych, z którymi przez lata żył. Andrzej Lepper pożegnał się z życiem. Teraz ci, co z nim kiedyś byli, pożegnali jego. 34
  • Samobójca nie prosi o pomoc 14 sie 2011, 12:00 Powiesić się wbrew pozorom nie jest łatwo. Należy opracować strategię działania, zbudować konstrukcję, zdobyć linę, sznur czy pas, a potem popróbować, jak leży na szyi i czy nie zawiedzie. 38
  • Co kuma Czuma? 14 sie 2011, 12:00 Członek podobno liberalnej partii, ale zdeklarowany przeciwnik in vitro. Zdolny do robienia politycznych prezentów Kaczyńskiemu i Ziobrze, jednocześnie nazywający rządy PiS czasem półinteligentów. Kim jest Andrzej Czuma? 40
  • Głową w beton 14 sie 2011, 12:00 Z SLD nic już nie będzie. Napieralski wyprowadzi sztandar tej partii. 44
  • Inwazja wstrętnomordych 14 sie 2011, 12:00 Elity istnieją nawet w chorych społeczeństwach z wyjątkiem tych, które mają chłopski rodowód nowej klasy średniej. 48
  • Powtórka z rozrywki? 14 sie 2011, 12:00 Mimo ustawy kwotowej – jedynego novum w tych wyborach – wszystko pozostanie takie samo 49
  • Biznes na wybiegu 14 sie 2011, 12:00 Nieżyczliwi twierdzą, że jest bezwzględna i chorobliwie ambitna. Znajomi wolą ją nazywać perfekcjonistką. Ale wszyscy przyznają, że na swoją pozycję top modelki Anja Rubik zapracowała ciężką, katorżniczą niemal pracą. 51
  • Łapka na motyle 14 sie 2011, 12:00 Takiej afery jeszcze nie było. Dwoje czołowych polskich wspinaczy dowodzi, że nie oszukiwało innych alpinistów ani sponsorów. Powód? Powieść wydana przez Znak, która ich osiągnięcia – mówiąc delikatnie – podważa. 53
  • Zbawiciel 14 sie 2011, 12:00 To bodaj najlepszy obcokrajowiec, jaki kiedykolwiek występował na naszych boiskach. Czy poprowadzi Wisłę Kraków do Ligi Mistrzów? Trener Franciszek Smuda namawia go na grę dla Polski. Nie szkodzi, że Maor Melikson zdobył właśnie dwa gole dla Izraela. 56
  • Zanim wybuchnie wojna 14 sie 2011, 12:00 Gangi rozwydrzonych wyrostków niemal rozpętały w wielokulturowej Wielkiej Brytanii rasową wojnę wszystkich ze wszystkimi. 58
  • Pogromca kojotów 14 sie 2011, 12:00 Gubernator Teksasu Rick Perry to prawdziwy kowboj. Rewolwer w jednej dłoni, biblia w drugiej. Teraz kowboj chce wprowadzić się do Białego Domu i zrobić w Ameryce generalne porządki. 62
  • Dyktator, syn dyktatora 14 sie 2011, 12:00 Baszar Assad chciał być okulistą, jednak musiał wziąć na siebie obowiązek zarządzania folwarkiem, który od 40 lat znajduje się w rękach rodziny. Ten folwark w świecie znany jest jako Syria, a okulista stał się bezwzględnym... 64
  • Wszyscy jesteśmy blokersami 14 sie 2011, 12:00 Przez lata uważaliśmy bloki za przedsionek piekła: architektoniczne zło i wylęgarnię dresiarzy. Wydany właśnie „Przewodnik po warszawskich blokowiskach” przekonuje, że najwyższa pora oswoić PRL-owskie osiedla, a może nawet je polubić. 66
  • Liczenie przerwane w połowie 14 sie 2011, 12:00 Zmarły 6 sierpnia Roman Opałka zostawił ponad 200 obrazów o dokładnie tych samych wymiarach – 135 na 193 cm. Na nich cyfry. Wypełniały nie tylko jego prace, ale również biografię i strategię artystyczną. 70
  • Droga bez powrotu 14 sie 2011, 12:00 Jeszcze kilka lat temu aspirująca klasa średnia uwielbiała obrazy Agaty Bogackiej. Niebawem ta miłość może osłabnąć, bo sztuka Bogackiej staje się coraz bardziej enigmatyczna, a zarazem coraz bardziej wymagająca. Z korzyścią dla artystki. 73
  • Kung-fu karate mistrz 14 sie 2011, 12:00 Nikt tak jak Jan Peszek nie potrafi zagrać postaci, z którymi ma niewiele wspólnego. Grał już kobiety, pedofilów. Teraz zagra Bruce’a Lee. Ale czy z ikoną wschodnich sztuk walki też nic go nie łączy? 76
  • Proces 14 sie 2011, 12:00 Kilka dni temu widziałem w wieczornym dzienniku NBC niezwykłą scenę. Kobieta w mundurze oficera sądowego prowadziła psa na smyczy, piękną sukę o mądrym i łagodnym pysku, skręciła w korytarz wiodący do aresztu i weszła do pokoju... 86
  • Spready spadną 14 sie 2011, 12:00 O złapanych w pułapkę zadłużeniową, o tym, że banki nie zabiją swoich żywicieli, o wysokiej inflacji, niepewnej przyszłości strefy euro i konieczności obniżenia akcyzy na paliwa, mówi Waldemar Pawlak, wicepremier i minister gospodarki. 88
  • Przetrzymać sztorm 14 sie 2011, 12:00 Trzeba przetrzymać sztorm na rynkach finansowych, mimo że może trwać nawet przez kilka kwartałów – radzi Paweł Borys, dyrektor zarządzający ds. strategii i inwestycji w PKO Banku Polskim. 90
  • Nęcąca kasa samorządu 14 sie 2011, 12:00 Gminy są atrakcyjnymi klientami dla banków. Dlatego oferty instytucji finansowych są coraz bogatsze i korzystniejsze. Szlagierem stały się obligacje komunalne. 91
  • Czkawka i drogi frank 14 sie 2011, 12:00 Szwajcarski frank nie będzie już długo się umacniał. Jego kurs ma swoje źródło w kłopotach niektórych państw Unii, jest też przewartościowany przez spekulacje. Nie ma sensu wypatrywać interwencji na rynku walutowym, które nie przynoszą spodziewanych efektów – uważa... 92
  • Londyn – Warszawa wspólna sprawa 14 sie 2011, 12:00 Największy malkontent musi przyznać, że kroczymy od sukcesu do sukcesu. Prezydencja nasza, gruzińska potęga piłkarska na kolanach, Centralne Biuro Śledcze ośmieszyło Narodowy Bank Szwajcarii i uszczęśliwiło polskich kredytobiorców,... 95
  • Pyry z gzikiem 14 sie 2011, 12:00 Poznańska bażanciarnia była piękna, ale okazała się niewypałem. Znów dowiedziałam się, jak wiele zależy od dobrego partnera. Przypomniały mi się stare klisze z ambarasem i obopólną chęcią, nad głową nisko śmignęły jaskółki,... 96
  • Z SLD czołgiem do Europy 14 sie 2011, 12:00 OPIS: Czterej pancerni grają w karty. Czołg ustawiony jest na automat i mknie przez mazowieckie piaski. Szarik właśnie ma trzasnąć asa pik, lecz zamiera z kartą w powietrzu, gdyż przez właz wpycha się do środka Grzegorz Napieralski i Marek Wikiński. Ten ostatni, próbując... 97
  • Po(lityczne)glądy 14 sie 2011, 12:00 Kiedy rusza kampania wyborcza, człowiek w ogóle, a obywatel w szczególności musi świadomie się samookreślić. Ogarnięty powyższą myślą siadłem przed odpowiednim programem komputerowym… 97
  • Portrety odzieżowe 14 sie 2011, 12:00 Jesteśmy świadkami kolejnej, brytyjskiej rewolucji odzieżowej. Dawno temu rewolucje przebiegały pod hasłem „Pracy i chleba". Dziś podpala się domy i samochody pod sztandarem modnych butów. Z wiekiem człowiek parszywieje –... 98