Śmierć profesora

Śmierć profesora

Dodano:   /  Zmieniono: 
"Byłem marszałkiem kontraktowego" - zwykł mawiać o sobie Mikołaj Kozakiewicz, marszałek Sejmu X kadencji. W Wigilię skończyłby 75 lat.
4 czerwca 1989 r. tylko on i Adam Zieliński dostali się do Sejmu z 35-osobowej listy krajowej, przeznaczonej dla notabli PRL. Wtedy takie poparcie dla wieloletniego członka ZSL, działacza PRON, posła poprzedniej kadencji, było rzadkością. Pomogło mu natomiast w kandydowaniu na marszałka. Po latach nawet działacze ówczesnej solidarnościowej opozycji przyznali: marszałek "Sejmu kontraktowego" poradził sobie z trudną sztuką budowania demokracji. Dla Kozakiewicza, jako wolnomyśliciela, uczestnika obrad "okrągłego stołu", nie było to zbyt trudne zadanie. Wysoką cenę płacił jednak za obronę prawa do swobodnej wypowiedzi, na przykład w 1993 r. po konflikcie z ówczesnym prezesem PSL Waldemarem Pawlakiem zrezygnował z kandydowania do Sejmu. Pawlaka oskarżył wtedy o tendencje wodzowskie, w końcu związał się z opozycyjną wobec PSL Partią Ludowo-Demokratyczną. Bardziej ważył słowa, gdy mówił o zwykłych obywatelach. Próbował zrozumieć tych, którzy w pierwszych wolnych wyborach prezydenckich głosowali na Stana Tymińskiego. "Ludzie są zdesperowani, a nie ciemni" - tłumaczył rozgoryczonemu Tadeuszowi Mazowieckiemu.
Kozakiewicz, autor kilkudziesięciu książek, znany publicysta, częściej postrzegany był jako intelektualista niż działacz partyjny. Był profesorem socjologii, oświaty i wychowania. Popularyzował antykoncepcję, bronił prawa kobiet do aborcji, prawa homoseksualistów do inności i prawa chorych na AIDS do godnego życia. Popierał legalizację miękkich narkotyków. Sprzeciwiał się nadmiernej obecności Kościoła w życiu publicznym. W "Trybunie" publikował cykl felietonów "Z księgi zakazów". Na pożegnanie wyznał: "Moim celem było otwieranie czytelnikom oczu na to, czego nie dostrzegali".

Więcej możesz przeczytać w 48/1998 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0