Prywatna płytoteka

Prywatna płytoteka

Dodano:   /  Zmieniono: 
Technologia nagrywania płyt kompaktowych trafiła pod strzechy
Kosztujący około tysiąca złotych sprzęt pozwala na skopiowanie dowolnego krążka. Koncerny fonograficzne i producenci oprogramowania protestują. Wynalazek ten nie podoba się także piratom. Oryginalna płyta CD kosztuje kilkadziesiąt złotych, nielegalnie skopiowana - około dziesięciu, czysta - od czterech złotych. Zachwyceni są natomiast użytkownicy - nareszcie mogą stworzyć kolekcję wyłącznie ulubionych utworów.
- Dzięki technologii CD-R nawet nagrany w garażu materiał można opublikować. Może to być krótkie demo umiejętności technicznych zespołu czy wstępny materiał całego albumu. Płyta kompaktowa jest wygodnym nośnikiem, wiernie oddającym nagrywany dźwięk. Bez pośrednictwa machiny show-biznesu pozwala dotrzeć do odbiorców oraz stacji radiowych - zapewnia Daniel Chojecki z zespołu 100% Bawełny. Muzykę można zapisać w sposób tradycyjny lub jako plik mp3. - Nagrywarki są bardzo popularne wśród internautów. Ściągają z sieci pliki muzyczne i tworzą własne składanki. Dzięki kompresji format mp3 umożliwia nagranie większej liczby utworów niż mieści się na tradycyjnych płytach audio - wyjaśnia Marcin Kindler, dyrektor Creative Labs.
Z coraz większej popularności nagrywarek niezadowoleni są producenci oprogramowania, koncerny muzyczne, piraci i twórcy. - Nie uważam, żeby można było nazywać przestępcą tego, kto na domowy użytek kopiuje płytę CD. Winni są raczej producenci sprzętu, który na to pozwala. Uderza to nie tylko w artystów, ale też w wytwórnie płytowe. Dla nich to niczym dobrym się nie skończy - ocenia Maryla Rodowicz. - Przegrywanie płyt CD to dwuznaczny proceder. Nie mam nic przeciwko kopiowaniu dla siebie jednego egzemplarza albumu. Często jednak granice przyzwoitości są przekraczane. Przegrywa się je nie tylko dla siebie, ale również dla dziewczyny, kolegów, mamusi - uważa Krzesimir Dębski. W imieniu producentów oprogramowania walkę z nielegalnym kopiowaniem prowadzi organizacja Business Software Alliance. W ubiegłym roku skonfiskowała w Europie ponad 800 tys. pirackich CD. Aby nie popaść w konflikt z prawem, można jedynie robić kopie legalnie posiadanych płyt na własny użytek. Wykroczeniem jest ich rozpowszechnianie lub komercyjne wykorzystywanie bez zezwoleń.
Na cyfrowym krążku można nagrać nie tylko muzykę. Dysk CD pomieści kilkaset zdjęć oraz sekwencje wideo. Nagrywarka umożliwia więc stworzenie na przykład multimedialnego albumu z wakacji. - Płyty CD nadają się również do archiwizacji danych, wykonywania kopii bezpieczeństwa czy rozprowadzania materiałów szkoleniowych - mówi Ewa Pałaszewska z Alstora.
Poszukiwania taniego wymiennego nośnika, który zastąpiłby dyskietkę, trwały kilkanaście lat. Różne rozwiązania zdobyły sporą popularność (na przykład zipy), nie stały się jednak standardem w branży komputerowej. Urządzenia do samodzielnego nagrywania płyt CD pojawiły się już kilka lat temu, ale dopiero w tym roku ich ceny spadły do akceptowalnego dla przeciętnego klienta poziomu (najprostsze kosztują poniżej 1000 zł). Można dzięki nim nagrywać zarówno płyty jednokrotnego (CD-R - Compact Disc Recordable), jak i wielokrotnego zapisu (CD-RW - Compact Disc Rewriteable). Nagranego kompaktu CD-R nie można skasować, ale zaletą tego nośnika jest niska cena - zaledwie kilka złotych (płyta CD-RW kosztuje ok. 20 zł). Na obu płytach mieści się 650 MB danych lub 74 minuty muzyki. Producenci pracują nad technologią zapisu, która by podwoiła ich pojemność. Modele nagrywarek różnią się przede wszystkim szybkością pracy (porównuje się ją z prędkością odczytu informacji z płyty muzycznej, która wynosi 150 kB/s). Najprostsze zapisują dane z czterokrotną prędkością na obu płytach, czyli 600 kB/s, najszybsze - z dwunastrokrotną (CD-R) i dziesięciokrotną (CD-RW).
Nagrywarki pełnią także funkcję CD-ROM. - Zmierzch czytników CD nie nastąpi jeszcze w tym roku, ale zapewne już w przyszłym ich sprzedaż znacznie zmaleje. Wypierane są zarówno przez napędy DVD, jak i nagrywarki - zapowiada Tomasz Paradowski z Veracompu. - Nowością są urządzenia łączące funkcję nagrywarki CD i napędu DVD-ROM - dodaje Ewa Pałaszewska z Alstora. Kupując sprzęt, trzeba zwrócić uwagę na kilka parametrów.
- Przede wszystkim na prędkość urządzenia. Przy dwunastokrotnej szybkości zapisu możemy nagrać płytę w niecałe dziesięć minut. Z kolei odczyt powinien być wykonywany z 32-krotną prędkością. Ważny jest także interfejs, przez który przesyłane są dane. Indywidualni klienci powinni wybrać ATAPI dla urządzeń wewnętrznych, a USB dla zewnętrznych. Istotne jest również oprogramowanie, gdyż to od niego zależy, do czego będziemy mogli wykorzystać sprzęt - wyjaśnia Marek Szewczyk z Hewlett-Packarda. Pracę modułu przyspiesza też bufor pamięci.
Na rynku są już produkty uznane za następców nagrywarki CD. - Najnowsze urządzenia DVD-RAM pozwalają zapisać na płycie aż 9,4 GB danych, po 4,7 GB na każdej stronie. Na razie są jednak dwukrotnie droższe od nagrywarek CD. Co więcej, kilkanaście razy więcej kosztują także czyste płyty DVD - podaje Tomasz Paradowski z Veracompu. Kolejną propozycją producentów jest format DVD+RW, który pozwala zapisać na płycie 3 GB informacji. Według Marka Szewczyka, producenci nagrywarek CD-RW i DVD zaczną rywalizować o klientów dopiero za dwa, trzy lata.
Urządzenia do zapisu dysków CD nie służą wyłącznie użytkownikom komputerów. - Oferowana przez nas, jako oddzielny segment hi-fi, nagrywarka płyt muzycznych wzbudza w Polsce spore zainteresowanie. Wiele osób chce słuchać stworzonych przez siebie dysków z ulubionymi utworami. Odpowiedzią na to są miniwieże z CD-Recorderem i zmieniaczem na trzy płyty, co ułatwia kompilowanie kompaktów. Poza tym można nagrywać z radia, magnetofonu i adapteru. CD-Recorder obsługuje też funkcję CD-Text, umożliwiającą wprowadzenie nazw utworów i wykonawców, które będą wyświetlane w trakcie odtwarzania płyty - mówi Ewa Rychert z Philipsa. W przyszłym roku Philips chce wprowadzić na rynek także nagrywarki DVD-Video, jako następcę magnetowidu.
Firma analityczna IDC szacuje, że w tym roku w Europie sprzedaż nagrywarek CD będzie dwukrotnie wyższa niż w ubiegłym. Są nawet popularniejsze od napędów DVD-ROM. W Polsce w 1998 r. sprzedano 46 tys. tego typu urządzeń, a w zeszłym - już 62 tys. Przedstawiciele branży komputerowej zgodnie twierdzą, że w tym roku wynik będzie jeszcze wyższy. Niewątpliwie już niedługo nagrywarka będzie standardowym wyposażeniem peceta i wieży - do lamusa trafią dyskietki i kasety. Przynajmniej przez kilka lat głównym nośnikiem będzie płyta CD.
Więcej możesz przeczytać w 33/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0