Z dziejów mądrości w Polsce

Z dziejów mądrości w Polsce

Dodano:   /  Zmieniono: 6
Tak jak rok 2010 był rokiem smoleńskiej porażki państwa polskiego, tak rok 2011 był rokiem sukcesu polskiego społeczeństwa.
Na naszych oczach dokonuje się, niemal już się dokonała, transformacja naszego narodowego charakteru. Oto naród przez stulecia pełen raptusów, skłonnych do często pięknych, ale nie zawsze mądrych działań, staje się na naszych oczach narodem, którego cechą wyróżniającą jest umiar. W  każdym razie cechą wyróżniającą większość.

Jest to doskonale widoczne zwłaszcza w czasie, gdy tak donośnie brzmią wokół nas histeryczne wezwania do jakichś radykalnych działań, marszów i  protestów. Jest to szczególnie charakterystyczne w momencie, gdy nasza narodowo-patriotyczna jedynie słuszna prawica majaczy o potrzebie złożenia jakiejś – najlepiej krwawej – ofiary za Polskę. Szczególnie znaczące, gdy wsłuchać się w ten nieutulony żal, że zmieniono u nas ustrój, nikogo nie wieszając albo przynajmniej nie linczując, gdy słyszy się pojękiwania o tym, że znowu jesteśmy Chrystusem narodów.

Otóż większość Polaków nie ma już najmniejszej ochoty, by być Chrystusem narodów, by cierpieć za miliony, by składać jakąkolwiek ofiarę na  ołtarzu czyichś chorych obsesji. Ogromna większość składa ofiarę nie na  ołtarzu, ale na talerzu ojczyzny. Czyni to tak, jak robią to normalne społeczeństwa w normalnych krajach – pracując i płacąc podatki. To nie żaden skutek skundlenia i tumiwisizmu ani ogłupienia i marazmu, jak sugerują niektóre PiS-maki. Nie, to jest po prostu skutek działania rozumu.

Charakter narodów czasem zmienia się nieoczekiwanie i nieodwracalnie. Militarystyczni przez wieki Niemcy są wielkimi pacyfistami. Żydzi, którzy przez stulecia odgrywali rolę chłopca do bicia, bronią siebie i  swojego państwa z niezwykłą determinacją. Polacy po 1989 r. najpierw skutecznie unicestwili stereotyp Polnische Wirtschaft – niewydolnej, kulejącej gospodarki. Teraz skutecznie obalamy stereotyp Polaka, który jest człowiekiem nieodpowiedzialnym i nieprzewidywalnym. Nie ma u nas na  ulicach gwałtownych protestów przeciw trudnym, ale bolesnym decyzjom państwa. Nie ma powszechnych oczekiwań, że będziemy żyć tak, jak nam się podoba niezależnie od tego, czy nas na to stać. Nie ma masowych strajków w imię spełnienia nieracjonalnych postulatów. Polacy znają cenę wolności. Znają też wartość pracy i miejsc pracy, zachowują się więc po  prostu rozsądnie. Umiarkowany jak Polak, tak to zaczyna wyglądać.

Ale dzieje się na naszych oczach coś jeszcze. Oto nabiera realnych kształtów model nowoczesnego polskiego patriotyzmu. I dzieje się to  poniekąd w kontrze do modelu patriotyzmu, który nieudolnie próbuje nam wtłoczyć do głów okołopisowska prawica. Większość, co pokazały wybory, nie ma najmniejszej ochoty na pseudopatriotyczne rojenia, na groteskowe, historyczne inscenizacje odgrywane na co dzień, a nie tylko w rocznice powstań i wojen. Większość z obojętnością patrzy na dąsy uzurpatorów patriotyzmu i zbywa milczeniem egzaltowane jęki, że tracimy niepodległość i suwerenność, a demokrację i wolność słowa już straciliśmy.

Większość Polaków nie uległa wstrętnemu emocjonalnemu szantażowi mniejszości, która próbuje dyktować większości, kogo należy uznać za  ojca narodu i kogo za wspaniałego prezydenta, a jednocześnie, którego prezydenta należy uznać za zdrajcę, a którego premiera za sprzedawczyka. Większość nie kupuje ani bredni o teutońskim zagrożeniu, ani bełkotu o  Polsce będącej agentem Rosji w UE. Większość śmieje się z tych, którzy ostrzegają Polaków przed życiem w rezerwacie, a nie zauważają, że od lat są w rezerwacie, tyle że zamiast wody ognistej łykają własną żółć.

Zdecydowana większość patrzy na świat i na Polskę realistycznie. Ocenia władzę całkiem krytycznie, swoje perspektywy zaś bez nadmiernego entuzjazmu. Ale też potrafi się cieszyć z tego, co się nam udaje, i mimo kryzysu patrzy w przyszłość z umiarkowanym optymizmem. Nawet te  gigantyczne tłumy w galeriach handlowych pokazują, że także w skali masowej działamy racjonalnie – pomagamy przetrwać gospodarce i tym samym sobie. Umiar, racjonalizm i odpowiedzialność to za mało, by zbudować nowy model patriotyzmu, ale to naprawdę bardzo wiele. Czego brakuje jeszcze? Wielkiego wysiłku, by zbudować wspólnotę, co trzeba zacząć od  budowania zaufania między nami, bo jest go wciąż diabelnie mało. Przydałoby się też trochę więcej uśmiechu. A może w budowie takiej przyjaznej atmosfery wśród nas i wokół nas pomogłaby jakaś wielka społeczna akcja? W Szwecji podobnej akcji towarzyszyło w swoim czasie hasło „Fantastyczna Szwecja". U nas mogłoby to brzmieć na przykład „Fajna Polska". Tak po prostu. Mam nawet dla takiej akcji projekt logo. Jest w środku tego tekstu. Czeka nas jeszcze w sumie sporo pracy, potrwa ona długo, ale się uda. Bo niby dlaczego ma się nie udać?

W przededniu świąt życzę Państwu po prostu wspaniałych świąt. I  nieznikającego uśmiechu. Umiarkowania w jedzeniu i piciu nie życzę, bo  żadna zmiana narodowego charakteru nie może być zbyt radykalna.

Więcej możesz przeczytać w 51-52/2011 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 6
  • Bo   IP
    styl powyższej wypowiedzi ( artykułu) mówi o panu wszystko .Wyrazy współczucia .Jeżeli pan wierzy w to co tutaj wysmarował to proponuje dobrego egzorcystę poszukać
    • biblista   IP
      Zmartwię tow. redaktora. Pan żadnym Chrystusem nie był i nie będzie choćby nie wiem jak by pan chciał.
      • Karolina   IP
        Super tekst. Mam nadzieję, że ma Pan dobrą intuicję i naprawdę tak jest. Sama mam bardzo podobny pogląd i liczę, że akcja jeśli dojdzie do skutku się powiedzie ;) Wesołych świąt!
        • AAA   IP
          Oj, żeby to była prawda!!!
          • gokur   IP
            zwiększona \"gęstość konsumenta\" w galeriach handlowych, mimo wszystko jest bardziej przejawem \"mam ochotę na chwileczkę zapomnienia\" niż próbą ratowania gospodarki poprzez zakupoholizm. co w sumie jedno drugiego nie wyklucza, bo jak powszechnie wiadomo, gdy uśmiech na twarzach to i rynki zielenieją.

            Spis treści tygodnika Wprost nr 51-52/2011 (1506)

            • Z dziejów mądrości w Polsce 18 gru 2011, 12:00 Tak jak rok 2010 był rokiem smoleńskiej porażki państwa polskiego, tak rok 2011 był rokiem sukcesu polskiego społeczeństwa. 6
            • Jarosław, piłkę zbaw! 18 gru 2011, 12:00 Zaczynam swoje cotygodniowe zwierzenia przepojony radością, optymizmem, wiarą w przyszłość. 8
            • Spleśniały opłatek, pijany Mikołaj 18 gru 2011, 12:00 Polskie media zagotowały się od ploty, jakoby Kazik Staszewski miał być jurorem w programie „Bitwa na głosy”. 10
            • Apostołowie. Nie tacy święci 18 gru 2011, 12:00 Wszystko, co dziś wiemy o Jezusie, wiemy od nich. Kim byli apostołowie? 14
            • Wigilie na dziwnych krańcach świata 18 gru 2011, 12:00 Osiem opowieści o Świętach, które trudno by było wymyślić. Tam, gdzie skaczą delfiny, w magicznej bieli, na zaproszenie muzułmanów, w poszukiwaniu siebie. 18
            • Marzenie o myciu włosów prawą ręką 18 gru 2011, 12:00 O tym, jak szmaciana lalka zamieniła się w Wolverine’a, mutanta z amerykańskiego filmu. I o tym, jak skutecznie straszyć ojca, nawet jeśli nazywa się Wałęsa. 24
            • Niemowlę, które wszystko zmieniło 18 gru 2011, 12:00 Niemowlę, które wszystko zmieniło To trochę skomplikowane: jest mama i tata, ale też nowy tata i nowa mama, trzy babcie i trzech dziadków. Są „byli” i „byłe”. A z nimi: bonus-siostry i bonus-bracia. Czy zmieszczą się wszyscy przy jednym stole wigilijnym? 30
            • Plecy 18 gru 2011, 12:00 Na grób Leppera ciągną pielgrzymki: ludzie postoją, zrobią fotkę, zostawią liścik. Do rodziny wicepremiera, który w sierpniu odebrał sobie życie, przychodzą już nieliczni. 34
            • Nie dam się zastraszyć 18 gru 2011, 12:00 Słyszę cudze kazania, kiedy siedzę w konfesjonale podczas rekolekcji. I to są czasem takie pierdoły, takie banialuki – mówi ks. Wojciech Lemański, niepokorny kapłan, który został przeniesiony przez biskupa z podwarszawskiego Otwocka do małej wsi koło Tłuszcza. 41
            • Cała Ela 18 gru 2011, 12:00 Minister Elżbieta Bieńkowska ma cechy utrudniające polityczną karierę – niewyparzony język i niechęć do biegania po mediach. A mimo to robi polityczną karierę. Zawrotną. 45
            • Alfabet Lejba Fogelmana 18 gru 2011, 12:00 Są ludzie, których znają wszyscy. Są i tacy, którzy znają wszystkich, w każdym razie tych, których znać warto. Tak jak Lejb Fogelman, warszawski adwokat, polski Żyd, który po 1968 r. wyemigrował z Polski, a po 1989 do Polski wrócił. Oto alfabet Lejba Znam Wszystkich Fogelmana. 50
            • Człowiek, który się ciosom nie kłaniał 18 gru 2011, 12:00 – Daniel, nigdy nie byłem na deskach, teraz mnie trzymaj – wyszeptał Jerzy Kulej do Daniela Olbrychskiego. 71-letni polski pięściarz wszech czasów doznał rozległego zawału podczas gali zaprzyjaźnionego z nim aktora. Równie dramatyczne jak ta scena było całe życie... 54
            • Poker Roberta 18 gru 2011, 12:00 Koszmarny wypadek przerwał jego wspinaczkę po tytuł mistrza Formuły 1. Ale w 2012 roku podejmie ją na nowo. Kto go zna, jest pewien, że Robert Kubica zrobi więcej niż wszystko, żeby się udało. 58
            • Patrzę pacjentom w oczy 18 gru 2011, 12:00 Pacjentowi trzeba powiedzieć prawdę: że ma raka i że jest to choroba nieuleczalna. Ale nie wolno chwilę potem dodawać, że zostało mu kilka miesięcy życia – mówi prof. Cezary Szczylik, jeden z najwybitniejszych onkologów w Polsce, przez lata lekarz Krzysztofa Kolbergera. 65
            • Ci egoistyczni dobroczyńcy 18 gru 2011, 12:00 Pomaganie innym to biologiczny instynkt. Daje nam fizyczną przyjemność i poczucie, że jesteśmy lepsi. Tylko gdzie w tym szlachetność? 70
            • Gadają nie tylko w Boże Narodzenie 18 gru 2011, 12:00 Gdy nadjeżdżam, słyszę tupot kopyt i rżenie. Baśka rozpoznaje głos Baśka rozpoznaje głos silnika mojego samochodu. Nie chodzi nawet o jedzenie. O miłość chodzi, no i żeby sobie trochę pogadać. 74
            • Dyskretny urok obcości 18 gru 2011, 12:00 Moi sąsiedzi przypominają mi Anglików. Zawsze trzeba porozmawiać o pogodzie i pożartować. Rozmowa bez żartów byłaby niegrzeczna. Żarty bywają nasycone erotyką, nawet panie nie boją się dosadności. 76
            • Jak trudno czekać na syna 18 gru 2011, 12:00 Misza, jak kiedyś wyjdzie z więzienia, nie będzie się mścił na Putinie. Ale jak ja bym kiedyś Putina spotkała, to już by go nie było na świecie. Z Mariną Filipowną i Borysem Moisiejewiczem Chodorkowskimi, rodzicami Michaiła Chodorkowskiego, rozmawia Wiktor Bater. 78
            • Królestwo nepotyzmu na gruzach komunizmu 18 gru 2011, 12:00 Na gruzach sowieckiego komunizmu powstało rosyjskie królestwo nepotyzmu – sfrustrowane i gnijące. Elity, które ograbiły kraj ogromny i zasobny, są za to tak wdzięczne Putinowi, że chcą jego powrotu na Kreml na kolejne 12 lat. Ale wygląda na to, że życie zaczyna rewidować... 82
            • Greenpoint maj law 18 gru 2011, 12:00 Enklawa polskich emigrantów awansowała na jedną z najmodniejszych dzielnic Nowego Jorku. Tam, gdzie jeszcze 15 lat temu walczyły gangi, koczowali bezdomni, a uliczkami przemykali wystraszeni gastarbeiterzy, imprezują artyści, rockandrollowcy, hipsterzy i supermodelki. 86
            • Dobijanie Pol Pota 18 gru 2011, 12:00 Największy proces o ludobójstwo od czasów Norymbergi toczy się w Kambodży. Ale weterani Czerwonych Khmerów wciąż wspominają wodza. – To był wielki człowiek i kochał swoich żołnierzy – w głosie Cheana słychać tęsknotę za starymi czasami, gdy jako żołnierz nie musiał... 92
            • Król luksusu 18 gru 2011, 12:00 Bernard Arnault swoich 41 mld dolarów dorobił się, zaspokajając snobizm finansowej arystokracji. Luksus z jego podpisem sprzedaje się doskonale, nawet mimo globalnego kryzysu. 96
            • Najdrożsi przyjaciele kobiet 18 gru 2011, 12:00 Kiedyś błyszczały na kształtnej piersi Elizabeth Taylor, a teraz jakiś chciwiec z Azji zamknie je w swoim sejfie. Najsłynniejsze klejnoty Hollywood rozpierzchły się po świecie – dla nowych właścicieli będą dobrą polisą ubezpieczeniową od kryzysu. 100
            • Monsieur Z. 18 gru 2011, 12:00 W herbie ma Lubicz, w portfelu miliardy euro, interesy robi głównie we Francji, ale mieszka w willi pod Mediolanem. Dwie rzeczy są w stanie sprowadzić Romana Zaleskiego do Polski. Partyjka brydża i 1,5 miliarda złotych, które zainwestował w swój bank. Parę lat temu zaczął się... 107
            • Jeźdźcowie apokalipsy 18 gru 2011, 12:00 Dorota Masłowska pisze o wakacjach w słonecznej Grecji, bo „czy coś dziwnego jest w tym, że wykarmiona Santa Barbarą wyobraźnia ciągnie nas ku piaskom, piramidom i błękitnym basenom, zwłaszcza jako mieszkańców regionu, gdzie przez cały rok występują sroższe lub mniej... 111
            • Matka Boska Kożuchowska 18 gru 2011, 12:00 Niechętni mówią: Małgorzata Kożuchowska to celebrytka, która roztrwoniła talent na serialową drobnicę. Życzliwi prostują: to aktorka niezwykle pracowita, która bardzo świadomie buduje swoją karierę. 116
            • Zmierzch imperium 18 gru 2011, 12:00 Słonimski, Konwicki, Szymańska, Dygat, Kutz, Brandys, Kołakowski, Stryjkowski, Hen, Ważyk, Andrzejewski, Tyrmand, Szczypiorski, Osiecka, Michnik, Stachura, Rymkiewicz, Łapicki. I kilkunastu czy kilkudziesięciu innych. Wszyscy spotykali się przy dwóch stolikach w Czytelniku. 120
            • Papusza wyklęta 18 gru 2011, 12:00 Była dumna z poezji – i wstydziła się własnych wierszy. Wychwalał ją Tuwim, Romowie potępiali. Uciekła od nich, tak jak potem uciekła z literatury. Papusza, cygańska poetka, wraca jako bohaterka filmów i książek. 124
            • Wiktoriański batman 18 gru 2011, 12:00 Sherlock Holmes nie był salonowym intelektualistą pykającym fajką, lecz popkulturowym superbohaterem swoich czasów. Ożywić go zatem można, jedynie sięgając do języka kultury popularnej naszej epoki. I to właśnie uczynił Guy Ritchie. Druga część przygód słynnego detektywa... 129
            • Czy pan się deklinuje? 18 gru 2011, 12:00 Do Michała Rusinka, poety (jakże ja lubię jego sprośno-absurdalne limeryki), tłumacza (dzięki za „Fistaszki”!), tropiciela dziecięcych perełek lingwistycznych, wykładowcy akademickiego, wreszcie sekretarza Wisławy Szymborskiej, zadzwoniła pani z banku. „Czy... 136
            • Małe wielkie rzeczy 18 gru 2011, 12:00 W podesłanym mi filmiku roczna dziewczynka przesuwa palcem po ekranie iPada i głośno wydaje okrzyki podziwu na każdy pojawiający się obrazek. Co jakiś czas rozsuwa palcami fotkę, by ją powiększyć, i wtedy wybucha śmiechem. W innym ujęciu rozmieszcza fotki na ekranie –... 138
            • Mój świąteczny indyk 18 gru 2011, 12:00 Pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia nie jest łatwy. Wszyscy są przejedzeni, nie bardzo wiedzą, co z sobą zrobić, prezenty wręczone, dzieci się nudzą. Można odnieść wrażenie, że w Polsce święta kończą się na Wigilii, a tradycja świątecznego obiadu właściwie u nas nie istnieje. 140
            • Świąteczne życzenia 18 gru 2011, 12:00 Dobre życzenia świąteczne to takie, które dotykają jakichś braków, żywotnych potrzeb. Dlatego zanim je złożę, przypomnijmy sobie, co już się nam udało i czego w związku z tym życzyć już sobie nie musimy. Więc co się udało, a zwłaszcza udało się mimo wszystko? 142
            • Łaciata historia III RP 18 gru 2011, 12:00 Zgodnie ze starym powiedzeniem tylko krowa nie zmienia poglądów. 144
            • Święty Mikołaj protestuje 18 gru 2011, 12:00 Najnowsze propozycje dyscypliny wydatków w unii europejskiej spotkały się nie tylko z krytyką ze strony Jarosława Kaczyńskiego i jego partii, ale także z ostrym protestem Świętych Mikołajów. Stowarzyszenie grupujące świętych w Europie – Santa Claus International... 146