Czy pan się deklinuje?

Czy pan się deklinuje?

Dodano:   /  Zmieniono: 4
Do Michała Rusinka, poety (jakże ja lubię jego sprośno-absurdalne limeryki), tłumacza (dzięki za „Fistaszki”!), tropiciela dziecięcych perełek lingwistycznych, wykładowcy akademickiego, wreszcie sekretarza Wisławy Szymborskiej, zadzwoniła pani z banku. „Czy mogę rozmawiać z panem Michał Rusinek?”. „Tak, przy telefonie, ale ja się deklinuję”. Na co pani: „A to przepraszam, zadzwonię później”.
Rusinek podzielił się tym ujmującym dialogiem ze znajomymi na Facebooku i wywołał lawinę komentarzy, co też pani miała na myśli, że się tak zmieszała. Jakąś perwersję seksualną? Że oddawał się rozrywkom spopularyzowanym przez biblijnego Onana? Coś ą propos defekacji? Upijanie się w sztok?

Tajemnica równie frapująca jak sekret zarazy używania dużych liter w  przeróżnych komunikatach. „Rzecznik Prasowy naszej Firmy w imieniu Prezes Zarządu…." – rozumiem, że chodzi o wzmożenie godnościowe, ale  ludzi, którzy czytali coś w życiu poza książką telefoniczną, mogą te  potworki doprowadzić na krawędź szaleństwa. Nie wspominając już o  „filozofii żelu dedykowanego problemowi wypadających włosów" i tym podobnym bełkotom, pakowanym estetycznie w prostokąty powerpointowych prezentacji.

Kto tę miazgę wymyśla? Zapewne ludzie, których drukowane męczy i dla których lektura tradycyjnej książki wydaje się jakąś archaiczną fanaberią, bezproduktywną stratą czasu, z której nic nie  wynika.

Otóż wynika. I nie chodzi mi o czystą radość, momenty uniesienia, olśnienia, kiedy trafię na jakąś lekturę, która zmienia moje postrzeganie świata, kłuje czule bądź boleśnie, wzrusza, bawi, rozkłada. Nie. Często studenci czy licealiści pytają mnie w czasie spotkań, co bym im poradził, by osiągnąć sukces w życiu. Zawsze wtedy przypomina mi się greps jednego z braci Marksów, że nie chciałby należeć do klubu, do  którego zgodzono by się go przyjąć. Mnie cierpnie skóra na myśl, że ktoś mógłby poważnie potraktować moje rady. Już taki mój feler – jeśli ktoś za bardzo ze mną się zgadza, to zaraz mam ochotę powiedzieć coś przeciwnego. Ale jednak opowiadam młodzieży młodszej o jasnym dla mnie jak uśmiech Julii Roberts w „Erin Brockovich" związku między czytaniem Milana Kundery i moją dzisiejszą sytuacją życiową.

Marcina Kydryńskiego znałem z widzenia jeszcze z czasów licealnych, ale mur wzajemnej nieufności padł dopiero na początku lat 90., gdy na jakiejś imprezie zaczęliśmy rozmawiać o autorze „Żartu". Znaczy dla mnie to był przede wszystkim autor „Żartu" i opowiadania „Fałszywy autostop” ze zbioru „Śmieszne miłości” (choć wybieranie między wczesnymi dziełami Kundery to  dla mnie jak konieczność określenia się, czy kocham bardziej mamusię, czy tatusia, no bo i „Walc pożegnalny”, i „Życie jest gdzie indziej”, ech). Bo Marcin akurat wtedy zachorował na przeczytaną po angielsku „Nieśmiertelność”. Ale obydwaj dalibyśmy się za Kunderę pokrajać.

Dzisiaj, po latach, śmieszy mnie wiele moich młodzieńczych uniesień, ale  akurat na prowadzone godzinami dyskusje z Kydrynem o dylematach Kunderowskich bohaterów patrzę bez cienia ironii. I tak od Kundery przez stosy innych lektur ( ja zapamiętałem zwłaszcza Llosę i Céline’a) dotarliśmy do marzeń o pokonaniu Afryki autostopem. I dwa lata później siedzieliśmy w samolocie do Kairu. Kolejne pół roku później wyczerpani docieraliśmy do Kapsztadu. A potem pisaliśmy i opowiadaliśmy o Afryce i  często do niej wracaliśmy. Jeden z moich telewizyjnych wywiadów zobaczył Mariusz Walter, gdy tworzył TVN. Zaprosił na rozmowę i spytał, czy nie spróbowałbym sił w telewizji.

I mógłbym przeprowadzić jeszcze dziesięć takich ciągów przyczynowo-skutkowych, bo jestem pewien tak silnie, jak Julia Roberts była zjawiskowa w „Wojnie Charliego Wilsona", że bez wyżej wymienionych, Konwickiego, Tyrmanda, Herberta, Niziurskiego, Dumasa, Jorge Franco, Kapuścińskiego, Kurbana Saida, Orhana Pamuka i dziesiątków innych moje życie byłoby do bani. Nawet z Julią Roberts. MARCIN MELLER Dziennikarz, redaktor naczelny „Playboya", prowadzi „Drugie śniadanie mistrzów” w TVN24

Więcej możesz przeczytać w 51-52/2011 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 4
  • gregor   IP
    Słuszna uwaga. Pracownicy urzędów i telemarketerzy mają dziwną manierę zwracania się po nazwisku do mężczyzn, nazwijmy to - w formie \"żeńskiej\".Brzmi to wyjątkowo pretensjonalnie w stosunku do Panów,którzy noszą pospolite nazwiska np. Czy mogłabym rozmawiać z Panem Janem Szpak? Moim zdaniem powinno być: z Panem Janem Szpak, (rozmawia się z \"kimś\", a nie \"kto\").

    Spis treści tygodnika Wprost nr 51-52/2011 (1506)

    • Z dziejów mądrości w Polsce 18 gru 2011, 12:00 Tak jak rok 2010 był rokiem smoleńskiej porażki państwa polskiego, tak rok 2011 był rokiem sukcesu polskiego społeczeństwa. 6
    • Jarosław, piłkę zbaw! 18 gru 2011, 12:00 Zaczynam swoje cotygodniowe zwierzenia przepojony radością, optymizmem, wiarą w przyszłość. 8
    • Spleśniały opłatek, pijany Mikołaj 18 gru 2011, 12:00 Polskie media zagotowały się od ploty, jakoby Kazik Staszewski miał być jurorem w programie „Bitwa na głosy”. 10
    • Apostołowie. Nie tacy święci 18 gru 2011, 12:00 Wszystko, co dziś wiemy o Jezusie, wiemy od nich. Kim byli apostołowie? 14
    • Wigilie na dziwnych krańcach świata 18 gru 2011, 12:00 Osiem opowieści o Świętach, które trudno by było wymyślić. Tam, gdzie skaczą delfiny, w magicznej bieli, na zaproszenie muzułmanów, w poszukiwaniu siebie. 18
    • Marzenie o myciu włosów prawą ręką 18 gru 2011, 12:00 O tym, jak szmaciana lalka zamieniła się w Wolverine’a, mutanta z amerykańskiego filmu. I o tym, jak skutecznie straszyć ojca, nawet jeśli nazywa się Wałęsa. 24
    • Niemowlę, które wszystko zmieniło 18 gru 2011, 12:00 Niemowlę, które wszystko zmieniło To trochę skomplikowane: jest mama i tata, ale też nowy tata i nowa mama, trzy babcie i trzech dziadków. Są „byli” i „byłe”. A z nimi: bonus-siostry i bonus-bracia. Czy zmieszczą się wszyscy przy jednym stole wigilijnym? 30
    • Plecy 18 gru 2011, 12:00 Na grób Leppera ciągną pielgrzymki: ludzie postoją, zrobią fotkę, zostawią liścik. Do rodziny wicepremiera, który w sierpniu odebrał sobie życie, przychodzą już nieliczni. 34
    • Nie dam się zastraszyć 18 gru 2011, 12:00 Słyszę cudze kazania, kiedy siedzę w konfesjonale podczas rekolekcji. I to są czasem takie pierdoły, takie banialuki – mówi ks. Wojciech Lemański, niepokorny kapłan, który został przeniesiony przez biskupa z podwarszawskiego Otwocka do małej wsi koło Tłuszcza. 41
    • Cała Ela 18 gru 2011, 12:00 Minister Elżbieta Bieńkowska ma cechy utrudniające polityczną karierę – niewyparzony język i niechęć do biegania po mediach. A mimo to robi polityczną karierę. Zawrotną. 45
    • Alfabet Lejba Fogelmana 18 gru 2011, 12:00 Są ludzie, których znają wszyscy. Są i tacy, którzy znają wszystkich, w każdym razie tych, których znać warto. Tak jak Lejb Fogelman, warszawski adwokat, polski Żyd, który po 1968 r. wyemigrował z Polski, a po 1989 do Polski wrócił. Oto alfabet Lejba Znam Wszystkich Fogelmana. 50
    • Człowiek, który się ciosom nie kłaniał 18 gru 2011, 12:00 – Daniel, nigdy nie byłem na deskach, teraz mnie trzymaj – wyszeptał Jerzy Kulej do Daniela Olbrychskiego. 71-letni polski pięściarz wszech czasów doznał rozległego zawału podczas gali zaprzyjaźnionego z nim aktora. Równie dramatyczne jak ta scena było całe życie... 54
    • Poker Roberta 18 gru 2011, 12:00 Koszmarny wypadek przerwał jego wspinaczkę po tytuł mistrza Formuły 1. Ale w 2012 roku podejmie ją na nowo. Kto go zna, jest pewien, że Robert Kubica zrobi więcej niż wszystko, żeby się udało. 58
    • Patrzę pacjentom w oczy 18 gru 2011, 12:00 Pacjentowi trzeba powiedzieć prawdę: że ma raka i że jest to choroba nieuleczalna. Ale nie wolno chwilę potem dodawać, że zostało mu kilka miesięcy życia – mówi prof. Cezary Szczylik, jeden z najwybitniejszych onkologów w Polsce, przez lata lekarz Krzysztofa Kolbergera. 65
    • Ci egoistyczni dobroczyńcy 18 gru 2011, 12:00 Pomaganie innym to biologiczny instynkt. Daje nam fizyczną przyjemność i poczucie, że jesteśmy lepsi. Tylko gdzie w tym szlachetność? 70
    • Gadają nie tylko w Boże Narodzenie 18 gru 2011, 12:00 Gdy nadjeżdżam, słyszę tupot kopyt i rżenie. Baśka rozpoznaje głos Baśka rozpoznaje głos silnika mojego samochodu. Nie chodzi nawet o jedzenie. O miłość chodzi, no i żeby sobie trochę pogadać. 74
    • Dyskretny urok obcości 18 gru 2011, 12:00 Moi sąsiedzi przypominają mi Anglików. Zawsze trzeba porozmawiać o pogodzie i pożartować. Rozmowa bez żartów byłaby niegrzeczna. Żarty bywają nasycone erotyką, nawet panie nie boją się dosadności. 76
    • Jak trudno czekać na syna 18 gru 2011, 12:00 Misza, jak kiedyś wyjdzie z więzienia, nie będzie się mścił na Putinie. Ale jak ja bym kiedyś Putina spotkała, to już by go nie było na świecie. Z Mariną Filipowną i Borysem Moisiejewiczem Chodorkowskimi, rodzicami Michaiła Chodorkowskiego, rozmawia Wiktor Bater. 78
    • Królestwo nepotyzmu na gruzach komunizmu 18 gru 2011, 12:00 Na gruzach sowieckiego komunizmu powstało rosyjskie królestwo nepotyzmu – sfrustrowane i gnijące. Elity, które ograbiły kraj ogromny i zasobny, są za to tak wdzięczne Putinowi, że chcą jego powrotu na Kreml na kolejne 12 lat. Ale wygląda na to, że życie zaczyna rewidować... 82
    • Greenpoint maj law 18 gru 2011, 12:00 Enklawa polskich emigrantów awansowała na jedną z najmodniejszych dzielnic Nowego Jorku. Tam, gdzie jeszcze 15 lat temu walczyły gangi, koczowali bezdomni, a uliczkami przemykali wystraszeni gastarbeiterzy, imprezują artyści, rockandrollowcy, hipsterzy i supermodelki. 86
    • Dobijanie Pol Pota 18 gru 2011, 12:00 Największy proces o ludobójstwo od czasów Norymbergi toczy się w Kambodży. Ale weterani Czerwonych Khmerów wciąż wspominają wodza. – To był wielki człowiek i kochał swoich żołnierzy – w głosie Cheana słychać tęsknotę za starymi czasami, gdy jako żołnierz nie musiał... 92
    • Król luksusu 18 gru 2011, 12:00 Bernard Arnault swoich 41 mld dolarów dorobił się, zaspokajając snobizm finansowej arystokracji. Luksus z jego podpisem sprzedaje się doskonale, nawet mimo globalnego kryzysu. 96
    • Najdrożsi przyjaciele kobiet 18 gru 2011, 12:00 Kiedyś błyszczały na kształtnej piersi Elizabeth Taylor, a teraz jakiś chciwiec z Azji zamknie je w swoim sejfie. Najsłynniejsze klejnoty Hollywood rozpierzchły się po świecie – dla nowych właścicieli będą dobrą polisą ubezpieczeniową od kryzysu. 100
    • Monsieur Z. 18 gru 2011, 12:00 W herbie ma Lubicz, w portfelu miliardy euro, interesy robi głównie we Francji, ale mieszka w willi pod Mediolanem. Dwie rzeczy są w stanie sprowadzić Romana Zaleskiego do Polski. Partyjka brydża i 1,5 miliarda złotych, które zainwestował w swój bank. Parę lat temu zaczął się... 107
    • Jeźdźcowie apokalipsy 18 gru 2011, 12:00 Dorota Masłowska pisze o wakacjach w słonecznej Grecji, bo „czy coś dziwnego jest w tym, że wykarmiona Santa Barbarą wyobraźnia ciągnie nas ku piaskom, piramidom i błękitnym basenom, zwłaszcza jako mieszkańców regionu, gdzie przez cały rok występują sroższe lub mniej... 111
    • Matka Boska Kożuchowska 18 gru 2011, 12:00 Niechętni mówią: Małgorzata Kożuchowska to celebrytka, która roztrwoniła talent na serialową drobnicę. Życzliwi prostują: to aktorka niezwykle pracowita, która bardzo świadomie buduje swoją karierę. 116
    • Zmierzch imperium 18 gru 2011, 12:00 Słonimski, Konwicki, Szymańska, Dygat, Kutz, Brandys, Kołakowski, Stryjkowski, Hen, Ważyk, Andrzejewski, Tyrmand, Szczypiorski, Osiecka, Michnik, Stachura, Rymkiewicz, Łapicki. I kilkunastu czy kilkudziesięciu innych. Wszyscy spotykali się przy dwóch stolikach w Czytelniku. 120
    • Papusza wyklęta 18 gru 2011, 12:00 Była dumna z poezji – i wstydziła się własnych wierszy. Wychwalał ją Tuwim, Romowie potępiali. Uciekła od nich, tak jak potem uciekła z literatury. Papusza, cygańska poetka, wraca jako bohaterka filmów i książek. 124
    • Wiktoriański batman 18 gru 2011, 12:00 Sherlock Holmes nie był salonowym intelektualistą pykającym fajką, lecz popkulturowym superbohaterem swoich czasów. Ożywić go zatem można, jedynie sięgając do języka kultury popularnej naszej epoki. I to właśnie uczynił Guy Ritchie. Druga część przygód słynnego detektywa... 129
    • Czy pan się deklinuje? 18 gru 2011, 12:00 Do Michała Rusinka, poety (jakże ja lubię jego sprośno-absurdalne limeryki), tłumacza (dzięki za „Fistaszki”!), tropiciela dziecięcych perełek lingwistycznych, wykładowcy akademickiego, wreszcie sekretarza Wisławy Szymborskiej, zadzwoniła pani z banku. „Czy... 136
    • Małe wielkie rzeczy 18 gru 2011, 12:00 W podesłanym mi filmiku roczna dziewczynka przesuwa palcem po ekranie iPada i głośno wydaje okrzyki podziwu na każdy pojawiający się obrazek. Co jakiś czas rozsuwa palcami fotkę, by ją powiększyć, i wtedy wybucha śmiechem. W innym ujęciu rozmieszcza fotki na ekranie –... 138
    • Mój świąteczny indyk 18 gru 2011, 12:00 Pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia nie jest łatwy. Wszyscy są przejedzeni, nie bardzo wiedzą, co z sobą zrobić, prezenty wręczone, dzieci się nudzą. Można odnieść wrażenie, że w Polsce święta kończą się na Wigilii, a tradycja świątecznego obiadu właściwie u nas nie istnieje. 140
    • Świąteczne życzenia 18 gru 2011, 12:00 Dobre życzenia świąteczne to takie, które dotykają jakichś braków, żywotnych potrzeb. Dlatego zanim je złożę, przypomnijmy sobie, co już się nam udało i czego w związku z tym życzyć już sobie nie musimy. Więc co się udało, a zwłaszcza udało się mimo wszystko? 142
    • Łaciata historia III RP 18 gru 2011, 12:00 Zgodnie ze starym powiedzeniem tylko krowa nie zmienia poglądów. 144
    • Święty Mikołaj protestuje 18 gru 2011, 12:00 Najnowsze propozycje dyscypliny wydatków w unii europejskiej spotkały się nie tylko z krytyką ze strony Jarosława Kaczyńskiego i jego partii, ale także z ostrym protestem Świętych Mikołajów. Stowarzyszenie grupujące świętych w Europie – Santa Claus International... 146