Victoria premiera

Victoria premiera

Ponad tysiąc osób powitało brawami Jerzego Buzka, Człowieka Roku 1998 tygodnika "Wprost"
- Powiem wprost: my nie przeprowadzamy eksperymentu. Nasze reformy zostały sprawdzone na świecie. Są proste i skuteczne. Eksperymenty przeprowadzano w PRL i pamiętamy, jak były bolesne - mówił Jerzy Buzek, Człowiek Roku 1998 tygodnika "Wprost".

Już po raz ósmy wielki tłum zebrał się w warszawskim hotelu Victoria, by uczestniczyć w uroczystości przyznania prestiżowego tytułu. Po raz pierwszy natomiast, dzięki firmie Atom SA, przebieg imprezy można było śledzić na internetowych stronach naszego tygodnika (z tej formy przekazu skorzystało 350 osób).
- Sondaż przeprowadzony wśród ponad setki czołowych osobistości polskiego życia publicznego zdecydowanie wygrał profesor Jerzy Buzek, premier Rzeczypospolitej - obwieścił Marek Król, redaktor naczelny "Wprost". W tym roku oprócz dyplomu laureat otrzymał portret autorstwa Edwarda Dwurnika i "najbardziej potrzebne narzędzie pracy", czyli wieczne pióro, które - jak podkreślał Marek Król - nie ma ani klimatyzacji, ani systemu ABS, więc nie przysporzy właścicielowi kłopotów.
Pierwsi gratulowali premierowi jego dwaj najpoważniejsi konkurenci do tytułu Człowieka Roku 1998: prezes NBP Hanna Gronkiewicz-Waltz i minister spraw zagranicznych Bronisław Geremek. W "klubie" powitali prof. Jerzego Buzka wyróżnieni tytułem Człowieka Roku wicepremier i minister finansów Leszek Balcerowicz (Człowiek Roku 1991), minister sprawiedliwości Hanna Suchocka (1992) i lider AWS Marian Krzaklewski (1997).
Zwycięstwo premiera, który - jak stwierdził senator Krzysztof Piesiewicz - "bardziej łączy niż dzieli i jest politykiem apolitycznym", fetowała większość Rady Ministrów. Z nogą w gipsie pojawił się nawet minister obrony narodowej Janusz Onyszkiewicz i - nie bacząc na kłopoty związane z powołaniem Instytutu Pamięci Narodowej - Janusz Pałubicki, minister-koordynator służb specjalnych. Minister gospodarki Janusz Steinhoff i Tadeusz Syryjczyk, minister transportu i gospodarki morskiej, mieli okazję omówić problem polskich przewozów lotniczych z Janem Litwińskim, prezesem PLL LOT (współorganizator imprezy), oraz Zbigniewem Niemczyckim, prezydentem Curtis International, który właśnie uruchamia prywatne samolotowe przewozy zagraniczne.
Jacek Janiszewski, minister rolnictwa i gospodarki żywnościowej, z apetytem kosztował nie tylko polskich potraw. Minister kultury i sztuki Joanna Wnuk-Nazarowa mogła obejrzeć znakomity spektakl Studia Buffo, a Jerzy Kropiwnicki, minister-szef Rządowego Centrum Studiów Strategicznych, przyglądając się rogom obfitości, z których wysypywały się różnorakie bułeczki, miał szansę pomarzyć o wielkim polskim rogu obfitości. Z kolei Wojciech Maksymowicz, minister zdrowia i opieki społecznej, nawet po zakończeniu oficjalnej części uroczystości opowiadał dziennikarzom o zawiłościach reformy służby zdrowia.
Mimo napiętego kalendarza politycznego, murem stawili się posłowie koalicji, z marszałkiem Sejmu Maciejem Płażyńskim i wicemarszałkiem Janem Królem na czele. Był Jacek Rybicki, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego AWS, przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Czesław Bielecki oraz Jan Maria Jackowski, przewodniczący Komisji Kultury i Środków Przekazu. AWS reprezentowali między innymi posłowie Stefan Niesiołowski, Michał Kamiński, Andrzej Zakrzewski i Jerzy Gwiżdż, a wśród posłów Unii Wolności zauważyliśmy Juliusza Brauna, Iwonę Śledzińską-Katarsińską, Jana Lityńskiego, Janusza Lewandowskiego, Piotra Nowinę-Konopkę i Zbigniewa Janasa. Przedstawiciele centrum i prawej strony sceny politycznej żartowali, że nie tylko chęć zabawy tak licznie zgromadziła ich w salach Victorii. - Kto nie przyjdzie, może być posądzony, że jest z SLD - tłumaczył jeden z posłów Unii Wolności. Rzeczywiście, żadnego przedstawiciela sojuszu wśród tysiąca zgromadzonych nie dostrzeżono. Ale byli inni politycy lewicy: przewodniczący Unii Pracy Marek Pol i prof. Tomasz Nałęcz, wiceprzewodniczący UP. Pojawił się też Dariusz Szymczycha, były redaktor naczelny "Trybuny".
Jan Krzysztof Bielecki, kiedyś premier, a dziś dyrektor zarządzający w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju, a także Hanna Gronkiewicz-Waltz przyciągali do siebie zarówno polityków, jak i finansistów oraz przedsiębiorców. Nie zabrakło prezes Pekao SA Marii Wiśniewskiej i kierującego Bankiem Handlowym Cezarego Stypułkowskiego, prezesa PZU SA Władysława Jamrożego, prezesa Warty Agenora Gawrzyała, oraz szefa Animexu Jerzego Milewskiego. Gościliśmy także Andrzeja Olechowskiego, Romana Jagielińskiego, prezydenta Warszawy Marcina Święcickiego i ostatnio powołanego wojewodę wielkopolskiego Macieja Musiała.
Nad przyszłością polskiej gospodarki w dobie euro i globalizacji zastanawiali się licznie zgromadzeni polscy przedsiębiorcy, z szefem Exbudu Witoldem Zaraską włącznie, oraz przedstawiciele międzynarodowych korporacji, a wśród nich Monika Mizielińska-Chmielewska, prezes Kapsch Telecom (współorganizator spotkania). Pojawił się Lesław Paga, pierwszy prezes warszawskiej giełdy, a obecnie szef Deloitte & Touche na Europę Wschodnią, prezes Międzynarodowych Targów Poznańskich Bogusław Zalewski, przedstawiciele Krajowej Izby Gospodarczej i Klubu Kapitału Polskiego. Polskich specjałów, choćby udźca cielęcego, schabu po warszawsku, pstrąga i sielawy oraz potraw śląskich - przygotowanych specjalnie dla premiera - mieli szansę skosztować zagraniczni dyplomaci, wśród nich ambasadorowie USA i Węgier - Daniel Fried i Istvan Baba. Nasze zaproszenie przyjęli także wybitni prawnicy, z przewodniczącym Trybunału Konstytucyjnego Markiem Safjanem na czele. Ucieszyliśmy się, widząc dyrektora Zachęty Andę Rottenberg, braci Janusza i Andrzeja Zaorskich oraz wielu naszych przyjaciół malarzy, grafików i aktorów.
W zabawie uczestniczył oczywiście świat mediów, reprezentowany przez szefów największych czasopism, rozgłośni radiowych i stacji telewizyjnych oraz znanych dziennikarzy: Jolantę Fajkowską, Monikę Olejnik, Krzysztofa Skowrońskiego, Marcina Zimocha czy Jacka Żakowskiego. Obok Krystyny Kaszuby, redaktor naczelnej miesięcznika "Twój Styl", i prezesa PAP Roberta Bogdańskiego można było zauważyć naczelnego "Życia" Tomasza Wołka i Stanisława Popiołka, prezesa Polskiego Radia. Drogi Witolda Knychalskiego, przewodniczącego rady nadzorczej telewizji publicznej, wyraźnie krzyżowały się ze ścieżkami szefa TVN Mariusza Waltera.
Szefowie Victorii tradycyjnie zadbali o wszystko, co nie pozostało bez wpływu na dobre samopoczucie gości.

DM i ZW
Współorganizatorami imprezy były Polskie Linie Lotnicze LOT SA i Kapsch Telecom.
Okładka tygodnika WPROST: 3/1999
Więcej możesz przeczytać w 3/1999 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0