Niewolnicy mitów

Niewolnicy mitów

Czytając artykuł prof. Leszka Balcerowicza "Ekonomia zdrowia" ("Wprost" nr 51/98), przedstawiający związki między stanem zdrowotnym społeczeństwa a przemianami ekonomicznymi, odniosłem wrażenie, że tak ważny społecznie problem został potraktowany w sposób bardzo wybiórczy.
Wprawdzie wpływ czynników ekonomicznych na kształtowanie zachowań prozdrowotnych oraz stylu życia jest niewątpliwy, jednak same działania promocyjne nie oznaczają jeszcze, że zmniejszy się liczba zachorowań na niektóre poważne schorzenia, a ogólny stan zdrowotny społeczeństwa się poprawi. Autor wyraźnie zawęża problem zdrowia do kwestii związanych ze stylem życia, a niektóre jego opinie mogą prowokować do zadania kilku pytań.
Pytanie pierwsze: na jakiej podstawie prof. Balcerowicz twierdzi, że ludzie o wyższych dochodach prowadzą zdrowszy tryb życia niż biedniejsi? Czynnik ekonomiczny niewątpliwie odgrywa dużą rolę w kształtowaniu stylu życia, jednak nie zawsze jest ona pozytywna. Gdyby tak było, tryb życia społeczeństwa amerykańskiego należałby do najzdrowszych na świecie. A jednak Amerykanie niejednokrotnie borykają się z większymi problemami zdrowotnymi niż społeczeństwa biedniejsze. Częściej zapadają na takie choroby cywilizacyjne, jak cukrzyca czy otyłość, choroby układu krążenia, niektóre schorzenia alergiczne oraz choroby wirusowe, stanowiące przyczynę licznych powikłań i niejednokrotnie zwiększonej śmiertelności. Siedzący tryb życia (mniejsza aktywność fizyczna) oraz stres, połączone ze spożywaniem alkoholu i innych używek prowadzą często do utraty zdrowia. Rzeczywisty styl życia ludzi bogatych często odbiega od tworzonych mitów. W mediach, szczególnie amerykańskich, kreowany jest wizerunek ludzi zamożnych dbających o swoje zdrowie i higienę, a więc biegających, uprawiających sporty, zdrowo się odżywiających. W sklepach promowana jest tzw. zdrowa żywność, a reklamy ukazują pozytywne efekty zdrowego trybu życia. Z drugiej strony, w związku z wzrastającym tempem życia oraz rosnącymi ambicjami zawodowymi i pragnieniami osiągnięcia sukcesu również wśród ludzi bogatych upowszechnia się zwyczaj jadania w restauracjach szybkiej obsługi, co z punktu widzenia zasad zdrowego żywienia może budzić wątpliwości.

Pytanie drugie: na jakiej podstawie autor artykułu twierdzi, że zjawiskiem powszechnym w przedsiębiorstwach państwowych było tolerowanie picia alkoholu, a jego spożycie zmalało w wyniku większej dbałości o dyscyplinę pracy przez właścicieli prywatnych? Czy prawdą jest, że prywatyzacja ma wpływ na wielkość spożycia alkoholu? Wydaje się, że takie stwierdzenie nie ma sensu, bowiem pracowników obowiązuje jednakowa dyscyplina w pracy bez względu na rodzaj własności. Mniej rejestrowanych wypadków przy pracy w prywatnych zakładach może czasem wynikać z niezgłaszania ich przez poszkodowanych w związku z obawą przed przerwaniem ciągłości pracy, a może nawet przed jej utratą.

Pytanie trzecie: autor artykułu tłumaczy poprawę wskaźników zdrowotno- ści społeczeństwa zmianami w strukturze produkcji oraz większą dostępnością zdrowszych produktów, do jakich zaliczone zostały cytrusy. Zalety smakowe cytrusów są znane i niepodważalne, jednak ze względu na ich wartości odżywcze oraz zawartość witamin i mikroelementów nie można ich zaliczyć do produktów najzdrowszych. Można więc ten przykład korzystnego wpływu przemian ekonomicznych na zdrowie traktować jako bardzo efektowny, ale niezbyt trafny. Pisząc o poprawie wskaźników zdrowotności na skutek wzrostu gospodarczego, pominął autor bardzo poważny aspekt, jakim są właściwe nakłady finansowe na leczenie. Na poprawę stanu zdrowia duży wpływ ma nie tylko prewencja pierwotna, lecz także wiele działań medycznych realizowanych w ramach prewencji wtórnej, do których zaliczamy wczesną diagnostykę niektórych poważnych chorób opartą na badaniach przesiewowych (screening). Bardzo ważne dla zdrowia współczesnego społeczeństwa jest między innymi finansowanie powszechnych badań genetycznych, stworzenie nowoczesnej bazy leczniczo-diagnostycznej czy opracowanie dobrze funkcjonującego, bezpiecznego systemu ubezpieczeniowego. Założenia dobrego programu opieki nad noworodkiem to nie tylko sprawa stylu życia, ale też stworzenie odpowiedniego zaplecza diagnostyczno-leczniczego. Ważnym elementem poprawy stanu zdrowia społeczeństwa jest opracowanie efektywnego programu opieki socjalnej dla ludzi o niskich zarobkach. Pełna dostępność do niej niweluje stan niepewności i frustracji nie tylko u chorych, lecz także zdrowych, zagrożonych chorobami cywilizacyjnymi. Taka wszechstronna opieka medyczna oczywiście wymaga dobrego finansowania, a więc ma ścisły związek z ekonomią, ale o tym autor artykułu nie pisze, sprowadzając kwestię poprawy zdrowia społeczeństwa do stylu życia i różnych czynników prozdrowotnych.


Okładka tygodnika WPROST: 4/1999
Więcej możesz przeczytać w 4/1999 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0