Ludzie

Ludzie

Marek Biernacki

Przez najbliższe sześć miesięcy funkcję przewodniczącego sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych będzie pełnić Marek Biernacki, poseł AWS, były pełnomocnik likwidatora majątku po PZPR w Gdańsku oraz pracownik naukowy na oddziale Wieża Więzienna - Katownia w Muzeum Historii Miasta Gdańska.


Aby zrównoważyć wpływ na przebieg prac komisji, posłowie ustalili, że co pół roku na jej czele będą stawać na przemian przedstawiciele opozycji i koalicji. Biernacki jest trzecim szefem speckomisji podczas obecnej kadencji Sejmu. Przed nim stanowisko to piastowali Konstanty Miodowicz (AWS) i Zbigniew Siemiątkowski (SLD). Ponadto w komisji zasiada Waldemar Pawlak (PSL), a Jana Ciemniewskiego, który został członkiem Trybunału Konstytucyjnego, zastąpi prawdopodobnie Jan Lityński (UW). Marek Biernacki urodził się w 1959 r. Jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. Był pracownikiem naukowym na macierzystym uniwersytecie. W 1980 r. związał się z Ruchem Młodej Polski, a następnie z podziemną "Solidarnością". W końcu lat 80. kierował szkoleniami związkowymi w gdańskim regionie NSZZ "Solidarność". W latach 1991-1997 był pełnomocnikiem likwidatora krajowego majątku po byłej PZPR w Gdańsku. Wygrał kilka głośnych procesów z SdRP o rewindykację majątku.


JEAN-MARIE LE PEN
"Jest tylko jeden Front Narodowy, ten, który sam założyłem prawie trzydzieści lat temu i którego nadal jestem szefem" - rozpaczliwie przekonywał Jean-Marie Le Pen, przez wiele lat niekwestionowany lider francuskiej skrajnej prawicy. Przeciwnego zdania jest Bruno Mégret, jego były zastępca, który stanął na czele Frontu Narodowego - Ruchu Narodowego.


Na nadzwyczajnym zjeździe Frontu Narodowego (nie uczestniczył w nim Le Pen) zmieniono nazwę partii i wybrano nowe kierownictwo. Le Pen uznał zjazd za nielegalny i wniósł skargę do sądu. Rozłam frontu jest pochodną konfliktu o przyszłość partii. Le Pen broni samodzielności Frontu Narodowego, natomiast Mégret uważany jest za polityka skłonnego do porozumienia z innymi ugrupowaniami prawicowymi. Jean-Marie Le Pen urodził się w 1928 r. W 1972 r. założył prawicowo-nacjonalistyczny Front Narodowy. W 1988 r. w pierwszej turze wyborów prezydenckich uzyskał czternastoprocentowe poparcie. W 1989 r. objął przewodnictwo jednej z frakcji w Parlamencie Europejskim. Dwukrotnie uchylano mu immunitet, by mógł odpowiadać przed sądem za antysemickie wypowiedzi. W pierwszej turze ostatnich wyborów prezydenckich poparło go ponad 15 proc. głosujących. W 1998 r. pobił kandydatkę lewicy do parlamentu francuskiego. Sprawa jest w sądzie. Jeśli Le Pen ją przegra, prawdopodobnie nie będzie mógł się ubiegać o pełnienie funkcji publicznych.


DAGMAR SCHIPANSKI
Przeciwniczką Johannesa Raua, kandydata SPD w majowych wyborach prezydenckich w Niemczech, będzie nominowana przez chadeków prof. Dagmar Schipanski, pochodząca z byłej NRD, dotychczas mało znana w kręgach politycznych.


W Niemczech głowę państwa wybiera Zgromadzenie Federalne (deputowani Bundestagu i przedstawiciele landtagów). Wyraźną przewagę arytmetyczną mają zwolennicy Raua, byłego premiera Północnej Nadrenii-Westfalii, który w przeszłości bezskutecznie próbował już objąć funkcje kanclerza i prezydenta Niemiec. Na korzyść kandydata socjaldemokratów przemawia również postawa współkoalicjantów z partii Zielonych, deklarujących, że będą głosować na Raua. Wydaje się, że w tych okolicznościach Schipanski ma małe szanse, ale chadecy liczą, że część deputowanych koalicji - zwłaszcza kobiety - zmieni zdanie i poprze ich kandydatkę. Dagmar Schipanski ma 55 lat. Jest profesorem fizyki ciała stałego. Nigdy nie należała do partii komunistycznej, dlatego jej kariera naukowa długo stała pod znakiem zapytania. W 1995 r. została pierwszą w Niemczech kobietą rektorem politechniki (uczelni w Ilmenau, na której przez wiele lat wykładała). Z nominacji Helmuta Kohla, kanclerza Niemiec, objęła funkcję przewodniczącej zespołu doradców do spraw szkolnictwa wyższego. Schipanski należy także do Światowej Komisji ds. Etyki w Nauce i Technologii.
Okładka tygodnika WPROST: 5/1999
Więcej możesz przeczytać w 5/1999 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0