MENU - Wydarzenia - Polska

MENU - Wydarzenia - Polska

Dodano:   /  Zmieniono: 
Od rozpoczęcia zdjęć do filmowej adaptacji "Ogniem i mieczem" przedsięwzięciu Jerzego Hoffmana towarzyszy nieustanne zainteresowanie mediów.
Henryk Sienkiewicz na napisanie "Trylogii" potrzebował pięciu lat, a Jerzy Hoffman filmował ją aż trzydzieści lat. Po ekranizacji "Pana Wołodyjowskiego" (1969 r.) i "Potopu" (1974 r.) publiczność będzie mogła wreszcie ocenić filmową wersję "Ogniem i mieczem". Proces powstawania filmu, jego realizacyjna "kuchnia" są tematem wdzięcznym i wartym sfilmowania. Pracę Jerzego Hoffmana i jego ekipy aktorskiej podglądał i uwieczniał na zdjęciach Zenon Żyburtowicz, tworząc w ten sposób "Oooo-powieści Hoffmana, czyli filmowe ťOgniem i mieczemŤ na wesoło" - rodzaj humorystycznej opowieści o filmie w filmie, którą można oglądać w warszawskim Muzeum Karykatury. Żyburtowicz przebywając na planie filmowym przez ponad 118 dni zdjęciowych, miał okazję zaobserwować twórców filmu w różnych, niekoniecznie stricte filmowych sytuacjach. Głównym tematem fotożartów jest zderzenie historycznego patosu z wszelakimi przejawami niedoskonałości ludzkiej natury i najnowszymi zdobyczami cywilizacji. Fotografie pokazują między innymi zezowatą Izabellę Scorupco (Helenę), Wiktora Zborowskiego i Zbigniewa Zamachowskiego (Podbipiętę i Pana Michała), ubranych w piękne historyczne stroje i rozmawiających przez telefony komórkowe. Jest również ociekająca krwią Anna Majcher (karczmarka), która spokojnie pali papierosa, a także Krzysztof Kowalewski (Zagłoba) dyskutujący z koniem. Wszystkie zdjęcia sprawiają wrażenie zrobionych z zaskoczenia, tak jakby portretowani zostali złapani na gorącym uczynku. Serię fotożartów uzupełniają karykatury bohaterów powieści i filmów autorstwa Antoniego Chodorowskiego, Jacka Frankowskiego, Szymona Kobylińskiego, Zbigniewa Lengrena, Dariusza Łabędzkiego, Agnieszki Korczak-Ostrowskiej i Grzegorza Szumowskiego. Wystawa stanowi opowieść o jednej z najważniejszych polskich powieści historycznych i zarazem jednej z największych produkcji filmowych. To "Ogniem i mieczem" opowiedziane z przymrużeniem oka, bez ciężaru historycznych niepowodzeń, odwiecznej polskiej martyrologii i przeintelektualizowanych opinii krytyków literatury. Wystawa zgodnie z zamierzeniem Sienkiewicza służy zabawie i "pokrzepieniu serc"; potrwa do 21 marca.
(ES)


22 stycznia otwarto w krakowskiej galerii Starmach wystawę ponad czterdziestu prac Davida Rabinovitcha "Konstrukcja widzenia". Jest to próba pokazania właściwości kolorów w rysunku i przedstawienia relacji między różnymi możliwościami odbioru sztuki. David Rabinovitch, rzeźbiarz i rysownik, mieszka i tworzy w Nowym Jorku. Jest również profesorem klas dyplomowych w Akademii Sztuki w Düsseldorfie. Według Marii Anny Potockiej, w której galerii wcześniej prezentowano prace Rabinovitcha z lat 70., jego fenomen polega między innymi na tym, że już w wieku 20 lat - gdy stawiał pierwsze artystyczne kroki - był twórcą dojrzałym. Rysunki Davida Rabinovitcha można oglądać w galerii Starmach do 20 lutego.
(JK)


W dziesiątą rocznicę śmierci Zygmunta Hübnera, jednego z najwybitniejszych współczesnych aktorów i reżyserów, Teatr Powszechny w Warszawie przygotował specjalny "Wieczór Hübnerowski". Zygmunt Hübner był postacią niezwykle barwną, łączącą chłód i zdystansowanie z artystyczną pasją tworzenia teatru. Obejmując kierownictwo w gdańskim Teatrze Wybrzeże, miał niespełna trzydzieści lat. Ale jego autorytet był niekwestionowany. Zapraszając do współpracy Konrada Swinarskiego, Andrzeja Wajdę i Zbigniewa Cybulskiego, przeobraził Teatr Wybrzeże w jedną z najgłośniejszych polskich scen, na której wystawiono między innymi "Kapelusz pełen deszczu" Gozziego oraz "Nosorożca" Ionesco - odważną sztukę o totalitaryzmie, w której Hübner zagrał głównego bohatera. W latach 60. związał się z Starym Teatrem w Krakowie. Na skutek nagonki w prasie i nacisku władz po wystawieniu "Kurdesza" Brylla - dość niewinnej satyry na ówczesną Polskę - musiał zrezygnować ze stanowiska dyrektora teatru. W 1974 r. stanął na czele zespołu artystycznego Teatru Powszechnego, który tamten sezon otworzył głośnym przedstawieniem "Sprawa Dantona" Stanisławy Przybyszewskiej w 
reżyserii Wajdy. Sztuka pokazywała rewolucję francuską w sposób wnikliwy, zmuszający do refleksji. Hübner na deskach warszawskiej sceny wystawił "Zemstę", "Garderobianego", "Medeę", "Odpocznij po biegu" oraz pamiętny "Lot nad kukułczym gniazdem". Miał niezwykły talent dostrzegania zdolnych aktorów. Odkrył Wojciecha Pszoniaka i Annę Seniuk. Chociaż sam grał niezwykle rzadko, to wykreowane przez niego postacie majora Sucharskiego w filmie "Westerplatte" i Moczarskiego w "Rozmowach z katem" zostały zauważone i docenione. Hübner był stałym felietonistą "Odry" i "Dialogu" oraz autorem książki "Loki na łysinie" i dramatu "Ludzie cesarza". "Dla Hübnera istotne było pytanie, po co prowadzi teatr i jaki może prezentować repertuar" - twierdzi Stanisław Radwan, kompozytor i dyrektor Starego Teatru w latach 1980-1990, który wraz ze Stanisławem Tymem poprowadził poświęcony Hübnerowi wieczór. Czytano jego felietony oraz fragmenty sztuki "Ludzie cesarza". Ponadto na większości teatralnych podestów, pomostów i w foyer zaprezentowano ekspozycję, na której obejrzeć można między innymi zaprojektowany przez samego Hübnera w 1974 r. jego dyrektorski gabinet. Wystrój wnętrza jest dość ekscentryczny. Dyrektorskie biurko ustawione jest tyłem do wejścia. Zachowało się wiele pamiątek po reżyserze - zdjęcia, szkice, a nawet popielniczki i kalendarz, w którym zapiski kończą się w listopadzie 1988 r., w dniu, gdy Hübner po raz ostatni był w teatrze.
(ES)


Płyta
Robbie Williams to najpopularniejszy brytyjski wokalista końca lat 90. Zrobił karierę w połowie ostatniej dekady XX w. w znanej grupie Take That, a jego odejście spowodowało szybkie unicestwienie tego zespołu. "I?ve Been Expecting You" to jego drugi solowy album, który pilotuje doskonały syngiel "Millennium" z motywem z jednego z filmów z Jamesem Bondem. Piosenki z tej płyty są muzycznie mniej odważne niż utwory z poprzedniego albumu. Williams wydoroślał, porzucił image krnąbrnego rockowego utracjusza, choć nie brakuje mu humoru, by założyć sukienkę na występ w programie "Top of the Pops". Ballada "No Regretes" z gościnnym udziałem Neila Tennanta z Pet Shop Boys, koktajlowa melodia "Grace" czy miłosne wyznanie "She?s the One" pozwalają widzieć w Williamsie George?a Michaela dla nastolatek. Przyjemna, melodyjna muzyka zdolnego wokalisty.
Roman Rogowiecki


KSIAŻKA
Jedna z najwybitniejszych powieści Izraela Joszui Singera to "Bracia Aszkenazy" (Znak). Książka powstała w Ameryce po wyjeździe pisarza z Polski w 1933 r. Podejmując polski temat, autor dokonuje obrachunku ze światem, który pożegnał. Finałowa scena - Żydzi opuszczają Łódź w nadziei zbudowania nowego domu w Palestynie - ma w pewnym sensie wymiar autobiograficzny. Singer kieruje swe utwory do odbiorcy, który szuka rozrywki w wartkiej opowieści i jednocześnie sięga po ambitną społeczno-obyczajową panoramę. "Bracia Aszkenazy" to rzecz o wzroście i upadku rodziny; autora pochłania jednak śledzenie losów tylko jednego pokolenia. Dzieje rodziny są w książce paradygmatem historii. Pewne partie utworu mają charakter historycznego wkładu, inne formę scen zbiorowych obrazowo i perspektywicznie ujmujących dziejowe procesy. Rytm historii narzuca tempo indywidualnym losom bohaterów. Zarówno w literaturze jidysz, jak i hebrajskiej, sagę rodzinną wyróżnia większa niż w piśmiennictwie europejskim autonomia wątków historycznych. Dlatego niewiele dowiadujemy się o prapoczątkach Aszkenazych, rodziny noszącej symboliczne nazwisko (typowe dla wschodnio- europejskich Żydów). Bohaterów "Braci Aszkenazy" zawodzi wiara w Mesjasza i ufność w potęgę pieniądza, utopia wszechświatowej rewolucji i wizja sprawiedliwego państwa wymarzonego przez polskich wieszczów. Ich próby odnajdywania sensu w nieprzeniknionym świecie, wysiłki wytyczania jasnej drogi w ciemności niezmiennie kończy akord rozczarowania i klęski. Odkrywają nicość dóbr materialnych, zło rewolucji, kłamstwo snów o polskim Jeruzalem. Wartości, na których budowali swoje życie, nieuchronnie stają się ruiną. Powieść wydano w Polsce po raz pierwszy w pełnej formie. W latach 30. cenzura usuwała scenę śmierci Jakowa Aszkenazego.
(MCz)
Więcej możesz przeczytać w 5/1999 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0