Wirtualny hipermarket

Wirtualny hipermarket

Dodano:   /  Zmieniono: 
Każda z ponad 259 mln osób, które - według Computer Industry Almanac - mają dostęp do Internetu, może odwiedzić wirtualny sklep. Raport amerykańskiej firmy konsultingowej eMarketer ocenia, że w 1999 r. ponad 34 mln Amerykanów zrobiło zakupy przez Internet, wydając - jak szacunko- wo podaje Ernst & Young - 25-30 mld USD.
Internet jest idealnym narzędziem do pozyskiwania nowych klientów na globalną skalę. Łatwy dostęp do internetowej oferty sprawia, że zbędne staje się rozbudowane i kosztowne zaplecze marketingowo-handlowe. Niewiele firm i przedsiębiorców w Polsce wie, jak się zabrać do handlowania swoimi produktami w sieci. Brak wiedzy o wykorzystaniu nowatorskich technologii informatycznych jest prawdopodobnie największą barierą. Dodatkowym problemem, zwłaszcza dla małych firm, są wysokie koszty wyposażenia i oprogramowania, a tylko dzięki takiej inwestycji można zagwarantować klientom czytelną witrynę sklepową, szybką obsługę i bezpieczne operacje płatnicze. Z roku na rok uczestnicy wirtualnego rynku spotykają jednak coraz mniej utrudnień.
Jeff Bezos, założyciel i prezes Amazon.com, człowiek roku 1999 według tygodnika "Time", zdecydował, że jego wirtualny megastore nie powinien się zajmować wyłącznie handlem książkami, ale także sprzedażą i wynajmowaniem internetowych sklepów. Amazon.com patronuje sieci sklepów pod ogólną nazwą zShop. - Z otwartymi ramionami witamy w Amazon.com tysiące hobbystów, rzemieślników, producentów, przedsiębiorców czy inwestorów - każdego, kto ma coś interesującego do zaoferowania. Naszym celem jest stworzenie miejsca, w którym nasi klienci będą mogli znaleźć praktycznie wszystko, co można kupić za pośrednictwem Internetu - mówił Bezos w ubiegłym roku, gdy uruchamiano zShopy. Ma nadzieję, że w niedalekiej przyszłości magazyny te będą oferowały setki tysięcy nowych i używanych produktów na całym świecie.
Sklepy te są integralną częścią Amazon.com, dzięki czemu ich właściciele mają automatyczny dostęp do ponad 12 mln klientów internetowej księgarni. Co więcej, oferowane produkty są aktywnie promowane. Na przykład, gdy ktoś poszukuje w Amazon.com książki o tematyce żeglarskiej, w odpowiedzi obok poszukiwanej książki pojawią się jednocześnie inne produkty związane z żeglarstwem, które mogą potencjalnie zainteresować kupującego. Po dokonanej transakcji Amazon.com zajmuje się obsługą klienta i monitorowaniem przesyłek. Dodatkową opcją jest administracja i kontrola transakcji płatniczych na zlecenie właściciela zShopu. Każdy nie usatysfakcjonowany klient zShopu ma zagwarantowany zwrot pieniędzy do 1000 USD. Podobnie właściciele sklepów mogą być pewni, że otrzymają swoją należność nawet wówczas, gdy klient nie zapłaci po otrzymaniu produktu. Jedyną powinnością właściciela zShopu jest wyekspediowanie zamówionego produktu.
Założenie własnego zShopu jest dość łatwe, gdyż wymaga jedynie rejestracji, której należy dokonać na stronie internetowej Amazon.com. Wystarczy mieć pomysł na coś, czym możemy handlować. Oczywiście, konieczny jest opis produktu i jego zdjęcie w formie elektronicznej, karta kredytowa umożliwiająca administratorowi pobieranie opłat za obsługę sklepu oraz konto bankowe, na które będą przesyłane przychody ze sprzedaży. Amazon.com pozwala na umieszczenie do 3000 różnych produktów w jednym zShopie, pobiera miesięczną opłatę w wysokości 10 USD i 1,25-5 proc. od wartości każdej transakcji. Jeśli Amazon.com odpowiada za administrowanie transakcji finansowych, to pobiera 60 centów i dodatkowe 4,75 proc. od każdej transakcji dokonywanej za pomocą karty kredytowej. Każdy może zarejestrować swój zShop; Amazon.com nie stawia żadnych dodatkowych warunków. Polscy przedsiębiorcy są równie mile widziani jak ich konkurenci z każdego innego kraju - twierdzą twórcy sieci elektronicznych sklepów. Dodatkową interesującą opcją jest możliwość umieszczenia informacji o własnych produktach na stronach zShopów adresujących swe oferty do klientów w Niemczech (amazon.de). i Wielkiej Brytanii (amazon.co.uk).
"Rozwiązanie w postaci zShopów jest korzystne zarówno dla klientów, którzy mają ogromny wybór produktów, jak i dla przed- siębiorców, otrzymujących szansę dotarcia do milionów odbiorców na całym świecie" - twierdzi Jeff Bezos.

Więcej możesz przeczytać w 5/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0