Know-how

Know-how

Dodano:   /  Zmieniono: 
Amerykańscy naukowcy, nieznacznie modyfikując AZT (lek zażywany przez chorych na AIDS), otrzymali związek neutralizujący zarówno wirus HIV, jak i plemniki. Użycie go w żelach antykoncepcyjnych mogłoby zapewnić ochronę przed AIDS i nie chcianą ciążą. Eksperymenty laboratoryjne wykazały, że uzyskana substancja jest 14 razy skuteczniejsza w neutralizacji plemników i aż 439 razy w zapobieganiu AIDS niż popularny środek plemnikobójczy. Aby uzyskać takie efekty, wystarczyło do AZT dodać grupy fosforanowe. Wydaje się, że związek ten jest skuteczny w walce z czterema szczepami HIV odpornymi na AZT.
AZT na ratunek
Amerykańscy naukowcy, nieznacznie modyfikując AZT (lek zażywany przez chorych na AIDS), otrzymali związek neutralizujący zarówno wirus HIV, jak i plemniki. Użycie go w żelach antykoncepcyjnych mogłoby zapewnić ochronę przed AIDS i nie chcianą ciążą. Eksperymenty laboratoryjne wykazały, że uzyskana substancja jest 14 razy skuteczniejsza w neutralizacji plemników i aż 439 razy w zapobieganiu AIDS niż popularny środek plemnikobójczy. Aby uzyskać takie efekty, wystarczyło do AZT dodać grupy fosforanowe. Wydaje się, że związek ten jest skuteczny w walce z czterema szczepami HIV odpornymi na AZT.

Chip w siatkówce
Naukowcy pracujący pod kierunkiem Marka Humayuna z Baltimore wierzą, że już za pięć lat pomogą odzyskać wzrok niektórym niewidomym. Sukcesem zakończył się bowiem eksperyment polegający na przekazaniu prostych elektronicznych obrazów bezpośrednio do siatkówek oczu piętnastu niewidomych - wszyscy ujrzeli plamy światła i dostrzegli inne kształty. Uczestnikami badań byli ludzie, którzy stracili wzrok w wyniku chorób komórek siatkówki rozpoznających światło i kolor. Podczas doświadczenia ominięto je, a elektrycznej stymulacji poddano zdrowe zwoje nerwowe za siatkówką - dzięki temu pacjenci mogli rozpoznać proste litery, cyfry i podstawowe kształty. Humayun planuje opracować urządzenia o tak wysokiej rozdzielczości, by choć częściowo pozwoliło odzyskać wzrok. Zainstalowana na "okularach" kamera przesyłałaby obrazy telewizyjne do chipa znajdującego się w siatkówce. Wówczas na stykach pobudzających zwoje nerwowe dochodziłoby do zamiany sygnałów wideo na elektryczne.

Bakterie bezpłodności
Węgierscy naukowcy twierdzą, że do zaburzenia płodności mężczyzn mogą się przyczyniać mikroorganizmy znajdujące się w nasieniu. Nie pozwalają one plemnikom sprawnie poruszać się, a tym samym zakłócają wędrówkę do komórki jajowej. Układ rozrodczy 65 proc. mężczyzn zakażony jest beztlenowymi bakteriami Fusobacterium nucleatum i Bacteroides fragilis. Zazwyczaj infekcje te mijają nie zauważone, chyba że bakterii jest bardzo dużo. Węgrom udało się je wyizolować, a następnie przeprowadzić inkubację plemników o przeciętnej ruchliwości i różnym stopniu zarażenia. Wyhodowanesztucznie męskie komórki rozrodcze poruszają się przez przynajmniej 24 godziny. W obecności
najmniejszej liczby bakterii tylko 1 proc. plemników nie utracił ruchliwości po osiemnastu godzinach, a w obecności największej ich dawki wszystkie komórki zastygły po trzech godzinach. Bakterie mogą upośledzać ruchliwość plemników, gdyż rywalizują z nimi o fruktozę lub wytwarzają toksyczne dla nich substancje.

Estrogen kontra HIV
Zespół badaczy z Baltimore twierdzi, że we krwi kobiet zarażonych wirusem HIV jest średnio o połowę mniej wirusów niż u mężczyzn, co nie zmniejsza prawdopodobieństwa zachorowania na AIDS (naukowcy przez trzy lata prowadzili obserwacje obciążenia wirusowego narkomanów). Wciąż jednak nie wiadomo, dlaczego jest ich mniej. Niektórzy sądzą, że może być to spowodowane tym, iż kobiety zaraziły się wirusem HIV później niż mężczyźni lub od czasu infekcji nie zażywały narkotyków. Inna kontrowersyjna teoria zakłada, że przyczynia się do tego estrogen. Hormon ten blokuje bowiem czynnik martwicy noworodków, pobudzający odtwarzanie się wirusa HIV.

Projekt Optima
Dziesięć lat temu międzynarodowy zespół badaczy pod przewodnictwem naukowców z University of Oxford rozpoczął badania nad związkami między starzeniem się a mózgiem. W ramach projektu Optima przebadano krew i przeanalizowano obrazy mózgów setek ludzi. Okazało się, że w wypadku pacjentów, u których stężenie witaminy B12 we krwi mieści się w dolnej (trzeciej) części normy, ryzyko zachorowania na otępienie Alzheimera wzrasta czterokrotnie, a przy podobnym poziomie soli kwasu foliowego - trzykrotnie. U ludzi z niedoborem obu tych związków stwierdzono najwyższy poziom homocysteiny (niebezpiecznego aminokwasu), a prawdopodobieństwo zachorowania na chorobę Alzheimera wynosiło 4,5 raza. Wyniki te mogą spowodować wzrost nacisków na rządy różnych państw, by suplementy kwasu foliowego dodawano do takich podstawowych artykułów żywnościowych, jak chleb. Najpierw trzeba jednak przeprowadzić próby wśród starszych ludzi, gdyż zbyt wysokie dawki witaminy B12 i soli kwasu foliowego mogą prowadzić do wielu problemów zdrowotnych, w tym anemii. Oczekiwane są również wyniki badań norweskich naukowców, mających określić rolę homocysteiny i witamin w chorobach serca.

Więcej możesz przeczytać w 47/1998 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Opracował:
 0