Uzbrojeni w proce

Uzbrojeni w proce

Polska jest przygotowana do wojny gorzej niż we wrześniu 1939 r. - ocenił niedawno Jan Nowak-Jeziorański
Jego opinię potwierdza raport przygotowany przez MON dla sejmowej Komisji Obrony Narodowej, a ujawniony przez "Gazetę Wyborczą". Z raportu wynika, że stan zapasów wojennych pozwoli nam walczyć najwyżej przez osiem, dziesięć dni. To oznacza, że zanim sojusznicy przybędą z realną odsieczą, III RP znajdzie się pod okupacją, a także to, że możemy w ramach pomocy oferować sojusznikom odsiecz symboliczną. Na całym świecie wojskowi podkreślają fatalny stan armii, by wyszarpnąć z budżetu państwa więcej pieniędzy. Jednak w wypadku polskiego wojska informacje przedstawione w raporcie nie zaskakują. Tymczasem wydarzenia bałkańskie i sytuacja za wschodnią granicą uświadamiają, że groźba wojny jest realna. Twierdzenia, że nie jest tak źle, bo aż dwa oddziały gotowe są do walki, brzmią nieco humorystycznie. Trudno również oczekiwać, że będą nas zbroić i bronić wyłącznie sojusznicy z NATO. Konieczne jest przyspieszenie zmian organizacyjnych w armii i systematyczne zwiększanie nakładów na obronę narodową. Dlatego właśnie wojskowa kadra zawodowa powinna być zainteresowana sukcesem sił wolnorynkowych. Armię tworzy gospodarka. Jesteśmy zbyt biednym państwem, żeby się uginać pod naporem lewicowych czy prawicowych populistów, a zarazem wzmacniać siły zbrojne. I państwem zbyt słabym, aby tolerować działalność takich ludzi jak Andrzej Lepper.
Okładka tygodnika WPROST: 15/1999
Więcej możesz przeczytać w 15/1999 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 15/1999 (854)

  • Playback 11 kwi 1999 Wicemarszałek Sejmu Marek Borowski (SLD) i rzecznik SLD Andrzej Urbańczyk 13

ZKDP - Nakład kontrolowany