Nie złamałem się

Nie złamałem się

Oscary są jak seks, nigdy się nie nudzą – mówi Dustin Hoffman. na ekrany wchodzi „Kwartet”, reżyserski debiut wybitnego aktora.

Robiąc film o domu spokojnej starości, mierzył się pan z własnym wiekiem?

Nie, to wiek zmierzył się ze mną. Ale się nie poddaję. Przygotowując „Kwartet”, obejrzałem dokument o Casa Verdi. Giuseppe Verdi w testamencie przekazał swoją mediolańską rezydencję na dom dla zubożałych emerytowanych muzyków operowych. „Pocałunek Toski” to opowieść o tęsknocie ludzi, którzy nie są już w stanie realizować pasji. Zrobiłem „Kwartet”, żeby powiedzieć: „Chcesz śpiewać, śpiewaj. Chrzań, że nie będziesz już tak dobry jak kiedyś”. Sam nie myślę o emeryturze.

A jednak zrobił pan sobie niedawno przerwę w pracy.

To był dla mnie przełomowy czas. Rzuciłem kino w noc po ceremonii wręczenia nagrody American Film Institute za całokształt twórczości. To jedno z tych wielkich wydarzeń, na które przychodzą wszyscy. Na ekranie fragmenty filmów, w których grałem, wspaniali artyści, jak Jack Nicholson i Warren Beatty, wygłaszali mowy. A ja siedziałem z rodziną na widowni wystrojony jak stróż w Boże Ciało. Wróciłem do domu, padłem na łóżko i doświadczyłem – jak później przeczytałem – klasycznego ataku paniki.

Co pan czuł?

Trudno opisać. Najchętniej rzuciłbym się z okna. Czułem przeraźliwy, rozdzierający ból, jakbym sam siebie zjadał. Rano nie było lepiej. Aby odkryć, co się u licha dzieje, poszedłem na terapię.

I czego się pan o sobie dowiedział?

Zrozumiałem, że nigdy więcej nie chcę być stawiany na piedestał. Na akademiach ku czci miałem wrażenie, że moje życie się skończyło. Dorobek odseparował mnie od świata. Straciłem z pola widzenia wszystko, co przeżyłem, miałem przed oczami tylko własne role. Powiedziałem kiedyś psychoterapeucie, że moje wspomnienia są jak szwajcarski ser. Dzisiaj mam już mniejsze dziury w biografii. Oglądałem niedawno dokument o Dennisie Potterze, wybitnym scenarzyście telewizyjnym, który pisał „The Singing Detective”. W ostatnim stadium raka zgodził się na wywiad dla BBC. W czasie nagrania przyjmował kolejne porcje morfiny. I nagle powiedział: „To dla mnie dobry czas. Nigdy tak mocno nie przeżywałem życia. Wiem, że istnieje tylko to, co tu i teraz”. Zawsze myślami byłem wczoraj albo jutro. Po siedemdziesiątce nauczyłem się żyć. Eksperymentuję, szukam wyzwań.

Dlatego zaczął pan reżyserować?

Każdy ma jakieś niespełnienia, czegoś nie zrobił, nie nauczył się obcego języka, nie spróbował jakiegoś smaku. Moim niespełnieniem była reżyseria. Więc się nią zająłem. Robię to, na co mam ochotę. Czuję, że to mój najlepszy czas. Zemsta na przemijaniu.

Co się panu tak podobało w reżyserii?

Wszystko. Nie sądziłem jednak, że tak bardzo przydadzą mi się umiejętności aktorskie. Reżyser mówi z uśmiechem: „Dzień dobry”, choć na planie zawsze coś się wali. A ciśnienie jest wielkie, w końcu wszystko musi się udać za pierwszym razem. Jak w skoku na bungee.

Ponad 30 lat temu zaczął pan reżyserować „Straight Time” i sam się pan zwolnił. Musiał pan dojrzeć?

Nie byłem gotowy. Ale żałuję. Przez te wszystkie lata kilka razy przygotowywałem się do realizacji filmu i potem się wycofywałem. Uważałem, że mam niedopracowany scenariusz. Dzisiaj myślę, że to było skrzyżowanie neurozy, tchórzostwa i skłonności autodestrukcyjnych. Mój przyjaciel Warren Beatty powiedział mi: „Nie czekaj, aż scenariusz będzie wystarczająco dobry. Bo nigdy nie będzie”. Ale ja się bałem. Kiedy zaproponowano mi wyreżyserowanie „Kwartetu”, też początkowo odmówiłem.

Dlaczego?

Bo producent dał mi mało czasu na przygotowania. Pamiętam, jak Maurice Stern postanowił kiedyś wyrzeźbić moje popiersie. Po kilku tygodniach było gotowe. „Maurice, masz mnie!” – byłem zachwycony. Jednak po tygodniu znowu się spotkaliśmy. Wyłupił mojej rzeźbie oczy, zmienił wyraz twarzy. „Szukam twojej innej strony” – powiedział i kazał znowu pozować. To się powtórzyło kilka razy. W końcu nie wytrzymałem: „Wiesz, w mojej pracy któregoś dnia musisz po prostu zagrać. Kiedy wreszcie uznasz, że skończyłeś?”. A on odpowiedział: „Kiedy się znudzę”. Wyszedłem wściekły. Sam jednak jestem niewiele lepszy. Też lubię próbować, zmieniać, dążyć do doskonałości. Dlatego się przestraszyłem „Kwartetu”, który miał napięte terminy. Zmieniłem decyzję, bo obsztorcowała mnie żona.

I czego pana ten film nauczył?

Wracając do domu po zdjęciach, zastanawiałem się: „Cholera, mogłem to trafniej uchwycić”. Albo budziłem się rano z myślą: „A gdybym wtedy ustawił kamerę w rogu?”. Aż zrozumiałem, że w sztuce nigdy się nie osiągnie perfekcji. Zawsze jest przestrzeń, do której się człowiek nie dogrzebie. I trzeba się z tym pogodzić.

Ale jako aktor ma pan role, z których jest pan dumny?

Jasne, Shifu z „Kung Fu Panda”. To żart, choć dzieciakom rzeczywiście kojarzę się z głosem niedźwiadka. Prawdziwą satysfakcję mam z tego, że nigdy nie dałem się złamać. Długo żyłem w biedzie, nie dojadałem, spałem na podłodze w kuchni w kawalerce Gene’a Hackmana, szlajałem się po mieście w poszukiwaniu dorywczych robót i łaziłem na zdjęcia próbne, na których mnie wyśmiewano i radzono, bym zmienił zawód. Wytrwałem. To mój największy życiowy sukces. Nie miałem przecież gwarancji, że los się odwróci. Przystojni uciekali w role amantów. Ja, delikatnie mówiąc, nie mogłem na to liczyć. Ale w końcu dostałem propozycję od Mike’a Nicholsa, jego „Absolwent” dał mojej karierze wielkiego kopa. Zaraz potem John Schlesinger obsadził mnie w „Nocnym kowboju”, ten film szczególnie lubię. A potem już poszło.

„Mały Wielki Człowiek”, „Maratończyk”, „Śmierć komiwojażera”, „Rain Man”. Nie wybierał pan łatwych ról.

Wiele osób musi przyjmować wszystkie propozycje, żeby przetrwać do pierwszego. Rozumiem to. Jeśli jednak ktoś już ma luksus wyboru, przekraczanie barier jest jego artystyczną powinnością. Czekałem na role, w których nie czułbym się pewnie. Chciałem stąpać po krawędzi. W 1988 r. na olimpiadzie w Seulu spektakularny sukces odniósł Greg Louganis, jeden z najwspanialszych skoczków do wody w historii tego sportu. Zdobył złoto w skoku z wieży, została mu jeszcze trampolina. I przeszarżował. Dostał drugi medal, ale przypłacił to urazem głowy. Wtedy zdałem sobie sprawę, że tak się walczy o dziesiątki. Bez ryzyka nie zdobędziesz maksymalnej noty.

Rola w „Tootsie” też była ryzykiem? Przebrał się pan za kobietę i zdobył Oscara.

Tak, wtedy nie mówiło się jeszcze tak otwarcie o zmianie płci czy transseksualizmie – facet to był facet. Rola mogła być różnie przyjęta. Poza tym mężczyźnie trudno zagrać kobietę tak, żeby nie wyszła z tego farsa. Spędzałem mnóstwo czasu w charakteryzatorni, goliłem się co kilka godzin, po czym wkładałem sukienkę, buty na wysokim obcasie i chodziłem po ulicach tak długo, aż ludzie przestali się za mną oglądać. Prawdziwe zwycięstwo odniosłem, gdy podszedłem w barze do stolika, przy którym siedział mój partner z „Nocnego kowboja” Jon Voight. Zacząłem mu opowiadać, jakie wrażenie zrobił na mnie w filmie Schlesingera. Grzecznie podziękował, a ja pomyślałem: „Jest dobrze”. Trochę mnie ubodło, że nie zaprosił mnie, żebym się przysiadł. Poszedłem potem do charakteryzatorów i spytałem, czy Dorothy nie mogłaby być trochę atrakcyjniejsza. Nie zgodzili się, niestety. I zostałem taką miłą babcią. Ale „Tootsie” to właśnie było ryzyko, które daje dużo satysfakcji.

To dlaczego woli pan dziś reżyserować, niż grać?

Aktorstwo dało mi w życiu bardzo dużo. Z dzieciństwa wyniosłem kompleksy i poczucie porażki. Dziś myślę, że powinienem był kochać szkołę, bo zawsze uwielbiałem czytać, uczyć się. Jednak to mój brat miał opinię świetnego ucznia i dobrego sportowca, a ja pozostawałem w jego cieniu. Paradoksalnie, dopiero gdy zacząłem grać innych, zyskałem poczucie własnej wartości. Jednak ten zawód ma też swoje słabe strony. Bywa bardzo przykry, zwłaszcza w kinie.

Dlaczego?

Gdy w teatrze kurtyna idzie w górę, scena należy do ciebie. W filmie o ostatecznym kształcie roli decyduje reżyser. To on zostanie z materiałem w montażowni, wytnie albo zaakceptuje, co będzie chciał. Dlatego szukałem ludzi, którym mógłbym zaufać. Praca w filmie jest jak pójście do łóżka. Nie chcę się zadawać z kimś, z kim nie nadaję na tych samych falach, nie mam wspólnego poczucia humoru, podobnej wrażliwości. Mel Brooks opowiadał mi, że na castingach zaczyna od prośby: „Opowiedz mi żart, który cię bawi”. Niektórzy jednak traktują nas jak wiktoriańskie żony. Mówią: „Nie wtrącaj się, a ja zadbam, żebyś pięknie wyglądała”. Zapominają, że kino jest sztuką zespołową.

Tęskni pan za latami 60., 70.?

Dla nas wszystko było wtedy zupełnie zwyczajne. Gdy mieszkaliśmy z Gene’em Hackmanem i Robertem Duvallem w tanim mieszkaniu, nie wiedzieliśmy, że trwa złota epoka kina. Robiliśmy swoje. W latach 70. największe studia kręciły takie filmy, jakie obecnie robią wytwórnie niezależne. Hollywoodzcy szefowie cieszyli się, jeśli udało im się odzyskać zainwestowane pieniądze, ale na ogół zarabiali na innych produkcjach. Dziś zmieniły się reguły gry. Prezes studia traci posadę, jeśli kierowane przez niego filmy nie zarobią fortuny. Nie przypadkiem wśród oscarowych nominacji dominują ostatnio niezależne obrazy.

A pan? Mówił pan o swoim zmęczeniu nagrodami. Nie chciałby pan dostać kolejnego Oscara?

Pewnie, że chciałbym. Ale za film, a nie za całokształt twórczości. Oscary nigdy się nie nudzą. To jak seks. Dziennikarz zapytał kiedyś George’a Burnsa, jakie było jego najgorsze doświadczenie seksualne. Odpowiedział: „Całkiem dobre”.

Ale będzie pan też dalej reżyserował?

Jasne. Kiedy tracę wiarę, myślę o Portugalii. Stamtąd pochodzi mój idol – Manoel de Oliveira. Ma 102 lata i nie przestaje kręcić filmów. Zamierzam go gonić.

Okładka tygodnika WPROST: 15/2013
Więcej możesz przeczytać w 15/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 15/2013 (1572)

  • Prof. Środa w kruchcie 7 kwi 2013, 20:00 Babiniec – to słowo może najlepiej określa charakter Kongresu Kobiet w obecnej formie. Panie jakby na własne życzenie zamknęły się w takiej właśnie świeckiej kruchcie. Brakuje w niej świeżego powietrza, wszyscy są lekko... 6
  • Może premier powinien już odpocząć 7 kwi 2013, 20:00 Zależna od Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa spółka EuRoPol Gaz podpisuje z Gazpromem memorandum w sprawie budowy drugiej nitki gazociągu jamalskiego, premier nic o tym nie wie, a minister skarbu wypowiada się tak, jakby nic nie... 6
  • Mordo ty moja! 7 kwi 2013, 20:00 "Co pan może załatwić, kogo bliżej pan zna?" – śpiewał Jan Kaczmarek. Mimo że było to przed wielu laty, piosenka nie zestarzała się ani trochę, a pytania zadane w tekście wciąż są tak samo ważne, żeby nie powiedzieć – decydujące. 6
  • Śnieg może spaść jeszcze w maju, ale lato w normie 7 kwi 2013, 20:00 Przedłużająca się zima zaskoczyła nie tylko polskich drogowców. Michał Kowalewski, klimatolog Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, zwraca jednak uwagę, że prognozy przewidują wzrost temperatury, począwszy od drugiego tygodnia... 7
  • WPROST z DVD „Wpadka” 7 kwi 2013, 20:00 Za tydzień „Wprost” będzie można kupić z filmem „Wpadka” na DVD. To komedia romantyczna wg scenariusza i w reżyserii Judda Apatowa o konsekwencjach jednej wspólnie spędzonej nocy. 7
  • Mafia pruszkowska handlowała bronią 7 kwi 2013, 20:00 W latach 90. polska mafia bogaciła się na handlu wojskowym sprzętem, czołgami, helikopterami i bronią, w dużych ilościach – ujawnia świadek koronny Jarosław S. ps. Masa w najnowszym serialu dokumentalnym Polsat Play. Mafia... 7
  • Poseł Bodio: twarz nie maska! 7 kwi 2013, 20:00 Czy po płomiennej obronie Sławomir Nowak zaprosił już pana do PO? Jestem posłem niezależnym i w najbliższym czasie nie planuję przejścia do innej partii. Nie wykluczam jednak tego w przyszłości. Moja wypowiedź dotycząca odwołania... 8
  • Spalił szóstkę dzieci 7 kwi 2013, 20:00 Słynny brytyjski ekscentryk Mick Philpott został skazany na dożywocie za nieumyślne spowodowanie śmierci sześciorga dzieci. Bezrobotny Philpott, ojciec 17 dzieci, stał się gwiazdą tabloidów dzięki naciąganiu opieki społecznej i... 8
  • Zmarł „polski Kopciuszek” 7 kwi 2013, 20:00 To była jedna z tych optymistycznych wiadomości wiosny 1989 r. Polacy mogli usłyszeć, że postawiona rok wcześniej przez ostatni komunistyczny rząd Mieczysława Rakowskiego w stan likwidacji Stocznia Gdańska zostanie uratowana. Osobą,... 8
  • Najważniejsze w tygodniu 7 kwi 2013, 20:00 8.04 Poniedziałek Czy Ryszard Kalisz pożegna się z SLD? Zajmie się tym sąd koleżeński. Z kolei premier spotka się z Januszem Piechocińskim. Prezes PSL wytłumaczy się z tego, że trzech jego posłów poparło wniosek o odwołanie... 8
  • Pałac strachów 7 kwi 2013, 20:00 Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un jest jak poseł Antoni Macierewicz. Też lubi podgrzać atmosferę. Podgrzewanie do niedawna było jedynie w programach kulinarnych, w których widowiskowo odgrzewano kotlety z pomocą Magdy Gessler. Teraz... 10
  • Zbrodnia ze służbami w tle 7 kwi 2013, 20:00 Potrójne morderstwo w Gdańsku wyglądało jak egzekucja. Motywy rabunkowe są coraz mniej prawdopodobne. W tle tej historii pojawiają się tajne służby Polski i Rosji. Czy kiedykolwiek się dowiemy, dlaczego musiało zginąć 14-miesięczne dziecko i jego rodzice? 12
  • Dzieci smoleńskie. Czas nie leczy ran 7 kwi 2013, 20:00 To już trzeci kwiecień bez nich. Kiedy rozbił się samolot, dzieciom Krzysztofa Putry, Macieja Płażyńskiego i Tomasza Merty runął świat. Dla nich to prywatna trauma. Dla innych katastrofa narodowa. żałoba po ich ojcach chyba nigdy się nie skończy. 16
  • Przekuć ból w działanie 7 kwi 2013, 20:00 Jest taki jak jego ojciec ćwierć wieku temu. Wysoki, spokojny, opanowany. Waży każde słowo. Jakub Płażyński nie ulega emocjom. Jeszcze rok temu tego nie potrafił. 20
  • Straciłyśmy przyjaciela 7 kwi 2013, 20:00 Kiedyś beształam córkę słowami: „Tata się w grobie przewraca”. Odpowiedziała mi: „Żebyśmy tylko wiedziały, w którym” – mówi Magdalena Merta, jedna z wdów smoleńskich. 22
  • Klich: Zamach to bzdura 7 kwi 2013, 20:00 Rosjanie kłamali w śledztwie, by ukryć swoją odpowiedzialność za katastrofę smoleńską. Opóźniali nasze prace. Interweniowałem u ministra Tomasza Arabskiego. Bez skutku – mówi Edmund Klich, pierwszy przewodniczący komisji badającej przyczyny katastrofy prezydenckiego Tu-154. 24
  • Caryca katastrof 7 kwi 2013, 20:00 Tatiana Anodina uchodzi za jedną z najbardziej wpływowych kobiet w Rosji. Od 22 lat niepodzielnie rządzi Międzypaństwowym Komitetem Lotniczym, a raport z katastrofy smoleńskiej jeszcze umocnił jej pozycję. 30
  • Co z tym Kongresem 7 kwi 2013, 20:00 1. Kongres Kobiet reprezentuje interesy, potrzeby i opinie całego społeczeństwa, nie tylko kobiet. Kongres stanowi zdrową przeciwwagę dla męskich gremiów, które zasiadająw Sejmie, Senacie, mediach, rządzie i w instytucjach... 33
  • Tusk de Pologne 7 kwi 2013, 20:00 Premier znowu ruszy w Polskę, by rozmawiać o pieniądzach z unii. „Wprost” pojechał śladami tuskobusa 2011. Co poza wyborczym zwycięstwem zostało z tamtej podróży? 34
  • Folwark pana dyrektora 7 kwi 2013, 20:00 Szef gdańskiej telewizji trwa. Już trzy lata. Wprowadzony do telewizji przez kolegów – Włodzimierza Czarzastego i Aleksandra Kwaśniewskiego – Zbigniew Jasiewicz publicznie chwali się, że jest nie do ruszenia. 38
  • Rozmowy niekontrolowane 7 kwi 2013, 20:00 Przemówień Donalda Tuska nie jest w stanie zrozumieć 85 proc. Polaków – wynika z badań językoznawców z Uniwersytetu Wrocławskiego. 42
  • Przekleństwo rzadkiej choroby 7 kwi 2013, 20:00 W Polsce jest ich zaledwie garstka. Państwo nie widzi sensu w ich leczeniu, lekarze są bezsilni, a zdesperowani rodzice próbują sprzedawać lalki na aukcjach, żeby kupić dla nich leki. Czy dzieci z chorobami rzadkimi są w Polsce skazane na śmierć? 46
  • Przebojem przez Śląsk 7 kwi 2013, 20:00 Dwadzieścia lat Mirek robił w Hucie Batory, dziś jest gwiazdą Listy Śląskich Szlagierów. Razem z górnikami, inteligentami, laikami, ale i z fachowcami tworzą muzykę, którą wielu wyśmiewa, lecz ona doskonale się sprzedaje. 48
  • Najlepsze programy MBA 7 kwi 2013, 20:00 Studia MBA są jak klasyczny garnitur – wśród menedżerów nigdy nie wychodzą z mody. Jednak jak każdy garnitur mogą być skrojone z lepszej lub gorszej tkaniny. 51
  • Kultura i sztuka (kulinarna) 7 kwi 2013, 20:00 Skoro bohaterowie „Przepisu na życie” tak dobrze i ładnie gotują, to może ich śladem pójdzie cała Polska? 58
  • Nikt nie chce wojny? 7 kwi 2013, 20:00 Kto myśli, że demokracja liberalna przetrwa dzięki dobroci, miłości do bliźniego i wielokulturowości – ten się myli. Kto nie chce się bronić, ten jest tchórzem. 60
  • Straszenie atomem 7 kwi 2013, 20:00 Ryzyko Wojny jądrowej jest dziś większe niż w czasach zimnowojennych. I to nie jest wyłącznie wina korei. 62
  • Polak na prezydenta 7 kwi 2013, 20:00 W walce o schedę po ChÁvezie mamy swojego człowieka. Henrique Capriles Radonski, kandydat w wyborach prezydenckich w Wenezueli, ma polskie korzenie. 65
  • Brunatne trio 7 kwi 2013, 20:00 W ciągu ośmiu lat wraz z dwoma wspólnikami zamordowała 10 emigrantów. na skutek skandalicznych zaniechań policji mogła się czuć bezpiecznie. Jej zbrodnie wyszły na jaw przypadkiem. Proces neonazistki Beate ZschÄpe rozpocznie się 17 kwietnia w Monachium. 66
  • Błękitne imperium 7 kwi 2013, 20:00 Gazprom ogłosił, że planuje budowę przez Polskę drugiej nitki gazociągu jamalskiego. Polski rząd zapewnia, że nic na ten temat nie wie. Sensacja? Nie. Tak działa superministerstwo spraw zagranicznych Rosji. 68
  • Kogo stać na zdrowe zęby? 7 kwi 2013, 20:00 Mamy najbardziej szczerbaty uśmiech w Europie, ale za to najwięcej dentystów i najdroższe protezy. 72
  • Kradzież stulecia 7 kwi 2013, 20:00 O tym, czego lepiej nie wiedzieć o własnej emeryturze, bo włosy stają dęba. Przewodnik w sprawie Otwartych Funduszy Emerytalnych. 74
  • Koncertowe lato 7 kwi 2013, 20:00 Trudno w to w tej chwili uwierzyć, ale już za chwilę zacznie się polskie festiwalowe lato 2013. Wyjątkowo bogate. Razem z Kasią Nosowską, Arturem Rojkiem i Biszem podpowiadamy, gdzie warto się wybrać. 76
  • Nowi buntownicy 7 kwi 2013, 20:00 Vanessa Hudgens, Selena Gomez, Miley Cyrus, Zac Efron. Byli idealnymi nastolatkami Ameryki. Ale dorośli i nadrabiają straconą lekcję buntu. 80
  • Nie złamałem się 7 kwi 2013, 20:00 Oscary są jak seks, nigdy się nie nudzą – mówi Dustin Hoffman. na ekrany wchodzi „Kwartet”, reżyserski debiut wybitnego aktora. 83
  • Człowiek upadły 7 kwi 2013, 20:00 W czwartkowym „Kocham kino” telewizyjna premiera filmu „Hel”. Bohater – Piotr – jest szpitalnym psychiatrą. Prowadzi spokojne życie, swoim pacjentom okazuje empatię. Jednak rutyna okazuje się krucha. Na... 86
  • Top 10 kino 7 kwi 2013, 20:00 1. „Daję nam rok” reż. Dan Mazer, ITI Cinema 2. „Złodziej tożsamości” reż. Seth Gordon, UIP 3. „Wróg numer jeden” reż. Kathryn Bigelow, Monolith Films 4. „Oz wielki i potężny” reż. Sam... 86
  • Film 7 kwi 2013, 20:00 Roman według Romana Dokument „Roman Polański” to rozmowa z jednym z najbardziej fascynujących twórców XX w. Reżyser „Chinatown” i „Noża w wodzie” na co dzień unika wywiadów. Dla przyjaciela Andrew... 86
  • Top 10 muzyka 7 kwi 2013, 20:00 1. „Delta Machine” Depeche Mode, Sony Music PL 2. „Skyfall” Muzyka filmowa, Sony Music PL 3. „Elliminati” Tede, Wielkie Joł/ Jawi 4. „Haos” O.S.T.R., Hades, Asfalt Records/EMI Music PL 5. „The... 87
  • Muzyka 7 kwi 2013, 20:00 Elvis wiecznie żywy Ostatni wielki koncert w karierze mocno już uzależnionego od różnych używek Presleya. Po raz pierwszy pełnowymiarowy występ Króla cały świat zobaczył dzięki raczkującej telewizji satelitarnej, co miało... 87
  • Top 10 książka 7 kwi 2013, 20:00 1. „Dowód” Eben Alexander, Znak 2. „Pan Pierdziołka spadł ze stołka. Powtarzanki i śpiewanki” Zysk i S-ka 3. „W dżungli podświadomości” Beata Pawlikowska, G+J 4. „Wyznaję” Jaume Cabré,... 87
  • Książka 7 kwi 2013, 20:00 Mózg, nie bomba Przy zaawansowaniu technicznym współczesnych samolotów wypadki wynikające z awarii sprzętu stanowią niewielki procent katastrof lotniczych. Najsłabszym ogniwem wciąż pozostaje tu istota ludzka. Świetna książka Davida... 87
  • Bomba tygodnia 7 kwi 2013, 20:00 Piotr Kupicha przyznał, że kupił willę z basenem i wszystkiego ma za dużo. Za mało ma rozumu, to pewne 88
  • Innowacyjne firmy 7 kwi 2013, 20:00 Polska ma wystarczająco duży potencjał, zarówno finansowy, jak i intelektualny, by się stać krajem wynalazców. To dobra wiadomość w sytuacji, gdy właśnie naukowa pomysłowość tworzy bogactwo dzisiejszych społeczeństw. Chodzi o to, by docenić innowacyjność i z przekonaniem w nią... 89
  • Broń biznesu 7 kwi 2013, 20:00 Przeznaczając 7 proc. przychodów na badania i rozwój, Grupa Bumar stała się przodującym przedsiębiorstwem innowacyjnym na mapie polskiej gospodarki. To wysoki odsetek, bo polskie firmy wydają na ten cel 2–3 proc. przychodów. 93
  • PKP CARGO nr. 1 w polsce i nr. 2 w unii Europejskiej 7 kwi 2013, 20:00 Grupa PKP CARGO Logistics jest drugim największym kolejowym operatorem logistycznym w Unii Europejskiej. Grupa oferuje pakiet kompleksowych usług logistycznych na terenie Polski, Niemiec, Słowacji, Czech, w Austrii oraz Belgii. Obecnie PKP CARGO ubiega się o licencje... 94
  • Kolej na innowacje 7 kwi 2013, 20:00 Kolej nie tylko może, ale też musi być innowacyjna – mówi Łukasz Boroń, prezes PKP CARGO. 95
  • Panasonic: Innowacyjność wpisana w DNA firmy 7 kwi 2013, 20:00 W tym roku oferujemy naszym klientom gamę innowacyjnych urządzeń konsumenckich – po ekranach najnowszych modeli Panasonic Smart Viera serii ZT, VT, GT i ST można nawet pisać za pomocą specjalnego elektronicznego rysika Electronic Touch Pen – mówi Ireneusz Smaga,... 97
  • I jak teraz żyć? 7 kwi 2013, 20:00 W takich grubych białych kożuchach widziałem świerki jedynie w dzieciństwie i w Zakopanem. A tu proszę, paradują u mnie pod Warszawą, i to na wiosnę. Zaraz potem monstrualna chlapa i bicze wodne w twarz. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany