MENU

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wydarzenia - ŚWIAT
Pół miliona marek niemiecki koncern tytoniowy Reemtsma wyasygnował na renowację głównego ołtarza dawnej hanzeatyckiej katedry w Hamburgu, należącego od zakończenia ostatniej wojny do Muzeum Narodowego w Warszawie. Dzięki tak poważnej dotacji ołtarz mógł być przetransportowany do Hamburga, gdzie zespół polskich i niemieckich specjalistów zajmie się konserwacją obrazów i ośmiu figur apostołów z ołtarza. Odnowiony ołtarz zostanie wyeksponowany - pięćset lat po swoim powstaniu - w hamburskiej Galerii Sztuki (Kunsthalle), po czym powróci do Warszawy. Dla koncernu tytoniowego Reemstsma zainwestowanie tak ogromnej sumy w przedsięwzięcie konserwatorskie ma charakter prestiżowy, ponieważ ołtarz wykonano w mieście, w którym mieści się główna siedziba koncernu. Przyniesie to ewidentną korzyść Muzeum Narodowemu - siłami własnego budżetu nigdy nie byłoby w stanie przywrócić świetności jednemu z najciekawszych zabytków sztuki średniowiecznej, znajdujących się w jego zbiorach. Filantropijny gest koncernu Reemtsma Cigarettenfabriken GmbH jest o tyle godzien zauważenia, że w ostatnich latach firma wydatnie się włączyła w procesy prywatyzacyjne
w krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Reemtsma Polska SA jest drugim producentem w branży tytoniowej w Polsce.
(WK)

Wydarzenia - POLSKA
Przypadł mi zaszczyt, całkowicie niezasłużony - więc tym bardziej mi miło - przypadł mi zatem zaszczyt wygłoszenia kilku słów na cześć panów Gustawa Holoubka i Andrzeja Łapickiego oraz pana Tadeusza Konwickiego i jego stolika w kawiarni "Czytelnika" w Warszawie. Ponieważ jednak przy stoliku tym siedziałem mało, byłoby z mojej strony nadużyciem, gdybym teraz usiłował jakimiś anegdotami (które z pewnością zresztą bym przekręcił) oddać tego stolika atmosferę i znaczenie. Ograniczę się więc do samego sprzętu jako takiego. Do stolika jako - przepraszam za słowo - mebla.
Stolik, stołek, stół. Nie trzeba być uczonym językoznawcą, sama intuicja wystarczy każdemu, by wiedzieć, że stół, że stolik to jest coś, co stoi. To jest coś pewnego, bo stolik swym staniem stanowi pewność. Stół to stołeczność, to centrum, wokół którego my się gromadzimy. Stół nas organizuje, stół nami zarządza; siedzimy za stołem, a on nas porządkuje, hierarchizuje, zaprowadza ład. I dlatego właśnie "Podkomorzy najwyższe brał miejsce za stołem".

Ten cytat wszystkim jest znany, ale chcę przypomnieć kilka innych z naszej literatury, potwierdzających znaczenie i ważność stołu. Czytamy u Jana Kochanowskiego o "wdzięcznym stole", gdy pisze w "Trenie VI" do Orszuli:
"A tyś ani umierając śpiewać przestała,
Lecz matkę, ucałowawszy, takeś żegnała:
"Już ja tobie, moja matko, służyć nie będę
Ani za twym wdzięcznym stołem miejsce zasiędę"


Wacław Potocki - młodzieży przypomnę, że to pisarz siedemnastowieczny - pisze:
"Kto na chleb ręką robił, usiędzie z aniołem
W niebie za delikackim wszech rozkoszy stołem".
A Kacper Miaskowski, raczej mało znany, bo w szesnastowiecznym utworze "Dialog albo rozmowa przyjacielska o zjeździe jędrzejowskim" pisze:
"Święty pokoju, kto go mieć nie może;
Ucieszy stół twój i ciche łoże!"


Edmund Chojecki (1822-1899) w swym "Alkhadarze" notuje obserwację dość dziwną, że "polscy biesiadnicy nie lubią długo siedzieć za stołem; wrodzone uczucie harmonii nie pozwala im rozhulanej myśli godzić ze spoczynkiem ciała. Wszakże można się bawić kielichem i niekoniecznie przyrość do stołka". Tak pisze Chojecki. Dziś za stołem polscy biesiadnicy utracili - zdaje się - "wrodzone uczucie harmonii" i siedzą przyrośnięci. Adam Mickiewicz wspomina o stole wielonożnym w karczmie, gdzie:
"koło każdej ściany
ciągnie się wielonożny stół wąski drewniany",


a Maria Konopnicka, urodzona w Suwałkach, a więc też trochę Litwinka, pisze w wierszu dla dzieci:
"Równo, równo, jak po stole,
Na łyżewkach w dal...
choć wyskoczy guz na czole,
Nie będzie mi żal!"


Wyliczać mógłbym długo, ale - jak to się mówi: nóżki na stół! A oto te nóżki:
Jak ogólnie wiadomo, małpa zeszła z drzewa po to, by zgodnie z teorią ewolucji zostać człowiekiem. Jestem przekonany, że zeszła z drzewa po to, aby z tego drzewa zrobić stół! Zrobić stół, usiąść przy tym stole z innymi małpami, które zeszły; przy tym stole siedzieć, jeść, rozmawiać, pracować... Powtarzam: trzeba było zejść z drzewa, by z tego drzewa zrobić stół i przy tym stole usiąść! Bo nie postawa pionowa, ale postawa siedząca za stołem nad książką, przy świecy nad papierem, z piórem w ręce - ta postawa stworzyła człowieka.
Pozwolą państwo, że w imieniu nas wszystkich złożę wyrazy szacunku, uznania, wdzięczności, miłości i przyjaźni dla pana Gustawa Holoubka, pana Andrzeja Łapickiego, a przede wszystkim dla pana Tadeusza Konwickiego i jego stolika!

Stanisław Tym
2 lipca 1998 r.
w Międzyzdrojach
2 lipca 1998 r. w Międzyzdrojach


Lenny Kravitz jest znakomitym wokalistą zapatrzonym artystycznie w lata 60. Jego nowy album "5" to wycieczka w przeszłość, w klimaty gwiazd nagrywających dla firm Motown czy Stax. Kravitz porusza się w obszarach sobie dobrze znanych, jak soul, funky, rhythm and blues, ale zamiast wnosić coś swojego, wpada w pułapkę samozadowolenia. Nawet to, że trochę eksperymentuje z nowoczesnym brzmieniem, nie może zapobiec artystycznemu fiasku. Oprócz udanego singla "If You Can?t Say No", urokliwej ballady "Thinking of You" i beatlesowskiego "You?re My Flavor" reszta utworów męczy uszy nawet fana niewątpliwego talentu Kravitza. Większym wydarzeniem niż płyta jest fakt, że Lenny obciął swoje wspaniałe loki.

Więcej możesz przeczytać w 28/1998 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0