Poczta

Poczta

Dodano:   /  Zmieniono: 
Akademia przyszłości
Artykuł "Akademia przyszłości" (nr 22) bez potrzeby przeciwstawia uniwersytet wyższej szkole zawodowej. Autorka ma małe pojęcie o idei uniwersytetu oraz jego historycznych korzeniach, niewielkie też o jego praktyce dziś - daje zatem karykaturalny obraz uczelni. "Pierwotną misją uniwersytetu" nie było - jak chce autorka - "odtwarzanie i pielęgnowanie przeszłości" poprzez "akademickie rytuały". Było nią szukanie prawdy w rozmaitych dyscyplinach wiedzy i poprzez różne metodologie. Te cele urzeczywistniała uczelnia pojmowana personalistycznie: jako wspólnota osób, dla których ta wspólna praca była doświadczeniem egzystencjalnym i - naturalnie - lekcją zawodu. Potrzebna jest, oczywiście, nieustanna ewolucja uniwersytetu: musi się jednak zmieniać, doskonalić i odpowiadać na wyzwania współczesności określona struktura uczelni, zakorzeniona w dobrze pojętej tradycji, nie zaś stworek-potworek wykreowany w przywołanym tu tekście. Szkoda, że niezrozumienie idei uniwersytetu i uprawianych w nim badań oraz kształtowanej wiedzy ogólnej (nie poddanej wyłącznie pragmatycznym potrzebom, by dać młodzieży dobrze płatną pracę) przesłoniło trafne uwagi autorki o marazmie niektórych uniwersytetów w Polsce oraz o upadku w nich badań.

Prof. dr hab. ANTONI CZYŻ Warszawa


Od autorki:
Nikt nie zaprzecza, że zadaniem uniwersytetu było poszukiwanie prawdy przez wspólnotę uczonych. Wszelako ten model uczelni, zwany niekiedy "kolegium", jest tylko jednym z wielu. Niektórzy socjologowie wyróżniają uniwersytet jako "biurokrację", "przedsiębiorstwo" lub "korporację", gdzie "wspólnota uczonych" koegzystuje z rozrastającą się administracją, a władze uczelni nie tylko nią kierują, lecz także reprezentują ją na zewnątrz, zdobywając środki na badania. Inny podział zakłada istnienie modelu angielskiego (oddzielenie badań od nauczania), niemieckiego, amerykańskiego (wychowującego intelektualnych pionierów) i francuskiego (kształcenie służb dla państwa). Rozumiem nostalgię za uniwersytetem w klasycznym rozumieniu, nie zmienia to jednak faktu, że w tej formie nie ma on szans na przetrwanie. Nie tylko ze względu na gospodarkę rynkową, ale również dlatego, że kluczowa w nim była relacja uczeń - mistrz. O tych ostatnich zaś, niestety, coraz trudniej.

Agnieszka Filas


Uwaga: narkotyki!
Z tekstu Janusza Tomaszewskiego "Uwaga: narkotyki!" (nr 21) dowiedziałam się, co autor publikacji sądzi o Ogólnopolskiej Akcji Antynarkotykowej, kierowanej przez Barbarę Labudę, sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP. Otóż stwierdzenie: "Dobrze by było, gdyby w programy przeciwdziałania narkomanii prowadzone przez policję włączyły się media i artyści, którzy często są idolami młodzieży. Nie może to być jednak akcja jedno- razowa, jaką zaproponowała nam jakiś czas temu Barbara Labuda", może wprowadzić czytelników w błąd i dlatego wyjaśniam, że Ogólnopolska Akcja Antynarkotykowa prowadzona jest w sposób ciągły od czerwca 1998 r. i trwa nadal. Od początku prowadzono ją w telewizjach publicznej i prywatnych, w kilkuset dziennikach ogólnopolskich i lokalnych (artykuły na temat narkomanii, w tym wypowiedź minister Barbary Labudy, zamieścił również tygodnik "Wprost"), kilkudziesięciu rozgłośniach radiowych, w Internecie, na tysiącu billboardów, na kilku tysiącach plakatów, na setkach tysięcy ulotek, które roznosili młodzi ludzie ubrani w koszulki z logo akcji "Narkotyki: zażywasz-przegrywasz". Do akcji włączyły się organizacje pozarządowe i młodzieżowe, środowiska lokalne i związki zawodowe oraz pełnomocnicy ds. uzależnień i policja. Od maja tego roku akcja przebiega pod nowym hasłem "Narkotyki - nie biorę". Również teraz towarzyszy jej silne wsparcie mediów. Przeprowadzamy także intensywne szkolenia nauczycieli oraz osób obsługujących infolinie i telefony zaufania. Od 1 września zaczniemy realizować specjalnie opracowany program profilaktyczny dla szkół podstawowych w Polsce. Nasza akcja jest widoczna na billboardach rozmieszczonych w całym kraju. Kilkadziesiąt tysięcy antynarkotykowych pocztówek trafiło do pubów, kawiarni, klubów, kin, czyli miejsc, gdzie chętnie przebywają młodzi ludzie. Ogólnopolska Akcja Antynarkotykowa, podjęta przez minister Barbarę Labudę, zainicjowała i nadal inspiruje wiele akcji w Polsce. Otrzymujemy bardzo dużo listów z informacjami o realizowanych programach antynarkotykowych w dużych i małych miastach, a nawet na wsi. Organizatorzy tych akcji najczęściej proszą minister Labudę o patronat. W wielu z nich uczestniczy ona osobiście. Jestem przekonana, że dla wspólnego dobra, dobra naszych dzieci pełna informacja o profilaktycznych działaniach podejmowanych przez wszystkich pomoże uniknąć zagrożeń wynikających z narastającego zjawiska narkomanii.

ALEKSANDRA WOčNICKA dyrektor Biura Spraw Społecznych Kancelarii Prezydenta RP


Ranking szkół wyższych
Wyższa Szkoła Administracji i Zarządzania (24. miejsce w grupie najlepszych niepaństwowych szkół biznesu i zarządzania) znajduje się w Przemyślu, a nie - jak omyłkowo podaliśmy w rankingu szkół wyższych (dodatek do numeru 22.) - w Częstochowie.


Redakcja
Więcej możesz przeczytać w 24/1999 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0