Know-how

Know-how

Dodano:   /  Zmieniono: 
Morze spokojne.
Mechanizm wymyślony przez Japończyków uchroni osoby cierpiące na chorobę morską przed charakterystycznymi dla tego schorzenia zawrotami głowy i wymiotami. Wynalazek japońskiego centrum nauki i technologii morskiej, czyli Hybrid Anti-Rolling System (HBARS), zmniejsza kołysanie statku o połowę i może być instalowany zarówno na jednostkach pasażerskich, jak i towarowych. Pomyślnie przeszedł testy na otwartych wodach oceanu. Zredukował kołysanie i poprawił manewrowność przy falach zarówno o wysokości 4 m, jak i 17 m. Metalowy stutonowy HBARS mocowany jest na szynach, po których przemieszcza się z jednego boku burty na drugi. Czujniki mierzą ruch statku i przekazują informacje o kołysaniu do centralnego komputera, ten zaś uruchamia energooszczędne silniki elektryczne przesuwające ciężar.

Ogrzewanie Marsa.
Timothy Kral i Curtis Bekkum z University of Arkansas twierdzą, że mimo niewystarczającej ilości "pożywienia" i węgla w marsjańskiej glebie, możliwy jest tam rozwój życia. Jego oznaki odkryto w podobnie trudnych warunkach - kilkanaście kilometrów w głębi ziemi. Odnaleziono tam bakterie odżywiające się wodorem i dwutlenkiem węgla. Kiedy naukowcy umieścili znalezione organizmy na próbkach popiołu zebranego z hawajskiego wulkanu, poddano je działaniu wodoru i CO2 w proporcji 3:1 (warunki atmosfery panujące w glebie marsjańskiej na głębokości do 3 km). Wszystkie organizmy przeżyły. Wulkaniczny popiół przypomina swoim składem ubogie w minerały podłoże Marsa. Badacze zamierzają sprawdzić, czy bakterie utrzymają się przy życiu w warunkach zbliżonych do panujących przy samej powierzchni Czerwonej Planety. Na podstawie analizy próbek zebranych przez Vikinga i Pathfindera przewiduje się, że tamtejszą atmosferę tworzy CO2 (95 proc.), azot (3 proc.), argon (1,9 proc.) i tlenek węgla (0,1 proc.). Takie warunki zostaną stworzone pod kloszem, gdzie umieszczone będą bakterie. Aby jeszcze bardziej przybliżyć marsjańskie warunki, powietrze pod kloszem będzie bombardowane promieniowaniem podobnym do kosmicznego i ultrafioletowego. Jeśli eksperyment przyniesie pomyślne wyniki, naukowcy prawdopodobnie rozważą możliwość zaszczepienia bakterii na ziemi marsjańskiej, gdyż wydzielany przez nie metan może wywołać efekt cieplarniany i ogrzać planetę.

Cisza w kosmosie.
Na początku czerwca europejscy radioastronomowie podpisali porozumienie z przedstawicielami koncernu telefonii komórkowej Iridium o "strefie ciszy" w kosmosie. Iridium dysponuje dziś 66 satelitami, które umożliwiają prowadzenie rozmów telefonicznych między różnymi punktami na naszym globie. W ubiegłym roku częstotliwości przekazywanych fal radiowych zbliżyły się do 1,612 MHz, które są przez międzynarodowe prawo zarezerwowane dla radioastronomów. Satelity zakłócają pomiary kosmicznych sygnałów. W sierpniu 1998 r. zobowiązano koncern Irydium, by do 2006 r. wymienił wszystkie swoje satelity na takie, które nie będą przeszkadzać w badaniach przestworzy. Do tego czasu będzie obowiązywać "strefa ciszy", zdefiniowana przez Międzynarodową Unię Telekomunikacyjną. Dla Francji, Niemiec, Skandynawii i Wielkiej Brytanii określono ją na siedem godzin w nocy i dwa dni weekendowe w miesiącu. Tak długiej ciszy w eterze naukowcy będą mogli zażądać dla przestrzeni nad Włochami, Hiszpanią, Szwecją i Polską. Ugoda nie zadowala jednak radioastronomów, którzy dążą do oczyszczenia kosmosu z zakłóceń częstotliwościami 1,400-1,427 MHz i próbują przekonać firmy komercyjne do przejścia na spektrum radiowe o częstotliwości ponad 70 GHz.

Reakcja hamowana.
Pacjentom, którym przeszczepiono nerki, podaje się leki immunosupresyjne, zabezpieczające przed odrzuceniem obcego organu. Długotrwałe przyjmowanie tych specyfików zwiększa jednak ryzyko wystąpienia nowotworu i obciąża nerki. Allan Kirk z centrum medyczno-badawczego w Bethesda (USA) wstrzyknął małpom nowy lek, który w ciągu roku późniejszej obserwacji zwierząt hamował reakcję odrzuceniową. Zaobserwowano wprawdzie wytwarzanie się przeciwciał przeciw wszczepionym nerkom, ale na tym etapie reakcja immunologiczna została zahamowana. Nowy farmaceutyk wiąże się z białkiem CD154 (sygnalizującym systemowi obronnemu, że należy zaatakować ciało obce, na przykład wszczepione nerki). W warunkach naturalnych po wniknięciu nieznanej molekuły organizm produkuje więcej białka CD154, które z kolei łączy się z receptorem CD40, uruchamiając mechanizm niszczenia obcej cząsteczki. CD154 zablokowane przez nowy lek nie wiąże się z CD40 i tym samym powstrzymuje atak. Dziewięciu małpom podawano preparat przez pół roku. Osiem zwierząt z przeszczepionymi nerkami po ponadrocznej obserwacji od zakończenia terapii czuje się dobrze. Przyczyny śmierci jednej małpy nie mają związku z zabiegiem. Podobne wyniki otrzymano po przeszczepieniu małpom trzustek.





Więcej możesz przeczytać w 28/1999 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0