APETYT NA NOWOCZESNOŚĆ

APETYT NA NOWOCZESNOŚĆ

Dodano:   /  Zmieniono: 
Samopoczucie Polaka zależy od jego stanu posiadania
Polska jest dla producentów najnowocześniejszych technologii najbardziej chłonnym i najatrakcyjniejszym młodym rynkiem - wynika z analiz renomowanej agencji ratingowej Standard & Poor's. Koncern Globstar umieścił nasz kraj w dwudziestce państw, w których w pierwszej kolejności będą sprzedawane telefony satelitarne. Microsoft z zaledwie kilkutygodniowym opóźnieniem tłumaczy na język polski swoje oprogramowanie, a nowy model renault clio swoją premierę miał w Polsce wcześniej niż w Paryżu. - Stajemy się społeczeństwem rynkowym i jako konsumenci zaczynamy mieć niemal te same potrzeby. Z oferty wybieramy najbardziej nowoczesne towary, ponieważ są łatwo dostępne, funkcjonalne i często najtańsze - komentuje prof. Henryk Domański, socjolog.
- Polacy uwielbiają się otaczać tym, co uważają za symptom nowoczesności i rozwoju cywilizacyjnego. Kupowania wszystkiego, co najnowsze, nie tłumaczy sam rozwój gospodarczy. Nie uzasadnia go także kilkuprocentowy wzrost realnych dochodów - mówi prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny. Z przeprowadzonych przez niego badań wynika, że samopoczucie Polaka w dużo większym stopniu niż w wypadku Amerykanina czy Kanadyjczyka zależy od jego stanu posiadania. Wysokie dochody, samochód dobrej marki czy gadżety cywilizacji dają mu po prostu poczucie szczęścia.
Samochód, Internet, telefon komórkowy czy sprzęt AGD i RTV o futurystycznych kształtach przestały być symbolem luksusu, stając się niemal artykułami pierwszej potrzeby. - Klienci wybierają najczęściej nowoczesne, ale sprawdzone i pewne artykuły. Często pytają o konkretny model i funkcję - mówi Katarzyna Pąk z Sony Poland. Świadomość potrzeb i przygotowanie klientów są u nas niekiedy wyższe niż w krajach Europy Zachodniej. Potwierdza to Ireneusz Cupryjak z sieci handlowej Euro. Klienci odwiedzający wzorcowy salon sieci często przychodzą z katalogami i szukają konkretnych nowinek. Tak jest ze stuherzowymi telewizorami umożliwiającymi odbiór obrazu w formacie 16 na 9. Zainteresowanie nimi jest spore i żadnej przeszkody nie stanowi fakt, że polska telewizja nie nadaje jeszcze programów w takiej rozdzielczości.
- W przeciwieństwie do Amerykanów Polacy lubią wiedzieć, jak dokładnie działa każde urządzenie - uważa Wiesław Migut z wydawnictwa Teleinfo. Komputerowe hasło reklamowe "Plug and play" (podłącz i pracuj), zakładające całkowitą ignorancję użytkownika, nie jest u nas tak atrakcyjne jak na Zachodzie. Gdy na rynku pojawi się zapowiedź nowej wersji danego oprogramowania, sprzedaż poprzednich programów gwałtownie maleje, nawet jeśli spełniały one wszystkie oczekiwania klientów. Podobnie jest z samochodami. Gdy Alfa Romeo zapowiedziała wprowadzenie modelu 156, sprzedaż samochodów starszego typu spadła niemal do zera. Mniejsze zainteresowanie dotychczasową produkcją powoduje nawet wprowadzenie nowego typu silnika, choć różnice techniczne dla zwykłego użytkownika są niezauważalne.
Za apetytem Polaków na nowoczesność starają się nadążyć producenci, zwłaszcza w dziedzinie motoryzacji, informatyki i telekomunikacji. Prezentacja i rozpoczęcie sprzedaży nowego sprzętu dokonują się w Polsce często równocześnie ze światowymi premierami. Optimus otrzymuje procesory Intela jeszcze w fazie testów. - W czerwcu premiera procesora Xeon odbyła się jednocześnie w Warszawie, Nowym Jorku i Paryżu - mówi Marek Maciaś z Optimusa. Portugalia czy Grecja ma dla Microsoftu mniejsze znaczenie niż Polska. Internet Explorer pojawił się u nas sześć tygodni po anglojęzycznej premierze. Zdaniem Waldemara Sielskiego, prezesa Microsoft Polska, jesteśmy przez centralę koncernu traktowani tak jak kraje skandynawskie.
- To, co do niedawna było jedynie nowinką techniczną, dziś staje się standardem. Rok temu w Krakowie tylko czterysta firm miało dostęp do Internetu, dziś jest ich znacznie więcej, gdyż bez tego nie można funkcjonować na rynku. Współczesna cywilizacja wymusza szybkie odnajdywanie i przetwarzanie informacji - mówi prof. Jan Jerschina, socjolog. Liczbę internautów w Polsce szacuje się na półtora miliona. Według OBOP, możliwość posługiwania się globalną siecią komputerową w pracy lub szkole (uczelni) deklarują najczęściej kierownicy i specjaliści
(28 proc.), uczniowie i studenci
(27 proc.), a także osoby dobrze oceniające własną sytuację materialną (17 proc.). Poziomem infrastruktury internetowej wyprzedziliśmy już niektóre kraje Unii Europejskiej.
Nowe rozwiązania techniczne często wykorzystują ograniczenia starszych technologii. Słabość tradycyjnej sieci telekomunikacyjnej przyczyniła się do burzliwego rozwoju telefonii komórkowej. Zanim to nastąpiło, oceniano, że w ciągu kilku lat zdobędzie ona kilkadziesiąt tysięcy użytkowników. - Poziom ten osiągnięto po roku - mówi Jacek Kalinowski z Centertela. Podobny błąd w szacunkach popełniono w momencie startu systemu DCS. Optymistyczny wariant sprzedaży zakładał 100 tys. abonentów do końca tego roku.
Tymczasem po uruchomieniu sieci w aglomeracji katowickiej i krakowskiej codziennie przybywa jej 2 tys. użytkowników. Karty pre-paid "SimPlus" i "Tak-tak" spowodowały, że w wielu punktach sprzedaży zabrakło aparatów, w sklepach zaś pojawiły się społeczne listy kolejkowe. Niedawno liczbę telefonów komórkowych w Polsce roku 2000 szacowano na 2 mln; poziom ten może jednak zostać osiągnięty wcześniej. Przedstawiciele Ery i Plusa twierdzą przy tym, że Polacy niechętnie kupują najprostsze aparaty komórkowe. Wolą droższy, ale nowocześniejszy sprzęt. Nadspodziewanie duże jest zainteresowanie tak świeżymi technologiami, jak płyty kompaktowe systemu DVD czy telewizory o płaskim ekranie. Klienci zwracają uwagę na wzornictwo. Wśród sprzętu AGD furorę robią lodówki w różnych kolorach. Według Lecha Maciejewskiego z Instytutu Rynku Elektronicznego, tylko w 1997 r. sprzedano ponad 200 tys. kuchenek mikrofalowych. Nawet o zakupie tradycyjnych kuchenek gazowych decyduje to, czy zapalarka jest zintegrowana z pokrętłem, czy też - jak w starszych modelach - iskrę wywołuje naciśnięcie specjalnego przycisku. Tak jak niegdyś Polacy zamarzyli o własnym magnetowidzie - i w większości szybko to marzenie urzeczywistnili - tak teraz przedmiotem pożądania stały się kamery wideo; w ubiegłym roku ich sprzedaż w porównaniu z 1996 r. wzrosła o 100 proc.
Pęd ku nowym technologiom przekłada się na konkretne inwestycje. Optimus, największy polski producent komputerów, jako trzecia firma na świecie podpisał umowę o sygnowaniu własnych komputerów logo Microsoftu. Niedawno też Optimus i korporacja Lockheed Martin utworzyły spółkę joint venture, aby szybciej wprowadzać zaawansowane technologie i usługi integracyjne. Optimus-Lockheed ma się stać ośrodkiem oddziałującym na całą Europę Środkową, w tym kraje byłego ZSRR.

Internet, telefon komórkowy, kamera wideo, sprzęt AGD i RTV najnowszej generacji
przestały być u nas symbolem luksusu



Według Krzysztofa Korby, prezesa Unisys Polska, nie tylko indywidualni klienci kupują rzeczy nowoczesne. Najnowocześniejszy system komputerowego zarządzania szpitalem kupiło Centrum Onkologii w Warszawie. Pozwala on na obsłużenie rocznie ponad 100 tys. pacjentów przyjeżdżających do szpitala wyłącznie na badania i leczenie ambulatoryjne. - Bez wsparcia komputerowych baz danych niemożliwe byłoby ewidencjonowanie i koordynowanie leczenia tak wielkiej rzeszy chorych - mówi prof.Włodzimierz Ruka.
Z trudem przyjmująca się na Zachodzie telewizja cyfrowa w Polsce może liczyć na wielkie grono zwolenników. Zainwestowane w nią przez Canal Plus, DTC Production, Agorę i Polcom Invest kilkaset milionów dolarów ma być przeznaczone na zdobycie ogromnego - nawet jak na europejskie warunki - kilkunastomilionowego rynku polskich odbiorców telewizji kablowej i satelitarnej.
Szybko rozwija się też rynek posiadaczy kart kredytowych, a liczba bankomatów - choć wciąż niewystarczająca - wzrosła w zeszłym roku o ponad 330 proc. Według raportu opublikowanego przez Teleinfo, w 1997 r. obroty na rynku
teleinformatycznym w Polsce zwiększyły się w porównaniu z poprzednim rokiem prawie o pół miliarda dolarów, czyli o 48 proc. Wyższości nowych technologii dowodzi także porównanie zysków i zatrudnienia w branży telekomunikacyjnej. 73 tys. pracowników TP SA obsługuje
7,5 mln abonentów, osiągając przychód w wysokości ponad 8 bln zł. Operatorzy telefonii komórkowej zatrudniają jedynie 3,5 tys. osób, obsługują ponad milion abonentów, a ich przychód wynosi prawie 2,5 bln zł.
Na tle europejskim niezwykle mocną pozycję mają również czasopisma z branży informatycznej. Nakłady miesięczników "PC World Komputer" i "Chip" dochodzą do 150 tys. egzemplarzy.
- Każde względnie rozwinięte społeczeństwo, a takim jest już polskie, przyjmuje z dobrodziejstwem inwentarza wszystkie nowości ułatwiające życie - ocenia prof. Czapiński. - Kiedy uzyskaliśmy możliwość nieskrępowanej działalności gospodarczej, powstało ponad dwa miliony nowych podmiotów gospodarczych. Takiego przyrostu nie odnotował żaden inny były kraj RWPG. Kiedy pękły bariery, nastąpił niebywały skok. Polacy wręcz wyfrunęli w powietrze.
- Posiadanie nowoczesnych gadżetów jest dziś wyrazem egalitaryzmu. Fakt korzystania z telefonu komórkowego nie jest dowodem przynależności do wyższej klasy, gdyż może sobie na niego pozwolić niemal każdy. O przynależności do danej grupy świadczy dziś raczej sposób spędzania czasu. A tego nie da się ostentacyjnie demonstrować, trudno bowiem wychodzić na ulicę i obwieszczać wszystkim przechodniom, że wyjeżdża się na Wyspę Wielkanocną - komentuje prof. Domański.


Więcej możesz przeczytać w 30/1998 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0