Gospodarstwo czy przedsiębiorstwo?

Gospodarstwo czy przedsiębiorstwo?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wieś nie akceptuje gospodarki rynkowej z jej wymaganiami dostosowywania produkcji i oferty do możliwości zbytu
Pakiet dla wsi jest z wszelką pewnością niezbędny. Przy okazji - z pełną świadomością nie używam terminu "pakt" dla wsi. Paktuje się z kimś, kto ma zupełnie odmienne interesy, z kimś, kto jest przeciwnikiem, a nie członkiem narodowej wspólnoty. Pakiet przedsięwzięć niezbędnych do wyprowadzenia naszej wsi i rolnictwa jest sprawą ogólnonarodową, naszym wspólnym interesem. Najwyższy już czas na sformułowanie zasad polityki strukturalnej, regulacyjnej i społecznej wobec tak poważnej części społeczeństwa i gospodarki.

Problemem nie jest jednak to, że preferencje i oczekiwania wiejskiego lobby rozmijają się z nieuchronnymi procesami i tendencjami rozwojowymi rolnictwa i wsi. Wiejskie lobby skupione wokół PSL i Samoobrony oczekuje i żąda państwowych ustaleń utrwalających obecną strukturę rolnictwa, niezdolną do podołania wyzwaniom XXI w. Lepiej nie mówić, jak jeszcze brzemienne w skutkach okaże się przyjęte w konstytucji z 1997 r. sformułowanie o gospodarstwie rodzinnym jako podstawie ustroju rolnego! Wieś nie akceptuje gospodarki rynkowej z jej twardymi regułami, wymagającymi dostosowywania produkcji i oferty do możliwości zbytu. Wieś żąda nawet ograniczenia wielkości gospodarstwa rodzinnego do 80 ha czy 100 ha. Wieś żąda gwarantowanego zakupu zbiorów po gwarantowanych z góry cenach i to bez względu na jakość produktów i możliwości ich zbytu. Wieś żąda dla starszych rolników państwowych zapomóg, nazywanych bezpodstawnie emeryturami rolniczymi, a finansowanymi w 95 proc. przez budżet państwa, a nie przez ZUS czy fundusze emerytalne.
Gomułka, broniąc polskiej wsi przed kolektywizacją, nie zdawał sobie chyba sprawy z tego, jak dalece zahamuje to przekształcenia strukturalne wsi. System ekonomiczny rozwijany na wsi polskiej w latach 70. i 80. przekształcił polskich rolników w chałupników pracujących na roli pod dyktando nakładcy - państwa. Tylko nieliczni potrafili w tych warunkach stawać się autentycznymi przedsiębiorcami. Czasy te jednak bezpowrotnie minęły. Nie ma już rynku producenta-sprzedawcy i nie do utrzymania jest obecna struktura własnościowa na wsi polskiej. Tradycyjne, zwłaszcza małorolne gospodarstwo, nieuchronnie odchodzi do przeszłości. Nie jest ono w stanie zapewnić ani standardów jakościowych, ani rentowności, ani poprawy bytu. Podstawą gospodarki żywnościowej nie może być gospodarstwo stagnacyjne, niezdolne do ekspansji, wegetujące. Wyzwaniom współczesności i przyszłości w zakresie rolnictwa, hodowli i nowoczesnych upraw przemysłowych może podołać jedynie autentyczne przedsiębiorstwo, wytwarzające nadwyżki, cechujące się nie tylko wysoką wydajnością z hektara, ale i na każdego zatrudnionego i dokonujące samodzielnego wyboru, umiejętnie sprzedające i kupujące, a nie pracujące w systemie chałupniczym. Tylko ekspansywne przedsiębiorstwo powinno liczyć na poparcie państwa.
Istota pomocy państwa dla wsi i rolnictwa nie może, tak jak do tej pory, polegać na bezproduktywnych świadczeniach socjalnych i automatycznym zakupie czegokolwiek po cenach wyższych od rynkowych. Pakiet dla wsi musi być zorientowany na kształtowanie jej przyszłości, przyszłości zarówno rolnictwa, jak i działalności nierolniczej, a nie na doraźne świadczenia. W tej kwestii rozchodzą się, niestety, drogi wiejskiego lobby i strategii rozwoju gospodarczego. Wieś chce po prostu pieniędzy in blanco, chce korekty podziału produktu społecznego na jej korzyść, unikając dyskusji na temat konkretnego przeznaczenia owych 3 proc. - czy nawet więcej - produktu społecznego. Zdajemy sobie przy tym sprawę, że wieś nie uważa 13 mld zł przeznaczanych corocznie na emerytury rolnicze za środki dla wsi i rolnictwa. A to już prawie 3 proc. PKB!
Nie wydaje się, by w sprawach wsi i rolnictwa w Polsce pojawił się szybko konsensus. W walce o głosy wsi PSL i Samoobrona skłonne są bowiem do operowania coraz bardziej demagogicznymi i destrukcyjnymi hasłami, dążąc do przeciwstawienia wsi i rolnictwa reszcie kraju. Piękne obywatelskie i patriotyczne hasło "żywią i bronią" odeszło do lamusa.
Więcej możesz przeczytać w 31/1999 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0