Know-how

Know-how

Dodano:   /  Zmieniono: 
Telomeraza.
Ronald DePinho z Dana-Farber Cancer Institute w Bostonie sprawdza, czy zablokowanie telomerazy chroni przed rakiem. Telomeraza jest enzymem, który pomaga w odbudowie końcówek chromosomów - telomerów umożliwiających prawidłowy podział materiału genetycznego. Ze względu na jej funkcję zajmują się nią specjaliści od starzenia się komórki i chorób nowotworowych. Telomeraza stymuluje również wielokrotny podział komórek. Zahamowanie jej działania winno więc doprowadzić do śmierci komórki. Obserwacje myszy z telomerazą, ale bez genu INK4a (produkującego substancje chroniące przed rakiem), pozwalają wnioskować, że telomeraza ma związek z procesem powstawania nowotworów. Dalsze badania wykazały, że myszy pozbawione telomerazy i genu p53 (także chroniącego przed rakiem) były trzykrotnie bardziej narażone na zmiany genetyczne, które mogą zapoczątkować nowotwór, niż myszy bez p53, ale z telomerazą. Drugi wniosek przeczył pierwszemu. Ronald DePinho sugeruje więc, że w celu zahamowania rozwoju raka, nie wystarczy zaaplikowanie leku blokującego samą telomerazę. Należy odkryć inne mechanizmy działania komórki stanowiące podstawę tego procesu.

Promienie białaczki.
Brytyjscy naukowcy sugerują, że dzieci mężczyzn pracujących w elektrowniach nuklearnych (narażonych zatem na duże dawki promieniowania), dwa razy częściej chorują na białaczkę. W 1990 r. Martin Gardner, epidemiolog z University of Southampton, na podstawie przeprowadzonych przez siebie badań ocenił, że duża liczba białaczek wykrytych u dzieci mieszkających w okolicach Sellafield jest spowodowana tym, że przed ich poczęciem ojcowie wchłonęli sporą dawkę promieniowania. Teorię Gardnera obalili autorzy ostatnich ogólnokrajowych badań prowadzonych pod patronatem Krajowej Izby Ochrony Radiologicznej. Według danych University of Leeds, pochodzących z ankiety adresowanej do 18 131 mężczyzn - pracowników piętnastu centrów nuklearnych, wynika, że ich dzieci (39 557) dwukrotnie częściej chorują na białaczkę niż w pozostałej części społeczeństwa, a potomstwo ojców, którzy wchłonęli najwyższe dawki promieniowania, sześciokrotnie częściej. Przedstawiciele British Nuclear Fuels (firmy rządowej, której podlegają fabryki nuklearne) uważają przedstawione im wyniki za mało miarodajne, gdyż nie uwzględniono w nich historii struktury zdrowotnej dzieci, bezpłodności mężczyzn i innych czynników związanych ze zdrowiem.

Tektonika Marsa.
Pierwsze informacje uzyskane za pomocą urządzeń mierniczych Mars Global Surveyor wskazują na wysokie anomalie pola magnetycznego w południowej części Marsa. Są one większe niż najwyższe tego typu zmiany zaobserwowane na Ziemi. Naukowcy sugerują, że są one spowodowane ruchami tektonicznymi z okresu tworzenia się planety.Dotychczas uważano, że podobne zjawisko zachodzi wyłącznie na Ziemi. Na innych planetach, na przykład na Wenus, nie dostrzeżono zmian, które mogłyby wskazywać na ruchy płyt litosfery. Badacze przypuszczają, że na Czerwonej Planecie takie zmiany mogła wywołać warstwa magnetyczna o 20-50 razy grubsza od ziemskiej, znajdującej się w skorupie oceanu. Płynne jądro planety musiało zawierać dwukrotnie więcej żelaza i o połowę więcej tytanu niż jądro Ziemi. Ze względu na małą grawitację oddzielanie się płyt "wyprodukowało" ponaddwuipółkrotnie więcej płynnej lawy, niż powstało wewnątrz Ziemi. Ponieważ na Marsie brakuje charakterystycznego dla ruchów tektonicznych ukształtowania terenu, konieczne są kolejne analizy danych.

Wpływ "komórki".
Szwedzcy naukowcy po przebadaniu 209 ludzi cierpiących na raka mózgu nie stwierdzili ogólnej tendencji wzrostu zachorowań na ten typ nowotworu u używających telefonów komórkowych. Jedynie u trzynastu osób wykryto guz po tej stronie mózgu, do której przykładany był telefon. Statystycznie częstotliwość występowania nowotworu jest 2,5 razy większa niż w grupie kontrolnej. Badacze uważają jednak, że trzynaście zachorowań wykazanych w eksperymencie to za mała liczba, by można mówić o prawidłowości. W Wireless Technology Research w Waszyngtonie monitoringowi poddano 450 ludzi chorych na raka mózgu i 425 zdrowych, używających i nie używających telefonów komórkowych. Porównanie wyników badań nie wyeliminowało wątpliwości związanych z nieszkodliwością bądź szkodliwością promieniowania tele- fonów komórkowych. Zasugerowano jego związek z rakiem tkanki nerwowej. Ostateczne rozstrzygnięcie, czy telefony komórkowe niszczą ludzkie zdrowie, ma przynieść obserwacja 3 tys. Europejczyków chorych na raka mózgu. Obecnie trwają przygotowania do tego doświadczenia, które częściowo mają finansować firmy telefonii komórkowej i Międzynarodowa Organizacja Zdrowia (WHO).



Więcej możesz przeczytać w 26/1999 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0