Dzieło z przysłoną

Dzieło z przysłoną

Dodano:   /  Zmieniono: 
Zapowiadany od roku film "Eyes Wide Shut" Stanleya Kubricka był w Stanach Zjednoczonych oczekiwany z napięciem większym niż jakiekolwiek inne dzieło autora takich obrazów, jak "Mechaniczna pomarańcza", "Lśnienie" czy "Lolita"
Reżyser skończył pracę nad tym filmem zaledwie cztery dni przed swoją śmiercią.
Dzieło jednego z najwybitniejszych reżyserów kina wzbudziło kontrowersje, ale nie artystyczne. Największy spór rozgorzał wokół sprawy udostępnienia go młodzieżowej publiczności. Film Kubricka z powodu siedmio- minutowej sekwencji przedstawiającej orgię seksualną początkowo zaklasyfikowano jako NC-17, czyli dozwolony wyłącznie od lat 17. Aby produkcja mogła uzyskać kategorię R (dostępny dla osób poniżej 17. roku życia, tyle że w towarzystwie dorosłych), współpracownik Kubricka Jan Harlan, wykorzystując efekty komputerowe, przesłonił 65 sekund szczególnie drastycznych scen erotycznych.
Taka atmosfera towarzysząca debiutowi "Eyes Wide Shut" (w przeciwieństwie do filmu tytuł poddaje się wielu interpretacjom) gwarantowała finansowy sukces. I rzeczywiście, podczas premierowego weekendu 16-18 lipca (od piątkowego popołudnia do niedzieli wieczorem, kiedy Amerykanie najczęściej chodzą do kina) ze sprzedaży biletów na film Kubricka, wyświetlany w 2411 kinach, uzyskano 21,7 mln USD - więcej niż z jakiegokolwiek filmu emitowanego w tych dniach i więcej niż z jakiejkolwiek produkcji Kubricka podczas pierwszych dni jej wyświetlania. Ale już tydzień później "Oczy szeroko zamknięte" spadły na piąte miejsce w notowaniach najbardziej kasowych filmów w Stanach Zjednoczonych, a niecałe dwa tygodnie po swojej premierze zajęły siódmą lokatę wśród najpopularniejszych filmów w tym kraju. Prawdopodobnie i w trakcie rozdawania Oscarów w marcu przyszłego roku mało kto będzie o tej produkcji pamiętał.


Ostatni film Stanleya Kubricka stał się głośny wyłącznie dzięki scenom orgii seksualnych

Film - zainspirowany opowiadaniem "Traumnovelle" Arthura Schnitzlera, wiedeńskiego pisarza, uwodziciela i przyjaciela twórcy psychoanalizy Zygmunta Freuda - rozpoczyna się typowym dla Kubricka zabiegiem: racjonalne, uporządkowane życie bohaterów rozbite zostaje przez pojawienie się drobnego elementu irracjonalnego, nie poddającego się ich kontroli. W "Lolicie" zrealizowanej przez Kubricka na podstawie głośnej powieści Vladimira Nabokova tą niewiadomą burzącą uporządkowane życie jest zalotna nastolatka. W "Oczach szeroko zamkniętych" Williamowi Hartfodowi, bogatemu nowojorskiemu lekarzowi (granemu przez Toma Cruise?a), grunt usuwa się spod nóg, gdy jego żona (w tej roli Nicole Kidman) mówi, że marzy o przespaniu się z oficerem marynarki, którego tylko raz widziała w czasie ostatnich wakacji. To wyznanie budzi obsesyjną zazdrość doktora Hartforda i zapoczątkowuje odyseję w mroczny nowojorski świat (stworzony w podlondyńskim studiu filmowym) pożądania i płatnego seksu z nieustannie przewijającym się związkiem erotyki i śmierci. Doktor Hartford ma wiele propozycji seksualnych od córki swojego pacjenta, od prostytutki, nieletniej nimfomanki (granej przez Leelee Sobieski, która w jednym z wywiadów powiedziała, że "jej rodzina pochodzi od ostatniego króla Polski"), ale zdradzie małżeńskiej zapobiega śmierć bądź obawa przed nią.
Wiedeń epoki między- wojennej (utwór "Traumnovelle" powstał w 1926 r.) został zmieniony w Nowy Jork w sposób wskazujący na to, że reżyser "Eyes Wide Shut" zbyt długo mieszkał w podlondyńskiej wiejskiej rezydencji. Główny bohater, który w opowiadaniu Schnitzlera był żydowskiego pochodzenia (jak Kubrick i Schnitzler), w scenariuszu napisanym przez Stanleya Kubricka i Frederica Raphaela staje się przedstawicielem anglosaskiej, protestanckiej elity Stanów Zjednoczonych, która rzadko, zwłaszcza w Nowym Jorku, zajmuje się praktykowaniem medycyny. W miarę jak bohater stacza się z uporządkowanego świata apartamentu na luksusowej Central Park West, film zapowiadający się jako dramat psychologiczny w stylu Bergmana zmienia się w dreszczowiec, by zakończyć się melodramatycznym pojednaniem małżonków. Dzieło wciąga widza raczej nastrojem, świetnymi zdjęciami z zimnym błękitem i rdzawą, erotyczną czerwienią, klasycznym niespiesznym kubrickowskim tempem aniżeli treścią. Amerykańska krytyka powitała ostatni, trzynasty film Kubricka szeptami zachwytu i - o wiele częściej - krzykami zawodu.
Janet Maslin na łamach dziennika "The New York Times" uznała, że "Oczy szeroko zamknięte" to oczarowujący dodatek do takich obrazów Kubricka, jak "2001. Odyseja kosmiczna" czy "Full Metal Jacket". "Nie jest to epitafium, którego on życzyłby sobie ani ja bym mu takiego nie życzył" - napisał David Denby na łamach elitarnego miesięcznika "The New Yorker".

Więcej możesz przeczytać w 32/1999 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0