Obywatele świata

Dodano:   /  Zmieniono: 
Międzynarodową maturą (International Baccalaureate) może się pochwalić już piąty rocznik młodych Polaków - 136 tegorocznych maturzystów nie tylko zdało trudny egzamin, ale osiągnęło świetne wyniki, plasując się pod tym względem w światowej czołówce
 Maturę tę oblewa średnio 20 proc. uczniów z 800 szkół na całym świecie. Tymczasem większość Polaków zdobywa przeciętnie 38 punktów, przekraczając tym samym próg wymagań stawianych absolwentom IB przez renomowane światowe uniwersytety. Co roku kilku naszych uczniów znajduje się w elitarnym gronie prymusów, którzy zdobyli maksymalną liczbę 45 punktów.
- Nasi maturzyści co roku osiągają bardzo dobre wyniki między innymi dlatego, że szkoły realizujące program IB starannie dobierają uczniów - uważa dr Krzysztof Kafel z Departamentu Kształcenia i Wychowania Ministerstwa Edukacji Narodowej. - W innych krajach jednym z warunków uczęszczania do szkoły z programem IB jest wpłacenie wysokiego czesnego, u nas - oprócz wiedzy i perfekcyjnej znajomości angielskiego, także zainteresowania i silna motywacja uczniów. Dla polskich maturzystów międzynarodowy program jest wyzwaniem, przeciwwagą dla skostniałej szkoły i wkuwania encyklopedycznych regułek. - Jeśli polski uczeń w wieku 16-17 lat zna perfekcyjnie angielski, to jest to najczęściej znak, że jego podejście do wiedzy pozytywnie różni się od prezentowanego przez większość jego rówieśników - dodaje Grażyna Kania, wicedyrektor i koordynator programu IB w XXXIII LO w Warszawie.
Program International Baccalaureate trwa dwa lata. W Polsce może przystąpić do niego każdy, kto zaliczył drugą klasę liceum i biegle włada angielskim, gdyż w tym języku odbywają się u nas (na świecie także po francusku lub hiszpańsku) wszystkie zajęcia. Program międzynarodowej matury realizuje jedynie pięć polskich szkół.

Międzynarodową maturę zdało już ponad trzystu młodych Polaków

Międzynarodowi maturzyści z Polski mają nad rówieśnikami ogromną przewagę. Szkoły oferują im nie tylko większe możliwości zdobywania i pogłębiania wiedzy (fachowe warsztaty, swobodny dostęp do komputerów), ale także - za sprawą programu IB - rezygnują z dotychczasowych wymagań. Nikt tu nie żąda od uczniów encyklopedycznych wiadomości i wyuczonych regułek. - Zamiast tego kładziemy duży nacisk na samodzielne myślenie, interpretację i pomysłowość. Dla międzynarodowego maturzysty mniej ważna jest dokładna data Wiosny Ludów - ważniejsze, jak dziś bez niej wyglądałaby Europa. Po co odpytywać z dokładnego szlaku bitew prowadzonych przez Napoleona? Lepiej się zastanowić, jak te bitwy można było lepiej rozegrać. Naszym zadaniem jest wyłowić z tłumu prymusów ludzi myślących - tłumaczy Ryszard Matuszewski, dyrektor I Prywatnego LO w Poznaniu.


System International Baccalaureate (IB) powstał w 1962 r. w Genewie. Dziś funkcjonuje w 95 krajach. W Polsce przystąpiło do niego pięć szkół: XXXIII LO im. M. Kopernika w Warszawie, III LO im. Marynarki Wojennej w Gdyni (oba już w 1993 r.), I Prywatne LO w Poznaniu, V LO we Wrocławiu i Liceum przy Ambasadzie Stanów Zjednoczonych. Dyplom IB zdobyło już ponad 300 młodych Polaków. Spośród polskich uczniów, którzy uczestniczyli w programie, międzynarodową maturę oblało jedynie kilku.

Po przejściu sita testów wstępnych i rozmowy kwalifikacyjnej uczestnik programu IB wybiera do nauki sześć przedmiotów, po jednym z każdej grupy przedmiotowej (języki ojczyste, języki obce, nauki społeczne, nauki eksperymentalne, nauki matematyczne oraz łacina, greka, plastyka, muzyka i informatyka). Musi się zdecydować na nie mniej niż trzy przedmioty na rozszerzonym poziomie nauczania i nie więcej niż trzy na podstawowym. Każdy maturzysta uczestniczy w zajęciach z teorii wiedzy. Musi też przepracować co najmniej 150 godzin w ramach szeroko rozumianej działalności na rzecz środowiska. W ostatniej klasie pisze pracę maturalną z wybranego przedmiotu oraz esej z teorii wiedzy. W ciągu tygodnia międzynarodowy maturzysta spędza w szkole ponad 40 godzin. Na maturze zdaje kilkanaście pisemnych egzaminów (testy, wypracowania, pytania otwarte - wszystko w języku angielskim). Prace sprawdzane są przez egzaminatorów z całego świata. Wyniki trafiają do Centrum IB w Cardiff, które przekazuje zbiorcze dane egzaminacyjne do szkół oraz Organizacji Matury Międzynarodowej w Genewie. Wszystko po to, aby egzamin był obiektywny i honorowany przez uczelnie na całym świecie.
Międzynarodowi maturzyści to potencjalnie świetni studenci. - Dlatego uczelniom na Zachodzie tak zależy na ich przyjęciu. Kandydatom z dyplomem IB gwarantują przyjęcie (po spełnieniu pewnych wymagań) nawet Cambridge czy Oxford. W Polsce osoby te nie są uprzywilejowane. Zdarza się nawet, że maturzyści mają kłopoty z przystąpieniem do wstępnych egzaminów, gdyż swoje dyplomy otrzymują dopiero w sierpniu - mówi dr Krzysztof Kafel.

Więcej możesz przeczytać w 33/1999 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.