Ludzie

Ludzie

ROBERT MROZIEWICZ
"Nie byłem współpracownikiem służb bezpieczeństwa" - zapewnia Robert Mroziewicz, wiceminister obrony narodowej, który podał się do dymisji w związku ze wszczęciem postępowania przed Sądem Lustracyjnym. Rzecznik interesu publicznego podejrzewa, że Mroziewicz złożył fałszywe oświadczenie lustracyjne.


W tym roku wiceminister - jako jeden z niewielu Polaków - uzyskał najwyższy stopień dostępu do tajemnic NATO. W MON odpowiadał za kontakty zagraniczne i był wielokrotnie sprawdzany przez polskie i natowskie służby specjalne. W obronę "dobrego imienia Mroziewicza" zaangażowali się Helena Łuczywo i Piotr Pacewicz, zastępcy redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej", a także Jacek Kuroń, polityk Unii Wolności, który skrytykował ideę lustracji i zauważył, że nazwisko Mroziewicza dostało się do publicznej wiadomości, choć sąd jeszcze nie wydał wyroku. Robert Mroziewicz ma 57 lat. Ukończył historię na Uniwersytecie Warszawskim. Do 1978 r. należał do PZPR. Pracował naukowo na UW, w 1968 r. wydalono go z uniwersytetu. Współpracował z Komitetem Obrony Robotników, był zastępcą redaktora naczelnego podziemnego kwartalnika "Krytyka". W latach 80. kilka miesięcy spędził w więzieniu. W III RP pełnił funkcję przedstawiciela Polski przy ONZ, kierował też Radą Społeczno-Gospodarczą tej organizacji. W latach 1992-1997 piastował stanowisko wiceministra spraw zagranicznych.


MARIA SMERECZYŃSKA
"Jest osobą dobrze przygotowaną, młodszą ode mnie i kobietą" - tak Kazimierz Kapera, ustępujący pełnomocnik rządu ds. rodziny, komplementował swoją następczynię, Marię Smereczyńską, przewodniczącą sejmowej Komisji Rodziny.


Były pełnomocnik rządu ds. rodziny zapewniał, że jego decyzja o ustąpieniu nie ma nic wspólnego z wypowiedzią dla radiowej Trójki: przed kilkoma tygodniami Kapera martwił się, czy "biała rasa będzie miała w przyszłości coś do powiedzenia". Tłumaczył, że przyczyną rezygnacji było to, że większość ministrów nie wykazywała "dobrej woli" potrzebnej do realizowania polityki prorodzinnej. Nowa minister jest przeciwniczką wprowadzenia do szkół wychowania seksualnego, znana jest z walki z pornografią i aborcją, opowiada się za tzw. prorodzinnym systemem podatkowym. Maria Smereczyńska ma 45 lat. Ukończyła Akademię Medyczną w Warszawie. W latach 1980-1993 należała do "Solidarności". Jest członkiem Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich, Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rodzin Katolickich, Ligi Małżeństwo Małżeństwu, Sekcji Obrony Życia Towarzystwa Lekarskiego. Podczas ostatnich wyborów prezydenckich działała w sztabie Hanny Gronkiewicz-Waltz. Do Sejmu III kadencji startowała z odległego miejsca na warszawskiej liście AWS, za to z poparciem Radia Maryja. Jest panną, nie ma dzieci.


MOMIR TALIC
Przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym ds. Zbrodni w byłej Jugosławii stanie generał Momir Talić, szef sztabu generalnego armii Republiki Serbskiej w Bośni i Hercegowinie. Aresztowano go podczas międzynarodowego seminarium w Wiedniu, w którym uczestniczył na zaproszenie Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.


Z nakazu prokurator Louise Arbour, ustępującej szefowej trybunału, generała Talicia aresztowała austriacka policja. Generał znajdował się na tajnej liście osób oskarżanych o zbrodnie wojenne. Jest najwyższym rangą wojskowym, który odpowiadać będzie za zbrodnie w byłej Jugosławii. Podobnie jak w wypadku generała Pinocheta, dyktatora Chile, Talicia aresztowano poza jego własnym krajem. I tym razem sprawa wywołuje sprzeczne komentarze. Wiceprezydent bośniackich Serbów stwierdził, że aresztowanie "upokarza" jego rodaków, natomiast premier zażądał wyjaśnień od OBWE. Tymczasem rzecznik Białego Domu wyraził zadowolenie z akcji austriackiej policji i zapewnił o determinacji USA w ściganiu osób podejrzewanych o zbrodnie wojenne. Momir Talić ma 57 lat. Zarzuty trybunału haskiego dotyczą okresu, gdy stał na czele korpusu prowadzącego działania wojenne w północno-zachodniej Bośni. Według trybunału, Talić jest współodpowiedzialny za zamordowanie setek Chorwatów i Muzułmanów. Należał do grona najbliższych doradców generała Ratko Mladicia, podczas wojny w Bośni kierującego sztabem generalnym armii bośniackich Serbów.
Więcej możesz przeczytać w 36/1999 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0