WEKTORY

WEKTORY

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rozpasana konsumpcja?
JEREMI MORDASEWICZ
wiceprezes Business Centre Club



Jeśli chcemy w Polsce ograniczyć bezrobocie i zmniejszyć dystans dzielący nas od państw Unii Europejskiej, powinniśmy osiągać wzrost gospodarczy w wysokości co najmniej 7 proc. rocznie. Warunkiem jest jednak zwiększenie poziomu inwestycji, a to wymaga wzrostu krajowych oszczędności z obecnych ok. 20 proc. PKB do 30 proc. PKB. Kapitał zagraniczny dostarcza nam środków na sfinansowanie 20 proc. inwestycji. Poziom zaciąganych przez Polaków kredytów jest wprawdzie niższy niż w wielu krajach europejskich, ale towarzyszą temu niepokojące zjawiska. Kredyty zaciągają przede wszystkim gospodarstwa domowe, przeznaczając je głównie na finansowanie zakupu samochodów i elektroniki, a więc dóbr w dużej mierze importowanych. Polaków cechuje niska skłonność do oszczędzania. Tę tendencję trzeba by odwrócić, stwarzając warunki do oszczędzania w różnego rodzaju funduszach emerytalnych (co się już właściwie robi) oraz przeznaczania pieniędzy i kredytów na budowę mieszkań i domów, co stanowiłoby pewną formę inwestycji.


Prof. JAN WINIECKI
wykładowca Uniwersytetu Viadrina
we Frankfurcie nad Odrą


W czasach dość silnie kontrolowanego kapitału społeczeństwa, które chciały się rozwijać, musiały przeznaczać na oszczędności co najmniej 25 proc. PKB. Środki te przekształcały się w inwestycje. Dzisiaj, w warunkach rosnącej integracji finansowej, rygor ten może, choć nie musi, zostać rozluźniony. Jeśli kraj dysponuje pozytywnie ocenianym "kapitałem ludzkim", ma szanse stać się dobrym miejscem dla zagranicznych inwestycji bezpośrednich. Może wtedy i więcej konsumować, i więcej inwestować. Krajowe oraz zagraniczne firmy operujące w Polsce powinny jednak zwiększać swoją zdolność eksportową, a z tym są kłopoty. Dochodzi do tego kwestia klimatu społecznego, przestrzegania prawa - z tym ostatnio również nie jest w naszym kraju najlepiej. Oczywiście, byłoby dobrze, gdyby tradycja skłaniała społeczeństwo do większej oszczędności. Z drugiej strony - w kraju, który ma za sobą 50 lat gospodarki niedoboru, skłonność do oszczędzania może nie być wysoka. Pozostaje nam więc albo zaakceptować ten fakt i rozwijać się wolniej, albo spełnić warunki umożliwiające poluzowanie rygorów finansowych.
Więcej możesz przeczytać w 38/1999 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0