Sieć banków

Sieć banków

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rozmowa z LEWISEM E. PLATTEM, prezesem zarządu koncernu Hewlett-Packard
"Wprost": - Internet rewolucjonizuje przemysł komputerowy. Tymczasem HP bardzo późno zainteresował się siecią. Dział internetowy powstał dopiero w marcu tego roku.
Lewis E. Platt: - Powstanie Internetu to najważniejsze wydarzenie podczas mojego życia. On zmieni wszystko. Moja firma bardzo intensywnie uczestniczyła w rozwoju pierwszej generacji Internetu na świecie. Nie nagłaśnialiśmy jednak naszej działalności i stąd przeświadczenie, że późno włączyliśmy się w ten proces. Zainwestowaliśmy dużo w technologie, które zapewnią nam wyjątkową pozycję w świecie Internetu, w którym chcemy odgrywać znaczącą rolę.
- Ostatni produkt prezentowany przez Hewlett-Packard nosi nazwę E-Speak. Czym różni się na przykład od HTML?
- To coś zupełnie innego. HTML jest uniwersalnym językiem umożliwiającym znalezienie informacji w sieci, natomiast E-Speak jest technologią pozwalającą na łączenie kilku niezależnych serwerów w sieci w celu przeprowadzenia różnych transakcji. Z czasem będzie równie ważny jak język HTML. Znaczenie E-Speak najlepiej zobrazować przykładem. Chcemy na przykład wybrać się na wycieczkę do USA - odwiedzić tam pięć miast i mieszkać w pięciu hotelach, zarezerwować miejsca w restauracji, wynająć samochód. Wszystkich rezerwacji możemy dokonać albo telefonicznie, albo faksem, albo przez Internet, ale każdą z nich odrębnie. Jakakolwiek nieprzewidziana zmiana w podróży spowoduje, że będziemy musieli zmieniać niektóre z punktów naszej wycieczki. Technologia E-Speak umożliwi przeprowadzenie jednej transakcji. Wprowadzimy dane związane z tym wyjazdem i wszystkie połączenia i operacje zostaną wykonane automatycznie. Kolejny przykład: gdybym dziś wieczorem musiał lecieć z Warszawy do Chicago, a lot, na który miałem wykupiony bilet, został odwołany, to urządzenie poinformuje mnie o zmianie, dzwoniąc na mój telefon komórkowy lub biper i zaoferuje rozwiązania alternatywne oraz dokona zmiany rezerwacji. Wymyśliliśmy tę technologię i chcemy rozdawać ją prawie za darmo (ok. 20 USD), aby mogła się wkrótce stać standardem.
- W ramach E-Speak mieści się koncepcja "banku w pudełku". Czy jest to produkt sprzedawany, czy przekazywany użytkownikom w dzierżawę?
- W większości sprzedawany, nie dzierżawiony. Rewolucyjność pomysłu polega na tym, że oferujemy kompletny system internetowego banku - zarówno sprzęt, jak i oprogramowanie. System obejmuje mechanizmy weryfikacji klienta, obsługę transakcji, przyznawanie kredytów i dokonywanie przelewów.
- Czyli w ciągu tygodnia, nie mając budynków, pracowników, a posiadając adres internetowy, można mieć własny bank?
- Jest już sporo tego typu banków. Najstarszy z nich - Security First - istnieje dwa lata i pracuje na sprzęcie oraz oprogramowaniu HP. Działając w sieci, nigdy nie miał własnej siedziby i oddziałów. W USA jest 15-20 takich banków i tak samo jak wszystkie inne podlegają nadzorowi, by pieniądze im powierzone były bezpieczne.
- Czy w niedalekiej przyszłości nastąpi integracja przemysłu komputerowego, telekomunikacyjnego i na przykład telewizji kablowych?


Lewis E. Platt pracuje w koncernie Hewlett-Packard od 1966 r. W 1993 r. zastąpił na stanowisku prezesa Davida Packarda. Kilka tygodni temu Platt zapowiedział, że ze względu na wiek pod koniec tego roku zrezygnuje z funkcji. Rada nadzorcza, chcąc wykorzystać jego doświadczenie, zaproponowała mu inne stanowisko. Firmę Hewlett-Packard założyli w 1939 r. William R. Hewlett oraz David Packard. Koncern, którego główna siedziba mieści się w Palo Alto w Kalifornii, zatrudnia 120 tys. pracowników, z czego 63,5 tys. w USA. Ponad 25 tys. produktów firmy, m.in. komputery, peryferia, aparatura pomiarowa, medyczna i analityczna i serwis, sprzedawanych jest przez 600 oddziałów i partnerów w 120 krajach. W 1998 r. obroty Hewlett-Packarda wyniosły ponad 47 mld USD, a zysk prawie 4 mld USD.


- Rynek telekomunikacyjny jest bardzo ciekawy. Stykają się tu różne technologie - tradycyjne (na przykład kablowe) i nowoczesne (bezprzewodowe i satelitarne). Tak naprawdę nie wiadomo, która z nich będzie dominować. Teraz wszystko na tym rynku się integruje. Firmy specjalizujące się w telefonii stacjonarnej wykupują operatorów sieci komórkowych, a koncerny komputerowe - telewizje kablowe.
- Technologie informatyczne są coraz powszechniej wykorzystywane w różnych dziedzinach życia. Czy nie doprowadzi to do zwiększenia luki cywilizacyjnej między krajami rozwiniętymi i tymi, które nie mają dostępu do tych technologii?
- To wielki problem. Taka luka może istnieć również między ludźmi w jednym kraju. Tak jest w USA. Jedni mają dostęp do technologii, inni są tego pozbawieni. Choć technologie informatyczne są coraz powszechniejsze i stosuje się je nie tylko w najbogatszych krajach, to ludzie najbiedniejsi nigdy nie będą mieli do nich dostępu. Indywidualny sukces człowieka będzie zależał od tego, w jakim stopniu będzie on swobodnie poruszał się w świecie informatycznym. Ci, którzy nie zdobędą odpowiednich wiadomości, będą skazani na niepowodzenie ekonomiczne.
- Wartość giełdowa spółek internetowych jest wyższa niż wielu firm produkcyjnych. Na przykład księgarnia internetowa Amazon.com jest więcej warta na giełdzie niż Boeing.
- Zdaniem wielu inwestorów, firmy internetowe mają wielki potencjał rozwoju. Mniej istotne jest, ile one faktycznie zarabiają, jakie mają przychody. Dopóki powszechne będzie przekonanie, że ich perspektywy rozwoju są bardzo dobre, dopóty ich wartość będzie duża. Jeśli okaże się, że nie potrafią wykorzystać swego potencjału, ich wartość spadnie. Nie oznacza to jednak, że obecna wartość giełdowa tych spółek jest mylna. Tak ocenia je rynek.


Więcej możesz przeczytać w 38/1999 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0