Terapia nadziei

Terapia nadziei

Dodano:   /  Zmieniono: 4
Na nietrzymanie moczu cierpią miliony Polaków
Utrata kontroli nad opróżnianiem pęcherza, na co - jak się powszechnie uważa - cierpią głównie dzieci, dotyka także dorosłych. W państwach zachodnich zainteresowano się tym problemem, gdy na rynku pojawiły się jednorazowe pieluchy. Okazało się bowiem, że dla dorosłych sprzedaje się ich więcej niż dla dzieci. Na nietrzymanie moczu cierpi ok. 40 proc. kobiet po menopauzie, większość ofiar wypadków komunikacyjnych z urazami kręgosłupa, osoby dotknięte demencją. Specjaliści twierdzą, że ta dolegliwość dotyka nawet kilku milionów Polaków. Nie mówią o niej jednak ani pacjenci, którzy się wstydzą, ani lekarze, którzy często nie wiedzą, jak im pomóc. Powszechnie chorobę uważa się za nieuleczalną. Wielu na nią cierpiących, chcąc złagodzić dolegliwości, zaczyna pić coraz mniej, co prowadzi do odwodnienia i zatrucia organizmu. Tymczasem medycyna potrafi leczyć to schorzenie lub skutecznie łagodzić jego objawy - stwierdzono podczas drugiej międzynarodowej konferencji poświęconej terapii pęcherza nadreaktywnego w Londynie.

Problemy związane z nietrzymaniem moczu to wciąż temat tabu. Należy na nie zwrócić uwagę lekarzy wszystkich specjalności, dzięki czemu zaoszczędzi się pacjentom cierpienia. Staramy się wpływać na Światową Organizację Zdrowia, by globalnie zaczęła rozwiązywać tę kwestię - mówi dr Paul Abrams, członek International Continence Society, jeden z organizatorów konferencji.
Obliczono, że koszty leczenia nietrzymania moczu i skutków tej dolegliwości są porównywalne z wydatkami przeznaczanymi na terapię chorób serca. Wraz ze starzeniem się społeczeństw chorych będzie przybywać. Od roku 1984 do 1995 odsetek Amerykanów po 65. roku życia cierpiących na to schorzenie wzrósł o 218 proc. - Wcześniej było ich 7,4 mln. Leczenie nietrzymania moczu i straty spowodowane absencjami chorobowymi kosztują rząd amerykański ponad 12 mld USD rocznie. W Polsce nie dokonuje się takich obliczeń.
- Do przyczyn nietrzymania moczu można zaliczyć na przykład infekcję układu moczowego, kamicę bądź choroby prostaty. Jedną z najczęstszych jest jednak osłabienie cewki moczowej. W wyniku różnych schorzeń lub starzenia się jej mięśnie stają się za bardzo bądź za mało aktywne. Dochodzi do tzw. wysiłkowego nietrzymania moczu. Schorzenie wywołuje również nadreaktywność pęcherza. Gdy mięśnie tego organu stają się zbyt aktywne, chory odczuwa nagłą i silną potrzebę oddania moczu, ma kłopoty z jego utrzymaniem. Przyczyn dolegliwości nie udało się dotychczas całkowicie poznać. Może do nich należeć również uszkodzenie układu nerwowego, towarzyszące chorobom neurologicznym lub zwyrodnieniu kręgosłupa. Zdarza się, że oba schorzenia występują jednocześnie - mówi dr Biaggio Adile z Kliniki Uroginekologicznej Villa Sofia Hospital w Palermo.
Nietrzymanie moczu i moczenie nocne dzieci do trzeciego roku życia są zjawiskami normalnymi, natomiast powyżej czwartego roku życia świadczą o patologii. Powszechnie uważa się, że u dzieci te dolegliwości spowodowane są stresem. Lekarze przepisują im leki psychotropowe i uspokajające. Często jest to niepotrzebne, gdyż stres jest tylko jedną z przyczyn. Dolegliwości może wywołać wiele schorzeń urologicznych (np. wady wrodzone układu moczowego), centralnego lub obwodowego układu nerwowego oraz kręgosłupa. Wyłącznie za pomocą specjalistycznych badań można określić ich przyczynę. Niekiedy trzeba przeprowadzić zabieg chirurgiczny usuwający wadę anatomiczną, czasami wystarczy leczenie farmakologiczne. Jednym z najskuteczniejszych preparatów na samoistne moczenie nocne jest dezmopresin (syntetyczny hormon przysadki mózgowej podawany w postaci kropli do nosa lub tabletek), okresowo zmniejszający wytwarzanie moczu.Sporą popularnością cieszą się na Zachodzie pieluchy dźwiękowe. Gdy dziecko zaczyna się moczyć, znajdujący się wewnątrz miniaturowy mechanizm na baterie uruchamia sygnał, który je budzi.
W określaniu przyczyn zaburzeń tak samo ważne są: wywiad, badanie fizykalne, endoskopia oraz USG i RTG. Niekiedy należy wykonać badanie urodynamiczne, określające funkcję dolnych dróg moczowych. - W Polsce najgorzej diagnozowane są osoby cierpiące na demencję starczą oraz po urazach, z uszkodzonym rdzeniem kręgowym. Dla wygody personelu lub opiekunów nawet na wiele miesięcy zakłada się im do pęcherza cewnik Foleya, co zazwyczaj prowadzi do bakteryjnego zakażenia układu moczowego, mogącego zagrozić życiu chorego. Tymczasem wielu pacjentów moczy się często z przyczyn łatwych do usunięcia, na przykład kamieni w pęcherzu. By postawić prawidłową diagnozę, wystarczy niekiedy przeprowadzić badanie USG - mówi dr Janusz Zajda, zastępca ordynatora Oddziału Neurourologii Stołecznego Centrum Rehabilitacji im. prof. Mariana Weissa w Konstancinie.
Na wysiłkowe nietrzymanie moczu cierpią głównie kobiety w wieku pomenopauzalnym. Zaburzenia hormonalne towarzyszące przekwitaniu osłabiają mięśnie zwieraczy cewki moczowej oraz powodują suchość jej błony śluzowej. Podczas nawet niewielkiego wysiłku fizycznego, na przykład kichnięcia, dochodzi do nie kontrolowanego wycieku moczu. Jest to jednak pierwsza faza choroby, przez większość kobiet bagatelizowana. Ale już wtedy trzeba się zgłosić do lekarza, który wyjaśni, na czym polega patologia i udzieli porady. Należy prowadzić zastępczą terapię hormonalną, utrzymywać prawidłową masę ciała i wykonywać odpowiednie ćwiczenia fizyczne. Najprostsze polegają na umiejętnym zaciskaniu cewki moczowej - trzy razy dziennie po kilkadziesiąt razy. Efekt uzyskuje się już po mniej więcej miesiącu.

Koszty leczenia nietrzymania moczu są porównywalne z wydatkami przeznaczanymi
na terapię chorób serca


Stan zdrowia chorych, które się nie leczą, może się pogorszyć - wówczas kobieta zaczyna popuszczać mocz podczas chodzenia. W ostatnim stadium choroby wycieka on ciągle, nawet w czasie spoczynku. W terapii stosowana jest również elektrostymulacja wzmacniająca odpowiednie mięśnie. Napędzane bateriami urządzenie (przypominające walkmana, kosztujące ok. 1300 zł) wyposażone jest w specjalną elektrodę, którą umieszcza się w pochwie. Płynące z niej impulsy pobudzają mięśnie otaczające cewkę moczową do skurczów, dzięki czemu powodują ich wzmocnienie.
Podczas oddawania moczu zwieracz cewki moczowej rozluźnia się, a mięsień wypieracz się kurczy. U niektórych osób zaburzona jest ich koordynacja. W wyćwiczeniu prawidłowej pracy mięśni pomaga biofeedback. Urządzenie składa się z monitora i połączonego z nim specjalnego czujnika, którego końcówkę umieszcza się w pochwie. Aparat graficznie i dźwiękowo informuje użytkowniczkę, czy wykonany przez nią skurcz zwieraczy jest wystarczający. Po miesiącu codziennych ćwiczeń kobieta potrafi się już kontrolować. Biofeedback kosztuje ok. 1000 zł; w niektórych państwach zachodnich, na przykład w Niemczech, pacjentki mogą go wypożyczać ze szpitali do domu.
Według dr. Paula Abramsa, wraz ze wzrostem świadomości społecznej sami pacjenci wymuszą na firmach farmaceutycznych opracowanie jeszcze skuteczniejszych leków. W ciągu ostatnich lat pojawiło się wiele nowych farmaceutyków. W terapii pęcherza nadreaktywnego skuteczne są preparaty antycholinergiczne. Dotychczas pacjenci przyjmowali je niechętnie, gdyż wywoływały one skutki uboczne (między innymi suchość w jamie ustnej i zaparcia). Nowa generacja leków tego typu, na przykład tolterodina, niemal ich nie powoduje. Tego medykamentu nie mogą jednak zażywać chorzy na jaskrę. Być może przełomem w terapii pęcherza nadreaktywnego okaże się nowa grupa leków zawierających ekstrakt z silnie drażniących i piekących w smaku roślin. Jedną z nich jest capsaicyna - odpowiednio rozcieńczona, czasowo uszkadza połączenia nerwowe odpowiedzialne za skurcze pęcherza.
Specjalistów zajmujących się leczeniem nietrzymania moczu jest w Polsce niewielu. Często nawet urolodzy i ginekolodzy nie wiedzą, jak pomóc chorym. Wkrótce dr Zajda zamierza otworzyć w centrum Warszawy pierwszą w naszym kraju, nowocześnie wyposażoną, prywatną przychodnię specjalizującą się w diagnozowaniu i leczeniu zaburzeń mikcji. Jeśli uda się podpisać umowę z kasą chorych, zabiegi i badania będą refundowane.


Więcej możesz przeczytać w 38/1999 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 4