Penis w potrawce

Penis w potrawce

Dodano:   /  Zmieniono: 
Zastanawia praktyczność i gastronomizacja życia płciowego. Może na tym polega kobiecy punkt widzenia na "to", co mężczyźni urzeczowiają w inny, dobrze znany sposób
1. "Wiele z nas uważa, że mężczyźni nie są już prawdziwymi mężczyznami, dlatego my, kobiety, powinnyśmy przejąć ich rolę. Musimy stawiać sobie coraz bardziej ambitne zadania, robić karierę i dominować nad innymi ludźmi. Dominować - także w życiu seksualnym. Czy takie postępowanie jest słuszne?" - zastanawia się "Pani Domu" i radzi czytelniczkom następujący test: "Spróbuj zmienić wszystko - od waszych przyzwyczajeń seksualnych do podziału obowiązków. Jeśli uda ci się zrobić to bez konfliktów i awantur, jeśli on nie będzie protestował i wychodził z domu na długie godziny, wtedy masz pewność, że jesteś naprawdę silną kobietą".

2. Sądząc z lektury prasy kobiecej, test ten został masowo przeprowadzony w czasie wakacji. "Wyobraźnia podsuwa wiele pomysłów, a właśnie latem możemy je zrealizować" - pisze "Naj" i idzie z pomocą wyobraźni. Furda 230 tys. zł do wygrania w wielkim wakacyjnym konkursie, bo supertemat numeru sierpniowego to: "Lato sprzyja miłości, czyli piętnaście pozycji, które rozpalają zmysły". I tak po lekcji mody ("Bądź na topie po czterdziestce! Myślisz, że modne nowinki są już nie dla ciebie? Nic podobnego!") przychodzi kolej na nowe pozycje. Panie, które dożyły czterdziestki, nie wiedząc, co to są łyżeczki ("znakomita dla pań w ciąży oraz puszystych"), lambada ("czyli na stojąco od tyłu") albo krzesełko ("mężczyzna siedzi na krześle, kobieta tyłem na jego kolanach, opierając ręce na jego udach"), mają okazję nauczyć się czegoś nowego. Rady są praktyczne, np. w pozycji łyżeczki "po chwilach rozkoszy można od razu spokojnie zasnąć", zwłaszcza jeśli wbrew radom redakcji czytelniczka nakarmiła ukochanego bananami, ciastem lub napoiła piwem, a takie krzesełko "choć nie dostarcza intensywnych wrażeń, czasami bywa po prostu bardzo praktyczne. Szczególnie, gdy znajdziemy np. zaciszne ustronie z ławką i nie chcemy się rozbierać". Prawie wszystkie pary są jednak na golasa (poza lambadą), może dlatego, że "Naj" zaleca godziny nocne: "W ciepłe noce możemy uciec z sypialni i posmakować miłości na łonie natury. W tych niecodziennych okolicznościach warto też wypróbować jakąś nową pozycję. Może znajdziesz coś dla siebie wśród naszych propozycji". Zdziwiło mnie tylko, że jako pierwszą z tych propozycji redakcja podaje klasyczną, może dlatego, że "doskonała do miłości na łące, w wysokiej trawie kochankowie mogą być niewidoczni". Jakiej wysokości powinna być trawa, redakcja nie podaje.

3. "Cosmopolitan" zamieszcza przepisy erotyczne tak jak kiedyś drukowano przepisy na zupę, cztery do wycięcia z kolorowym zdjęciem na awersie i recepturą na odwrocie. Jak robić to na basenie, na plaży, na pikniku... Na plaży "przekonasz się, ile można zdziałać dzięki długiej spódnicy" z koła lub sarongowi. Musisz też wziąć z sobą ręcznik plażowy albo bardzo duży koc i krem do opalania w sprayu, do którego nie klei się piasek. Robi się to tak: "1. Rozłóż ręcznik na pustym skrawku plaży. 2. Dokazując, posmarujcie się wzajemnie kremem do opalania. 3. On siada na ręczniku, a ty mu na udach, unosisz się do góry i opuszczasz na jego penis, pozwól, niech cię podziwia. 4. Jeśli nie możecie się pozbyć towarzystwa, spróbujcie wykonać to pod twoją spódnicą. Ułóż ją na jego biodrach". Szkoda tylko, że odpadł składnik przepisu na basen: "Kiedy będzie po wszystkim, wytrzyj go powoli ręcznikiem". To są recepty Krystyny Kemp na najdziksze fantazje połączone z przezornością: "Zachowuj się jak cosmoharcerka i bądź przezorna". Dodatkowo wkładka z pozycjami cosmosutra dla cosmoharcerki. Mniej niż w "Naj", bo zaledwie dziewięć, ale za to wszystkie wypunktowane od 1 do 10 na skali trudności, mimo że pani Szawarska we wstępie pisze, że "liczby w seksie w ogóle mi się nie zgadzają". Najbardziej smakowite są, rzecz jasna, rozkosze stołu, ale nie na stole (stopień trudności - 3), tylko "na właśnie wirującej pralce (7 punktów): Połóż się na plecach na pralce (oprzyj się na łokciach, żeby nie nadwerężać pleców). Twój partner bierze cię, stojąc. Dlaczego będziesz go uwielbiać: miejsce!!! Wibracje pralki mogą dodać tej pozycji sporo pikanterii. Element ryzyka tylko bardziej rozpala zmysły - wykonajcie szybciutki numerek, zanim goście zjawią się na kolacji".

4. "Tylko kto rozwiesi pranie?" - martwi się autorka. Ale są też rady - zresztą słuszne - co robić zamiast kiepskiego seksu, a wśród nich pójście na studia Gender (kulturowa i społeczna tożsamość płci) przy (ISNS) UW. Tak, to tam, gdzie wystraszony publicysta Paliwoda z "Życia" boi się skorzystać z koedukacyjnego water-closet (mimo że nie ma w środku pisuaru). Tyle że te studia to poważna sprawa, trzeba się uczyć psychologii, socjologii czy prawa i tego, jak różnice płci z ich perspektywy wyglądają.

5. Powróćmy do żartów. Kiedy kobieta przenosi się z partnerem na stół lub wirówkę, rozkosze stołu zaczynają być ryzykowne. Elegancka książka kucharska Isabel Allende "Afrodyta" to jeszcze tradycyjne afrodyzjaki. Polki idą w kanibalizm. CosmoBeata pisze do redakcji: "Trzy lata temu spróbowałam zakazanego owocu. Miał smak mojego mężczyzny. Od tego czasu jem go po troszeczku i choć czasem jest słodziutki jak miód, a czasem ma zupełnie gorzki smak, to był, jest i będzie niepowtarzalny, tylko mój". Pani Wojnowicz odpowiada: "Uwielbiamy takie "owoce". Dla Beaty, uroczej pożeraczki darów natury i jej cosmofaceta mamy plecaki Jansportu. Czekamy na następne zdjęcia. Napisz, jak bardzo uwielbiasz (pożerasz) swojego mężczyznę". Śpieszcie się panie, konkurs trwa, plecaki czekają. Co cosmoharcerka do nich włoży? Może surowiec na inne danko, które poleca pani Pospieszyńska (cytuję za "Gazetą Wyborczą"): "Penis sparzyć wrzącą wodą, oskrobać nożem, wymyć, włożyć do rondla i zalać zimną wodą, doprowadzić do wrzenia, gotować dziesięć minut, odcedzić, przestudzić, pokrajać w plasterki". Smacznego! Może takie były okoliczności obcięcia organu, którego skuteczne przyszycie obwieszczono nam kilka dni temu w telewizji. Tyle żartów, ale zastanawia ta praktyczność i gastronomizacja życia płciowego. Może na tym polega kobiecy punkt widzenia na "to", co mężczyźni urzeczowiają w inny, dobrze znany sposób.
Więcej możesz przeczytać w 38/1999 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0