Przestrogi dla Polski

Przestrogi dla Polski

Dodano:   /  Zmieniono: 
Polska i Węgry są najbliższe spełnienia unijnych kryteriów ekonomicznych, lecz dostosowywanie polskiego prawa jest zbyt wolne
- stwierdziła Komisja Europejska w corocznym raporcie o postępach na drodze do członkostwa trzynastu państw kandydujących do Unii Europejskiej. Odnotowano też, że Polska jest na drugim miejscu w regionie po Węgrzech pod względem wzrostu gospodarczego (odpowiednio 4,8 proc. i 5,1 proc. w ubiegłym roku) i że poczyniła "znaczące postępy" w prywatyzacji banków. W sprawie przekształceń przemysłu nasz kraj "wciąż potwierdza dobre intencje, ale dokonania są rozczarowujące" - czytamy w raporcie. Komisja wytknęła nam zwłaszcza opóźnienia w restrukturyzacji hutnictwa: "Wolna prywatyzacja wskazuje, że nie ma jasnej strategii dla tej gałęzi przemysłu". Kryzys w Rosji zmniejszył zainteresowanie zachodnich inwestorów zakupem polskich hut. W tej sytuacji rząd będzie musiał je dotować, łamiąc w ten sposób zobowiązania podjęte w układzie europejskim.
Autorzy raportu zwrócili też uwagę na "bezwład towarzyszący reformie strukturalnej rolnictwa, który nie wróży dobrze przyjęciu zasad wspólnej polityki rolnej". Zarzucono rządowi, że zamiast rozwiązań długofalowych odpowiedzią na pogłębiający się kryzys w rolnictwie były krótkowzroczne posunięcia i nasilenie interwencji na rynku rolnym. Według komisji, "rosnąca tendencja do działań protekcjonistycznych" - m.in. ostatnie podwyżki ceł - będzie miała "negatywny wpływ na stosunki handlowe między Polską a UE".
Bardzo krytycznie oceniono dostosowanie prawa (pod względem postępów w tej dziedzinie nasz kraj jest na ostatnim miejscu razem z Czechami).
"Polska skoncentrowała energię polityczną i administracyjną na reformach wewnętrznych i w rezultacie nie osiągnęła znaczącego postępu w procesie dostosowania prawa" - napisano w raporcie. "Pewien postęp osiągnięto w umacnianiu administracji, ale brakuje strategii w działaniach dostosowawczych, które objęłyby równocześnie opracowywanie projektów ustaw i działa- nia wzmacniające administrację" - oceniła komisja.
Pochwalono nas natomiast za wdrażanie reformy administracyjnej i ustawę o służbie cywilnej, choć "brak spójnej strategii budowy profesjonalnej administracji na szczeblu centralnym, regionalnym i lokalnym i częste zmiany personalne to problemy, które Polska powinna pilnie rozwiązać". Rekrutacja i system awansowania pracowników administracji i służb publicznych nie są dostatecznie przejrzyste i otwarte, rzadko stosuje się zasadę konkursu ogłaszanego w prasie. Eksperci unijni zarzucają też polskim służbom publicznym zbyt niskie kwalifikacje, słabą znajomość prawa w ogóle, a europejskiego w szczególności, nie mówiąc o językach obcych.


Eksperci unijni zarzucają naszym służbom publicznym niskie kwalifikacje, słabą znajomość prawa i języków obcych

Jednym z powtarzających się zarzutów jest korupcja i słabe postępy w walce z nią. Wyraźnie powinna się też poprawić - zdaniem komisji - skuteczność służb egzekwujących prawo, w tym policji i Straży Granicznej. W ocenie unijnych ekspertów polska policja zmaga się z coraz większymi problemami strukturalnymi, dużą rotacją kadr, niskimi płacami. Ma również kłopoty z rekrutacją wykwalifikowanych pracowników, co szczególnie utrudnia walkę z przestępczością gospodarczą i budowę odpowiednich struktur "wywiadu kryminalnego". Zwrócono uwagę na niskie zarobki policjantów. Oprócz nie doinwestowanej infrastruktury i niedostatecznego wyszkolenia jest to jedna z głównych przyczyn słabej skuteczności policji. Wcześniejsze raporty i wypowiedzi wskazują, że unia obawia się przyjęcia krajów, w których służby odpowiedzialne za przestrzeganie prawa są opłacane kilka razy gorzej od podobnych służb w państwach członkowskich.
Komisja stwierdziła brak wyraźnego postępu w dziedzinie ochrony środowiska i w przygotowaniach Polski do udziału w jednolitym rynku, zwłaszcza w zakresie standaryzacji i certyfikacji towarów, ochrony własności intelektualnej i przemysłowej oraz zamówień publicznych. Nie wypełniliśmy także priorytetowych zaleceń unii zawartych w tzw. partnerstwie dla członkostwa, dotyczących ochrony środowiska. Niewydolna jest administracja odpowiedzialna za nadzór nad ochroną własności intelektualnej, pomocą państwa dla przedsiębiorstw, polityką celną, telekomunikacją, energetyką, ochroną środowiska, podatkami i rybołówstwem.
Wszystko więc wskazuje na to, że pupilkiem unii pozostaną Węgrzy. Bruksela pochwaliła ich nie tylko za dobry stan gospodarki, ale także za postęp w dostosowywaniu prawa, ochronie własności intelektualnej, certyfikacji. Zganiła natomiast za kontrolę granic, stan rolnictwa i ochrony środowiska oraz prawo pracy.

Więcej możesz przeczytać w 43/1999 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0