Wprost od czytelników

Wprost od czytelników

Dodano:   /  Zmieniono: 
Byłoby dobrze, gdyby interesujący - aczkolwiek nierówny pod względem poziomu wypowiedzi - cykl "Mąż stanu 2000" rozwinął się w szerszą dyskusję o kondycji nie tylko polskich elit, lecz całej zachodniej cywilizacji. Ma rację prof. Krystyna Kersten ("Spalona ziemia", nr 42), zwracając uwagę na symptomy "rozległego kryzysu idei, wynikającego z przejściowego charakteru naszej epoki, którego jeszcze nie potrafimy ogarnąć intelektem".
Spalona ziemia
Byłoby dobrze, gdyby interesujący - aczkolwiek nierówny pod względem poziomu wypowiedzi - cykl "Mąż stanu 2000" rozwinął się w szerszą dyskusję o kondycji nie tylko polskich elit, lecz całej zachodniej cywilizacji. Ma rację prof. Krystyna Kersten ("Spalona ziemia", nr 42), zwracając uwagę na symptomy "rozległego kryzysu idei, wynikającego z przejściowego charakteru naszej epoki, którego jeszcze nie potrafimy ogarnąć intelektem". Tradycyjne wartości, zasady etyczne - od dziesięcioleci karlejące w rozmaitych "standardach", "procedurach" - okazują się zbyt słabe, by obronić gospodarcze i społeczne struktury przed wstrząsami, a jednostkę przed alienacją. Destrukcja autorytetów stała się zjawiskiem niejako towarzyszącym rozwojowi technologii i informatyki w globalnej wiosce. Przed laty generał de Gaulle zapisał w swych pamiętnikach: "Szef musi być nieosiągalny, albowiem nie ma władzy bez prestiżu, a prestiżu bez dystansu. (...) Poniżej szefa można się oburzać na jego wielkość i wymagania. Gdy przyjdzie kryzys, ludzie i tak pójdą za nim". Kryzys nadchodzi. Czy mamy za kim pójść? Nie tylko Polacy, lecz wszyscy: my - Europejczycy, my - obywatele wolnego (?) świata.

WACŁAW SOWULA
Wrocław



Krajobraz po bitwie
W felietonie "Krajobraz po bitwie" (nr 43) Tomasz Nałęcz pisze: "Unia Wolności będzie się nieuchronnie zużywała w trudnym procesie rządzenia, który tylko w ostatnim roku pozbawił ją kilku procent popularności". Słowo "zużywała" brzmi tu paskudnie, bo triumfalnie. To dzięki UW i liberalnej polityce można obiecywać naiwnym cuda socjalne. Zamiast krytykować prof. Balcerowicza, lepiej byłoby go wspierać w "trudnym rządzeniu". Tony Blair twierdzi, że "lepiej być niepopularnym, niż nie mieć racji". Dla dobra kraju.

JADWIGA BIAŁYNIECKA-KUSAJ
Wrocław



Kompania bezkarna
Z oburzeniem przyjąłem rozstrzygnięcie sądu garnizonowego rozpatrującego sprawę nieludzkiego traktowania marynarzy młodszego rocznika przez ich starszych kolegów. Bezduszni biurokraci w mundurach nie chcieli lub nie potrafili dostrzec zagrożenia tkwiącego w zjawisku maltretowania fizycznego i psychicznego młodych żołnierzy, choć w mediach ten problem często się pojawia. Tak poważną sprawę, rozpatrywaną po raz pierwszy, potraktowali oni wręcz żartobliwie, a szczytem było zaproponowanie bandytom i sadystom, by sami sobie wymierzyli karę. Po takim wyroku (niskie kary w zawieszeniu) mogą się śmiać inni sadyści, a także kadra oficerska, której ten proces nawet nie musnął. Pozostają tylko bezbronni poborowi. Niech więc nikt się nie dziwi, że znaczna ich część czyni wszystko, by uniknąć służby wojskowej, która niegdyś była zaszczytem.

BOGUSŁAW BURNAT
Wrocław
Więcej możesz przeczytać w 45/1998 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0