MENU

Dodano:   /  Zmieniono: 
Płyta

Legenda i jednocześnie największa aktualna potęga polskiego rocka - Budka Suflera - wie, jak zręcznie pomnażać swoje doczesne dobra. Dlatego przed świętami zespół wydał album "Akustycznie". To zbiór dwunastu hitów (dodano premierowy utwór "Martwe morze") w nowych koncertowych wersjach, w których zespół został wsparty przez orkiestrę. Bogaty katalog przebojów zmusił grupę do ostrej selekcji i każdy fan jednym tchem wymieni kilka ulubionych hitów, których na płycie zabrakło, z "Takim tangiem" włącznie. Ważne jest jednak to, co i jak słychać. Nie ma wątpliwości, że piosenki Romualda Lipki idealnie poddają się orkiestrowej obróbce, a dramatyczny głos Cugowskiego wręcz domaga się takiej oprawy. Chwilami orkiestra schodzi jednak na zbyt daleki plan i to jest jedyny mankament albumu. "Akustycznie" to nieco patetyczna podróż po morzu melodyjnych przebojów muzyków z bluesowymi sercami. Oczywiście hit!
Roman Rogowiecki


Książka

"Sztuka w Polsce od I do III Rzeczypospolitej" Tadeusza Chrzanowskiego (PWN) to kontynuacja pierwszego tomu zarysu dziejów sztuki polskiej, który kończy się opisem uroczystości pogrzebowych Zygmunta Augusta. Tom drugi ukazuje wielkie bogactwo i złożoność problemów artystycznych na przestrzeni czterech stuleci - od późnego renesansu po czasy współczesne. Autor skupił się przede wszystkim na chronologicznym porządkowaniu wydarzeń i pokazaniu przeobrażeń stylowych; przedstawił sekwencje wydarzeń historycznych prezentujących całokształt życia społecznego. Cezurę stanowią wydarzenia polityczne, które w odróżnieniu od sztuki nie manifestującej się w momentach zwrotnych jakimś wybitnym dziełem czy twórczością jednego artysty (oczywiście z nielicznymi wyjątkami) wyraźnie wyznaczają fazy.
(MC)


Wydarzenia - Polska

Na tegorocznym Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Operatorskiej "Camerimage" w Toruniu zaprezentowano piętnaście konkursowych projekcji (wśród nich znalazł się jeden polski obraz - "Nic" Doroty Kędzierzawskiej). Toruński festiwal to przegląd najciekawszych propozycji filmowych ostatnich lat. Repertuar potwierdza założenia
organizatorów: operator będąc twórcą filmów i indywidualnością mającą swój charakterystyczny styl, jest odpowiedzialny za jakość i ostateczny wizerunek obrazu. W argentyńskim filmie "Sleepwalker" technika robienia zdjęć (Jose Luis Garcia) zakłóca tradycyjną narrację; czarno-białe zdjęcia świata "teraz" skontrastowano z kolorowymi, przedstawiającymi rzeczywistość "wtedy". Jedną z najciekawszych technik kolażu - łączenia elementów animacji, filmu fabularnego, komiksu, teledysku, obrazu dokumentalnego i wideo - wykorzystał Frank Griebe w "Run Lola Run". Vittorio Storaro, jeden z najwybitniejszych operatorów, kreuje rzeczywistość dzięki wizjonerstwu - dlatego w "Tangu" namiętny taniec zostaje podniesiony do statusu wydarzenia religijnego. We francusko-hiszpańskim filmie biograficznym (zdjęcia Gerard Simon), w którym z przepychem zaprezentowano serię barw i bogactwo wnętrz, kamera jest jedynie przewodnikiem i "niewidzialnym" obserwatorem.
(AG)


"Zawód - artysta liryczny, narodowość grecka, filozof kawiarniany, dziadek, niedzielny malarz, okazjonalny motocyklista, podróżnik (...). Kiedy dokonano odkrycia mojej twarzy, mojej śpiewającej twarzy mieszańca, producenci gwiazd i ich współtwórcy z mass mediów oblizywali sobie obwisłe wargi. To był dopiero przypadek. Pieśniarz z siwą brodą, 35-letni, a już jak z portretu przodka, baryton prawie pozbawiony głosu, comebacker z lat 50., który z opóźnieniem przeżywał okres bohemy artystycznej i jeździł na motorze" - mówi o sobie liczący 64 lata Georges Moustaki. Jego koncert w Teatrze Polskim w Warszawie zamknął tegoroczny Ogólnopolski Przegląd Piosenki Autorskiej OPPA. Artysta uważany za legendę światowej piosenki autorskiej poszukuje inspiracji we wszystkich rodzajach muzyki - m.in. klasycznej, folku, muzyce ludowej - oraz we własnych refleksjach i pacyfistycznej filozofii dzieci-kwiatów. "Nawet gdy moje piosenki oddalone są od moich przeżyć, to i tak są zawsze ściśle związane ze mną. Natomiast dzieci-kwiaty bardzo urosły i nie mają już tych samych aspiracji co niegdyś. Mimo wszystko bardzo jestem związany z tą stroną humanizmu" - mówi Moustaki. "Zastałem zupełnie inną Polskę, niż ta, którą opuściłem. Jest tu jednak to samo ciepło co dawniej. Chciałbym zrozumieć, czym jest Polska i kim są Polacy" - twierdzi artysta. Ostatni raz gościł w naszym kraju 22 lata temu. Jego piosenki wykonywali najznakomitsi pieśniarze, jak Piaf, Reggiani, Barbara, Dalida, Montand i Salvador.
(ES)
Więcej możesz przeczytać w 50/1998 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0