Bez granic

Bez granic

Dodano:   /  Zmieniono: 
Profesor Kevin Warwick był oburzony, kiedy pracownicy linii lotniczych British Airways nie pozwolili umieścić na jednym z dwóch wykupionych przez niego miejsc jego najnowszego wynalazku, czyli kota-robota. Zakaz tłumaczono przepisami zabraniającymi przewożenia zwierząt w kabinie pasażerskiej. 45-letni wybitny naukowiec, kierownik katedry cybernetyki Reading University, miał odbyć podróż, aby zademonstrować pracę swojego wydziału rosyjskim badaczom podczas serii wykładów w Moskwie i Sankt Petersburgu. Gdy próbował się zameldować na pokładzie, został zatrzymany. Pracownicy British Airways przekonywali go, iż robota można pozostawić w ładowni. "Na to nie mogłem pozwolić. Nie wolno Hissing Sida traktować jak zwykłego ładunku. Żartowałem, że mój ulubieniec mógłby się zachowywać lepiej niż zwykły kot" - mówi prof. Warwick. Reading University przoduje na świecie w dziedzinie cybernetyki i robotyki; British Council sponsorował wyjazd naukowca i Hissing Sida do Rosji. Prof. Warwickowi skonstruowanie kota-robota zajęło rok.

W Wielkiej Brytanii rozwód można uzyskać wyjątkowo łatwo, kierując sprawę do "komputerowego prawnika". Na jednej ze stron internetowych za niewielką część standardowej opłaty adwokackiej można otrzymać odpowiednie dokumenty; pozwalają one również uzyskać separację. Krytycy programu twierdzą, iż będzie on pobudzać do impulsywnych zachowań i nieprzemyślanych decyzji. Zwolennicy inicjatywy odrzucają te zarzuty, twierdząc, że nikt nie rozstaje się ze swoim partnerem tylko dlatego, że rozwody są "w promocji".

Kiedy milenijna gorączka ogarnia świat, na rynku pojawia się coraz więcej wyszukanych i futurystycznych wynalazków. Niedawno elektroniczni czarodzieje z Xybernaut Corporation zaprezentowali komputer, który użytkownik zakłada na siebie. Mobile Assistant IV składa się z głównego sterownika, regulatora dźwięku, baterii i klawiatury. Głos steruje urządzeniem - dzięki temu pracujący nie musi się skupiać na obsłudze. Cybernetyczny asystent kosztuje aż 5 tys. funtów

W wiosce olimpijskiej Sheffield Ski (Wielka Brytania) postawiono sztuczny stok umożliwiający wykonywanie powietrznych akrobacji narciarskich. Rampę zbudowano za pieniądze pochodzące z loterii prowadzonej przez Brytyjską Federację Narciarstwa i Snow- boardu - na inwestycję przeznaczono 100 tys. funtów. Na końcu stoku znajduje się zbiornik wodny, do którego nurkują skoczkowie kończący ćwiczenie - ma to zapobiegać obrażeniom. Richard Cobbing, zdobywca srebrnego medalu na mistrzostwach świata w roku 1993 (na igrzyskach w Lillehammer zajął dziesiąte miejsce), jest entuzjastycznie nastawiony do możliwości, jakie stok daje brytyjskiej reprezentacji w narciarskich akrobacjach sportowych. "Zrezygnowałem, kiedy miałem 28 lat, dwa lata przed igrzyskami w Nagano. Treningi były bowiem wówczas zbyt kosztowne. Mógłbym ćwiczyć dłużej, gdyby wcześniej skonstruowano podobną rampę" - mówi Cobbing. W Anglii znajduje się ok. 100 "suchych" skoczni, ale "wodna" rampa jest jedną z zaledwie trzech tego typu na świecie. (MP) .

(MP)
Więcej możesz przeczytać w 50/1999 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0