E-Rembrandt

E-Rembrandt

Dodano:   /  Zmieniono: 
Duże muzea odwiedza więcej internautów niż turystów
Duże muzea odwiedza więcej internautów niż turystów

Strony WWW największych muzeów świata przestają być półamatorskimi elektronicznymi broszurkami. Coraz częściej zamieniają się bowiem w ogromne bazy danych, gdzie zamieszczane są reprodukcje tysięcy dzieł sztuki.

Luwr był bodaj pierwszym z wielkich muzeów świata, które zaistniało w Internecie. Dzięki temu wiele osób dowiedziało się o istnieniu sieci. Serwis założony przez Nicolasa Piocha budził przed pięcioma laty podziw dlatego, że stosunkowo wiele stron poświęcono nie fizyce bądź komputerom, lecz malarstwu. Dziś ów pierwszy, historyczny już serwis wyglądałby archaicznie. W roku 2000 odnowione oficjalne strony domowe najsłynniejszego muzeum świata spełniają światowe standardy.
Na główny serwis muzeum, opracowany w czterech językach (francuskim, angielskim, hiszpańskim i japońskim) składa się przede wszystkim kolekcja niemal tysiąca reprodukcji najbardziej znanych dzieł sztuki przechowywanych w zbiorach paryskiego muzeum (między innymi "Wenus z Milo" i "Mona Liza"). Obok dużych, kolorowych reprodukcji zamieszczone są informacje techniczne oraz krótki opis opracowany przez historyków sztuki. W Luwrze oprócz stałych prezentacji są również czasowe. Serwis internetowy muzeum pozwala się zorientować, co teraz udostępnia się miłośnikom sztuki; możemy przeczytać fragment z katalogu wystawy, zobaczyć kilka reprodukcji i dowiedzieć się, jak długo potrwa ekspozycja. Za pośrednictwem stron WWW zamawiane są także bilety. Szczególnie warto skorzystać z tej usługi w sezonie wakacyjnym, gdy do muzeum przybywają rzesze turystów - lepiej wcześniej zarezerwować sobie bilet. Projekt Louvre.edu. (najstarszy francuski edukacyjny serwis internetowy) przeznaczony jest głównie dla nauczycieli, uczniów, studentów i wszystkich, którym wizyta w wirtualnym Luwrze ma nie tylko dostarczyć wrażeń, ale także umożliwić pogłębienie znajomości sztuki. A jest z czego czerpać. Louvre.edu. przedstawia ponad 10 tys. reprodukcji dzieł, wiele plików tekstowych i dźwiękowych. Prestiż przedsięwzięcia podnosi fakt, że jest to wspólny projekt muzeum oraz francuskiego Ministerstwa Edukacji. Luwr zadbał również o swoisty łącznik między światem realnych i wirtualnych kolekcji sztuki. W podziemiach przygotowano oddzielną salę CyberLouvre - na dziesięciu multimedialnych komputerach zwiedzający mogą obejrzeć kilka tematycznych prezentacji wybranych fragmentów zbiorów, jak "Egipt w czasach faraonów" czy "Malarstwo francuskie w zbiorach Luwru".
Ermitaż zadebiutował w Internecie kilka lat po tym, jak pojawiły się w nim serwisy innych sławnych muzeów świata; oficjalna premiera odbyła się w 1999 r. W mediach dziwiono się nawet, dlaczego tak ważne muzeum nie ma swojej, choćby najskromniejszej strony. Gdy Ermitaż zaistniał w sieci, okazało się, że warto było czekać. - Chcemy, aby nasze strony WWW pokazywały nie tylko niezwykłą kolekcję dzieł sztuki, ale także świadczyły o współistnieniu nowoczesnej zaawansowanej technologii komputerowej i wspaniałej spuścizny artystycznej minionych wieków - stwierdził Michaił Piotrowsky, dyrektor petersburskiego muzeum. To najbardziej zaawansowana technologicznie witryna wśród e-kolekcji dzieł sztuki umieszczonych w Internecie. Ponadprzeciętną jakość zawdzięcza IBM, czyli jednej z największych firm komputerowych świata, która zdecydowała się zainwestować w komputeryzację Ermitażu kilka milionów dolarów. - IBM szczyci się tym, że najnowsze technologie informatyczne i sieciowe może dostarczać światowej sławy muzeum - powiedział Bill Etherington, wiceprezes IBM, obecny na uroczystym otwarciu serwisu Ermitaż on Line w Petersburgu.
Jądro projektu stanowi strona WWW z elektronicznymi reprodukcjami ponad 2 tys. dzieł wybranych z setek tysięcy znajdujących się w zbiorach Ermitażu. Zdjęcia można oglądać, używając katalogów uwzględniających strukturę muzeum - przechodząc przez poszczególne działy (na przykład malarstwo, rzeźba, militaria, rękodzieło artystyczne) albo kierując się wskazówkami z baz danych - dzięki nim poszukiwania prowadzi się za pomocą klucza geograficznego bądź chronologicznego. To jednak nie wszystkie udogodnienia. Dzięki nowoczesnym technologiom wybrane reprodukcje można powiększać, by zobaczyć detale, oraz wyszukiwać podobne do nich dzieła według czysto wizualnych kryteriów, jak zestaw kolorów, kształty i proporcje przedstawionych na obrazie obiektów. Aby elektroniczne reprodukowanie dzieł sztuk było jak najdokładniejsze, w Ermitażu założono specjalną pracownię, gdzie przeprowadzana jest digitalizacja sfotografowanych prac. To dopiero początek długofalowej współpracy muzeum z firmą IBM. Dzięki niej mają zostać ucyfrowione i wystawione on line wszystkie z ponad 2 mln dzieł sztuki znajdujących się w największej rosyjskiej kolekcji.
Twórcy serwisu docenili nie tylko zbiory, ale także historyczne miejsce, gdzie są one przechowywane - siedzibę carów Rosji. Technologia Panoram IX umożliwia panoramiczne oglądanie kilkunastu sal muzeum. Wystarczy manewrować myszą komputera, by obejrzeć bogato zdobione pomieszczenia. Podobnie jak w Luwrze, również w Ermitażu "zwykli" - niewirtualni - miłośnicy sztuki mogą skorzystać z dobrodziejstw techniki komputerowej. Kilka cyberkiosków ustawionych w muzeum umożliwia dokładne zaplanowanie trasy, według której zamierzamy zwiedzać zbiory, i udostępnia wiele informacji o wspaniałych obrazach i rzeźbach, którymi szczyci się petersburskie muzeum.
Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku to największa amerykańska kolekcja obrazów. Jej strony WWW wydają się dziś jedną z najciekawszych ofert wśród zbiorów sztuki dostępnych on line. - World Wide Web jest kolejnym medium, za pomocą którego Met Museum wypełnia swoją misję udostępniania i przybliżania największych osiągnięć światowej sztuki - powiedział podczas inauguracji nowego serwisu Philippe de Montebello, dyrektor nowojorskiego muzeum. - Dzięki sieci możemy dotrzeć do wszystkich: zarówno dzieci, które łączą się z nią w szkołach, jak i specjalistów dysponujących najnowszym sprzętem. Otwieramy drogę do lepszego poznania i docenienia sztuki - dodał Montebello. Rdzeniem serwisu jest ogromny dział zatytułowany "Kolekcja" (ponad 3,5 tys. reprodukcji). Zamieszczono tu próbki pięćdziesięciu najważniejszych prac z każdego zbioru muzeum: sztuki starożytnej, średniowiecznej, muzułmańskiej i wielu innych. Najlepiej opracowano dział prezentujący malarstwo europejskie, ponieważ on line udostępniono wszystkie obrazy mistrzów europejskiego malarstwa od XIII do XIX wieku (ponad 2 tys.). - Zaprojektowane przez nas strony WWW przyciągną uwagę odwiedzających. Pozwolą muzeum zwiększyć sprzedaż, do czego przyczynią się zakupy on line. Tym, którzy nie mogą osobiście odwiedzić muzeum, umożliwią dokładne zapoznanie się z bogactwem zbiorów za pośrednictwem Internetu - powiedział Tom Nicholson, dyrektor Icon Nicholson (firmy odpowiedzialnej za odświeżenie oficjalnej strony WWW nowojorskiego muzeum).



Więcej możesz przeczytać w 8/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0